Magija współczesna. Dwanaście lekcji wysokiej sztuki magicznej

Tekst
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Można napotkać pewne mniej znaczące różnice, jeśli chodzi o techniki wibracyjne, jak na przykład wizualizacja wibrowanych wyrazów stających przed Tobą w ogniu (przy czym płomienie przybierają na sile przez wpływ Twojego głosu).

Wielki głos

Wielu adeptów magiji nie dysponuje, niestety, wygodą praktykowania w miejscu, w którym możliwe jest wystarczająco głośne i stanowcze wibrowanie imion Boga czy słów mocy. Sąsiedzi zza ściany niekoniecznie muszą wiedzieć o wszystkim, czym się zajmujemy. Zwykle korzystniej jest zachowywać to w tajemnicy.

Jeśli należysz do grupki osób mających ten problem, możesz używać czegoś, co zostało dość niesmacznie nazwane „wielkim głosem” i co pozwala na ściszenie głosu do poziomu szeptu lub ściszonej rozmowy. Jednakże, jeśli go używasz, musisz w dalszym ciągu pamiętać o odczuwaniu wszystkich pozostałych zjawisk związanych z wibracjami i ich wpływu na Twoje ciało. Odczuwaj, jak rezonują z Wszechświatem. Innymi słowy, głośność wibracji nie powinna przekładać się na efekty naszej pracy.

Jeśli znajdujesz się w sytuacji, w której rozsądniej jest pracować w cichy sposób, zachowując dyskrecję, radziłbym znalezienie sobie miejsca dającego możliwość praktyki z użyciem pełnego głosu przynajmniej przez początkowy okres nauki. Myślę, że znasz miejsca, w których nikt Ci nie będzie przynajmniej przez chwilę przeszkadzać. Kiedy wszystko wokół Ciebie zacznie „zmieniać się” w dość subtelny sposób, będziesz mieć pewność, że wibrujesz właściwie. Zmiany te nie będą fizyczne, ale odczujesz, że miejsce zmieniło swój „smak”. Poprzez przeprowadzanie MROP (co jest całkiem dobrym pomysłem) wprowadzone zostanie poczucie świeżości i czystości. Niektóre osoby zauważą, że miejsce to stało się jaśniejsze. Najprawdopodobniej też konieczne będzie dopasowywanie wysokości głosu, aby wibrować poprawnie. Spróbuj, jaka wysokość wibracji jest dla Ciebie odpowiednia. Po prostu poczujesz, kiedy ją znajdziesz. Twój głos będzie wtedy brzmieć głośniej i bardziej „władczo”, powietrze natomiast ożyje i zapłonie energią. Wtedy zrozumiesz, dlaczego mówi się, że głos prawdziwego maga jest balsamem dla uszu.

Kończąc temat MROP: pamiętaj o uwzględnianiu wszystkiego, co wykonujesz w swoim dzienniku magicznym. I najważniejsze:

Wykonuj MROP z namiętnością!

Wykonuj go często!

„Rozpal się w modlitwie”!

CZĘŚĆ DRUGA

Problemem spędzającym sen z powiek wielu okultystom są tzw. „ataki psychiczne”. Tak naprawdę zdarzają się one jednak niezwykle rzadko. Wynika to z prostego faktu, że w momencie, w którym dana osoba zgromadzi wystarczająco potężną energię i umiejętności, aby przeprowadzić taki atak, zaczyna ona rozumieć, że nie warto decydować się na tego rodzaju praktyki, ponieważ zawsze wiążą się z nimi pewne konsekwencje. W ciągu ostatnich dziesięciu lat miałem do czynienia przynajmniej z setką osób twierdzących, że stały się celem ataków psychicznych, i proszących mnie w związku z tym o pomoc. Słyszałem także o takich przypadkach od wielu przewodników duchowych i wróżek. Z setek znanych mi przypadków rzekomych ataków psychicznych może z pięć miało faktycznie miejsce. Reszta została wymyślona.

Poczucie, że jest się ofiarą ataku psychicznego, może być niezwykle realistyczne. Jako że nieświadomy umysł nie dostrzega różnicy pomiędzy rzeczywistością a wyobraźnią, może to doprowadzić do pojawienia się faktycznych objawów.

Co więcej, psyche każdego z nas jest bezustannie atakowana przez sygnały z uzgodnionej rzeczywistości: sprzedawcy i telewizja namawiają nas do kupienia czegoś, czego nawet nie potrzebujemy; przyjaciele, rodzina, a nawet przypadkowe osoby mniej lub bardziej świadomie próbują mieć na nas wpływ. Z tego powodu powinniśmy wystrzegać się tego codziennego prania mózgu, jednocześnie jednak mieć wiedzę o tym, co należy zrobić, jeśli naprawdę będziemy mieć do czynienia z atakiem psychicznym.

Prawdziwy atak psychiczny rzadko kiedy jest dziełem dobrze przeszkolonego maga. Zazwyczaj tworzą go osoby, które z jakiegoś powodu odczuwają wobec Ciebie gniew. Ich emocje przejawiają się w postaci niekontrolowanego strumienia energetycznego. Osoby te, najprawdopodobniej, nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że ich myśli i uczucia wywierają na Ciebie negatywny wpływ (pomimo że bardzo by im to odpowiadało). Najczęściej jednak ludzie po prostu wierzą, że została na nich nakierowana jakaś negatywna energia. W obu przypadkach osoba odczuwa, że jest celem takiego ataku i możemy sobie z tym poradzić w ten sam sposób.

Objawy ataku psychicznego

Zanim przejdziemy do części prezentującej, co trzeba zrobić, by obronić się przed atakiem psychicznym – zarówno prawdziwym, jak i wymyślonym – musisz określić, czy rzeczywiście stałeś się jego ofiarą. Różne osoby wymieniają różne zjawiska towarzyszące tego rodzaju atakom. Według napisanej przez Dion Fortune książki pt. Psychic Self-Defense, mogą o tym świadczyć między innymi zjawiska nadprzyrodzone lub odczuwanie niezwykle silnego strachu. Niestety, zjawiska nadprzyrodzone nie muszą być następstwem ataku psychicznego, podobnie jak strach. Część książek poświęconych atakom psychicznym w zatrważającym stopniu przywodzi na myśl twierdzenia niektórych chrześcijan, że wszelkie problemy (począwszy od palenia papierosów i nadwagi aż do uzależnienie do hazardu) są dziełem demonów.

Naturę ataków psychicznych pomoże nam zrozumieć prosta zasada:

Ataki psychiczne zawsze trafiają w Twój najsłabszy punkt.

Czy masz problemy ze snem? Atak psychiczny zaburzy Twój sen jeszcze bardziej. Czy cierpisz na astmę? Atak psychiczny wywoła problemy z oddychaniem. Czy masz problemy z żołądkiem? Atak psychiczny wpłynie na pracę układu pokarmowego. Czy czegoś się obawiasz? Atak psychiczny wzmocni Twój strach. Czy masz poczucie, że wszyscy wokół Ciebie są mądrzejsi? Atak psychiczny sprawi, że poczujesz się jeszcze bardziej zagubiony. Czy masz podejrzenia, że Twój partner Cię zdradził? Atak psychiczny wzmocni te obawy i popsuje Twój związek.

Wszystkie te oznaki nie muszą mieć jednak nic wspólnego z atakami psychicznymi. Dlatego też w pierwszej kolejności poszukuj bardziej naturalnych przyczyn. Pójdź do lekarza, psychologa lub kogokolwiek, kto może Ci pomóc w rozwiązaniu problemu. Dopiero po wyeliminowaniu wszystkich możliwości weź pod uwagę ewentualność ataku psychicznego.

Co zrobić jeżeli ściany Twojego pokoju nie pokrywają się ze stronami świata?

Loże masońskie są często zaprojektowane tak, aby ściany pomieszczenia pokrywały się z czterema kierunkami świata. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku synagog, katedr, świątyń indyjskich, budowli azjatyckich itp. Ludzie z różnych tradycji duchowych rozumieli w przeszłości znaczenie synchronizacji z energiami ziemi.

Jednakże w przypadku większości współczesnych domów tego rodzaju luksus jest rzadkością. W jaki sposób można zatem zaaranżować mały pokój, którego ściany nie pokrywają się z czterema stronami świata?

1 Jeżeli planujesz przeprowadzić rytuał w środku dnia, a pomieszczenie ma jakiekolwiek okna, zasłoń je możliwie najdokładniej, tak żeby nie było widać, w którym miejscu znajduje się słońce.

2 Wybierz jedną stronę pokoju i uczyń z niej swój „Duchowy Wschód”. Przeprowadź MROP i po Ewokacji Archaniołów, ale przed powtórzeniem Kabalistycznego Krzyża, powiedz: „Przed Bogiem i wszystkimi zgromadzonymi tu istotami, niniejszym ogłaszam, że ta strona pomieszczenia jest i pozostanie Duchowym Wschodem. Niech tak się stanie”.

Od tego momentu we wszystkich sytuacjach traktuj tę stronę pomieszczenia tak, jakby była wschodem, przede wszystkim w trakcie rytuałów.

Technika pozwalająca na poradzenie sobie z atakiem psychicznym

Przedstawiona poniżej bardzo skuteczna metoda odpierania ataków psychicznych zaczerpnięta została z Practical Guide to Psychic Self-Defense Denninga i Phillipsa.

KROK PIERWSZY. Zamknij oczy i obracaj się wokół swojej osi aż do momentu, kiedy poczujesz, że stoisz twarzą w kierunku, z którego płynie do Ciebie negatywna energia. Niech Twoje zmysły zwracają uwagę na wszelkie odstępstwa od normy. Mogą one być wyraźne, ale równie dobrze ledwie wyczuwalne. Może to być chłód lub ciepło. Może to być wibracja, kolor lub zapach, którego nie powinno w danym miejscu być. Badaj swoje otoczenie w poszukiwaniu zjawisk i odczuć budzących Twoje wątpliwości. To właśnie one są źródłem odczuwanego przez Ciebie strumienia negatywnej energii.

KROK DRUGI. Kiedy już wyznaczysz odpowiedni kierunek, nie odwracaj się ani nie cofaj. Na ścieżce magicznej nie ma miejsca dla tchórzostwa. Stój niewzruszenie, dumny i wyprostowany, wizualizując na swoim czole jasny, rozświetlony na błękitno pentagram z jednym ramieniem skierowanym ku górze. Podnieś teraz ręce do czoła, otaczając dłońmi świecącą gwiazdę. Palce powinny być wyprostowane i skierowane spodem na zewnątrz, zaś palce wskazujące i kciuki powinny się ze sobą stykać. Powstanie w ten sposób trójkąt, tzw. Trójkąt manifestacji, otaczający pentagram, kciukami wyznaczającymi jego podstawę (spójrz na ilustrację poniżej).

KROK TRZECI. Weź głęboki wdech i w trakcie wydechu zrób lewą nogą krok naprzód, wyrzucając jednocześnie przed siebie ręce. Wizualizuj przy tym pentagram z Twojego czoła wystrzelony w kierunku, z którego wyczuwasz atak. Odpędzi to negatywne wpływy spowodowane faktycznym lub wyimaginowanym atakiem psychicznym.

KROK CZWARTY. Aby owe wpływy do Ciebie nie powróciły, natychmiast przeprowadź cały MROP. (Jest to jeden z powodów, dla których warto znać MROP na pamięć).


Trójkąt manifestacji służący do psychicznej samoobrony

 

Ataki psychiczne i cytryna, której tu nie było

Niektóre osoby nie zgodzą się z tym, że „nieświadomy umysł nie dostrzega różnicy pomiędzy rzeczywistością a wyobraźnią”. Jeśli jednak jest to prawda, znacznie łatwiej jest zrozumieć, dlaczego wiara w to, że jest się ofiarą ataku psychicznego, może mieć takie same efekty jak rzeczywisty atak.

Wpływu wyobraźni na nasze ciało fizyczne możemy doświadczyć w bardzo łatwy sposób. Przeprowadź poniższy eksperyment:

Wyobraź sobie, że wchodzisz do swojej kuchni. Ujrzyj wszystkie znajdujące się tam meble i sprzęty. Podejdź do lodówki. Usłysz każdy swój krok. Otwórz lodówkę i poczuj bijący od niej chłód. Obejrzyj wszystko, co znajduje się w jej środku.

Sięgnij do szuflady na owoce. Usłysz dźwięk, który towarzyszy jej wysuwaniu. Wyjmij z niej cytrynę. Poczuj jej chłodną, twardą i nierówną skórkę. Powąchaj ją. Poczuj jej słodko-kwaśny zapach. Wsuń szufladę i zamknij lodówkę.

Wyobraź sobie, że podchodzisz do szuflady, w której trzymasz noże, i wyjmij najostrzejszy z nich. Następnie przekrój nim cytrynę na pół. Okazuje się, że owoc jest wyjątkowo soczysty. Weź jedną z połówek i przekrój ją jeszcze raz na pół.

Weź jedną z powstałych w ten sposób ćwiartek i zbliż ją do swojej twarzy. Poczuj, jak zimny sok ścieka po Twojej ręce. Zbliż ją do ust i…

Weź wielki, soczysty kęs cytryny!

Poczuj cierpki, kwaśny smak w swoich ustach.

Bardzo dobrze. Skup się teraz na swojej jamie ustnej. Zauważyłeś może nadmiar śliny? Produkcja śliny jest kontrolowana przez autonomiczny układ nerwowy. Nie możesz po prostu powiedzieć ustom: „Poproszę więcej śliny”. Potrzebujesz jakiegoś bodźca. Owym bodźcem jest zazwyczaj smak pokarmu lub napoju.

W tym przypadku nie jadłeś prawdziwej cytryny. Wyobrażałeś to sobie. Twoja nieświadomość (która kontroluje autonomiczny układ nerwowy) zareagowała jednak tak, jakbyś naprawdę ją jadł, i zwiększyła ilość wydzielanej przez Ciebie śliny.

Na tej samej zasadzie, jeżeli jesteś przekonany, że jesteś ofiarą ataku psychicznego, Twoje ciało i świadomy umysł zareagują tak, jakby rzeczywiście tak było.

Dlaczego nie należy używać „lustrzanego zaklęcia”?

Ludzie często pytają mnie: „A może po prostu odbić atak psychiczny za pomocą lustrzanego zaklęcia?”. Służący do tego rytuał jest bardzo prosty. Wizualizujesz sobie zwierciadło odbijające wszelkie negatywne wpływy, które do Ciebie docierają. Napotykamy jednak w tym miejscu dwa problemy.

Po pierwsze, wiele ataków psychicznych nie jest rzeczywistymi atakami psychicznymi. Możemy mieć poczucie, że są prawdziwe, ale energia pochodzi tak naprawdę z naszego wnętrza. Jeśli więc odbijesz energię z powrotem do osoby, która ją wygenerowała, zaatakujesz sam siebie! Nie jest to zbyt dobry pomysł.

Lepiej jest pozbyć się niechcianej energii, a nie w nieskończoność ją odbijać. Jeśli pochodzi od Ciebie, tylko ją wzmocnisz. Możesz też skierować ją na kogoś, kto nie ma nic wspólnego z Twoimi problemami. W ten sposób tylko skrzywdzisz niewinną osobę.

Drugim powodem jest to, że większość ataków psychicznych nie jest generowana świadomie. Zazwyczaj są one owocem ludzkiego gniewu. Atakujący, bez względu na to, na ile jest świadom swoich działań, będzie musiał w przyszłości stawić czoło kosmicznemu sprzężeniu zwrotnemu (czyli karmie lub kabalistycznemu tikkun). Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za nasze czyny i jeśli kogoś skrzywdzisz – nawet jeśli tylko odbijasz niechciane wpływy – reakcja karmiczna będzie taka sama, jakbyś zaatakował sam siebie.

Inną kwestią jest radzenie sobie z codziennymi, pochodzącymi z przeróżnych źródeł atakami na Twoją psyche. Wykonywanie MROP jest niezwykle pomocne, jednakże jeszcze ważniejsze jest, żeby możliwie najpełniej zdawać sobie z nich sprawę. Większość ludzi pozostaje nieświadoma przez 95% swojego czasu. Przebudzenie tych zaśnionych osób było jednym z głównych celów postawionych sobie przez Georgija Gurdżijewa. Doradzałbym Ci zatem lekturę tak wielu książek psychologicznych i poświęconych neurolingwistycznemu programowaniu (NLP), jak to tylko możliwe, ponieważ pomogą Ci one zrozumieć, jak funkcjonuje nasz mózg oraz jak ludzie wpływają na siebie nawzajem.

Magiczną metodą „wybudzania się” z otaczającej nas rzeczywistości jest dążenie do zestrojenia z Wszechświatem. Ważnym pomocnikiem na tej drodze jest prowadzony przez nas dziennik magiczny i dokumentacja dnia tygodnia, daty, warunków pogodowych oraz fazy Księżyca. Przedstawię Ci też cztery zwięzłe (zajmują mniej niż 30 sekund) rytuały, które pomogą Ci zgrać Twoją osobę z codzienną wędrówką Słońca po nieboskłonie.

Cztery solarne adoracje

(Oparte na Crowleyowskim Liber Resh vel Helios)

O wschodzie (lub gdy się zbudzisz): Stań twarzą na wschód i wykonaj znak wstępującego (opisany wcześniej przy okazji MROP). Stań wyprostowany z ramionami rozłożonymi tak, jakbyś trzymał nad głową ciężki drąg (spójrz na ilustrację poniżej). Wypowiedz donośnym głosem (lub cicho, jeśli nie masz wyjścia) modlitwę:


Adoracja o wschodzie

Chwała Tobie, któryś jest Ra o wschodzie, i Tobie, któryś jest Ra pełen mocy, podróżujący po Niebiosach w łodzi o wschodzie Słońca. Tahuti stoi pełen chwały na dziobie, a Ra-Hoor czuwa u steru. Przywołuję Cię z Siedziby Nocy!

Na koniec tupnij raz lewą nogą, po czym przyłóż lewy palec wskazujący do ust tak, jak pokazuje się komuś, żeby zamilknął. Nazywane jest to znakiem milczenia lub znakiem Horusa.

Tahuti to egipski bóg Thoth. Reszta symboliki łatwo zostanie zrozumiana po nawet powierzchownym zapoznaniu się z mitologią egipską.


Adoracja w południe

W południe: Stań twarzą zwróconą na południe i wykonaj znak wstępującego. Utwórz trójkąt manifestacji, lecz tym razem trzymaj stykające się dłonie ponad głową (symbolizuje to żywioł ognia, natomiast poprzednio prezentowany układ – żywioł powietrza). Spójrz na ilustrację.

Powiedz:

Chwała Tobie, któraś jest Ahathoor o szczycie, i Tobie, któraś jest Ahathoor pełną piękna, podróżującą po niebiosach w łodzi w połowie drogi Słońca. Tahuti stoi pełen chwały na dziobie, a Ra-Hoor czuwa u steru. Przywołuję Cię z Siedziby Poranka!

Wykonaj znak milczenia.


Adoracja o zmierzchu

O zmierzchu: Stań twarzą skierowaną na zachód i wykonaj znak wstępującego. Utwórz z dłoni trójkąt, tyle że tym razem na wysokości brzucha i z kciukami na górze, a pozostałymi palcami skierowanymi w dół. Ta pozycja lub gest magiczny reprezentuje żywioł wody (spójrz na rysunek). W ten sposób otrzymaliśmy skierowany w dół trójkąt na wysokości żołądka.

Powiedz:

Chwała Tobie, któryś jest Tum o zachodzie, i Tobie, któryś jest Tum pełen zachwytu, podróżujący po niebiosach w łodzi o zachodzącym Słońcu. Tahuti stoi pełen chwały na dziobie, a Ra-Hoor czuwa u steru. Przywołuję Cię z Siedziby Dnia!

Wykonaj znak milczenia.


Adoracja o północy

O północy (lub gdy kładziesz się spać). Stań twarzą na północ i wykonaj znak wstępującego. Następnie wystąp naprzód lewą nogą oraz podnieś prawą rękę ponad głowę, spodem dłoni od siebie tak, jakbyś kogoś pozdrawiał (spójrz na ilustrację). Pozycja ta przypomina tę, którą możemy oglądać na starych westernach, w których Indianie podnoszą prawą dłoń i pozdrawiają się „Howgh!”.

Powiedz teraz:

Chwała Tobie, któraś jest Kheper w ukryciu, i Tobie, któraś jest Kheper pełną spokoju, podróżującą po niebiosach w łodzi w północnej godzinie Słońca. Tahuti stoi pełen chwały na dziobie, a Ra-Hoor czuwa u steru. Przywołuję Cię z Siedziby Wieczoru!

Wykonaj znak milczenia. Powyższy gest symbolizuje żywioł ziemi.

O co chodzi z tymi śmiesznymi gestami?

Tak, magowie wykonują zabawne gesty. Mają także różdżki, miecze i sztylety. Niektórzy myślą, że chodzi o przedstawienie. Zapewniam, że tak nie jest.

Ciało i umysł są ze sobą ściśle powiązane. Przyjmując określoną pozycję ciała, możesz wpłynąć na nastawienie umysłu. Pozwól, że podam dwa proste przykłady.

1 Usiądź na krześle z lekko rozstawionymi nogami. Niech Twoje dłonie spoczywają rozluźnione po wewnętrznej stronie ud z palcami skierowanymi w dół. Spójrz na podłogę między stopami. Zmarszcz brwi. Weź głęboki wdech i wraz z wydechem ciężko westchnij. Powiedz na głos: „Nigdy nie czułem się tak znakomicie!”. Coś będzie nie tak. Ułożenie ciała nie pasuje do tego, co powiedziałeś. Coś jest nie tak, ponieważ ciało zaprzecza Twoim słowom.

2 Stań w pozycji wyprostowanej i ściągnij łopatki. Twój wzrok powinien być skierowany nieco w górę. Uśmiechnij się od ucha do ucha. Weź głęboki wdech i powiedz: „Strasznie źle się czuję!”. Ponownie coś będzie nie tak. Ułożenie ciała nie pasuje do tego, co powiedziałeś. Coś jest nie tak, ponieważ ciało zaprzecza Twoim słowom.

Po wielu latach eksperymentów ustalono, że gesty opisane w adoracjach stanowią fizyczną manifestację czterech żywiołów.

W oryginalnych dokumentach Złotego Brzasku pozycja przyporządkowana północy przypomina nazistowskie pozdrowienie. Według niektórych, to właśnie jeden z wyznawców Aleistera Crowleya pokazał ten gest Hitlerowi i nazistom.

Kilka osób zasugerowało, że zmieniłem ten gest, dlatego że chciałem uniknąć skojarzeń z nazizmem. To prawda. Tego rodzaju zmiany nie są jednak niczym wyjątkowym. Na dodatek w niektórych świątyniach Złotego Brzasku znak ten jest wykonywany z dłonią ułożoną w pionie (czyli w sposób, który wielu ludziom kojarzy się z karate). Sprawdzałem wszystkie trzy metody i uznałem, że najlepsza jest ta, którą opisałem. Sprawdź wszystkie i wybierz tę, która najbardziej Ci odpowiada.

Rozwinięcie Czterech Adoracji

Jeśli uznasz, że opisane wyżej adoracje są zbyt proste, możesz dodać do nich poniższe wizualizacje. Ogólny cel polega na tym, aby:

1 Zestroić się ze zmieniającym się Słońcem.

2 Zestroić się z czterema żywiołami.

3 Zestroić się ze Wszechświatem i, co za tym idzie, z Boskością.

Wizualizacje:

1 Kiedy stoisz zwrócony twarzą na wschód o świcie, wizualizuj swoją osobę przepełnioną żółtym kolorem oraz nasyconą właściwościami żywiołu powietrza: ciepłem i wilgocią.

2 Kiedy stoisz zwrócony twarzą na południe, wizualizuj swoją osobę przepełnioną kolorem czerwonym oraz nasyconą właściwościami żywiołu ognia: gorącem i suchością.

3 Kiedy stoisz zwrócony twarzą na zachód o zmierzchu, wizualizuj swoją osobę przepełnioną kolorem niebieskim oraz nasyconą właściwościami żywiołu wody: chłodem i wilgocią.

4 Kiedy stoisz zwrócony twarzą na północ, wizualizuj swoją osobę wypełnioną kolorami żyznej gleby, przede wszystkim zielenią i brązem, oraz nasyconą właściwościami żywiołu ziemi: zimnem i suchością.

Na zakończenie tej części drugiej lekcji przypomnę, że ataki psychiczne mają miejsce bardzo rzadko. Pewnego razu, gdy sam miałem wrażenie, że jestem celem takiego ataku, postanowiłem nic z tym nie robić, żeby sprawdzić, jakie będą tego efekty. Następstwem było znalezienie sześciu darmowych książek w skrzynce pocztowej i czeku opiewającego na 50 dolarów.

Jednakowoż poczucie bycia zaatakowanym magicznie może być bardzo realistyczne, dlatego też doradzałbym zapoznanie się z zaprezentowanymi tu technikami obronnymi. Nie zapominaj także o praktyce Czterech Adoracji. Osobiście nawet podczas ciężkiej choroby znajduję na nie kilka sekund.

CZĘŚĆ CZWARTA

Kabała

Przechodzimy teraz do tematu, na który wielu z Was czekało najbardziej: Kabały. Od momentu ukazania się pierwszego wydania Magiji współczesnej Kabała zdobyła ogromną popularność, głównie za sprawą hollywoodzkich gwiazd, które zaczęły o niej opowiadać w mediach. Życzę im wszystkiego dobrego, ale muszę z żalem powiedzieć, że przynajmniej pewna część tego, o czym można od nich usłyszeć, różni się od jakiejkolwiek postaci Kabały, z którą miałem okazję się zapoznać. Muszę jednak przy tym podkreślić, że istnieją różne „szkoły”, które podchodzą do Kabały w odmienny sposób.

 

Tak zwana „czerwona nitka” – niezwykle popularna wśród niektórych kabalistów – jest na przykład w większym stopniu powiązana z semicką magiją ludową. Na tej samej zasadzie sprzedaż wody święconej bardziej niż z Kabałą kojarzy się z praktykami chrześcijańskich teleewangelistów. Nie na tym polega Kabała. Kilka lat temu zajrzałem do siedziby jednej z owych „kabalistycznych” organizacji. Już na progu jej pracownicy próbowali mi sprzedać zbiór niezwykle drogich książek, z których część była napisana po hebrajsku i aramejsku. „Nie przejmuj się, jeżeli nie znasz tych języków”, usłyszałem od nich. „Powiemy ci, na której stronie powinieneś je otwierać danego dnia. Już od samego patrzenia powinno poprawić się twoje zdrowie i samopoczucie”.

Byłem zniesmaczony. Oczywiście, nie kupiłem żadnej z tych książek. Nauka i praktyka Kabały – czy raczej prawdziwej Kabały, jaką znam – nie ma nic wspólnego z przynależnością do materialistycznego, pseudoreligijnego kultu. Powiedziałbym nawet, że im bardziej poznaje się Kabałę, tym bardziej jest się wyczulonym na wszelkie próby manipulacji.

Na następnych stronach omówię historię Kabały i kilka powiązanych z nią najbardziej podstawowych teorii. Jednym ze stale słyszanych przeze mnie narzekań jest to, że Kabała jest nudna i dezorientująca. W rzeczywistości jest wręcz przeciwnie. Możliwe, że przyda się kilkakrotne przejrzenie tego materiału, aby chociaż liznąć złożoność kabalistycznej myśli. Możesz, na przykład, kartkować sobie te strony w wolnym czasie, praktykując swój codzienny rytuał składający się z rytuału relaksacyjnego, MROP oraz rytuału kontemplacji Tarota. Pracuj także z Czterema Adoracjami oraz techniką odpierania rzeczywistych i wyimaginowanych ataków psychicznych. Pomimo że wyjaśniałem Kabałę wraz z jej historią setki razy na swoich zajęciach, zawsze znajdą się osoby, które nie do końca wyłapują prezentowane idee. Radziłbym zatem poświęcenie tygodnia lub dwóch na ćwiczenie rytuałów, które już znasz, oraz zdobycie szaty i jednoczesne studiowanie następnych stron tak wiele razy, jak będzie to konieczne.

Powiada się, że dla starożytnych Żydów istniały trzy święte księgi: Tora (czyli Pięcioksiąg – Stary Testament), Talmud (komentarze do Tory) oraz Kabała (mistyczna interpretacja Tory oraz spekulacje dotyczące natury Boga i Wszechświata). Tora znana była jako „Ciało Tradycji” i uważało się, że nawet jeśli czyta ją niedouczona osoba, zapewne doświadczy czegoś pięknego. Talmud nazywany był „Racjonalną Duszą Żydów”, a tym, którzy zapoznali się z tą księgą, przyniosła duży pożytek. Kabała to z kolei „Nieśmiertelna Dusza Żydów” i potrzebna jest ogromna mądrość, aby móc z nią pracować.

Mogłeś zauważyć, że różne osoby wymawiają słowo „Kabała” na różne sposoby. Wynika to z faktu, że samo słowo zaczerpnięte jest bezpośrednio z hebrajskiego i nie istnieje jego dokładna transliteracja na inne języki.

Kilka myśli na temat Kabały

Jest to doskonała okazja, żeby wtrącić kilka uwag o języku hebrajskim. Wiele rytuałów opisanych w tej książce (jak np. MROP) wykorzystuje słowa pochodzące właśnie z hebrajskiego. Jednakże w ciągu wielu wieków odszedł on od swojej poprzedniej postaci tak jak wszystkie inne języki. Na przykład angielskie słowo „knight”, obecnie wymawiane „najt”, w dawnych czasach brzmiało „k-nigh-t” z krótkim „i” w środku i gardłowo brzmiącym „gh”. Tak jak angielski czy polski, również hebrajski zmienił zatem swoją formę przez ostatnie dwa tysiące lat.

Zwróć uwagę na różnice pomiędzy językiem używanym w dzisiejszych czasach na co dzień w Izraelu a w synagogach na całym świecie. Nie ułatwi nam to z pewnością zrozumienia prawidłowej wymowy omawianego języka. Dla współczesnego Żyda hebrajski nie jest tożsamy z biblijnym hebrajskim. Na przełomie dziewiętnastego i dwudziestego stulecia żył mężczyzna imieniem Eliezer ben Jehuda, który doszedł do wniosku, że warto uczynić hebrajski na powrót żywym językiem. Należy pamiętać, że był to wtedy język używany tylko do celów religijnych i badań naukowych, mniej więcej tak jak dziś łacina. Jego wysiłki doprowadziły ostatecznie do wskrzeszenia (tak jak Feniks) martwego hebrajskiego i uczynienia go językiem narodowym Izraela. Można by tę sytuację porównać do pomysłu uczenia się obecnie przez wszystkich Włochów łaciny i używania jej w codziennych sytuacjach.

Jednakże proces przywracania hebrajskiego z powrotem do życia przyniósł ze sobą wiele zmian:

1 Wiele liter, mających niegdyś tę samą wymowę, utraciło ją (spójrz do księgi Sefer Jecira, jeśli chcesz zapoznać się ze wszystkimi podwójnie brzmiącymi literami).

2 Litera „waw” wymawiana zazwyczaj jako „w” (ale też „o” i „u”) niegdyś wymawiana była jako coś zbliżonego do „ł”.

3 Nawet dziś kilka liter hebrajskich jest różnie wymawianych. Przykładowo: litera alef jest bezdźwięczna lub brzmi jak któraś z samogłosek. He natomiast – jak „a” lub „h”. System linii i punktów wskazujących na samogłoski został dodany setki lat po tym, jak Ezra uporządkował Torę (miało to miejsce około 450-350 r. p.n.e.), łatwo zatem zrozumieć źródło tego typu różnic.

4 Poza tym Ben Jehuda, aby uczynić hebrajski bardziej współczesnym językiem, musiał zrezygnować z jego wspaniałej nieostrości. Dla przykładu: „o-lam” w oryginale oznaczało najprawdopodobniej „świat”, „Wszechświat”, „eony” oraz „wieczność”. Świadczy to o tym, że dla starożytnych Żydów wszystkie te rzeczy były ze sobą ściśle powiązane. Ogromna część owej wiedzy została, niestety, utracona, ponieważ współczesny hebrajski jest znacznie bardziej precyzyjny.

5 Wiele słów hebrajskich zostało zastąpionych aramejskimi. Na przykład starohebrajskie „Ab”, czyli ojciec, w obecnych czasach zostało zastąpione przez aramejskie „Abba”.

Kolejne pytanie, które warto sobie postawić, brzmi: „Czy powinniśmy w ogóle interesować się starohebrajską wymową? Czy w ogóle istotne jest, jak wymawiane są poszczególne słowa?”. Odpowiedź brzmi: tak – wymowa słów jest istotna, nie – szkoda naszego czasu na poszukiwania dokładnej wymowy poszczególnych słów w starohebrajskim. Większość rytuałów, które dziś praktykujemy, została stworzona długo po tym, jak biblijny hebrajski był już tylko wspomnieniem.

W niniejszym kursie zaprezentowana jest wymowa bazująca na współczesnym hebrajskim. W ten sposób będziesz podłączać się do energii milionów ludzi na całym świecie, używających tego języka na co dzień, a nie zastanawiać się, jak dane słowo mogło brzmieć kilka tysięcy lat temu.

Po tej dygresji wróćmy do słowa, które nas teraz zajmuje najbardziej. Kabała (czy też Kabalah, Kabbalah, Qabalah, Qabbalah, Calaba, Q.B.L. itp.) pochodzi od hebrajskiego słowa „otrzymywanie”, co sugeruje, że jest to doktryna „przyjmowana”, otrzymana od Boga. Oznacza także, że jest przekazywana przez jedną osobę i otrzymywana przez kolejną, przeważnie poprzez przekaz ustny. Zatem oryginalna Kabała była tajemną, ustną tradycją pilnie strzeżoną przez tysiąclecia przed profanami.

Podobnie jak w przypadku Tarota, istnieją dwie historie Kabały. Pierwsza jest historią mityczną, zaś druga – opartą na przekazach historycznych.

Mityczna historia Kabały

Kabała stanowiła naukę tajemną znaną aniołom i Bogu jeszcze przed stworzeniem Wszechświata. Po wypędzeniu pierwszych ludzi z Edenu do Adama zstąpił anioł i przekazał mu tę wiedzę, aby łaska i czystość mogła zostać odzyskana. (Można zwrócić uwagę na podobieństwo tej historii do mitu o Prometeuszu, który przynosi rasie ludzkiej ogień „Boskości i wiedzy”. Zastanawiam się, która z tych opowieści była pierwsza. A może obie stanowią ponowną interpretację znacznie starszego mitu?). Wiedza ta została następnie przekazana synom Adama, jednakże z biegiem czasu zaginęła lub została zapomniana.

Po potopie Bóg nie tylko ustanowił tęczę jako symbol przymierza z ludzkością, ale także przekazał Noemu i jego synom wiedzę tajemną. Jednakże, tak jak poprzednio, wiedza ta została zapomniana lub utracona.

Daje się więc zauważyć pewną tendencję, jeśli chodzi o otrzymywanie i tracenie tej wiedzy. Anioły nauczyły Abrahama, on z kolei Izaaka, od niego natomiast trafiła ona do Jakuba. W czasie niewoli egipskiej została ona jednak ponownie utracona.

Tym razem odzyskał ją Mojżesz. Według podań, spędził on 40 dni na szczycie góry Synaj i tradycjonaliści chcą, abyśmy uwierzyli w to, że otrzymał od Boga zaledwie dwie kamienne tablice z wykutym na nich dekalogiem (czyli dziesięcioma przykazaniami). W mistycznej interpretacji wyglądało to tak, że gdy za pierwszym razem Mojżesz wszedł na górę, otrzymał od Boga przekaz tajemnic Kabały, ale zniszczył go na widok zabobonnych kultów i bezrefleksyjności wyznawców. Wrócił zatem na szczyt, jednakże Bóg zabronił mu dzielenia się przekazaną wiedzą ze zwykłymi ludźmi. Zamiast tego, tak jak małym dzieciom (sformułowanie „dzieci Izraela” pasuje tu doskonale), przykazał jasno, co mogą, a czego nie mogą robić w formie dziesięciu przykazań i 603 zasad Tory. Mojżesz, który już wcześniej poznał Kabałę, mógł przekazać wiedzę o niej tylko swojemu bratu Aaronowi, a w przyszłości tylko najwyższym kapłanom żydowskim.