Magija współczesna. Dwanaście lekcji wysokiej sztuki magicznej

Tekst
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Niepoznawalna Boskość

Aspekty Boga (imiona Boga)

Archaniołowie

Anioły (zastępy anielskie)

Aspekty Boskości reprezentowane są przez imiona Boga. Aniołowie często łączą się w grupy nazywane „zastępami”. Aniołowie wypełniają rozkazy archaniołów, archaniołowie natomiast podlegają Bogu. Bóg zaś przydziela zadania archaniołom w zależności od ich natury. Kontakt archaniołów z Boskością dokonuje się poprzez aspekty Wiecznego Źródła, które jest reprezentowane przez imiona Boga. Cała ta dość zmilitaryzowana struktura kontrolowana jest przez niepoznawalną świętość, Ain. W kolumnach znajdziemy zatem imiona archaniołów i ich tłumaczenie z hebrajskiego.

Następna kolumna odnosi się do osobowości lub „duszy” i została już wcześniej omówiona. W tym miejscu zaprezentowana została w skrócie, więcej szczegółów odnajdziemy w dalszej części książki. Obok znajdziemy tłumaczenia z hebrajskiego.

Następnie zestawiłem listę zastępów anielskich i tłumaczenia ich nazw. Ciekawe jest, że wiele z nich używanych jest przez Ezechiela przy opisie doświadczonego przez niego objawienia. Jeśli rozumie się tradycyjny, hebrajski mistycyzm, łatwiej jest zrozumieć także Księgę Ezechiela. W innym wypadku dochodzi się do absurdów, takich jak opracowana przez jednego z naukowców z NASA teoria, według której Ezechiel widział statek kosmiczny obcej cywilizacji. Nie dostrzegł jednak, że jego interpretacja wizji Ezechiela stanowi po prostu próbę wyjaśnienia mistycznych pojęć z pominięciem mistycyzmu.

Wróćmy jednak na ziemię. Większość uczonych uważa, że otrzymane przez niego anielskie rozkazy były powieleniem wierzeń wielu ludów semickich, które miały długą listę dżinów i im podobnych istot.

Mamy też kolumnę z ważnymi z magicznego punktu widzenia literami Jod-He-Waw-He, czyli JHWH – Tetragrammatonem. Zdążyłem już je omówić, jednak nie zaszkodzi dodać jeszcze kilku informacji. Jod wygląda następująco: י. Górny koniec tej litery ma związek z pierwszą sefirą. Pozostała część, wraz z he (które wygląda następująco: ה), związana jest z sefirotami od drugiej do czwartej. Waw jest przedłużonym jod i wygląda tak: ו. Odpowiada sefirotom od czwartej do dziewiątej. Zauważ, że waw i he zachodzą na siebie nawzajem. Drugie (ostatnie) he związane jest z dziesiątą sefirą. Pierwsze he jest nazywane najwyższym, drugie – najniższym.

W języku hebrajskim czyta się od prawej strony ku lewej, zatem Tetragrammaton wygląda następująco:


W pionie wygląda to tak:


W następnej kolumnie znajdują się zarówno prawdziwe, jak i nieprawdziwe stworzenia, a jeszcze dalej przedmioty będące narzędziami magicznymi. „Lamen” to medalion noszony na szyi, przedstawiający określoną siłę lub jakość. „Imiona” to różne imiona Boga, archaniołów i aniołów wraz z innymi słowami mocy. Tradycyjny mag średniowieczny nosił dwie szaty: zewnętrzną, reprezentującą milczenie, konieczną, aby zostać magiem, oraz skrywaną przez nią wewnętrzną szatę prawdy. W dzisiejszych czasach większość magów używa tylko jednej z nich. Korzystanie z dwóch szat ma znaczenie czysto symboliczne.

Ostatnia z kolumn nie wymaga dodatkowego wytłumaczenia oprócz podkreślenia, że w przypadku pierwszej sefiry chodzi tylko o kwitnący kwiat migdałowca.

Powyższa lista kabalistycznych korespondencji nie jest w żadnym wypadku kompletna, ale myślę, że wystarczy na początek. Proponuję Ci wykonanie serii Drzew Życia, z których każde będzie przedstawiać jedną z kolumn. Możesz także spróbować wykonać jedno, bardzo duże Drzewo Życia i do każdej z sefirot wpisać po kilka odpowiadających jej korespondencji. Zalecam głębokie studia nad tymi korespondencjami już teraz. Ich znaczenie stanie się jaśniejsze, kiedy już zaczniemy zajmować się poznawaniem tajników szarej magiji. Aby poznać dużo dokładniejszą wersję powyższych relacji, sięgnij po Liber 777 Aleistera Crowleya, Godwin’s Cabalistic Encyclopedia Davida Godwina czy The Complete Magician’s Tables Stephena Skinnera. Są to prawdziwe skarbnice wiedzy dla praktykujących magów.

CZĘŚĆ PIĄTA

Jeśli udało Ci się już opanować Rytuał Środkowego Filaru, możesz przejść do jego rozbudowanej wersji. Wizualizuj każdą z sefirot, każde centrum energetyczne w kolorze podanym w liście korespondencji. Daat jest koloru bladofioletowego, natomiast Malkut – czarnego. Sefiroty powinny być połączone strumieniem białego światła. Możesz dodatkowo wibrować imię archanioła po wibrowaniu imienia Boga. Znajdujące się na gardle Daat nie ma przyporządkowanego przez system kabalistyczny imienia archanioła. Pożyczamy je zatem z innego języka nazywanego enochiańskim lub anielskim. Użyj: El-eks-ar-peh Ko-mah-nah-nu Tahb-ih-toh-ehm.

Krążenie Świetlistego Ciała

Rozbudowana wersja Rytuału Środkowego Filaru stanowi cenne rozwinięcie Twoich praktyk; wszystko zależy od Twoich umiejętności wizualizacyjnych. Nie oznacza to bynajmniej, że musisz „widzieć” konkretne kolory. Chodzi raczej o to, żebyś „wiedział” lub „czuł”, że owe kolory są tam, gdzie powinny.

Nawet jeśli nie jesteś jeszcze w stanie przeprowadzić rozbudowanej wersji Rytuału Środkowego Filaru, nadszedł czas, aby dodać kolejne ćwiczenie. Nie powinno ono przedłużyć łącznego czasu trwania Twoich codziennych praktyk więcej niż o 2-3 minuty. Składa się z trzech części.

Rozpocznij przeprowadzeniem rytuału relaksacyjnego, MROP i Rytuału Środkowego Filaru. Tym razem jednak – i jest to bardzo ważne – pozostaw środkowy filar nierozpuszczony. Wizualizuj go tak silnie, jak tylko jesteś w stanie.

CZĘŚĆ PIERWSZA: Utrzymując wizualizację środkowego filaru, ponownie skieruj swoją uwagę na Keter, jasną światłość znajdującą się tuż nad Twoją głową. Światłość jest przepełniona mocą, bije wewnątrz niej pragnąca się uwolnić potęga. Zwizualizuj strumień energii wędrujący z niej do Twojej głowy, a następnie – do lewego barku. Pozwól mu spłynąć z lewej strony Twojego ciała aż do lewej stopy. Poczuj, jak przesuwa się następnie ku prawej stopie i podnosi po prawej stronie Twojego ciała z powrotem w kierunku Keter (nad głowę).

Ruch ten powinien być skoordynowany z oddechem. Podczas wydechu energia spływa w dół po lewej stronie, podczas wdechu podnosi się po prawej. Wraz z tym powinno pojawić się doznanie kręgu energii wirującego wokół Twojej osoby, poruszaj nim poprzez swój oddech. Pozwól mu wykonać od sześciu do dziesięciu okrążeń (lub więcej, jeśli chcesz).

Jeśli chcesz, odczuj możliwość rozszerzenia tej energii dalej na boki, aż do granic Wszechświata. Przeważnie jednak energia ta znajduje się w odległości metra od osoby przeprowadzającej rytuał. Możesz także spróbować poruszać tą energią wewnątrz swojego ciała – opada ona wtedy na lewo od kręgosłupa, a wznosi się po jego prawej stronie.

CZĘŚĆ DRUGA: Przeprowadź ją od razu po zakończeniu części pierwszej. Ta metoda jest bardzo podobna do powyższej, jednak tym razem prowadzimy energię nie po bokach ciała, lecz z przodu, gdy opada wraz z towarzyszącym jej wydychaniem powierza z płuc; i za plecami, gdy wznosi się z powrotem w kierunku Keter przy wdechu. Powtórz to ćwiczenie od sześciu do dziesięciu razy.

TRZECIA CZĘŚĆ: „MUMIA”. Przeprowadź ją od razu po zakończeniu części drugiej. Znów wizualizuj sobie środkowy filar. Tym razem skoncentruj się na Malkut, na stopach. Z prawej górnej części tego centrum energetycznego poprowadź strumień zawijający się za Twoje plecy, a następnie zakręcający w kierunku przedniej części lewej stopy. Zaczyna się w ten sposób tworzyć spirala ciasno owijająca się wokół Twojego ciała i wędrująca w górę zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Owija Cię niczym egipską mumię od stóp do głowy, jednakże zamiast materiału używana jest tutaj energia.

Powinieneś odczuwać wirowanie energii wraz z czystym, duchowym światłem wznoszącym się po spirali od stóp do czubka głowy, od Malkut w kierunku Keter. Nad czubkiem głowy natomiast wizualizuj, jak energia ta eksploduje we wszystkich kierunkach niczym gigantyczna fontanna, a następnie opada wokół Twoich stóp i ponownie wznosi się po spirali. Kiedy wdychasz powietrze, poczuj energię wzbierającą w kierunku Keter. Przy wydechu natomiast energia wybucha, zbierając się następnie wokół Malkut, czyli Twoich stóp. Tak jak w przypadku dwóch powyższych części, poprowadź ją w ten sposób od sześciu do dziesięciu razy (lub więcej, jeśli chcesz). Następnie weź bardzo głęboki wdech i przy wydychaniu powietrza patrz, jak zwizualizowana energia się rozpuszcza. Staje się niewidzialna, pomimo tego wciąż jest w tym samym miejscu.

Zakończ przeprowadzeniem rytuału kontemplacji Tarota i wypełnieniem dziennika magicznego.

Uwaga: Krążenie Świetlistego Ciała jest bardzo potężnym rytuałem. Kierowanie ruchem duchowej energii może spowodować, że zaczniesz kołysać się w przód i w tył, poczujesz dezorientację czy nawet stracisz równowagę. Kiedy sam skorzystałem z tej techniki po raz pierwszy, po prostu się przewróciłem. Ładunek energetyczny był zbyt potężny. Zdaję sobie sprawę, że jeżeli ktoś doszedł do tej części, nie wykonując opisywanych przeze mnie ćwiczeń przez miesiąc lub dwa, tego rodzaju wyznania muszą brzmieć absurdalnie. Jeśli jednak pracowałeś zgodnie z moimi zaleceniami, wiesz, że nie przesadzam. Tego rodzaju doświadczenia nie powinny wzbudzać w Tobie niepokoju. Po kilku dniach praktyki będziesz w stanie kontrolować całą energię uwalnianą podczas tego rytuału.

W chińskim podręczniku do jogi zatytułowanym Sekret złotego kwiatu możemy przeczytać, że „(…) kiedy światło krąży, moce całego ciała zbierają się przed tronem, tak jakby święty król brał we władanie stolicę i ustalał obowiązujące zasady, a wszyscy zbierali się wokół niego z wyrazami uznania. Jedyne zatem, co powinno się uczynić, to wprawić światło w ruch. Jest to najgłębsza i najwspanialsza tajemnica. Światło porusza się z łatwością i jeśli tylko pozwolisz mu krążyć wystarczająco długo, zacznie się krystalizować. Jest to niezbędne, by »w ciszy o poranku poszybować ku niebiosom«”.

 

Energia użyta w Rytuale Krążenia Świetlistego Ciała jest tak potężna, że po nauczeniu się, jak ją kontrolować, może być wykorzystywana do celów leczniczych. Po prostu siłą wizualizacji skieruj ją w dół przez swoje ręce i uwolnij przez spody dłoni. Ta technika lecznicza jest szczególnie dobra dla osób, które mają w sobie mało energii i czują się wyczerpane. Jest także dobra dla tych, którzy po długiej chorobie powracają do zdrowia. Bez żadnych obaw może być także stosowana u ludzi, którzy cierpią na przewlekłe, poważne choroby. Należy jednak pamiętać, aby przestrzegać następujących zasad:

1 Nigdy nie próbuj uleczać innej osoby bez jej zgody.

2 Nie próbuj uleczać osób, które są lekko przeziębione lub mają katar. Potrzebują one choroby, aby pozbyć się toksyn znajdujących się w ich ciałach. Kiedy choroba już przestanie się rozwijać i dana osoba zacznie wracać do zdrowia, ale wciąż będzie odczuwała osłabienie, nie ma niczego złego w udzieleniu jej pomocy przy szybszym powrocie do pełni sił. Połóż jedną rękę na czole tej osoby, a drugą na dolnej części brzucha, przesyłając jej okiełznaną wcześniej energię.

3 Jeśli osoba cierpi na poważną, zagrażającą życiu chorobę, skup swoją uwagę i skieruj swoje ręce w pobliże miejsca, w którym choroba jest najsilniejsza. Wizualizuj chorobę opuszczającą jej ciało i rozpływającą się w nicości, kiedy Ty wypełniasz je nową, życiodajną energią. Jak tylko poczujesz, że dana osoba stała się nią wypełniona, przeprowadź MROP dla pewności, że wszystko co niechciane nie będzie miało możliwości powrotu.

4 Nie używaj tej techniki w przypadku osób, które mają wysoką gorączkę. Zamiast tego weź ich ręce i wizualizuj chorobę opuszczającą ich ciała (trzymaj ją także z dala od siebie). Następnie patrz, jak rozpuszcza się ona w nicości i przeprowadź MROP. Na koniec możesz przesłać do ciała chorego małą ilość energii w kolorze chłodnego błękitu.

5 Za każdym razem kończ pracę przeprowadzeniem MROP, Rytuału Środkowego Filaru oraz Krążeniem Świetlistego Ciała na sobie. Następnie przemywaj swoje dłonie świeżą, zimną wodą przez przynajmniej minutę. Ma to na celu oczyszczenie oraz ochronę przed przypadkowym dopuszczeniem do Ciebie jakiejkolwiek choroby.

6 Zawsze pracuj wspólnie z lekarzem medycyny. Pod żadnym pozorem nie masz prawa sugerować komukolwiek, aby nie stosował się do zaleceń lekarza lub nie szukał pomocy u profesjonalisty. Jednakże, jeśli szczerze czujesz, że jakaś terapia medyczna nie przynosi pożądanych efektów jakiejś osobie, zawsze możesz jej doradzić, aby zasięgnęła porady u innego lekarza.


Tarot a Drzewo Życia

Poniżej znajdziesz przykład, w jaki sposób można wpisać karty Tarota w Drzewo Życia. Tym razem nie rozwinę tematu. Wolałbym, żebyś samodzielnie zapoznał się z tym diagramem, po czym postarał się odszukać związki pomiędzy Tarotem i kabalistycznymi korespondencjami przedstawionymi wcześniej w tej lekcji. Przedstawiam go teraz, pozornie bez związku z tematyką poruszoną w tym i wcześniejszych akapitach, aby na razie po prostu zasygnalizować jego istnienie. Jego znaczenie wzrośnie przy omawianiu technik magicznych przedstawionych w dalszej części tego kursu.

Zostanie on wyjaśniony później, we właściwym momencie, jednak zależy mi, abyś się z nim zawczasu oswoił. Zapoznaj się z diagramem, trzymając w dłoni karty Tarota, i zestaw z tym, co już Ci przekazałem.

Przed przejściem do następnej części tej lekcji jest jeszcze jedna kwestia, którą pragnąłbym rozjaśnić. Może Ci się teraz wydawać, że moim zamiarem jest dodawanie kolejnych ćwiczeń do Twoich codziennych praktyk aż do momentu, w którym przestaniesz mieć czas na cokolwiek innego. Nie o to chodzi. Jest jeszcze jeden podstawowy rytuał, który musisz znać. Nie poddawaj się. Nie opuszczaj żadnej części rytuałów. Przeprowadzaj je codziennie, chyba że zdarzy się coś, co naprawdę Ci to uniemożliwi. Wszystko, czym się do tej pory zajmowaliśmy, jest białą magiją, która kieruje Cię ku unii z Boskością. Stanowi jednocześnie przygotowanie do uprawiania szarej magiji. Jeśli zapamiętasz przebieg rytuałów, będziesz w stanie przeprowadzić je w nie więcej niż 15 minut. Poznasz także metody umożliwiające odprawienie ich w każdym momencie i w każdym miejscu poprzez wykorzystanie specjalnych procesów mentalnych. Będą wtedy zajmować jeszcze mniej czasu, dostarczając zarazem więcej mocy.

Czasami podczas moich zajęć miewałem uczniów, którzy pomimo sumiennego przeprowadzania codziennych rytuałów nie odczuli żadnych efektów ani w przypadku własnej osoby, ani w przypadku otaczającego ich świata. Chcieli wiedzieć, dlaczego im się nie udawało i co dokładnie robili źle.

Odpowiedź brzmi: niczego nie robili źle i wszystko im się udawało. Energie zaangażowane podczas przeprowadzania rytuałów bezustannie działają w fizycznym i duchowym Wszechświecie. Krążą wokół wszystkich rzeczy i przenikają je, zarówno te fizyczne, jak i te niematerialne. Są wszędzie. Jeśli nie odczuwałeś przepływu energii wcześniej, nic nie da Ci gwarancji, że zaczniesz go dostrzegać w momencie zdecydowania się na regularne przeprowadzanie rytuałów. Magija pozwala nam na wykorzystywanie tych sił w sposób, którego nie-magowie nie pojmą.

Opisywane przeze mnie rytuały niekoniecznie wywołają w Tobie niecodzienne doświadczenia. Jeżeli jednak rzuci się piłkę w powietrze, musi ona kiedyś spaść w dół. Na tym polega prawo grawitacji. Jeśli zatem przeprowadzasz swoje rytuały we właściwy sposób, pożądane skutki prędzej czy później się pojawią. Na tym polega kosmiczne prawo magiji.

Czasami na drodze rozwoju duchowego mogą pojawić się nietypowe doświadczenia lub odczucia. Niektórzy ludzie spędzają czas na próbach wywołania stosunkowo bezużytecznych skutków na planie fizycznym, jak, na przykład, lewitowania czy zdolności rozpoznania symbolu umieszczonego na trzymanej przez kogoś zakrytej karcie. Poprzez poświęcanie czasu na zaginanie łyżeczek (jaki w zasadzie pożytek ze zgiętej łyżeczki?), lekceważą swój rozwój magiczny, a przez to także duchowy.

Zatem niektórzy z Was mogą doznawać odczucia energii, które zostały opisane w tej i w poprzedniej lekcji, niektórzy jednak, póki co – nie. Jednak to nie ma znaczenia. Jeśli odprawiasz rytuały we właściwy sposób, magija będzie działać. Wiedz o tym, że możesz przeprowadzić je z pomyślnym skutkiem. Zdecyduj się to zrobić, a następnie to zrób. Zachowuj milczenie na temat swoich osiągnięć.

CZĘŚĆ SZÓSTA

W tej części omówię przede wszystkim użycie i znaczenie magicznego narzędzia, jakim jest pentakl. Najpierw jednak muszę poruszyć kwestię systemu magicznych żywiołów.

Być może wiesz już o tym, że w zachodniej tradycji ezoterycznej używamy systemu „czterech magicznych żywiołów”. Cóż, nie jest to do końca prawdą i zgodnie z moją wiedzą, nigdy tak nie było. Mogę stwierdzić, że nazywanie naszego systemu „czterożywiołowym” jest wybiegiem mającym na celu wprowadzenie w błąd osób spoza świątyń mądrości.

Tak naprawdę od zawsze istnieje pięć magicznych żywiołów. Bazując na jednym z najstarszych zachowanych kabalistycznych dokumentów – Sefer Jecira – ich kolejność jest następująca:

DUCH Boży

POWIETRZE emanuje z ducha

WODA emanuje z powietrza

Część wody staje się ZIEMIĄ

OGIEŃ emanuje z ziemi

Zwróć uwagę na fakt, że niektórzy ludzie przedstawiony powyżej system z Sefer Jecira nazywają „trójżywiołowym”. Pomijają oni zupełnie żywioł ducha, natomiast żywioł ziemi nie jest przez nich traktowany jako odrębny, lecz bardziej jako część żywiołu wody. Niektóre późniejsze systemy kabalistyczne utrzymywały, że żywioł ziemi jest po prostu połączeniem powietrza i wody lub mieszanką powietrza, wody i ognia. W każdym razie, nawet jeśli żywioł ziemi jest traktowany przez tradycyjną wykładnię kabalistyczną jako drugorzędny, w dalszym ciągu pozostaje żywiołem. Doliczając ducha i ziemię do tego trójelementowego, kabalistycznego systemu, otrzymujemy naszych pięć żywiołów magiji.


W zachodniej tradycji często opisuje się cztery żywioły wokół pentagramu. Czy nie jest zatem oczywiste, że potrzebny jest piąty składnik, aby każde z pięciu ramion pentagramu miało przyporządkowany jeden z nich? Brakującym elementem jest, oczywiście, źródło, z którego zrodziły się wszystkie żywioły – duch. Jest to święte światło spoza Keter, wszystko, co istnieje, wzięło początek właśnie z niego. Symbole pięciu żywiołów wyglądają następująco:

Powyżej symbole żywiołów pokazują, który z nich jest związany z poszczególnymi ramionami pentagramu.

Aby jednak lepiej rozumieć, w jakich relacjach pozostają w stosunku do siebie poszczególne żywioły, musimy na chwilę wybrać się w podróż do Chin. W tamtejszej tradycji mistycznej nie było nigdy nieporozumień czy wątpliwości co do liczby żywiołów w magiji. Mają one jednakże nieco odmienne niż w tradycji zachodniej nazwy. Spójrzmy, jak system chiński i zachodni wyglądają w zestawieniu:


CHINY ZACHÓD
Ogień Ogień
Ziemia Ziemia
Metal Powietrze
Woda Woda
Drewno Duch


Poniższa ilustracja ukazuje rozłożenie chińskich żywiołów wokół pentagramu. Zauważ, że są one rozłożone w odrobinę innej kolejności niż w zaprezentowanej wcześniej tradycji zachodniej. Jednakże chiński system jest dobrze obmyślany. Jeśli okrążysz zgodnie z ruchem wskazówek zegara pentagram pięciu orientalnych żywiołów, podążysz tzw. „cyklem stwarzania lub powstawania”. Oto symboliczne wyjaśnienie tego cyklu:

Ogień spala rzeczy, które następnie stają się ziemią.

Metale są wydobywane z ziemi.

Woda prowadzona jest rurami z metalu.

Drewno powstaje z życiodajnych składników wody.

Ogień powstaje podczas spalania drewna.

Jest to, oczywiście, współczesna interpretacja, jednakże może być ona pomocna przy zapamiętywaniu całego cyklu. Jeśli okrążysz ścieżki wyznaczone przez ramiona pentagramu, podążysz tzw. „cyklem zniszczenia lub kontroli”. Oto jego współczesne wyjaśnienie:

Ogień oczyszcza lub topi metal.

Metal w formie ostrza siekiery obrabia lub niszczy drewno.

Drewniane narzędzia mogą zostać wykorzystane do obrobienia ziemi.

Wały usypane z ziemi kontrolują wodę.

Woda gasi (a więc niszczy) ogień.

Zatem możemy zaobserwować w systemie orientalnym, że każdy z magicznych żywiołów może być wykorzystany do trzech celów:

1 Ulepszyć samego siebie (ogień + ogień = podwójny ogień).

2 Ulepszyć inny żywioł (ogień dodany do drewna wspomaga ziemię).

3 Przeciwstawiać się innemu żywiołowi (woda przeciwstawia się działaniu ognia).

Rzuciliśmy zatem okiem na dający do myślenia system pracy z magicznymi żywiołami. Na Zachodzie mamy do czynienia z dużo prostszym systemem, szczególnie jeśli chodzi o narzędzia magiczne. Pentaklu używa się do dwóch istotnych celów: gromadzi on energie żywiołu ziemi i kieruje nimi. Do czego użyjesz tej energii oraz w jaki sposób, zależy już tylko od Ciebie. Jeśli czujesz się rozbity, pentakl może pomóc Ci mocno stanąć na nogach. Jeśli masz wrażenie, że stałeś się obiektem ataku psychicznego poprzez żywioł ducha, powietrza, ognia lub wody, może on odbić te energie z powrotem do źródła, z którego nadeszły. W przypadku ataku wykorzystującego żywioł ziemi pentakl może zarówno odbić tę energię, jak i zgromadzić ją do późniejszego wykorzystania w innych celach. Zatem dla aktywnego maga pentakl stanowi przede wszystkim broń, co oznacza, że używana jest ona jako broń tylko w przypadku ataku. Może także, jak już wspomniałem, służyć do kierowania nagromadzoną wcześniej energią ziemi w jakimkolwiek celu, którego zapragniesz.

 

Następnym problemem – kiedy znamy już przeznaczenie pentaklu – jest sposób jego wykonania. Większość bazujących na tradycyjnym podejściu książek zaleca użycie drewnianego lub metalowego krążka o średnicy około 25 centymetrów. Jak już wspomniałem, narzędzie to jest także bronią obronną. Trzymanie 25-centymetrowego krążka z drewna lub metalu i próba skierowania go odpowiednio w celu odparcia ataku na Twoją osobę przypominałoby szukanie starej, wielkiej strzelby, która, najprawdopodobniej, nie zadziała tak jak powinna w sytuacji, w której ktoś rzuca się na Ciebie z nożem podczas bójki.

Rozwiązanie tego problemu jest dwojakie. Po pierwsze, przedmiot o mniej więcej 15 centymetrów średnicy jest dużo prostszy do używania, jeśli masz ręce przeciętnej wielkości. Po drugie, jeśli przedmiot jest nie płaski, lecz wklęsły, odbije energię z którejkolwiek strony, odsyłając ją z powrotem w kierunku, z którego przyszła. Powoduje to zjawisko działania „natychmiastowej karmy” w przypadku atakującego.


Możesz wykonać pentakl poprzez wycięcie (lub kupienie) płaskiego drewnianego dysku. Wnętrze powinno być w miarę możliwości idealnie wklęsłe, ale tylna część może być płaska – dzięki temu dysk leżący na stole lub ołtarzu będzie stabilniejszy. Mały pierścień wykonany z drewna lub metalu położony na stoliku pomoże Ci go zrównoważyć. Możesz, oczywiście, wykonać swój pentakl z metalu, jednakże będzie on wtedy odrobinę trudniejszy do pomalowania niż drewniany.

Posyp dysk delikatnie piaskiem i nałóż białą farbę jako podkład. Używając pędzelka narysuj „X” od krawędzi do krawędzi pentaklu po obu jego stronach. Podzielisz w ten sposób obie powierzchnie na cztery duże trójkąty. Pomaluj każdy z nich na cytrynowo, oliwkowo, czarno i brązowo, tak jak zostało to już opisane wcześniej w tej lekcji. Z drugą stroną dysku zrób to samo. Czarna część powinna po obu stronach znajdować się dokładnie w tym samym miejscu. W ten sposób, trzymając pentakl przy dolnej krawędzi, powinno się dotykać z obu stron czarnego pola. Jeśli biały podkład będzie wciąż widoczny, nałóż na niego po prostu drugą warstwę farby.

Za pomocą cyrkla zakreśl ze środka pentaklu okrąg położony w odległości 1 cm od krawędzi dysku. Powstały pasek (od krawędzi do zakreślonej linii) pomaluj na biało. Następnie, odręcznie lub wykorzystując cyrkiel, wewnątrz białego pierścienia zakreśl pentagram (lub heksagram) tak, aby jego ramiona dotykały krawędzi. Zrób to samo po drugiej stronie pentaklu. Linie tworzące pentagram powinny także mieć centymetr szerokości. Jeśli którykolwiek z kolorów będzie przebijał przez białą farbę, nakładaj ją tyle razy, ile będzie to konieczne, aby biel stała się zupełnie nieprzezroczysta.


Pentakl Ziemi w stylu Złotego Brzasku

Następnie wypełnij krąg, używając hebrajskich liter tworzących imiona Boga, imiona aniołów wraz z odpowiednimi sigilami podanymi na sąsiedniej stronie. Użyj do tego ciemnej lub czarnej farby. Być może i tym razem konieczne będzie nałożenie kilku warstw. Litery mają być czarne, a nie szare. Na koniec pokryj całość warstwą przezroczystej farby ochronnej lub polakieruj.

Aby dowiedzieć się więcej o tym, jak pracować z farbami i kolorami, polecam napisaną przez Roberta Wanga książkę The Secret Temple lub Secrets of a Golden Dawn Temple autorstwa Chica i Sandry Tabatha Cicero. Znajdziesz w nich metody pomocne podczas wykonania narzędzi używanych w Złotym Brzasku. Kiedy zajrzysz do którejś z tych książek, zauważysz, że Złoty Brzask wykorzystywał nie pentakl z narysowanym pośrodku pentagramem, ale raczej „heksakl” z heksagramem (spójrz na rysunek).


Symbole i hebrajskie wyrazy dla pentaklu

Czym w ogóle jest pentakl?

Dlaczego więc w Złotym Brzasku nazywano to narzędzie pentaklem, skoro miało namalowany heksagram? Czy przedrostek „pent” nie oznacza przypadkiem „pięć”?

Tak, to prawda, że przedrostek „pent” oznacza „pięć” i najlepiej byłoby, prawdopodobnie, powiedzieć, że pentagram jest pięcioramienną gwiazdą, a pentakl – przedmiotem, na którym znajduje się pentagram. Podobnie jak w wielu innych przypadkach, problemem jest tu język.

Słowo „pentakl” można bowiem wywodzić także od łacińskiego słowa pentaculum oznaczającego „niewielkie malowidło”. Niewielkie obrazki umieszcza się między innymi na talizmanach.

Bez względu na to, jakie jest prawdziwe źródło tego słowa, jeżeli chcesz stworzyć pentakl w stylu Złotego Brzasku, namaluj na nim heksagram. Jeśli nie – umieść na nim pentagram. Najlepiej będzie, jeżeli sam zdecydujesz, co odpowiada Ci w większym stopniu.

Motto magiczne

Zauważyłeś zapewne, że na białym pasku przy krawędzi pentaklu pozostawione jest miejsce na „motto”. Stanowi ono ekwiwalent magicznego imienia w Złotym Brzasku. Tak jak zakładanie przez Ciebie magicznej szaty podpowiada Twojej podświadomości, że dzieje się coś niezwykłego, podobnie magiczne imię i motto odnoszą się do bardziej intuicyjnego pojmowania. W dzisiejszych czasach magowie wybierają imię lub motto z ogromną powagą. Często poświęcają wiele godzin na poszukiwania tego, które najlepiej wyraża obrane przez nich cele magiczne. Wielu magów przybiera imię osoby (realnej lub wyimaginowanej), która dysponuje lub dysponowała, według nich, niezwykłymi mocami magicznymi. Przykładem może być Merlin oraz inne postacie historyczne lub mityczne. Niektóre osoby zamiast imienia wolą posługiwać się wyrażeniem, które odzwierciedla, do czego dążą lub w co wierzą. W Złotym Brzasku motta były przeważnie formułowane po łacinie, ale możesz użyć takiego języka, jaki Ci odpowiada. Poniżej kilka przykładów:

Anima Pura Sit. Niechaj dusza czystą będzie.

Demon Est Deus Inversus. Diabeł jest przeciwieństwem Boga.

Deo Duce Comite Ferro. Bóg moim przewodnikiem, miecz kompanem.

Finem Respice. Szanuj aż do końca.

Perdurabo. Przetrwam.

Sacrementum Regis. Królewski sakrament.

Sapere Aude. Ośmiel się być mądry.

Iehi Aour. Niech stanie się światłość.

Członkowie Złotego Brzasku (ale także innych zakonów magicznych) zwracali się do siebie poprzez użycie pierwszych liter swoich magicznych mott, na przykład Frater albo Soror (brat lub siostra) D.D.C.F., D.E.D.I., S.A. itp. Niektóre osoby zmieniają swoje motto wraz z otrzymywaniem kolejnych stopni inicjacyjnych.

Angielski, łacina, hebrajski, greka, enochiański czy jakikolwiek inny język będą równie dobre. Powinieneś poświęcić trochę czasu, rozważając, jakie imię lub motto będzie dla Ciebie odpowiednie. Prawdą jest, że zawsze możesz je zmienić, ale wraz z rozwojem magicznym zauważysz, jak ważną rolę odgrywa dokonany przez Ciebie wybór.

Jeszcze jedna sprawa na zakończenie tej lekcji. Pomimo że niektóre osoby mogą z podziwem czytać o członkach Złotego Brzasku z początków jego działalności, nie można zapominać o tym, że byli to zupełnie normalni ludzie, którzy (jak Ty czy ja) robili po prostu, co tylko mogli, żeby się rozwijać. Większość z nich swoim mottem magicznym czyniła motto swojej rodziny. Inni wybierali po prostu motto, które przypadło im do gustu.

CZĘŚĆ SIÓDMA

Być może zastanawiałeś się, jaka jest różnica pomiędzy „magiją ceremonialną” a „magiją w ujęciu rytualnym”. Wielu ludzi traktuje je jako synonimy i używa zamiennie. Prawdą jest, że ich słownikowe definicje są do siebie bardzo podobne, jednakże patrząc z punktu widzenia filozofii magicznej, istnieje pomiędzy nimi znacząca różnica. Rytuał może przeprowadzić każdy. Nie ma znaczenia, czy będzie to rytuał magiczny, czy jakikolwiek inny, jak na przykład rytuał porannego golenia, w którym wykonujesz pewną czynność według określonego wzorca. Z biegiem czasu i powtarzania, niektóre rytuały (jak na przykład powyższy rytuał golenia) stają się przyzwyczajeniami. Złamanie zasad rytuału, czyli zastosowanie odmiennego wzorca, może spowodować problemy. Nie tylko sprawi, że będziesz czuć się niekomfortowo, ale może też wywołać pewne szkody. Jeśli mi nie wierzysz, spróbuj się ogolić w kompletnie odmienny sposób niż zazwyczaj. Zacznij, na przykład, w nietypowym miejscu lub przesuwaj ostrze w inną stronę niż zwykle. Nie zdziw się – i nie miej mi za złe! – jeśli skutkiem tego będzie masa nacięć i skaleczeń. Zatem, niech będzie to poważnym zastrzeżeniem:

To koniec darmowego fragmentu. Czy chcesz czytać dalej?