Księga zaklęć i czarów

Tekst
0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa


Devin Hunter

był inicjowany w kilku tradycjach okultystycznych. Jest założycielem Sacred Fires, własnej tradycji duchowej, a także współzałożycielem Black Rose Tradition of Witchcraft. Od niemal dwóch dekad służy klientom z całego świata jako profesjonalne medium i okultysta, prowadzi też sklep Mystic Dream w Walnut Creek w Kalifornii. Jest gospodarzem podcastu poleconego przez AV Club i wydawcą czasopisma „Modern Witch”.

SZCZEGÓLNE POZDROWIENIA I DEDYKACJE

Powołanie tej książki do życia nie było łatwe i nie udałoby się bez mojej redaktorki prowadzącej. Planowaliśmy jej kształt przez kilka lat i Elysia w pełni popierała moją artystyczną wizję. To właśnie Elysia była moim głosem podczas zebrań, dopingowała mnie, gdy praca szła mozolnie, i nieustannie towarzyszyła mi w porządkowaniu i przelewaniu pomysłów na papier, aż przyjęły końcową formę.

Dział artystyczny wydawnictwa Llewellyn również był niezastąpiony. Zgłosiłem się do nich ze skomplikowaną koncepcją, a oni jakimś cudem ją zrealizowali. Może i wykonałem zamieszczone tu zdjęcia oraz kilka rysunków, ale reszta leżała w rękach zespołu, który dostrzegł potencjał w tym projekcie.

Jacki Smith, koleżanka po piórze i właścicielka Coventry Creations, dostarczyła wszystkie świece, jakie zobaczycie na zdjęciach, oprócz jednej. Kiedy powiedziałem jej, że zamierzam zabrać się do realizacji swojego zamysłu, była tak podekscytowana, że wysłała mi pudełko świec rytualnych prosto ze swojej fabryki. To zaledwie cząstka wielkiego wsparcia, jakiego mi udzieliła, ale naprawdę podniosła jakość mojej pracy. Jacki zawsze była fanką Modern Witch i bardzo się cieszę, że w tej książce znalazła się część jej magii.

Społeczność fanów, słuchaczy, czytelników oraz subskrybentów „Modern Witch” inspirowała mnie przez cały ten proces; obecność tych wszystkich ludzi w moim życiu to prawdziwe błogosławieństwo. Kiedy założyłem czasopismo i stworzyłem podcast, nawet mi się nie śniło, że powstanie wokół nich takie niesamowite środowisko. Kocham was wszystkich i każdego z osobna. Dziękuję, że zaprosiliście mnie do towarzyszenia wam w waszej podróży i że uczyniliście moje działania częścią swoich. Wspólnie osiągniemy wspaniałe rzeczy. Jeśli ktoś chciałby do nas dołączyć, zapraszam na modernwitch.com.

Na końcu pragnę pozdrowić mojego ojca, Franka, który zmarł, gdy pisałem tę książkę. Był życzliwym i pomocnym mistykiem, a jego zainteresowanie okultyzmem i czarami wywarło na mnie duży wpływ we wczesnych latach życia. Jego odejście przypomniało mi, żeby to, co ważne, trzymać blisko siebie, i żeby kończyć to, co się zaczęło, niezależnie od tego, co się wydarzy. Kocham cię, tatku.


Wprowadzenie


Wszyscy wiemy, że w tym wszechświecie istnieje magia; dzieją się w nim rzeczy, których nie da się wyjaśnić czy zdefiniować w sposób, który zadowalałby umysł naukowy bądź krytyczny. Niektórzy z nas racjonalizują niewytłumaczalne i czerpią pocieszenie ze świadomości, że na wszystko znajdzie się jakaś odpowiedź. Inni intuicyjnie czują, że bywają rzeczy bardziej skomplikowane, niżby się mogło wydawać, i że nie wszystko da się racjonalnie wyjaśnić. Jednak niewiele osób postanawia przedsięwziąć faktyczne kroki, żeby wykorzystać niewytłumaczalne i osobiście poznać moc oraz tajemnice w nim leżące. Ludzi tych często nazywa się uzdrowicielami, czarodziejami, czarnoksiężnikami, czarownikami, szeptuchami albo jednym słowem, które zdaje się pasować do wszystkich tych etykietek: czarownicami.

Sztuka magiczna wymaga czegoś więcej niż tylko

przyznania, że we wszechświecie istnieją duchowe niuanse. Osoba ją praktykująca zaczyna je czynnie przeorganizowywać.

Termin „sztuka magiczna” opisuje zróżnicowany zestaw praktyk, wierzeń i obrzędów, które można znaleźć na całym świecie. W niektórych miejscach widać ją w specyfikach medycyny ludowej przyrządzanych przez uzdrowicieli do leczenia chorób, w innych postrzega się ją jako diabelskie narzędzie demoralizacji, po które sięgają jedynie najwięksi nędznicy. Jednak niezależnie od kultury my, czarownice, zawsze znajdujemy się na peryferiach społeczności. Mamy różne pochodzenie, różny kolor skóry i kształt. Jesteśmy twoimi sąsiadami, nauczycielami, lekarzami, a nawet aktorami, których oglądasz w telewizji. Może nie zawsze nas dostrzegasz, ale ciągle jesteśmy obok ze swoją magią.

Prawda jest taka, że znaczna większość czarownic odstaje od społeczeństwa. Na przestrzeni wieków byliśmy osobami uciskanymi, zapomnianymi, zagubionymi, zhańbionymi, krzywdzonymi. To nie magia takimi nas czyni – raczej w takim stanie nas znajduje. Niezależnie od tego, jak bardzo cofniemy się w czasie, czary zawsze stanowiły narzędzie przetrwania dla tych, którzy go potrzebowali. Dzięki nim możemy kształtować życie zgodnie ze swoimi wymaganiami, zamiast zmuszać się do ulegania żądaniom często okrutnego i bezlitosnego świata. To po magię sięgają biedni, gdy chcą znaleźć sprawiedliwość, do niej zwracają się desperaci pragnący cudu, to w niej wyrzutki odnajdują bezpieczeństwo. Dzięki niej możemy żyć na własnych zasadach, gdy piętrzą się przed nami trudności.

Niezależnie od tradycji czy wpływów u podłoża sztuki magicznej leży pięć najpopularniejszych typów czarów: miłosne, uzdrawiające, ochronne, na dobrobyt i wróżbiarskie. Te konkretne formy magii są niezwykle popularne, ponieważ wpływają na najważniejsze aspekty życia. Wszyscy chcemy kochać i być kochani. Wszyscy w pewnym momencie pragniemy uzdrowienia albo chcemy kogoś uzdrowić. Wszyscy potrzebujemy poczucia bezpieczeństwa. Wszyscy potrzebujemy pomocy w opłacaniu rachunków i oszczędzaniu pieniędzy. W końcu wszyscy potrzebujemy pomocy w poruszaniu się po wodach życia. Dzięki czarom te rzeczy stają się bardziej prawdopodobne. Nie trzeba czekać na rozwój wypadków – można stworzyć własne przeznaczenie.

Nie istnieje oczywiście zaklęcie uniwersalne dla każdej osoby, więc oprócz tego, że opiszę tu techniki i przepisy niezbędne do rzucenia konkretnych czarów, omówię również sposoby dostosowania ich do siebie i swoich indywidualnych potrzeb. Znajdziesz tutaj zestawienie zaklęć, przepisów, uroków, korespondencji i czarów, które stosuję na użytek własny i moich klientów od niemal dwudziestu lat, czyli odkąd zostałem zawodową czarownicą. Teraz nadszedł czas, żeby podzielić się nimi z tobą.

Zauważysz, że ta książka różni się od innych poruszających podobne tematy: załączam w niej zdjęcia do niemal wszystkich omawianych zagadnień. Po pierwsze, mam nadzieję, że dzięki takiemu obrazowemu przedstawieniu działań lepiej zrozumiesz, co zapewnia ich powodzenie.


Chociaż niełatwo jest uchwycić istotę magii na zdjęciach, każde ujęcie ilustruje faktyczny czar albo coś magicznego. Można je nazwać obrazami „żywej magii”. Zobaczysz również sceny z moich podróży po kraju, fotki z mojego salonu, a nawet kilka z ogródka.

Po drugie, mam nadzieję, że taki obrazowy dostęp do czarów zainspiruje cię do wypróbowania ich we własnym życiu. Jasne, niektóre przedmioty magiczne zdołasz kupić w sklepie metafizycznym czy ezoterycznym, ale nic nie dorówna samodzielnemu ich wykonaniu. Robienie mieszanek kadzideł i olejków na własne potrzeby daje niezrównany stopień kontroli nad czarami i relacją z nimi. W miarę brudzenia sobie rąk w trakcie pracy z tą książką notuj techniki, które najlepiej z tobą współgrają, i zastanów się, gdzie jeszcze możesz je wykorzystywać. Być może odkryjesz nawet, że masz talent do pewnych typów magii.

Podsumowując, wyruszymy za chwilę wspólnie w zwariowaną podróż, podczas której wykonamy jedne z najbardziej poszukiwanych czarów, rytuałów i zaklęć współczesnej magii. Nawet jeżeli ta książka będzie tylko leżeć na twoim stoliku bądź półce i otworzysz ją zaledwie raz, mam nadzieję, że pomoże ci poskładać wszystko w całość i zbudować osobistą praktykę.

Zabieraj z tych stron wszystko, co przydatne, kiedy tylko poczujesz taką potrzebę, i zawsze zachowuj gotowość wsparcia drugiego człowieka zawartymi na nich lekcjami. Jednym z największych darów bycia czarownicą jest możliwość pomagania innym,

gdy tego potrzebują.

Rozdział 1

PIERWSZE KROKI


Sztuka magiczna może okazać się przydatna praktycznie w każdej życiowej sytuacji i w razie potrzeby przynieść nam wielkie zmiany. Chociaż istnieją pewne zawiłe i fascynujące aspekty okultyzmu i mistycyzmu, których zgłębianie bywa bardzo pożyteczne, podczas sięgania po czary zawsze należy pamiętać o pięciu rzeczach. To podstawowe zasady, których wykorzystanie wzmacnia skuteczność rzucanych zaklęć i pomaga stworzyć magiczne życie, niezbędne do tego, żeby nasze czary spełniały się w dłuższej perspektywie.

Żyjemy we wszechświecie, który w całości składa się z energii, i należy z tego korzystać. Fraza „umysł rządzi materią” sugeruje, że myśl jest w stanie kształtować świat fizyczny. Skoro wszechświat zbudowany jest z materii, musi to oznaczać, że umysł i materia zbudowane są z tej samej substancji. W teorii oznacza to także, że wszystko, nawet nieznane, jest ze sobą połączone w podobny sposób. Umysł to jednak coś znacznie więcej niż tylko myśli, to również część twojej duszy, w nim mieszczą się osobowość, rzeczywistość subiektywna i motywacja. Mądre czarownice wiedzą, że podczas rzucania zaklęcia trzeba mu przekazać całą energię, bo inaczej pozostanie się osobiście związanym z jego wynikiem. To oznacza, że podczas działań magicznych musisz być obecny w umyśle, ciele i duszy, a po skończeniu pracy musisz się od nich całkowicie odłączyć. Dodatkowo musisz mieć absolutną pewność, że zaklęcie przyniesie oczekiwane skutki. Inaczej ryzykujesz, że energia działań magicznych będzie oddziaływać na ciebie na zasadzie sprzężenia zwrotnego albo że wszystko skończy się klapą już na samym starcie.

 

Kiedy czarujemy na rzecz innych albo rzucamy czar na kogoś, jeszcze przed skończeniem pracy bezwzględnie musimy puścić przywiązanie do danej sprawy. Jeśli na przykład chcesz się czegoś pozbyć, musisz się od tego całkowicie odciąć, zanim rzucisz zaklęcie, bo inaczej to coś nadal będzie z tobą połączone. Podobnie w przypadku czaru na pieniądze – nie możesz go rzucić i nadal zamartwiać się finansami. Na efekt czarów czasem trzeba poczekać, ale zawsze pamiętaj, że to właśnie targające tobą wątp­liwości są najistotniejszą przeszkodą w uzyskaniu pomyślnego wyniku działań magicznych. Dodatkowo regularnie się oczyszczaj (co opiszę w tym rozdziale), żeby twoja energia nie była zablokowana ani obciążona starymi wibracjami.

Energia płynie wszędzie dookoła i wybiera ścieżki stawiające najmniejszy opór. Oznacza to, że musi istnieć przetarty szlak, żeby energia mogła wpłynąć na jakąś sytuację czy środowisko. I właśnie dlatego pracujemy z tym, co nazywa się korespondencjami. Zasadniczo rzecz biorąc, korespondencja to przedmiot albo istniejący archetyp, który niesie ze sobą sygnaturę energii podobną do tego, co chcemy osiągnąć. Pewne zioła, kamienie, duchy i tak dalej są podobne do wymaganej energii i dlatego możemy pracować z nimi jako nośnikami magii.

To również oznacza, że samemu nie wolno ci stawiać przeszkód na drodze swojej magii. Nie możesz przykładowo rzucić zaklęcia na znalezienie pracy, a potem nie wysłać nigdzie CV. Nie możesz rzucić zaklęcia na lepsze zdrowie i oczekiwać, że zadziała, chociaż codziennie jadasz smażeninę. Magia pracuje wyłącznie z tym, co się jej da. Musisz nie tylko się oczyszczać, ale też sprawdzać, czy gdzieś w tobie nie kryje się opór, uwzględniać go i się go pozbywać. Czasami proste zmiany potrafią usunąć znaczne przeszkody stojące na drodze manifestacji życzenia.

Milczenie jest złotem. Kiedy już rzucisz zaklęcie, trzymaj buzię na kłódkę i nikomu o nim nie mów, dopóki się nie ziści. Dopiero po zaowocowaniu przestanie być podatne na wpływy innych ludzi. Jeżeli na przykład powiesz komuś, że rzuciłeś zaklęcie na sukces, na drodze jego spełnienia może stanąć osobiste pragnienie sukcesu tej osoby albo jej wyobrażenie dotyczące tego, jak twój sukces powinien wyglądać. Co więcej, jeśli rzuciłeś jakiś czar i rozmawiasz o nim, zanim się spełni, ponownie nawiązujesz z nim połączenie, co tworzy opór.

Czarostwo to nie tylko ścieżka duchowa, ale i forma sztuki. Nie istnieje niewłaściwy sposób uprawiania magii, więc równie dobrze możesz się nią bawić. Jasne, daję ci kilka zasad, według których powinno się żyć, ale ostatecznie wybór należy do ciebie. Kiedy już nabierzesz pewnej wprawy i zrozumiesz założenia kryjące się za czarami, będziesz mógł wziąć sprawy w swoje ręce i tworzyć włas­­ną magię. Uważam to za istotny krok w rozwoju każdej czarownicy – zostawienie ksiąg za sobą i tworzenie dla samego tworzenia.


Kiedy rzucasz czar, pozwól sobie na artyzm i stwórz coś pięknego – niezależnie od tematyki zaklęcia. W magii często chodzi w równej mierze o splecenie ze sobą korespondencji, które wyrażają energię niezbędną do danego czaru, jak i o robienie tego w sposób wykorzystujący elementy wizualne. Niejednokrotnie stosujemy magię sympatyczną, czyli uwzględniamy rzeczy symbolicznie kojarzące się z jakimś wydarzeniem bądź osobą, na przykład w zaklęciu na uzdrowienie sięgamy po zioło przypominające daną część ciała albo wyglądające jak uzdrawiany narząd, wbijamy igłę w laleczkę, żeby wpłynąć na dany obszar ciała, albo zaplatamy sznurki, żeby połączyć ze sobą wiele elementów magii. Pracujemy też z pewnymi kolorami i zapachami, gdyż reprezentują pożądaną siłę albo są z nią połączone – i chociaż nie jest to dokładnie to samo, co magia sympatyczna, wypływa z podobnych założeń. Tam, gdzie jest magia, tam są elementy wizualne – dodatkowa siła napędowa zaklęcia.

Magia pomoże ci stworzyć upragnione życie. Pamiętaj o poprzednich czterech zasadach i zauważ, że jeżeli uczynisz sztukę magiczną integralną częścią swojego życia, twoje czary będą silniejsze, a w efekcie będziesz wywierać silniejszy wpływ na otoczenie. Osobiście często postrzegam sztukę magiczną jako duchowy tryb życia. Ustaw ołtarz, przy którym będziesz działać magicznie, nawet bardzo prosty, i podchodź do niego regularnie, żeby utrzymywać magię w swoich myślach. Kiedy odwiedzasz nowe miejsce, sięgnij do niego zmysłami i wyczuj otaczające cię różne rodzaje energii. Biorąc prysznic, myśl o tym, że płynąca woda oczyszcza nie tylko twoje ciało fizyczne, ale i energetyczne. Uwzględniaj magię w swoim podejściu do nowych początków i zakończeń, do rzeczy, które cię niepokoją, oraz w walce o lepsze życie.

* * *

Pamiętaj o tych zasadach podczas dalszej lektury, żeby wyciągnąć z tego doświadczenia jak najwięcej. Na końcu znajduje się lista świetnych pozycji na temat magii, po które sięgam, gdy potrzebuję inspiracji i rozwiania wątpliwości. Przeczytaj je, jeżeli zechcesz bardziej zgłębić temat!


Etyka

Jednym z tematów, z jakimi zmaga się współcześnie społeczność czarownic, jest miejsce etyki w magii. Przez setki lat czarostwo budziło w ludziach lęk, który przejawiał się agresją wobec osób parających się czarami. W końcu w okolicach lat sześćdziesiątych XX wieku wiele czarownic przyjęło zasadę „nikomu nie szkodzić”. To nieco wybieliło wizerunek sztuki magicznej, a dwadzieścia lat później, gdy zaczęła się szerzyć panika związana z satanizmem, pod wieloma względami stanowiło tarczę, którą osłaniały się czarownice na całym świecie. W tamtych czasach dochodziło do powszechnego ujawniania się osób zajmujących się magią i okultyzmem i byliśmy świadkami ponownego zainteresowania dawnymi praktykami. Gdyby tamte liczne czarownice nie mówiły głośno o tym, że nikogo nie krzywdzą, osoby współcześ­nie zajmujące się magią prawdopodobnie znajdowałyby się pod znacznie większą presją.

Nie wszystkie czarownice przyjęły zasadę niekrzywdzenia nikogo. Nie jest to bezwarunkowy wymóg, tylko reguła duchowa, którą przyjmuje się samemu, podobna do bycia pacyfistą.

Co prawda większość z nas nie lubi przemocy, jednak wierzymy w obronę własną. To najczęstszy powód rzucania klątw. Nie chcemy tego robić – zawsze usilnie staramy się tego uniknąć – ale jeżeli dostrzeżemy wystarczająco duże zagrożenie, użyjemy klątwy. Ta decyzja należy jednak wyłącznie do ciebie.

Moim zdaniem etyka zależy od danej sytuacji. Jak zauważam w różnych miejscach tej książki, magia to pod wieloma względami duchowe podejście do życia naszpikowanego przeciwnościami losu. Niektórzy z nas sięgają po nią, żeby odzyskać sprawczość, innych pociąga jej estetyka duchowa. Wiele osób postanawia dzięki magii osiągnąć sprawiedliwość, której nie uzyskują innymi metodami, ochronić swoją rodzinę, gdy nie może tego zrobić nikt inny, albo znaleźć pomoc, gdy problemy wydają się niemożliwe do pokonania. Zaledwie garstka osób sięga po czary w pierwszej kolejności, zazwyczaj magia to dla ludzi ostatnia deska ratunku, zanim stracą wszelką nadzieję. Kimże jesteśmy, żeby osądzać cierpiących albo żądać, by grzecznie się zachowywali?

Życie zgodnie z pewnymi wartościami i standardami jest ważniejsze niż życie według jakiegoś kodeksu etycznego. Jako czarownica natkniesz się na wiele wyzwań. Etyka może cię zawieść, mogą cię zawieść twoje najwyższe ideały, a nawet twoja pewność siebie. Życie nie zawsze zapewnia nam komfort psychiczny. Jeżeli jednak żyje się zgodnie z pewnymi standardami, zawsze ma się do czego dążyć. Takim standardem powinna być chęć bycia dobrym człowiekiem zarówno w świecie magicznym, jak i poza nim. Uważam jednak, że drugim standardem powinno być bezpieczne i zdrowe życie. Kiedy okazuje się ono niemożliwe, możemy sięg­nąć po różne rodzaje magii, żeby rozwiązać swój problem. Co prawda w tej książce nie pojawią się klątwy, sugeruję ci jednak zachowanie otwartego umysłu, kiedy natkniesz się na taki materiał, choćby dlatego, że poznanie sposobu ich rzucania pomoże ci obronić przed nimi siebie lub kogoś innego. Jedyne zasady, jakie obowiązują cię w odniesieniu do rzucania klątw, to te, na które sam przystaniesz. Przypomnę tylko, że przyciąga się takie energie, jakie samemu się tworzy.

Gdzie praktykować i zgłębiać magię

Magia otacza nas wszędzie i w każdym miejscu możemy wchodzić z nią w interakcję. Z mojego doświadczenia wynika, że najłatwiej jest ją wyczuć na łonie natury, z dala od zgiełku codziennego życia. Nie zawsze jednak możemy udać się na odludzie, więc co nam pozostaje? Niezależnie od tego, gdzie akurat przebywamy, znajdujemy różne sposoby na wprowadzenie aspektów magii w swoje życie. Nie zawsze jest to łatwe, ale gdybyśmy mieli tylko jedną magiczną przestrzeń, którą możemy odwiedzać, powinien to być ołtarz.


Ołtarze to bazy magii i mocy. Po zbudowaniu i konsekracji stają się kanałami energii duchowej, które stale będą aktywne, aż się ich nie dezaktywuje. Ołtarz może mieć dowolny kształt i rozmiar, może być ukryty bądź widoczny, osobisty albo publiczny – nieistotne. Ważne jest to, aby był szanowany jako święta przestrzeń. Oprócz tego, że jest miejscem mocy, ołtarz to również miejsce spotkania z duchami, z którymi będziesz pracować.

Ustawienie ołtarza

Jedyne, czego potrzebujesz, to płaska powierzchnia, jednak nawet bez niej można sobie poradzić. Ołtarz jest tam, gdzie udajesz się czynić magię, ale niekoniecznie musi być stacjonarny. Sam przez wiele lat trzymałem wszystkie rzeczy potrzebne do stworzenia ołtarza w drewnianej skrzyni, którą zabierałem tam, dokąd akurat miałem się udać. Dzięki temu mogłem w razie potrzeby chować materiały i łatwo je przenosić. Obecnie mam kilka ołtarzy w różnych częściach domu, a nawet jeden w samochodzie.

Na twoim ołtarzu może stać tyle rzeczy, ile potrzebujesz, a im częściej będziesz przy nim czarować, tym silniejsze będzie jego ogólne oddziaływanie.

Na potrzeby działań bardziej ogólnych ołtarz musi być tylko przestrzenią wykorzystywaną do celów magicznych. Jeżeli praktykujesz magię religijnie, twój ołtarz najprawdopodobniej będzie miejscem kultu i odprawiania obrządków, więc wymagania co do niego będą bardziej sprecyzowane.

Oczyść fizycznie przestrzeń, która ma być twoim ołtarzem, żeby na początek mieć świeżą powierzchnię. Zanim cokolwiek na niej ustawisz, poświęć ją jako ołtarz. W tym celu umieść ręce około 15 cm nad nią i zamknij oczy. Weź kilka głębokich oddechów. Kiedy już poczujesz się uziemiony i skupiony, połóż dłonie na ołtarzu i powiedz:

Prawem magii przestrzeń tę święcę,

Tu będzie moc, a zatem jej miejsce!

Na tym ołtarzu zasłonę rozsuwam,

Z wiedźmią mocą w podróż wyruszam!

Na me żądanie niech tak się stanie.

Dla dobra wszystkich, a zwłaszcza mego!

Ułóż na ołtarzu przedmioty, które ucieleśniają rodzaj pracy, jaką chcesz wykonywać, takie jak kryształy, talizmany i ulubione narzędzia wróżbiarskie. Jeżeli pracujesz z konkretnym duchem lub bóstwem, postaw jego posążek albo zdjęcie i zostaw miejsce na ofiary. Co najważniejsze, trzymaj na ołtarzu świecę, która symbolizuje twoje połączenie z kwintesencją i wiedźmią mocą. W książce tej przyjrzymy się różnym sposobom pracy ze świecami, ale na razie wystarczy świeca dowolnego koloru i rozmiaru, którą zapalisz na czas medytacji i skupienia. Nie będziesz jej używać do czarowania, zapalisz ją wyłącznie wtedy, gdy będziesz świadomie łączyć się z otaczającymi cię siłami. Wyobraź sobie, że to sygnał do magicznych aspektów wszechświata, który mówi im, że jesteś otwarty i gotowy na pracę.

 


Przygotowanie do działań magicznych

Jak już wspomnieliśmy, energia wybiera ścieżki stawiające jej najmniejszy opór, dlatego też zanim zaczniemy faktycznie czarować, musimy poczynić odpowiednie przygotowania. Pomogą nam one usunąć przeszkody, które w przeciwnym wypadku mogłyby przyblokować energię.

* * *

Zbierz informacje. Po pierwsze, należy zebrać informacje związane z planowanym działaniem. Musisz wiedzieć nie tylko to, nad kim lub nad czym pracujesz, ale również dlaczego to robisz i co chcesz osiągnąć. Magia nie zawsze daje oczekiwane rezultaty, jednak w większości przypadków można je sobie zagwarantować, jeśli najpierw zbierze się odpowiednie informacje i wszystko zaplanuje. Na przykład gdybyś miał rzucić czar na konkretny wynik sprawy sądowej, musiałbyś dokładnie wiedzieć, co ta sprawa za sobą pociąga, żeby na tej podstawie ustalić jej optymalny rezultat. Jeśli rzucisz czar na przyciągnięcie nowego partnera, ale nie określisz dokładnie, czego w nim szukasz i jak ten partner ma się wpisać w twoje życie, do twoich drzwi może zacząć pukać dowolna liczba przypadkowych zalotników.

Kolejna rzecz, jaką należy uwzględnić, to niezbędne przyziemne działania będące częścią zaklęcia, które należy wykonać, żeby magia mogła zadziałać, takie jak rozesłanie CV w przypadku zaklęcia na znalezienie pracy, pójście na spotkanie dotyczące zaczarowywanej sprawy, pójście do lekarza w połączeniu z zaklęciem uzdrawiającym, jeśli jesteś chory, i tak dalej. Ustalenie wszystkich szczegółów i konkretnych potrzeb przed rozpoczęciem działań magicznych zazwyczaj znacznie podnosi ich skuteczność. I wreszcie dobrze sięgnąć po wróżbę, żeby zdobyć lepszy wgląd w sytuację. Konkretne metody omówimy w rozdziale poświęconym wróżbiarstwu, ale warto wspomnieć o tym już teraz.

Zbierz niezbędne rzeczy. W następnej kolejności upewnij się, że masz wszystko, czego potrzebujesz do rzucenia konkretnego czaru. Oznacza to, że musisz sprawdzić, jakie składniki i przedmioty już masz, a co jeszcze musisz zdobyć. Niekoniecznie wiąże się to z wyprawą do sklepu po jakieś drogie zioła czy narzędzia, niekiedy wystarczy pomyśleć, jak możesz wykorzystać to, co już posiadasz. Często istnieje całkowicie naturalna i darmowa alternatywa, którą można znaleźć na łonie natury czy wśród rzeczy codziennego użytku. Niezależnie od tego, z czym będziesz pracować, to właśnie teraz jest czas na zebranie i przygotowanie potrzebnych rzeczy. Nie chcesz przecież przerywać w połowie zaklęcia, bo o czymś zapomniałeś. Jasne, możesz to zrobić, ale przerwy zwykle wszystko psują.

Dostrój i uziem swoją energię. Najłatwiejszym na to sposobem jest powolne, miarowe, głębokie oddychanie przez kilka minut i medytowanie nad koncepcją uwolnienia wszelkich psychicznych i fizycznych napięć, które uniemożliwiają ci bycie obecnym tu i teraz. Możesz w tym celu wyobrazić sobie, że ze stóp wyrastają ci korzenie, które zagłębiają się w ziemię. Oddychaj i pozwól swojej energii zharmonizować się z energią gruntu, uwolnić wszelkie nadmiary i uzupełnić zapasy.

Możesz również powtarzać mantrę: „Jam jest teraz, jam jest ziemią, jam jest magią, jam jest wartością!”, i jednocześnie wyobrażać sobie, że te wyrastające z twoich stóp korzenie przywracają cię do stanu równowagi z ziemią.

Jedną z moich ulubionych metod dostrajania i uziemiania energii jest wezwanie umysłu, ciała i ducha. Opracowałem ją tak, żeby skutecznie ściągnęła wszystkie moje części do teraz. Dzięki ugruntowaniu w teraz nasz umysł nie błądzi, nasze ciało czuje magię, a my działamy dla swojego najwyższego dobra. Tej praktyki nie da się wykonać źle – potrzebujesz wyłącznie miejsca, w którym nic i nikt ci nie przeszkodzi.

Wezwanie umysłu, ciała i ducha

Oddychaj powoli i głęboko, skupiając się na chwilach bezruchu pomiędzy wdechem i wydechem. Jednocześnie sprawdź swoje emocje. Czujesz się wytrącony z równowagi albo przytłoczony? Jesteś szczęśliwy albo smutny? Niespiesznie i szczerze odpowiedz sobie na pytanie, jak się masz. Jeżeli w danym momencie nic nie możesz poradzić na swoje samopoczucie, uwolnij tę myśl i na razie idź dalej. Teraz mamy się skupić wyłącznie na chwili obecnej. Następnie wczuj się w swoje ciało fizyczne. Jakie sygnały z niego odbierasz? Czy jest ci wygodnie? Czy jesteś obolały? I znowu – jeśli w danym momencie nic nie możesz z tym zrobić, po prostu zauważ, że to czujesz, i idź dalej. Wreszcie wczuj się w swojego ducha. Czy czujesz połączenie i dostrojenie do otaczających cię energii duchowych? Czy wyczuwasz swoich przewodników duchowych i przodków? Czy masz poczucie celu? Poświęć chwilę na zauważenie tego wszystkiego i przejdź dalej.

Weź kolejny głęboki wdech i ponownie skoncentruj się na umyśle. Powiedz:

Koncentruję się na umyśle, który przechowuje wszystkie informacje, jakie mam,

i otwieram go niczym kwiat na tę chwilę.

Wzywam wewnętrzne moce, aby wniosły w nią jasność i mądrość!

Przenieś świadomość na ciało i powiedz:

Koncentruję się na ciele, świątyni z ciała i kości,

i czuję swoją siłę w tej chwili.

Wzywam wewnętrzne moce, aby wniosły w nią skuteczność i działanie!

Weź kolejny głęboki wdech i skoncentruj się na swoim duchu. Powiedz:

Koncentruję się na duchu, iskrze boskości,

i znajduję cel w tej chwili.

Wzywam wewnętrzne moce, aby wniosły w nią inspirację

i ekstazę!

Na koniec weź ostatni głęboki oddech i powiedz:

Umysł, ciało i duch są jednym, w tej chwili niech tak się

stanie!



Okadź siebie, narzędzia i przestrzeń w celu duchowego oczyszczenia. Najpowszechniejsze metody oczyszczania duchowego to palenie szałwii (okadzanie) albo oczyszczanie solą.

Prawda jest taka, że okadzać możesz każdym oczyszczającym ziołem, które nie jest trujące, po szałwię ludzie po prostu sięgają od bardzo dawna. Niektórzy jednak odczuwają negatywne skutki jej palenia, ponieważ uwalnia się wtedy substancja chemiczna, która w nielicznych przypadkach wzmaga depresję i niepokój. Może być i tak, że w twoim mieszkaniu czy miejscu, w którym przebywasz, obowiązuje zakaz palenia szałwii. Wystarczy w takiej sytuacji wymieszać 10 kropli szałwiowego olejku eterycznego i 120 ml wody destylowanej albo źródlanej w butelce z atomizerem. Taki oczyszczający spray umożliwia pracę z szałwią bez potrzeby jej palenia.

Jeśli zaś chodzi o sól, rozpuszcza się łyżkę soli morskiej w niecałej szklance wody o temperaturze pokojowej. Gotowy roztwór można przelać do butelki z atomizerem albo rozpryskiwać na danej przestrzeni czy osobie palcami. Robiąc to, mów: „Soli ziemi, wodo życia, oczyśćcie tę przestrzeń z chorób i konfliktów!”.

Możesz też wcierać sól bezpośrednio w podeszwy

stóp oraz we wnętrza dłoni i jednocześnie wizualizować,

jak usuwa z ciebie negatywną energię i ponownie

łączy cię z ziemią.

W przypadku obu powyższych metod środek oczyszczający należy wprowadzić do przestrzeni, w której będzie się działać magicznie. Trzeba też oczyścić swoje magiczne narzędzia, przesuwając je przez dym kadzidła albo spryskując solanką. Siebie oczyść tak samo jak narzędzia: pozwól dymowi snuć się wokół twoich kończyn, szyi i tułowia. Jeśli używasz wody z solą, zanurz w niej palce, a następnie nanieś ją na czoło, serce, dłonie, pępek i stopy, za każdym razem ponownie zanurzając palce w szklance i wyobrażając sobie białe światło, które wypływa z dotykanych miejsc i w końcu obejmuje całe twoje ciało.

Pamiętaj o tym przed zabraniem się do czarowania i zrób wszystko, co w twojej mocy, żeby usunąć wszelkie przeszkody, które mogłyby uniemożliwić twojej magii zadziałanie.

Bądźmy szczerzy, nikt nie chce, aby cały trud związany z rzuceniem zaklęcia czy wyregulowaniem swoich wibracji poszedł na marne tylko dlatego, że nie przygotowaliśmy się do działania. Wielu magicznym katastrofom można zapobiec, po prostu wcześniej się przygotowując.

W razie jakichkolwiek wątpliwości weź rytualny prysznic albo rytualną kąpiel! Możliwe, że jestem lekko nieobiektywny – gdybym mógł przez cały dzień nie wychodzić spod prysznica, to pewnie bym nie wychodził – ale jednym z moich ulubionych sposobów na zachowanie duchowej czystości są codzienne rytualne ablucje.

Tak jak w przypadku innych rzeczy w magii rytualnego obmycia można dokonać na wiele sposobów, ale ogólnie rzecz biorąc, wszystkie niezbędne składniki łatwo znaleźć. Do ciepłej wody w wannie dodaj niecałą szklankę soli oraz ulubione zioła i olejki eteryczne. Jeśli tylko w wodzie jest sól, każde zioło czy kwiat podniesie twoje wibracje. Osobiście przekonałem się, że doskonale spisują się świeże płatki róż, hyzop lekarski i trawa cytrynowa. Jeżeli nie masz wanny, wystarczy prysznic. Wymieszaj sól i pozostałe składniki w dużej misce z ciepłą wodą, a potem wylej ją sobie na głowę. Zioła włóż do miski zawinięte w gazę albo zamknięte w muślinowej torebce, żeby nie zapchały odpływu.