Magija współczesna. Dwanaście lekcji wysokiej sztuki magicznej

Tekst
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Pracowaliśmy z czymś, co nazywam „astralnymi zmysłami”. Zaliczam do nich zdolność widzenia, słyszenia, czucia, smakowania, wąchania itp., na wyższych planach (zostaną one omówione za kilka lekcji). Wszystko, czego doświadczasz, nie powstało w chwili obecnej. Zawsze tam było. Teraz jednak po raz pierwszy udało Ci się otworzyć swoje zmysły na tyle, że zaczynasz stawać się tego świadom. Zdałem sobie z tego sprawę podczas oglądania nudnego programu w telewizji. W pewnym momencie z podłogi wysunął się ogromny wąż i wpełznął z powrotem niedaleko miejsca, w którym się pojawił. Mój znajomy nazywa tego typu zjawiska „astralnymi śmieciami”. Osobiście wolę określenie „drobne paskudztwa”. Nie mogą one Cię skrzywdzić w żaden sposób.

Pozwól, że powtórzę: te drobne paskudztwa nie mogą Cię skrzywdzić. Mogą jednakowoż być dość uciążliwe. Czasem mam wrażenie, że ktoś zagląda mi przez ramię, ale kiedy się odwracam i rozglądam, nie ma nic oprócz powietrza. Pewnego razu podczas rozmowy na imprezie z pewną kobietą – przyznam, że była bardzo atrakcyjna i starałem się zrobić na niej dobre wrażenie – zdawało mi się, że kątem oka widzę dawnego znajomego. Odwróciłem się nagle od rozmówczyni, żeby przywitać się z tym znajomym, który… okazał się rośliną doniczkową! Możecie sobie wyobrazić spojrzenie, jakim zostałem obrzucony. Kobieta, z którą rozmawiałem, dość szybko znalazła wymówkę i w pośpiechu się oddaliła. No cóż… Jak powiedziałem, czasem te paskudztwa mogą przeszkadzać.

Od innych ludzi także słyszałem o widzeniu nieistniejących znajomych, ale jeszcze częściej wspominali, że zdarza im się słyszeć wzywające ich głosy. Niektórzy natomiast dostrzegają jasne, błyskające punkty wirujące w powietrzu. Sam możesz tego typu rzeczy nigdy nie doświadczyć i nadal być skutecznym magiem. Jeśli jednak Ci się to przydarzy – nie przejmuj się. Nie jest to psychiczny atak ani nie oszalałeś. Pamiętaj też, że są to niegroźne zjawiska.

Tak naprawdę, jeśli ma się odpowiednie nastawienie względem tych drobnych paskudztw, mogą być one źródłem dobrej zabawy, szczególnie jeśli znajdujesz się akurat w dość nudnym miejscu. W każdym razie: nie zdziw się, kiedy przyniosą Ci one poprzez swoje wygłupy niespodziewaną radość, ale pamiętaj równocześnie, że potrafią być także źródłem irytacji.

Mówiąc zupełnie szczerze, nie bardzo wiem, czym one właściwie są. W niektórych przypadkach możemy mieć do czynienia z „żywiołakami” (więcej o nich w jednej z następnych lekcji). Przeważnie jest to jednak następstwo pracy z wizualizacjami na planie astralnym. Stajesz się poprzez nie trochę jak dziwaczny kosmiczny magnes przyciągający bezwartościowe astralne śmieci. Drobne paskudztwa nie są złymi istotami. Większość dzieci miewa niewidzialnych dla dorosłych znajomych, z którymi się bawią, i myślę, że mają do czynienia właśnie z opisywanymi zjawiskami.

Na następnej stronie znajdziesz rysunek podsumowujący Rytuał Środkowego Filaru. Najlepiej byłoby, gdybyś przed przejściem do następnej lekcji poświęcił co najmniej miesiąc na opanowanie technik i teorii, które omówiłem w tym rozdziale.


Rytuał Środkowego Filaru

Powtórzenie

Następujące pytania mają na celu pomóc Ci w sprawdzeniu, czy przyswoiłeś najważniejsze zagadnienia opisane w lekcji drugiej. Staraj się odpowiadać bez zaglądania do tekstu. Odpowiedzi znajdują się w dodatku II.

1 Wymień nazwy czterech części MROP.

2 Co oznaczają hebrajskie słowa wypowiadane w kabalistycznym krzyżu?

3 Od czego skrótem jest AGLA?

4 Jak nazywa się archanioł przypisany północy?

5 Co to jest „wielki głos”?

6 Dlaczego nie jest prawdą stwierdzenie, że kabaliści mają dziesięciu bogów?

7 Jak wygląda gest odpowiadający żywiołowi wody?

8 Jakie są trzy główne „księgi” starożytnych hebrajczyków?

9 Dlaczego mówiąc o Bogu, nie powinno się używać słowa „Jehowa”?

10 Jak nazywał się człowiek, który uczynił z hebrajskiego używany współcześnie, żywy język?

11 W jaki sposób powinno się „wibrować” słowa?

12 Jak najprawdopodobniej wymawiało się literę „waw”?

13 Jaka jest najstarsza forma hebrajskiego mistycyzmu?

14 Kto zapoczątkował francuskie odrodzenie okultyzmu?

15 Jakie są cztery główne gałęzie Kabały?

16 Po czym poznać dobrego nauczyciela duchowego?

17 Jakie słowo w języku hebrajskim określa „bezgraniczność”?

18 Czym są „drobne paskudztwa”?

Kilka pytań, na które tylko Ty możesz odpowiedzieć:

1 Czy wykonujesz wszystkie rytuały (relaksacyjny, MROP i Środkowego Filaru) regularnie?

2 Czy zrozumiałeś kabalistyczną psychologię?

3 Czy zacząłeś rozumieć Kabałę i Drzewo Życia?

4 Czy rozumiesz ideę tezy-antytezy-syntezy?

5 Czy kiedykolwiek prześladowały Cię drobne paskudztwa?

6 Jakie skutki przyniosło w Twoim przypadku wibrowanie słów?

7 Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się przeczytać coś, czego nie rozumiałeś, ale kiedy wróciłeś do tego po kilku miesiącach, wszystko wydawało się zupełnie jasne?

8 Czy udało Ci się odpowiedzieć na pytania sprawdzające bez zaglądania do tekstu?

Bibliografia

Więcej pozycji znajdziesz w bibliografii na końcu książki.

Andrews, Ted, Simplified Qabala Magic, Llewellyn, 2003.

Crowley, Aleister, Magija w teorii i praktyce, KOS, Katowice, 1998.

Gonzalez-Wippler, Migene, A Kabbalah for the Modern World, Llewellyn, 2002.

Kaplan, Aryeh, The Bahir, Red Wheel/Weiser, 1980.

Sefer Jecira, Weiser, 1997.

King, Francis & Skinner, Stephen, Techniques of High Magick, Destiny Books, 2000.

Mathers, S.L.M., Kabbalah Unveiled, The, Kessinger, 2007.

Regardie, Israel, Ceremonial Magic, Aeon, 2004.

Foundations of Practical Magic, Aeon, 2004.

Garden of Pomegranates, A, Llewellyn Publications, 1995.

Golden Dawn, The, Llewellyn Publications, 2002.

Middle Pillar, The, Llewellyn Publications, 2002.

One Year Manual, The, Red Wheel/Weiser, 2007.

Sperling, Harry, Maurice Simon i Paul Levertoff (tłumacze), Zohar (5 ksiąg), Soincino, 1984.

8 WASP, czyli White Anglo-Saxon Protestant, to „biali Anglosasi wyznania protestanckiego” (przyp. red.).

9 Biblia Tysiąclecia (Rdz 3,22).

10 Jakiś czas temu widziałem na pewnym forum internetowym następującą wypowiedź: „Jeśli energia ta przebudzi się w nieczystej lub niezrównoważonej osobie, może wywołać fanatyczne złudzenia dotyczące własnej wspaniałości lub chorobę psychiczną (między innymi depresję maniakalną i schizofrenię)”. Doszedłem niedawno do wniosku, że tego rodzaju informacje mogą nie mieć żadnego oparcia w rzeczywistości. Nie jest to jednak odpowiednie miejsce na tego rodzaju dyskusje. Jeśli ten temat Cię zainteresował, sięgnij po jakąś książkę poświęconą tantrze.

Lekcja 3.


Komentarz wstępny:

Refleksja

Czytamy bardzo dużo rzeczy, począwszy od powieści i czasopism aż po reklamy, SMS-y czy komiksy. Łączy je zwykle to, że ich celem jest przekazanie nam jakichś informacji, oraz to, że w większości przypadków niemal od razu zapominamy wszelkie szczegóły. Czy kilka lat po skończeniu szkoły pamiętasz dużo z czytanych podręczników? Jeśli pracujesz w firmie, czy pamiętasz dokładnie raporty, które przeczytałeś rok temu?

Magija współczesna z założenia miała być inna. To właśnie dlatego została podzielona na „lekcje”, a nie na „rozdziały”. Pomimo że możesz ją przeczytać tak jak każdy inny tekst, mam nadzieję, że książka ta będzie dla Ciebie czymś wyjątkowym – przewodnikiem, który wpłynie na Twój sposób postrzegania świata.

Zachęcam, abyś przed przejściem do następnej lekcji zrobił dwie rzeczy. Po pierwsze, zastanów się nad tym, o czym przeczytałeś do tej pory. Wiesz już całkiem sporo o mojej osobie, o interpretowaniu snów, o prowadzeniu dziennika snów i dziennika magicznego, o historii i różnych taliach Tarota, poznałeś także rytuał kontemplacji Tarota, rytuał relaksacyjny, definicje magiji oraz dywinacyjne znaczenia Wielkich Arkanów. Wiesz także, w jaki sposób przygotowywać się do rytuału, jakich narzędzi używają magowie, jak zakreślać odpędzający pentagram żywiołu ziemi, brać kąpiel rytualną, odprawiać Mniejszy Rytuał Odpędzenia Pentagramu, jak radzić sobie z atakiem psychicznym i wykonywać Cztery Solarne Adoracje. Poznałeś również mityczną i rzeczywistą historię Kabały, cztery gałęzie Kabały, koncepcje Freuda i Reicha z punktu widzenia magiji, kabalistyczne ośrodki energetyczne, Rytuał Środkowego Filaru i wiele, wiele innych rzeczy. Nauczyłeś się już bardzo dużo! Dlatego też zastanów się nad tym wszystkim raz jeszcze. Możesz nawet zapisać zmiany, jakie nastąpiły w Twoim życiu w ciągu ostatnich ośmiu tygodni.

Kiedy już zastanowisz się nad wszystkim, co omówiliśmy do tej pory, musisz zrobić coś jeszcze. Jest to niezwykle ważne dla Twojego przyszłego rozwoju: Ciesz się swoimi osiągnięciami! W ciągu ostatnich ośmiu tygodni nauczyłeś się więcej na temat tradycyjnej zachodniej magiji ceremonialnej niż 99 procent ludzi. I dokonałeś tego bez nacisków ze strony rodziców, rządu czy pracodawcy. Można Cię wobec tego nazwać osobą „samourzeczywistnioną”. To coś naprawdę niezwykłego. Powinieneś być z siebie dumny.

 

Zdaję sobie sprawę z tego, że na Zachodzie uczy się nas, by nie odczuwać dumy. Aleister Crowley napisał jednak kiedyś, że „Uncja prawdziwej dumy jest lepsza niż tona fałszywego człowieczeństwa”. Bądź dumny ze swoich osiągnięć. Nie oznacza to bynajmniej, że powinieneś stać się przez to skoncentrowany wyłącznie na sobie. W dalszym ciągu pamiętam, jak mój nauczyciel sztuk walki Sifu Douglas Wong powiedział mi: „Nieważne, jak jesteś dobry. Zawsze jest ktoś lepszy”. Dlatego też oprócz odczuwania dumy w dalszym ciągu możesz być skromny. Dalsza część przytoczonej wyżej wypowiedzi Crowleya brzmi: „Uncja prawdziwego człowieczeństwa jest warta tyle co uncja prawdziwej dumy”. W pewnym momencie, kiedy magija będzie Ci nieodłącznie towarzyszyła w każdym momencie Twojego życia, duma nie będzie Ci już do niczego potrzebna.

Upajaj się więc swoimi sukcesami, ale nie poprzestawaj na tym. Niech Twoje przemyślenia i duma staną się motorem do dalszej pracy. Po jakimś czasie zostawisz za sobą zarówno dumę, jak i człowieczeństwo. Trzecia część wypowiedzi Crowleya brzmi: „Człowiek, który pracuje, nie ma czasu, by się nimi przejmować [dumą lub człowieczeństwem]”.

CZĘŚĆ PIERWSZA

Przyjrzyjmy się teraz ludziom, których można nazwać „niedzielnymi chrześcijanami”. Są to osoby chodzące do kościoła w każdą niedzielę (aby ktoś ich zobaczył), śpiewające bardzo głośno (aby ktoś ich usłyszał) i składające wysokie ofiary na tacę. W interesach są bardzo zawzięte i dopuszczają się często kradzieży i kłamstw. Mówią nieprawdę na temat swoich wrogów, ale także przyjaciół. Okłamują też współmałżonków. Przykładają ogromną wagę do tego, aby stawać się wzorowymi chrześcijanami na kilka godzin w niedzielę, jednakże jeśli chodzi o naśladowanie Jezusa w życiu codziennym, stanowią kompletne nieporozumienie.

Co to ma wspólnego z magiją w ujęciu rytualnym? Otóż podobnie jak w przypadku „niedzielnych chrześcijan”, którzy ograniczają chrześcijaństwo do czegoś, co należy zrobić raz w tygodniu, większość ludzi sądzi, że magija jest czymś, co się robi. Jest to ogromny błąd.

Magija nie jest czymś, co się robi. Magija jest tym, czym jesteś.

Być prawdziwym magiem oznacza zatem, że Twoje nastawienie względem otoczenia i siebie samego jest w pełni zorientowane na magiję. Nie ma tym samym znaczenia, co czynisz, myślisz lub mówisz – zawsze pozostaje w Twoim umyśle perspektywa tego, że wszystko jest w magiczny sposób powiązane. Zatem podczas rozmowy o polityce możesz myśleć o tym, w jaki sposób politycy potrafią przekonać ludzi do oddania na nich głosu, nie wspominając przy tym nawet o swoim programie politycznym. Z pewnością nakłanianie ludzi do wykonywania czegoś bez konkretnego powodu jest potężną formą magiji. Podczas gotowania możesz natomiast myśleć o tym, w jaki sposób żywioł ognia wpływa na przyrządzane przez Ciebie mięso lub warzywa. Gdy magija staje się dla jakiejś osoby sposobem myślenia, zachowania i oddychania, może ona nazwać się magiem.

Cofnijmy się na moment do Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku. Naprawdę istniało tam sześć stopni, których przejście umożliwiało wstąpienie do wewnętrznego zakonu znanego jako Zakon Czerwonej Róży i Złotego Krzyża (Rosae Rubeae et Aureae Crucis, czyli R.R. et A.C.). Jeżeli posiadasz już jakąś wiedzę na temat Złotego Brzasku, może być dla Ciebie zaskoczeniem, że Złoty Brzask nie był nigdy zakonem magicznym. Wewnętrzny zakon – Czerwonej Róży i Złotego Krzyża – praktykował magiję. Zakon zewnętrzny, czyli Złoty Brzask, tego nie robił.

Złoty Brzask umożliwiał ludziom spotykanie się i uczenie od siebie. Członkowie darzyli się nawzajem sporym zaufaniem. Mogli poznać teorie i filozofie, które później stawały się podstawą ich praktyki magicznej. Ale patrząc przez pryzmat niniejszego kursu, najważniejszą kwestię stanowi fakt, że Złoty Brzask inicjował ludzi oraz pomagał im dostroić się do czterech magicznych żywiołów.

Z pewnością nie mogę inicjować Cię poprzez książkę. Nikt nie może. Ale jaki w zasadzie jest cel wtajemniczania?

Inicjacje mają dwa aspekty: praktyczny i mistyczny. Na poziomie praktycznym inicjacja nie wnosi niczego. Pomaga raczej rozpocząć praktykę w pewnym określonym systemie mistycznym i/lub magicznym. Na przykład, osoba wtajemniczona do stopnia neofity w Złotym Brzasku miała poznawać alfabet hebrajski, symbole powiązane z poszczególnymi planetami i znaki zodiaku oraz przeprowadzała MROP. Słowo „inicjacja” ma swoje źródło w łacinie, gdzie pierwotnie oznaczało „rozpoczynanie”.

Inaczej sprawa wygląda w przypadku mistycznego aspektu inicjacji. Wyobraź sobie prywatny klub, do którego chcesz się dostać. Pukasz do drzwi, a selekcjoner, który pierwszy raz widzi Cię na oczy, zamyka je przed Twoim nosem. Wtedy pojawia się znajoma osoba, która zna zarówno Ciebie, jak i bramkarza, po czym przedstawia Was sobie. Od tego momentu jesteś mile widzianym w klubie gościem. W opisanej powyżej sytuacji zapoznanie Cię z wyższą, potężniejszą mocą w postaci selekcjonera, było Twoją inicjacją. Tak naprawdę mistyczny aspekt wtajemniczenia nie tylko zapoznaje Cię z wyższymi mocami (lub, jeśli wolisz, Wyższą Jaźnią), lecz także przynosi duchowe, emocjonalne i fizyczne efekty, dzięki którym te wyższe moce będą łatwiej rozpoznawać Twoją osobę w przyszłości.

Istnieje także inny sposób powodowania wewnętrznych zmian prowadzących do tego szybszego rozpoznania. Możesz przychodzić pod drzwi klubu dzień w dzień, tydzień w tydzień, miesiąc w miesiąc, jeśli będzie taka potrzeba, zagadując bramkarza i okazując mu przyjazne nastawienie, aż do momentu, w którym bez udziału osób trzecich pozwoli Ci na wejście do środka. Opis tej metody został zawarty w niniejszej książce. Pamiętaj, że kluczem do sukcesu jest praktyka, praktyka i praktyka.

W Złotym Brzasku inicjacja na stopień neofity dawała członkostwo, towarzystwo innych, podobnie myślących, osób oraz umożliwiała nowemu członkowi i reszcie zrozumienie tego, ile może dać praca w grupie. Dopóki nie stajesz się członkiem żadnego zakonu, taki rodzaj inicjacji nie ma specjalnego znaczenia dla Twojego rozwoju. Następne cztery stopnie Złotego Brzasku miały na celu pomoc w odszukaniu równowagi pomiędzy energią inicjowanego a energiami czterech żywiołów, dlatego też czasem nazywano je „stopniami żywiołów”. Dowiemy się więcej o magicznych żywiołach: ziemi, ogniu, wodzie i powietrzu we właściwym czasie i kolejności.

Stopień neofity w Złotym Brzasku nie miał nic wspólnego z żywiołami. W zasadzie nie był nawet rozpatrywany jako pierwszy stopień wtajemniczenia zakonu i przez to oznaczano go jako 0=0. Następny stopień, czyli pierwszy lub 1=10 (pierwszy stopień odpowiadający dziesiątej sefirze) miał związek z żywiołem ziemi, od niego zatem zaczniemy. Musimy nawiązać z nim harmonijną więź.

Żywioł ziemi

Każdy z czterech żywiołów reprezentuje inne właściwości, jeśli chodzi o temperaturę i wilgotność. Skupiając się na żywiole ziemi, musimy przyjrzeć się bliżej stojącym za nim jakościom. Z całą pewnością ziemia nie jest wilgotna. Nie jest też ciepła (poza sytuacją, w której jest sparzona z żywiołem ognia, występując w postaci lawy). Zatem możemy stwierdzić, że właściwościami żywiołu ziemi są suchość i zimno.

Następnym krokiem jest nauczenie się, jak uświadamiać go sobie i kontrolować w codziennym życiu.

Ćwiczenie 1. Sporządź listę rzeczy mających związek z suchością i chłodem. Spisuj „ziemne” rzeczy, z którymi masz na co dzień do czynienia. Ćwicz to przez około tydzień. Pamiętaj o sporządzaniu notatek w swoim dzienniku magicznym.

Ćwiczenie 2. Znajdź miejsce, w którym będziesz mógł nawiązać kontakt z przyrodą (na przykład łąka lub park). Ubierz się tak skąpo, jak jest to możliwe (jeśli masz okazję, najlepiej jest rozebrać się do naga), po czym usiądź lub połóż się na podłożu tak, aby Twoja skóra stykała się z ziemią na jak największej powierzchni. Kobiety mogą po prostu założyć zwiewną sukienkę (bez bielizny pod nią) i usiąść, rozpościerając ją wokół siebie. W ten sposób nic nie będzie oddzielać ciała od ziemi. Poświęć trochę czasu na kontemplację i odczucie w pełni chłodu i suchości reprezentowanych przez ten żywioł. To ćwiczenie powinno się wykonywać przynajmniej trzy razy w ciągu tygodnia.

Jeśli zdarzy się, że wybrane przez Ciebie miejsce jest trawiaste lub było niedawno zroszone, możesz odnieść wrażenie, że żywioł ziemi zawiera w swojej naturze wilgoć. Są na to dwie odpowiedzi. Po pierwsze: temperatura i wilgotność są względne. Coś może być wilgotne w odniesieniu do pustynnego piasku, lecz suche, jeśli chodzi o oceaniczną wodę. Gratulacje! Jest to dowód, że rozmyślasz nad żywiołami. Jednakowoż zasadnicza odpowiedź na stwierdzenie, że ziemia ma w sobie wilgoć, jest taka, iż mylisz fizyczną glebę z magicznym, archetypowym żywiołem ziemi. Fizyczne manifestacje przeważnie nie zawierają czystości archetypów. Dopóki jesteśmy bytami fizycznymi, poznającymi rzeczywistość poprzez zmysły, przesuwajmy naszą uwagę z fizycznych reprezentacji ku nieskażonym archetypom. W ten sposób zdobywa się wiedzę dotyczącą magicznych żywiołów.

Ćwiczenie 3. Poświęć około trzech minut (nie więcej) każdego dnia, wyobrażając sobie, że jesteś żywiołem ziemi. Poczuj ciężkość, powolność, chłód i suchość czystego żywiołu ziemi. Poczuj, że jesteś w stanie wchłonąć wszystkie bóle i problemy tego świata (ale nie wchłaniaj ich). Stań się ziemią. Wykonuj to ćwiczenie przynajmniej przez tydzień, zanim przejdziesz do następnego.

Ćwiczenie 4. Kiedy już nauczysz się, jak „być ziemią”, następnym krokiem jest jej kontrolowanie. Poświęć chwilę na wyobrażenie sobie, że jesteś ziemią. Przywołaj do świadomości odczucia z poprzedniego ćwiczenia. Następnie podnieś ręce tak, żeby dłonie były zwrócone ku sobie spodami i pozostawały w odległości 20-25 cm od siebie. Wyobraź sobie małą butelkę lub pudełko pomiędzy nimi. Następnie wizualizuj wszystko, co jest związane z żywiołem ziemi, przepływające z Ciebie do pojemnika pomiędzy dłońmi wraz z każdym wydechem. Trzy do pięciu oddechów powinno wypełnić go w całości. Na koniec wchłoń jego całą zawartość wraz z trzema głębokimi wdechami i powróć do swojej codziennej świadomości.

Sprawdzian. Pomoże Ci on sprawdzić, czy udało się wejść w prawdziwą harmonię z magicznym żywiołem ziemi oraz czy jesteś w stanie go kontrolować.

Gdy tylko poczujesz w sobie oszołomienie, skołowanie, niestabilność, niezdolność do wykonywania swoich obowiązków itp., utwórz pojemnik taki, jak ten opisany w ćwiczeniu 4. Następnie jednym głębokim wdechem pochłoń całą jego zawartość. W ciągu pięciu minut powinieneś odzyskać grunt pod nogami i stabilizację.

Gdy tylko poczujesz się wypchany, ociężały, spowolniony, znów uformuj pojemnik ziemi, tyle że tym razem zwizualizuj też sporą dziurę w podłożu, po czym wrzuć do niej pojemnik i natychmiast zamknij otwór. Powinieneś odczuć wzbierającą w Twoim wnętrzu lekkość już po kilku minutach. Może być jednak tak, że będziesz musiał powtórzyć to ćwiczenie kilkakrotnie, aby poczuć się naprawdę lekkim i pełnym energii.

Jeśli powiedzie Ci się w obu częściach powyższego sprawdzianu, będzie to oznaczało, że udało Ci się opanować żywioł ziemi. Jednakże, jeśli nie odniesiesz sukcesów przez dni albo tygodnie – nie przejmuj się tym. Po prostu ćwicz nadal. Pamiętaj, że inicjacja jest początkiem, a nie zakończeniem. Nie zwlekaj z przejściem do dalszej części, zatrzymując się nad tym żywiołem i próbując go w pełni opanować. Nastąpi to jedynie wtedy, gdy będziesz cierpliwie ćwiczyć. Upewnij się, że wszelkie rezultaty, dobre czy nie, znajdą się w Twoim dzienniku magicznym.

CZĘŚĆ DRUGA

Przed rozpoczęciem tej części przejrzyj jeszcze raz omawiane już wcześniej fragmenty poświęcone Kabale. Zauważyłeś prawdopodobnie, że często wspominam o powracaniu do przerobionego już materiału. Jest tak dlatego że nowe informacje, techniki i rytuały opierają się na tym, o czym pisałem we wcześniejszych lekcjach. Mogło Ci się także rzucić w oczy, że o niektórych rzeczach wspominałem już kilkakrotnie. Celem tego jest zwrócenie na nie Twojej uwagi, a nie przedłużenie tego kursu.

Zdarza się również tak, że czytamy coś po raz pierwszy i mamy wrażenie, że nic nie rozumiemy. Kiedy jednak powracamy do tego po jakimś czasie, wszystko wydaje się jasne. Mam na ten temat pewną teorię.

Czy kiedykolwiek zauważyłeś, że kiedy piszesz na komputerze, kursor tekstowy potrafi się na kilka sekund „zawiesić”, aby po chwili wyświetlić wszystkie wstukane przez Ciebie litery w mgnieniu oka? Myślę, że nasz umysł działa w podobny sposób. Coś może nie być w pełni zrozumiałe przy pierwszym podejściu, ale jeśli dasz swojemu umysłowi czas na przetworzenie nowych informacji, łatwiej będzie Ci je przyswoić i zrozumieć. Tak naprawdę jest to całkiem dobry powód przeglądania co jakiś czas wszystkich lekcji, które już przeczytałeś.

 

Ale się wkurzył!

W klasycznym już filmie pt. Prezent pod choinkę jest scena, w której główny bohater Ralphie po tygodniach oczekiwań w końcu otrzymuje od Małej Sierotki Annie przesyłkę z upragnionym krążkiem dekodującym. Podczas pewnej audycji radiowej otrzymuje tajemny przekaz, po czym zamyka się w łazience (jedynym miejscu, w którym może liczyć na prywatność), aby go rozszyfrować. Okazuje się jednak, że była to zwykła reklama. Wywołuje to w nim gniew, rozczarowanie i frustrację. Mówiąc krótko: Ralphie się wkurza.

Pod koniec dziewiętnastego wieku Aleister Crowley w końcu otrzymał pierwszą inicjację do Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku – organizacji, która była w jego oczach prawdziwą grupą magiczną. Crowley złożył wtedy przysięgę, że nigdy nie zdradzi tajemnic zakonu. Karą za jej złamanie miała być klątwa skazująca go na życie pełne niepowodzeń. Czym jednak okazały się owe tajemnice? Alfabetem hebrajskim i astrologicznym zodiakiem. Cooooo? Tylko tyle? Crowley się wkurzył.

W pierwszym momencie jego wzburzenie wydaje się jak najbardziej uzasadnione. Crowley przeoczył jednak (przynajmniej w tamtym momencie) prawdziwy sekret: alfabet hebrajski i astrologia są ściśle powiązane z magiją. Obecnie wiedzą o tym wszyscy okultyści, ale pod koniec dziewiętnastego wieku informacja ta była zarezerwowana dla bardzo wąskiego grona osób. Poza tym inicjacja pozwoliła mu nawiązać znajomość i praktykować z czołowymi okultystami epoki wiktoriańskiej.

Być może nie powinien się jednak wkurzać.

Powrócimy teraz do głównego glifu Kabały, czyli Drzewa Życia. Jako że można je poznawać na wiele różnych sposobów, spróbujmy przyjrzeć się przynajmniej kilku z nich.

Mapa nie jest terytorium

Jednym z częstych błędów popełnianych przez początkujących magów jest mylenie mapy z rzeczywistym terytorium. Z całą pewnością nie zdarza Ci się mylić mapy w atlasie z drogą, po której jedziesz.

Trzeba pamiętać, że opisy, w jaki sposób funkcjonuje Wszechświat, również są zwykłymi mapami. Wskazują drogę i mogą nam pomóc w zrozumieniu, gdzie się w danym momencie znajdujemy, ale nie są rzeczywistym terenem. Często mówimy o wielu „planach” istnienia, ale owe plany nie znajdują się w różnych miejscach. Taka wizja pomaga nam po prostu w zrozumieniu otaczającej nas rzeczywistości. Inny przykład: każdy z nas ma jeden umysł. Możemy mówić o umyśle świadomym i nieświadomym, id, ego i superego Freuda lub rodzicu, dziecku i dorosłym analizy transakcyjnej, ale są to jedynie sposoby rozumienia i pracy z umysłem, a nie sam umysł.

Kiedy myślimy o drogach, mapa jest zazwyczaj czymś mniej namacalnym – łatwym do zniszczenia kawałkiem papieru. Jednakże w przypadku ćwiczenia 2. to świat fizyczny jest mapą, manifestacją rzeczywistej esencji żywiołu ziemi. Fizyczna ziemia jest mapą archetypowego żywiołu ziemi. Nie są one tym samym. Mapa – fizyczna ziemia – jest ograniczoną manifestacją terytorium – archetypowego żywiołu ziemi. Może Ci dać pewne wyobrażenie dotyczące owego terytorium, ale nim nie jest i nie powinna być z nim mylona.

Trzy filary

Spójrz na ilustrację przedstawiającą Drzewo Życia, która znajduje się na stronie 136. Zostało ono podzielone na trzy duże filary. Lewy filar składa się z trzeciej, piątej i ósmej sefiry i nazywany jest filarem surowości. Po prawej stronie mamy filar zawierający drugą, czwartą i siódmą sefirę. Jako przeciwieństwo poprzedniego nazywa się on filarem miłosierdzia. Filar środkowy natomiast składa się z pierwszej, szóstej, dziewiątej i dziesiątej sefiry i znany jest jako filar równowagi.

Warto zauważyć, że filar surowości, znajdujący się po lewej stronie, uważany jest za związany z żeńską energią, podczas gdy filar miłosierdzia – z męską; co stanowi pozorne odwrócenie jakości archetypowych. Jednak jeśli zapoznamy się trochę z Jungowską teorią archetypów, dowiemy się, że tak jak istnieje łagodna, pomocna, nagradzająca „Wielka Matka”, istnieje także żeński pierwiastek stanowiący jej przeciwieństwo i nastawiony do Ciebie wrogo („Straszna Matka”). Zwróć uwagę, że istnieją spore różnice pomiędzy mitami przedstawiającymi złą staruchę (np. czarownica w „Jasiu i Małgosi”) a tymi o zwodniczych i potężnych młodych kobietach (np. Kirke w „Odysei”). Jak już wspominałem, istnieją pewne podobieństwa pomiędzy Kabałą a źródłem indyjskiej tantry, które określam mianem prototantry. Jednym z najbardziej przejmujących obrazów tantrycznych jest wizerunek bogini Kali. Jest ona postrzegana jako silna i potężna, często gwałtowna i siejąca przerażenie. Ale jest ona także łaskawą i kochającą Kali Ma (matką Kali). Co więcej, w tantrze uważa się, że archetypowa energia kobieca jest w pełni ukierunkowana na zewnątrz, elektryczna i stymulująca, a archetypowa energia męska jest receptywna, magnetyczna i uspokajająca. Kobieta jest siłą, a mężczyzna – formą. Wizja kabalistyczna jest pod pewnymi względami podobna, czego przejawem jest wyobrażenie trzech filarów.

Na stronie 137 znajdziemy inną wersję Drzewa Życia. W tym przypadku każda sefira opisana została zarówno hebrajską transliteracją, jak i tłumaczeniem jej znaczenia na polski. Porównaj te dwie wersje Drzewa Życia i prześledź opis znaczenia filarów.


Drzewo Życia: trzy filary

Filar miłosierdzia: Aby być miłosiernymi, musimy posiąść Mądrość (druga sefira) umożliwiającą ujrzenie skutków naszych działań i zrozumieć, że Zwycięstwo (siódma sefira) nie jest efektem posiadanej siły, ale wytrwałości w okazywaniu Łaski (czwarta sefira) zamiast porywczości.

Lubię rozpatrywać tę kwestię w kategoriach militarnych. Żadna wojna nie została rozstrzygnięta na polu walki, chyba że któraś ze stron została dosłownie zmieciona z powierzchni ziemi. Walki skłaniają ludzi do pertraktacji. Drogę wiodącą do zwycięstwa zaczynają wtedy wyznaczać politycy. Jeżeli pokojowe ustalenia zostaną sformułowane mądrze, ryzyko przyszłej wojny będzie minimalne, a dawni wrogowie staną się sprzymierzeńcami. Przyjrzyj się ustaleniom Japonii i Stanów Zjednoczonych po drugiej wojnie światowej. Jeżeli jednak pokojowe ustalenia nie są rozsądne, wojna jest nieunikniona. Miało to miejsce w przypadku Niemiec po pierwszej wojnie światowej, kiedy to zwycięskie siły „Potrójnej Ententy” nakazały Niemcom wypłacenie niesamowicie wysokich odszkodowań. Był to jeden z czynników, który doprowadził do załamania się niemieckiej ekonomii, co z kolei pozwoliło Hitlerowi i nazistom przejąć kontrolę nad krajem.

Filar surowości: Aby być surowymi, musimy posiąść Zrozumienie (trzecia sefira) praw rządzących Wszechświatem oraz Moc (piąta sefira), dzięki której będziemy sprawiedliwie umacniać ich istnienie (bez okazywania zbędnego miłosierdzia). Zaowocuje to zewnętrzną potęgą i Chwałą (ósma sefira), które przykryją niedoskonałości człowieczeństwa i miłosierdzie.

W przypadku tego filaru mamy do czynienia z czymś, co w języku niemieckim jest nazywane Schadenfreude, czyli odczuwaniem radości z powodu cudzego nieszczęścia. Niestety, wielu ludzi wyznaje tego rodzaju podejście: nie wystarczy, że cię pokonam; chcę widzieć, jak cierpisz. Problem polega, oczywiście, na tym, że prędzej czy później pojawi się ktoś potężniejszy od nas i to my staniemy się ofiarą.

Filar równowagi: Aby być zrównoważonymi, musimy pojąć, że zamieszkujemy Królestwo (dziesiąta sefira) Ziemskie i nie jesteśmy bogami. Zatem we wszystkich dążeniach powinniśmy dostrzegać Podstawę (dziewiąta sefira) Piękna (szósta sefira) poprzez unikanie wpadania w przesadną surowość lub nadmierne miłosierdzie. W ten sposób możemy spodziewać się Ukoronowania (pierwsza sefira) naszych działań.


Drzewo Życia

Niektórzy uważają, że przez cały czas powinniśmy pozostawać na środkowym filarze. Niestety, nie zawsze jest to możliwe. Glif Drzewa Życia ukazuje nam, że powinniśmy raczej umieć przechodzić z jednego filaru na drugi w zależności od potrzeby. Czasami musimy być surowi i bezwzględni, ponieważ głupotą byłoby pozostawanie bezczynnym w obliczu zła. Kiedy indziej głupotą byłoby denerwowanie się z powodu drobnostek. Czasami mądrzej jest po prostu dać sobie spokój. Kiedy jednak pod koniec dnia powracamy do domowego zacisza, najwięcej korzyści przyniesie nam postrzeganie rzeczywistości z perspektywy środkowego filaru.