Sztuka porządkowaniaTekst

0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa


Spis treści

Okładka

Strona tytułowa

Strona redakcyjna

WSTĘP

Część pierwsza. TEORIA PORZĄDKOWANIA

Czym jest porządkowanie?

Zalety porządkowania

Porządkowanie – kwestia osobowości, kultury i społeczeństwa

Porządek – forma terapii

Część druga. SEGREGOWANIE

Jak przygotować się do segregowania

Konkretne przygotowania do segregowania rzeczy

Segregowanie jednej kategorii po drugiej

Część trzecia. ELEMENTY PORZĄDKOWANIA

Pudełka, skrzynki i inne pojemniki

Wieszaki ścienne, haczyki i relingi

Półki, regały i szafy

Część czwarta. ZASADA PŁYNNOŚCI RUCHÓW I ZASADA BLISKOŚCI

Zasada płynności ruchów

Zasada bliskości

Część piąta. EKPERYMENTOWANIE, DOPASOWYWANIE I RODZINA

Metoda prób i błędów

Porządkowanie i rodzina

Czemu w rezultacie służy porządkowanie?

Przypisy końcowe

Tytuł oryginału

L’ART DE METTRE LES CHOSES À LEUR PLACE

Redakcja

Ewa Jastrun

Projekt okładki

Izabela Sobieszek

Zdjęcie na okładce

Andy Dean Photography / Shutterstock

Korekta

Jolanta Ogonowska

Redaktor prowadzący

Anna Brzezińska

© Editions Flammarion, Paris, 2014

Illustrations © Flammarion Québec / Christian Robert de Massy

Copyright © for the Polish edition by Wydawnictwo Czarna Owca, 2015

Copyright © for the Polish translation by Angelina Waśko-Bongiraud

Wszelkie prawa zastrzeżone. Niniejszy plik jest objęty ochroną prawa autorskiego i zabezpieczony znakiem wodnym (watermark).

Uzyskany dostęp upoważnia wyłącznie do prywatnego użytku. Rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci bez zgody właściciela praw jest zabronione.

ISBN 978-83-8015-014-0


Wydawnictwo Czarna Owca Sp. z o.o. ul. Alzacka 15a, 03-972 Warszawa www.czarnaowca.pl Redakcja: tel. 22 616 29 20; e-mail: redakcja@czarnaowca.pl Dział handlowy: tel. 22 616 29 36; e-mail: handel@czarnaowca.pl Księgarnia i sklep internetowy: tel. 22 616 12 72; e-mail: sklep@czarnaowca.pl

Konwersję do wersji elektronicznej wykonano w systemie Zecer.

Dokument chroniony elektronicznym znakiem wodnym

This ebook was bought on LitRes

WSTĘP

Pamiętam usta mojej matki… cierpiała na chorobę psychiczną. Najpierw straciła wszystkie siły. Nie potrafiła już segregować ani odpowiednio porządkować faktur, listów czy podarowanych jej słodyczy. Odzwierciedlając jej stan ducha, cały dom pogrążył się w wielkim nieładzie.Gnijący ogórek leżał porzucony na szafce na buty, jej włosy pływały na powierzchni wody akwarium z rybkami tropikalnymi.

Yoko Ogawa,

Une parfaite chambre de malade

(Idealny pokój chorego)

Początek nowego roku zawsze skłania nas do czynienia dobrych postanowień: „W tym roku schudnę, będę lepiej zorganizowana, uporządkuję…”. Nowy rok traktujemy jako świeży start. Postanawiamy sobie, że usuniemy, uprzątniemy, uporządkujemy. Tak, jakbyśmy odczuwali potrzebę wewnętrznego oczyszczenia, uporządkowania swojego życia, by uczynić je lepszym i piękniejszym.

Wszyscy wiemy, jak ważną rolę odgrywa na co dzień porządek, jak ważne miejsce zajmuje w naszym życiu. Ale o porządku, tak jak rozumiemy go potocznie, można powiedzieć bardzo wiele, ponieważ za banalną i łatwą czynnością, jaką wydaje się być, kryje się przede wszystkim suma poszukiwań, następnie praktycznych zastosowań, a czasem również trików. Oczywiście zawsze możemy skorzystać z usług profesjonalistów z zakresu organizacji życia domowego, jednak tego typu usługi nie tylko są drogie, ale na dłuższą metę pozbawione sensu. Porządek to coś więcej niż kwestia środków finansowych, to sztuka posługiwania się zdrowym rozsądkiem. A porządkowanie, jak przekonamy się podczas lektury tej książki, nie polega na chowaniu rzeczy, lecz na ich układaniu, starannym rozmieszczaniu, nawet w głębi szafy.

Pokaż mi swoje szafy, a powiem ci, kim jesteś

Miejsce na każdą rzecz…

każda rzecz na swoim miejscu.

Popularne porzekadło

Całe pokolenia słyszały, wypowiadały i powtarzały tę regułę tysiące razy. Ale czy wiele osób zgłębiło jej dokładny sens? Czy kiedy chcemy ją zastosować, zawsze dysponujemy niezbędnymi środkami i narzędziami? Porządek nie jest czymś wrodzonym, wręcz przeciwnie! U dzieci spotykamy go raczej rzadko w formie spontanicznej reakcji. I nawet jeśli wielu dorosłych dba o niego, to na przykład deweloperzy budowlani przedkładają zyski materialne nad troskę o to, gdzie poukładamy swoje rzeczy. W „przestronnych” wnętrzach pokazowych, zaaranżowanych minimalistycznie, by zyskać kilka cennych metrów kwadratowych, dotkliwie brakuje miejsca na przechowywanie rzeczy. Dopiero po wprowadzeniu się spostrzegamy, że przestrzeń szybko została zagracona naszymi „rupieciami” i że nie wiemy, gdzie i w jaki sposób je ulokować. Ci, którzy są szczęśliwymi (a przy tym zasobnymi) właścicielami domów, zawsze mogą zamówić u stolarza szafy, garderoby i zabudowane kuchnie, a u architekta wnętrz projekt spiżarni i domowej pralni. Dla innych jedynym rozwiązaniem jest kupienie „tymczasowych” (tanich) mebli, które przylgną do nich na lata (a czasem nawet na kilkadziesiąt lat), dopóki ostatecznie się nie urządzą – albo koczowanie na kartonach. Ale spokojnie. Nieważne, czy mieszkasz sam lub sama, z partnerką lub partnerem, czy z rodziną, czy posiadasz dużo mebli i prowadzisz osiadły tryb życia, czy przeprowadzasz się co pół roku bądź też nie chcesz się otaczać nadmiarem drogich mebli, by żyć „na bogato” – zawsze możesz prowadzić uporządkowane i dobrze zorganizowane życie. Wykraczając poza techniki klasycznego porządkowania, książka ta dostarczy ci parę sprytnych pomysłów na optymalne zastosowanie drążków, relingów, pudełek, koszy, skrzynek, szafek z przegródkami, półek czy zasłon. Ten system porządkowania może zostać przyjęty zarówno przez osoby z natury nieuporządkowane, jak i te, które lubią porządek, ale nie wiedzą, jak go utrzymywać; przez te, które dysponują ograniczonymi środkami finansowymi, oraz te, które chcą się uwolnić od nadmiaru rzeczy. Oprócz praktycznych rad niniejsza książka proponuje nową filozofię życia, pozwalającą zyskać więcej czasu dla siebie, dla innych, i – odciążając umysł – w pełni korzystać z chwili obecnej. Zadbaj o to, by każda rzecz była na swoim miejscu, a wreszcie znajdziesz czas dla siebie.

Część pierwsza. TEORIA PORZĄDKOWANIA

Część pierwsza

TEORIA PORZĄDKOWANIA

Czym jest porządkowanie?

Porządkować: ustawiać, układać w rzędy, szeregować…

 

Doprowadzać do porządku.

Definicja z Le Petit Larousse

Kiedyś sztuka porządkowania była przekazywana z matki na córkę. Każda kategoria przedmiotów posiadała swój mebel (szyfonierę, szafę, szafę na ubrania wiszące, komodę, kredens, komodę siedmioszufladową, skrzyneczkę na przybory do szycia…). Wszystko, co stanowiło wyposażenie wnętrz, było podporządkowane zasadom zdrowego rozsądku. Wszystko było przemyślane, wykalibrowane, wymierzone. Matki uczyły córki składać bieliznę w kostkę, przechowywać oddzielnie naczynia stołowe używane na co dzień i zastawy świąteczne… A to dlatego, że przedmioty domowego użytku, przekazywane z pokolenia na pokolenie w obrębie tej samej kultury, niewiele się od siebie różniły. Dzisiaj jest inaczej. Posiadamy dużo więcej wszelkiego rodzaju przedmiotów, które stale się zmieniają. Komputer zastąpił minitel1, dla którego poprzednie pokolenie przeznaczyło miejsce obok telefonu. Szafka na telewizor i sprzęt stereo straciła swoją użyteczność, od kiedy pojawiły się płaskie ekrany. Krótko mówiąc, jesteśmy zmuszeni wymyślać coraz to nowe sposoby rozmieszczania i układania, w miarę jak pojawiają się nowe technologie, a inne znikają. Musimy tworzyć, wyobrażać sobie, wymyślać nowe rozwiązania. I nawet jeśli natura przedmiotów uległa zmianie, powinniśmy, wzorując się na naszych przodkach, znaleźć sposób na uporządkowane i rozsądne życie.

Porządkowanie to antycypowanie

Porządkowanie to ułatwienie późniejszego użytkowania jakiegoś przedmiotu.

Rada japońskiego dziadka dana jego wnukowi

Podstawowym celem porządkowania jest odkładanie rzeczy na ich miejsce, aby przy kolejnym użyciu móc znaleźć od razu, nawet z zamkniętymi oczami, każdą z nich. Kładąc klucze zawsze w tym samym miejscu, jesteśmy pewni, że następnego dnia z łatwością je odnajdziemy. Odkładanie rzeczy na swoje miejsce pozwoli zatem uniknąć ich zawieruszania, ciągłego szukania czy nieznajdowania ich tam, gdzie wydawało się nam, że je położyliśmy. A tym samym zaoszczędzić sobie nerwów i stresu w każdej minucie… w ciągu całego życia. Porządkowanie to zyskanie czasu dla siebie i dla innych.

Porządkowanie i usuwanie z pola widzenia to nie to samo

Czy musisz zawsze podnosić stos patelni jedną ręką, aby móc wyjąć spod niego tę, której właśnie potrzebujesz? Jeśli tak, to znaczy, że twoja szafka nie jest właściwie uporządkowana. Chociaż pod względem wizualnym ów stos jest bez zarzutu. Teoretycznie porządkowanie mogłoby się sprowadzać do wkładania rzeczy do kartonów lub układania ich w stosy na półkach. To prawda, że najłatwiejszym rozwiązaniem jest schowanie rzeczy na dnie pudełka za rzędem wiszących ubrań. Ale to pudełko nie tylko leży tutaj – schowane i całkowicie zbędne – ale przede wszystkim zaprząta nasz umysł za każdym razem, kiedy otwieramy szafę z ubraniami. Porządkowanie nie polega również na układaniu książek w stosy, które padają jak klocki domina, kiedy wyciągamy z nich jedną książkę (po to, by włożyć ją do innego, zbyt ciasno ułożonego rzędu), pysznieniu się stosem wyprasowanej (raz na trzy miesiące!) bielizny lub ustawianiu na półce z dokładnością co do milimetra porcelanowych filiżanek, które ktoś z gości zdjął, żeby obejrzeć. Porządkowanie nie polega także na rozlokowaniu swojego bałaganu inaczej. Przeciwnie: jego celem jest sprawienie, aby wszystko w naszym domu, z zakamarkami szafy włącznie, było w zasięgu wzroku, szybko i łatwo dostępne, co pozwoli uniknąć zbędnego wysiłku i ruchów.

Porządkowanie i prawa nim rządzące

Nie zawsze możemy wybierać to, co przeżywamy, ale zawsze możemy wybrać sposób, w jaki to przeżywamy.

Viktor Frankl

Idealne zagospodarowanie domowej przestrzeni i utrzymanie w niej porządku wymaga użycia zdrowego rozsądku i inteligencji. Głęboko przemyślany system porządkowania pozwala zaoszczędzić wysiłek, a także zwiększa poczucie swobody i niezależności. Ciało może wówczas czerpać przyjemność z tej nowej, wygodnej dyscypliny, opartej na odruchowych, niemal automatycznych gestach, w niczym nieograniczających swobody działania ani przyjemności z niego płynącej. W istocie, przyswoiwszy sobie pewne nawyki, wykonujemy dane czynności bez zastanowienia. Nie wymagają już żadnego wysiłku – przynajmniej świadomego. Podobnie jak szczotkowanie zębów lub zakładanie piżamy przed pójściem spać. Właściwe uporządkowanie rzeczy jest jak dopasowanie systemu precyzyjnych narzędzi do wnętrza domu i stworzenie niezbędnych warunków, aby życie było w nim łatwe, wygodne i przyjemne. Ale chcąc to osiągnąć, musimy wreszcie zadbać o właściwą organizację domowej przestrzeni, wyznaczając odpowiednie miejsce dla każdej rzeczy oraz starając się w bardziej przemyślany i świadomy sposób obchodzić się z przedmiotami. Niezbędna jest także podstawowa wiedza z zakresu dekoracji. Dodajmy również, że robienie porządków to nie tylko układanie rzeczy, ale także łatwe ich znajdywanie. Zwykłe schowanie rzeczy niczemu nie służy, jeśli ich znalezienie graniczy z cudem. Najlepsza pamięć może okazać się zawodna. Tylko przemyślane, funkcjonalne porządkowanie pozwala zaoszczędzić czas i wysiłek, zadowalając tym samym umysł. Jest ono rezultatem przestrzegania kilku zasad, których główne kryteria klasyfikacji można zdefiniować w następujący sposób:

 częstotliwość lub rzadkość używania (rola czasu);

 precyzyjność postrzegania (rola wzroku);

 łatwość uchwycenia (rola ręki);

 miejsce przechowywania położone w pobliżu miejsca, w którym przedmiot jest używany (zasada bliskości);

 wybór przestrzeni przeznaczonej do jego przechowywania (dopasowanie rozmiaru przedmiotu do rozmiaru zawierającego go pojemnika).

Zalety porządkowania
Porządkowanie – oszczędność energii

Sztuka relaksowania umysłu i uwolnienia go od wszelkich trosk i zmartwieńjest prawdopodobnie jednym z sekretów energii wielkich ludzi tego świata.

Kapitan J.A. Hatfield

„Nie mam czasu” – narzekają każdego dnia tysiące ludzi. Nie zdają sobie sprawy, że to właśnie bałagan jest jedną z przyczyn ich zmęczenia i przeciążenia obowiązkami. I że wysyła im dziesiątki razy w ciągu dnia nieświadome, acz toksyczne przekazy: „Nie miałeś czasu ani energii, żeby to zrobić. Twoje życie jest zbyt pośpieszne, niedbałe, przerasta cię. Nie panujesz nad nim”. Tymczasem porządkowanie, nawet jeśli na początku wymaga energii i wysiłku, pozwala potem podchodzić do życia z lekkością, nonszalancją, a nawet… opieszałością. Przy czym owo rozleniwienie nie wpędza nas w poczucie winy, jest, wręcz przeciwnie, rozkoszne, pozwala naładować baterie.

Natomiast żyjąc w bałaganie, stale będąc zmuszonym, by czegoś szukać, tracimy za każdym razem cząstkę swojego ki, czyli „energii witalnej” według filozofii Wschodu. Tracimy czas, a niekiedy również pieniądze (kupując rzeczy w dwóch egzemplarzach, ponieważ zapomnieliśmy, że już je mamy, zapominając zapłacić rachunek, bo gdzieś go zapodzialiśmy, pozwalając na to, by żywność się popsuła, bo lodówka jest przepełniona, co czyni produkty leżące w głębi trudno dostępnymi…). Porządek jest niezaprzeczalnie sprawdzoną wartością!

Uporządkowane wnętrze zachęca do prowadzenia bardziej zrównoważonego, niespiesznego życia

Dzisiejsze społeczeństwo wszelkimi sposobami podsyca nasze pragnienie, do tego stopnia, że żądza posiadania i konsumpcja stały się synonimami życia. Nasz umysł jest stale przepełniony reklamami i innymi wabiącymi obrazami, które pobudzają w nas sztuczne potrzeby.

Éric Sablé, Sagesse Libertaire Taoïste.

(Wolnomyślna mądrość taoistyczna)

Kiedy wszystko jest na swoim miejscu, kiedy poszczególne części wnętrza są sprytnie podzielone na strefy do pracy, odpoczynku, spożywania posiłków i majsterkowania, nasze życie staje się bardziej zrównoważone. Nie robimy już wszystkiego naraz, aby „nie tracić czasu”. Ilu z nas gotuje, oglądając jednocześnie telewizję, myje naczynia, rozmawiając z gośćmi, podlicza wydatki, pilnując pieczeni? Powinniśmy skupić się na każdej kolejnej czynności. Zmywanie naczyń po wyjściu gości może być okazją do odtworzenia w pamięci, z rękami zanurzonymi w ciepłej i pieniącej się wodzie, poszczególnych chwil wieczoru, podejmowanych tematów rozmów, nastroju każdej z obecnych osób… Nowoczesna technologia sprawia, że żyjemy, zapominając o dbałości o szczegóły, czyli poświęceniu każdej czynności należytego czasu. Nie prowadzimy już zrównoważonego trybu życia. Dawniej aranżacja wnętrza domów zachęcała do stylu życia, który dzisiaj już prawie całkowicie zanika, z wyjątkiem tradycyjnych, tak dobrze pomyślanych wnętrz, które spotykamy coraz rzadziej (kuchnia przeznaczona do gotowania, jadalnia do jedzenia, sypialnia do spania, salon do odpoczynku). Niezwykle rzadko pozwalamy sobie dzisiaj na słodkie chwile próżnowania, tak ważne dla zachowania wewnętrznej równowagi!

Porządkowanie ułatwia codzienność i zamienia ją w rytuał

Niezdecydowanie nie prowadzi do niczego.

Przysłowie

Zmęczenie uniemożliwia nam działanie. Drobne codzienne czynności, takie jak pójście po wacik i rozpuszczalnik, kiedy zauważamy, że odprysnął nam lakier z paznokci, szukanie w szufladzie kartki urodzinowej… są przez nas odczuwane jako przykre obowiązki, zwłaszcza jeśli żyjemy w zagraconym, nieuporządkowanym mieszkaniu. I odwrotnie, szybkie znalezienie tego, czego w danej chwili potrzebujemy, stanowi przyjemność. Albo raczej sumę drobnych przyjemności. Życie upodabnia się wówczas do… rytuału. A wiemy przecież, jak bardzo rytuały ułatwiają życie! Czynią je, paradoksalnie, lżejszym, bardziej beztroskim i swobodnym, kładąc kres niepewności powodowanej ciągłym zastanawianiem się, co, gdzie, kiedy i jak robić. Rytuały pomagają również wzmocnić poczucie własnej wartości: realizując je, czujemy się bardziej „sobą”, czujemy się dobrze. Tak, jakbyśmy uwolnili się od samych siebie i od wszystkiego, co nam przeszkadza, ponieważ rytuały decydują za nas o tym, co jest najlepsze, czy chodziłoby o przyjemność czy też o obowiązek. Pomagają nam, w pewnym sensie, lepiej żyć, z godnością i niezależnością.

Porządek – oszczędność czasu

Jesteśmy bezrozumni, chcemy bowiem zdobyć wszystko, tak jakbyśmy mieli czas na posiadanie wszystkiego!

Fryderyk II, Anti-Machiavel

Dlaczego jedni lubią porządkować, a inni, przeciwnie, nie znoszą tej czynności, gardzą nią lub uważają ją za całkowitą stratę czasu? Dzieje się tak prawdopodobnie dlatego, że nie rozumieją, iż spędzanie czasu na porządkowaniu wywołuje dokładnie odwrotny efekt: zyskane korzyści dalece przewyższają włożony w nie czas. Możliwość znalezienia od razu tego, czego potrzebujemy, sprawia, że bezspornie zyskujemy czas i możemy dodatkowo czerpać – choćby dla samego siebie – małą, skrytą satysfakcję. Po przeorganizowaniu wnętrza swojego domu nowi adepci porządkowania odkryją, jak bardzo opróżniona z nadmiaru rzeczy i doskonale zorganizowana przestrzeń pozwala uzyskać wewnętrzny spokój, energię i czas. Kiedy w naszym domu panuje porządek, kiedy nasze ciało nie jest już spętane nieładem, kiedy każdy przedmiot jest używany z przyjemnością i zadowoleniem, nasz umysł odnajduje spokój. Przyjemne wnętrze to takie, w którym zapominamy nawet o tym, że czujemy się dobrze. Podobnie jak ciało, umysł potrzebuje przestrzeni, spokoju, porządku i… rozkoszy.

 

Przestrzeń – luksus mieszczuchów

Wystarczy obliczyć cenę za metr kwadratowy w metropoliach, aby zrozumieć, że jednym z największych luksusów naszej epoki jest przestrzeń. Umiejętność porządkowania nie tylko sprawia, że mamy mniej rzeczy (wiemy, co posiadamy, i przestajemy „dublować” już zakupione rzeczy), ale pozwala także zyskać więcej miejsca. Ta sama liczba przedmiotów ułożonych w skrzynkach, pudełkach, na półkach, powieszonych za drzwiami zajmuje mniej przestrzeni niż rzucone w nieładzie do szafy, na półkę lub na podłogę. Komu ma służyć przestrzeń, w której mieszkamy i tak dużo za to płacimy? Nam? Naszym rzeczom? Ci, którzy wynajmują boksy do przechowywania swoich dóbr materialnych (często wartych bardzo niewiele w chwili, kiedy decydują się ich pozbyć), mogą podliczyć związane z tym koszty na koniec roku… A jakie wartości, jeśli nie przestrzeń i cisza, będą w najbliższych latach najbardziej poszukiwane w coraz bardziej zaludnionych i hałaśliwych miastach?

Inne książki tego autora