Tarot intencyjny. Jak świadomie używać kart tarota

Tekst
0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

O KSIĄŻCE

Świeży, oryginalny głos w literaturze tarota... Tarot intencyjny Denise Hesselroth to nowatorska i zaskakująco skuteczna metoda pracy z kartami. Głównym tematem książki jest przystępnie sformułowana technika rozkładu intencyjnego oraz interpretacja kart w każdej z czterech pozycji rozkładu: Postrzegania, Celu, Obietnicy i Wdzięczności. Niezwykle inspirujące jest też syntetyczne podejście do tradycyjnej Podróży Głupca.

– Nancy Antenucci, autorka Psychic Tarot



Moim drogim córkom, Emily i Maggie

WSTĘP

Chociaż tarotem zajmuję się od ponad czterdziestu lat, dopiero niedawno poczułam, że z etapu wiecznej debiutantki przeszłam na poziom adepta. Po tych wszystkich latach dotarło do mnie, że nie muszę się obwiniać o to, że nigdy nie dostaję ani grosza za wróżenie krewnym i znajomym, że mam całą kolekcję talii, ale uwielbiam kupować następne, choć od lat używam tej samej, i że wciąż muszę zerkać do książki, żeby sprawdzić, jaka jest ogólna wymowa karty. Praca z kartami przybliża mi metafizykę i magię świata, które często giną w prozie codzienności.

Jedną z rzadko omawianych metod pracy z tarotem jest metoda, którą nazwałam tarotem intencyjnym. Metoda ta polega na odwróceniu tradycyjnej metody, w której punktem wyjścia jest odpowiedź, a nie pytanie; już na wyjściu operuje odkrytymi kartami. Zamiast biernie odczytywać znaczenie kart, aktywnie postulujemy nasze intencje. Próbujemy zmienić świat, zamiast biernie czekać, aż coś się zmieni. Z roli petenta przechodzimy na pozycję twórcy.

Nie będąc znaczącą figurą w szeregach znawców tarota, nie zamierzam się ścigać w interpretacji kart z autorytetami, którzy poświęcili całe życie na zgłębianie, praktykę i nauczanie tarota. Piszę z pozycji kogoś, kto od lat interesuje się tarotem, parę razy w roku przegląda dołączoną do najnowszej talii broszurę z interpretacjami i kto pomimo czterdziestu lat praktyki nadal ma problemy z zapamiętywaniem znaczeń kart. Mam nadzieję, że moja książka przyda się użytkownikom tarota w dwojaki sposób:

1 Będąc „wieczną debiutantką”, wypracowałam parę trików i metod, które pozwoliły mi wreszcie „odstawić” podręcznik i zacząć wróżyć bliskim bez podpierania się książkami i notatkami. Mówiąc „książki”, nie mam jednak na myśli książki, którą trzymasz w rękach. Nie mam złudzeń, że potrafiłabym napisać studium tarota w świetle psychologii głębi, niemniej liczę na to, że uda mi się skłonić was do odsunięcia na bok dotychczasowych narzędzi: podręczników, broszur dołączanych do talii tarota, portali i apek z interpretacjami kart.

2 Miłośnikom tarota chciałabym przedstawić metodę pracy z kartami, którą nazwałam tarotem intencyjnym. Metoda ta bazuje na rzadko sugerowanej metodzie świadomego doboru kart. W tarocie intencyjnym rozmyślnie wybieramy takie, a nie inne karty, sygnalizując wszechświatowi, o co nam chodzi i, odwrotnie niż w tradycyjnej metodzie, zaczynamy od zdefiniowania upragnionego celu, a potem dobieramy karty, które go symbolizują. Tak jak w innych podręcznikach tarota, spora część mojej książki – rozdział czwarty – omawia każdą z siedemdziesięciu ośmiu kart, nie tyle jednak pod kątem ich tradycyjnej interpretacji, ile intencji, do których można je przypisać.

Istnieje wiele wyśmienitych podręczników interpretacji tarota. Jedne są bardzo przystępne, inne operują ambitnym językiem jungowskiej psychologii głębi. Wiele trzyma się tradycyjnych interpretacji, inne dedykowane są wyłącznie pewnej talii. Osobiście jestem wierna klasycznej wykładni kart, ale zachęcam wszystkich do poszerzania i modyfikacji powszechnie przyjętych znaczeń, najlepiej na podstawie własnej praktyki i doświadczeń.

Tradycyjny seans tarota jest próbą rozwikłania jakiejś sytuacji przez przyjęcie do wiadomości pewnych informacji na swój temat. Interpretując układ, liczymy na uzyskanie wnikliwego wglądu w naszą psyche i otaczającą rzeczywistość. Tarot intencyjny również ma na celu zmianę sytuacji, jednak propozycje rozwiązań projektujemy tutaj na zewnątrz. Formułujemy nasze cele, licząc na to, że wszechświat pomoże nam w ich realizacji. Napisałam tę książkę z myślą o tym, żeby pokazać, jak za pośrednictwem skojarzeń i symboli wizualnych można doładować energetycznie swoje plany, zrozumieć lepiej samych siebie i aktywnie wyrażać miłość i troskę o bliźnich.


Interpretację tarota trafnie oddaje karta Maga: gdy rozkładamy karty, wszechświat odpowiada na nasze pytanie, przekazując nam dawkę Energii Uniwersalnej. Energię tę możemy przekształcić w instrument realizacji naszych celów. Mag przypomina nam o sentencji: „Jak na górze, tak na dole”, uświadamiając, że działania na jakiejś płaszczyźnie rzeczywistości budzą oddźwięk na pozostałych. My również, na podobieństwo tarotowego Maga, potrafimy ściągać energię uniwersalną, by z jej pomocą wprowadzać zmiany na naszej płaszczyźnie istnienia.

Aktywację tarota dobrze wyraża karta Świat: seans tarota wprawia w ruch obieg energii uniwersalnej, której jesteśmy odbiornikami i nadajnikami. Znajdujemy się na styku mikro- i makrokosmosu. Nasza jaźń jest cząstką wszechświata; działamy aktywnie na rzecz przepływu energii uniwersalnej.

Istotę tarota intencyjnego trafnie oddaje karta Głupca: uruchamiając osobiste pokłady energii wszechświata, ufnie wysyłasz swoje intencje, bo wierzysz, że mogą wpłynąć na rzeczywistość. Jak wstępujący na ścieżkę adepta Głupiec inicjujesz ruch energii. Musisz zrobić pierwszy krok, dokonać wyboru spośród odkrytych kart i z dziecięcą ufnością Głupca ruszyć do celu.

ROZDZIAŁ 1

Interpretacja
Wróżenie z kart tarota

Amatorzy tarota zwykle rozwijają swoje zainteresowania. Podobnie jak w przypadku świętych ksiąg, wielowątkowych powieści czy telewizyjnych seriali, wciąż odkrywamy nowe szczegóły i dopatrujemy się nowych związków, które zmieniają perspektywę dzieła. Być może stoi za tym fakt, że ewolucja nagradzała umiejętność wykrywania wzorców i prawidłowości w otoczeniu, co zwiększało szansę na przeżycie. Nam też podnosi się poziom adrenaliny i czujemy miły dreszcz podekscytowania, gdy przeglądamy karty czy podręcznik tarota – czy to nowy, czy też dobrze znany – odkrywając nowe znaczenia kart i związki między nimi.

Jednak każda podróż, o czym wie dobrze Głupiec, zaczyna się od pierwszego kroku. Nieważne, czy twoją pierwszą talię ktoś ci podarował, czy wpadła ci w oko w sklepie, bo była w ładnym pudełku. A może masz już dziesięć talii, albo i więcej. Sama miałam, lekko licząc, kilkanaście podręczników i talii tarota, zanim nauczyłam się wróżyć bez zaglądania do książki. Niniejszy rozdział ma za zadanie nie tylko przedstawić w zarysie główne etapy wróżenia, ale również zachęcić do odłożenia na bok książek i interpretowania kart po swojemu.

Choć do napisania tej książki pchnęła mnie omówiona szerzej w rozdziale trzecim koncepcja tarota intencyjnego, przystępując do tej dość niekonwencjonalnej metody, trzeba najpierw wyselekcjonować z talii odpowiednie karty. Rozdział pierwszy zapozna cię z tradycyjną wykładnią kart, która pomoże ci dobrać je zgodnie z tematem, co nie znaczy wcale, że oczekuję od ciebie od razu wirtuozerii w interpretacji kart i całkowitej rezygnacji z pomocy książki. Tarot intencyjny dopuszcza dobieranie kart wyłącznie na podstawie własnej intuicji. Śmiało, bierz kartę z przepełnionym kielichem, bo miło się na nią patrzy, albo tę z wieżą walącą się w gruzy, bo tak dokładnie się czujesz. Wszystkie chwyty – które się sprawdzają w twoim przypadku – są dozwolone.

Ja najłatwiej zapamiętuję karty po obrazkach, które nasuwają pewne skojarzenia, ale każdy ma własne metody zapamiętywania i dla ciebie co innego może okazać się punktem krytycznym decyzji, by zrezygnować z podręcznika. W dalszej części rozdziału omówię trzy profile początkujących, podpowiadając, jak zaprząc swoje atuty, żeby obyć się bez książek i notatek.

DLACZEGO TALIA RIDER-WAITE-SMITH JEST TAKA WAŻNA?

Pojawienie się tej talii na rynku w 1910 roku miało przełomowe znaczenie dla popularyzacji tarota. Projektodawcą talii był Arthur Edward Waite, ilustracje wykonała Pamela Colman Smith, a wydawcą była londyńska oficyna Rider & Company. Z reguły nazywana jest talią Rider-Waite-Smith lub RWS.

Wiele szkół muzycznych wymaga od swoich uczniów opanowania przynajmniej w podstawowym zakresie gry na fortepianie, nawet gdy ich głównym instrumentem są skrzypce lub obój, czy też uczą się w klasie śpiewu. Szkoły gastronomiczne żądają od uczniów mistrzowskiego opanowania sztuki smażenia omletu, nawet jeżeli mają potem zamiar pracować w cukierni czy w befsztykarni. W moim odczuciu talia Rider-Waite-Smith ma podobne znaczenie dla adeptów tarota. Nie musisz jej używać ani nawet lubić czy czuć z nią związku, ale podobnie jak skrzypkowi umiejętność gry na pianinie, tak tobie podstawowa orientacja w symbolice RWS może się kiedyś przydać.

Wiele ładnych i interesujących talii świadomie wzoruje się na kartach RWS, zwłaszcza w zakresie kart dworskich i Arkanów Małych. Mówi się o nich jako o klonach Rider-Waite’a lub jako o kartach zainspirowanych talią Rider-Waite’a. (Swoją drogą rola Pameli Colman Smith jako ilustratorki bywa nagminnie pomijana). Część klonów RWS bazuje na oryginalnych rysunkach Smith, kopiując je po najdrobniejszą fałdkę czy listek – należą do nich Universal Waite czy Radiant Waite. Generalnie talie typu RWS najczęściej kopiują najważniejsze elementy, proporcje i niektóre detale. Dziewiątka Mieczy zwykle przedstawia leżącą w łóżku postać w ten lub inny sposób zagrożoną przez dziewięć mieczy, a Trzy Kielichy przedstawiają trzy tańczące razem postaci. Do tego typu kart należą Hanson-Roberts Tarot i karty Llewellyn Classic, których używam w tej książce. Istnieją setki talii typu RWS, a z każdym rokiem przybywa nowych. Znajomość symbolicznej wymowy RWS, zwłaszcza blotek, jest nieodzowna dla zrozumienia znaczeń kart większości z wydawanych współcześnie talii.

 

Niestety, talia RWS nie sprawdza się aż tak dobrze w interpretacji szesnastu kart dworskich. Trzeba dobrze się przyjrzeć detalom kart, żeby zauważyć różnice między ósemką królów i królowych, czterech rycerzy na koniach i czterech giermków oraz symboli w ich rękach. Oglądając nową talię, zawsze zaczynam od poszukiwania charakterystycznych szczegółów, które pomogą mi zapamiętywać karty dworskie.

Arkana Wielkie RWS wzorują się w znacznej mierze na najstarszych taliach tarota, takich jak tarot marsylski czy tarot Visconti-Sforza. Na drodze prostych skojarzeń z nazwą karty Arkanów Wielkich wyglądają podobnie w ujęciach różnych grafików. Karta Pustelnik zwykle przedstawia samotną postać z latarnią w ręku, karta Rydwan przedstawia pojazd ciągnięty (choć niekoniecznie) przez parę zwierząt lub mitycznych stworów. Z tego powodu zapamiętywanie kluczowych znaczeń kart Arkanów Wielkich jest generalnie we wszystkich taliach łatwiejsze.

Zaletą kart RWP, oprócz tego, że ułatwiają zapamiętywanie znaczeń blotek, jest ich częste występowanie w literaturze tarota. Wiele podręczników tarota (w tym również mój), niezwiązanych z żadną konkretną talią, dla ilustracji swoich wywodów używa wyłącznie, lub między innymi, kart wzorowanych na RWP. Rysunki Pameli Colman Smith w świecie tarota są czymś w rodzaju esperanto – uniwersalnym językiem. Podstawowa znajomość tych symboli znacznie ułatwia naukę.

ODSTAWIENIE PODRĘCZNIKA

Z moich obserwacji wynika, że początkujących tarocistów można podzielić na trzy kategorie w zależności od tego, co najbardziej pomaga im zapamiętać znaczenia kart. Każdy odbiera karty po swojemu. Jak dobrze wiedzą wszyscy, którzy rzucają się łapczywie na nowe podręczniki i talie tarota, osobiste interpretacje kart to proces, który stale ewoluuje.

Typ intelektualisty

Najchętniej używa talii typu RWS i uczy się ich interpretacji z podręczników lub z internetu, choć w swoich zbiorach miewa również kilka talii innych typów. Często interesuje się interpretacją kart pod wpływem innych szkół ezoterycznych, takich jak astrologia czy kabała.

Typ odkrywcy

Zwykle wybiera talie w rodzaju Toth, których grafika mniej lub bardziej odbiega od RWS, i szuka ich znaczeń w dołączonej do talii książce lub w internecie. Czasem ma w swoich zbiorach talie z gatunku RWS. Choć w kartach RWS spotyka się sporo nawiązań do astrologii lub kabały, istnieje wiele talii, w których systemy ezoteryczne są kluczem do sekwencji i symboliki kart i są wręcz nieodzowne do ich interpretacji.

Typ intuicjonisty

Potrafi pracować z każdym rodzajem kart, choć niewiele czyta na ich temat. Czasem decyduje się na zapoznanie z tradycyjnymi, podręcznikowymi interpretacjami, głównie jednak polega na swoich zdolnościach parapsychicznych.

Prędzej czy później każdy wyrabia sobie własną metodę uniezależnienia się od książek i notatek. Ważne, żebyś znalazł swój osobisty styl interpretacji kart, który się sprawdza najlepiej. A oto parę technik, które pomogły mi, typowi intelektualistki, odstawić wreszcie podręcznik i zaufać sobie. Moje metody sprawdzają się przede wszystkim dla typów intelektualisty i odkrywcy, natomiast intuicjoniści powinni przede wszystkim zwracać uwagę na sygnały pozazmysłowe, jakie wysyłają do nich konkretne karty.

 Oswajaj się z kartami. Ćwicz tasowanie, żeby lepiej leżały ci w dłoni. W domu miej je zawsze na widoku, tak jak komórkę. Karty tarota zwykle są trochę większe od zwykłych kart, do czego też się trzeba przyzwyczaić.

 Połóż karty na stole i sortuj je według różnych kryteriów. Ułóż obok siebie blotki o tej samej wartości, żeby się zorientować, co mają z sobą wspólnego, a co je od siebie odróżnia. Prześledź ewolucję poszczególnych kolorów, od asów do dziesiątek, i przyjrzyj się, jak rozwija się główny temat każdego z nich. Porównaj detale kart dworskich. Spróbuj układać Arkana Wielkie w takiej kolejności, żeby pomogły ci prześledzić Podróż Głupca i inne ważne sekwencje, jakie zauważysz w kartach.

 W materiałach pomocniczych wyszukaj interpretacje pierwszych kilku kart, które rzucą ci się w oczy. Zakładam, że masz podręcznik tarota przypisany do konkretnej talii albo kilka podstawowych pozycji dla początkujących czy jedną, dwie tradycyjne wykładnie, które ci odpowiadają. To całkiem niezły punkt wyjścia do studiów nad tarotem. Typ intuicyjny będzie raczej wolał książki z niewielką liczbą słów kluczowych dla kart. Przyjrzyj się układowi książki. Zaznacz poszczególne części samoprzylepnymi karteczkami, żeby łatwiej wyszukiwać poszczególne karty.

 Bierz po kolei karty do ręki, czytaj ich opis i przyglądaj się detalom obrazka. Ogranicz się jednak do dziesięciu kart na jeden raz. Zrób sobie co najmniej kilkugodzinną przerwę, a jeśli wracasz do kart tego samego dnia, przejrzyj ponownie te same karty. Teoretycznie przestudiowanie siedemdziesięciu ośmiu kart powinno zająć ci nieco ponad tydzień. Jeżeli cię to nudzi albo wszystko ci się myli, może to być zwiastunem tego, że: (1) ten podręcznik albo ta talia nie są dla ciebie odpowiednie, albo tego, że (2) nauka nie zawsze jest rzeczą łatwą i przyjemną; czasem trzeba po prostu przysiąść fałdów. Ileż to razy kupowałam sobie nową talię, żeby przebrnąć przez Głupca i Maga, czasem jeszcze kilka kart Arkanów Wielkich i parę blotek, po to tylko, żeby odłożyć książkę na bok i odpłynąć myślami do innych spraw. Nauka wymaga cierpliwości i skupienia.

 Kiedy już zainwestowałeś sporo wysiłku w przestudiowanie znaczeń wszystkich kart, odłóż książkę. Tu właśnie zaczyna się pole do popisu dla typu intuicyjnego, jeżeli nie ciągnie go do studiowania podręcznika. Potasuj karty i ułóż grzbietami do góry. Odwracaj je po jednej i obserwuj, jakie wywołują w tobie skojarzenia zarówno pod wpływem tego, co o nich niedawno czytałeś, jak i twojej intuicyjnej reakcji na elementy ich grafiki. Jeden obraz wart więcej niż tysiąc słów, więc nie musisz definiować ich znaczeń w kategoriach werbalnych. W każdej chwili wolno ci zajrzeć do książek i notatek. Za jednym razem studiuj maksymalnie dwanaście kart, a potem daj sobie wypocząć.

 Zapisz na kartce albo wpisz w tabele dowolnego programu kalkulacyjnego po dwa, trzy słowa kluczowe dla każdej z siedemdziesięciu ośmiu kart. Mogą to być słowa z podręcznika albo podsunięte ci przez podświadomość. Przelewanie informacji własnoręcznie na papier uruchamia inny rodzaj pamięci niż godziny biernej lektury.

 Przypomnij sobie jakieś zdjęcie, które zrobiłeś ulubionej cioci, siostrze czy komicznemu koledze. Patrząc na zdjęcie lub myśląc o nim, przypominasz sobie aurę tej osoby, swoje uczucia do niej, pamiętasz, co się wtedy działo. O to właśnie chodzi w kojarzeniu wyglądu karty z jej najważniejszym znaczeniem. Zamknij oczy i w pamięci prześledź blotki danego koloru, od asa do dziesiątki, przypominając sobie wygląd kart i myśląc o kluczowych słowach. Jeśli będziesz powtarzać to ćwiczenie w skupieniu, po pewnym czasie dzięki tego rodzaju wizualizacji w twoich myślach zaczną wyraźnie wypływać najważniejsze znaczenia kart. Kiedy ćwicząc, natrafisz na kartę, której nie pamiętasz („Szóstka Kielichów, co u diabła znaczy Szóstka Kielichów?”), otwórz oczy, zajrzyj do materiałów pomocniczych i wróć do trenowanego koloru, zaczynając jeszcze raz od początku. Ćwicz jeden kolor przez kilka dni, a potem przejdź do następnego. Podobnie postępuj z kartami dworskimi, a potem z partiami kart Arkanów Wielkich.

 Kiedy będziesz potrafił przejść w myślach przez wszystkie siedemdziesiąt osiem kart za jednym razem, wizualizując w myślach ich wygląd (o ile należysz, jak ja, do osób, u których obrazy wywołują wspomnienia) i przypominając sobie jej podstawowe znaczenia, powtarzaj to ćwiczenie mniej więcej raz na miesiąc. Mnie udaje się w dziewięćdziesięciu pięciu przypadkach na sto.

Istnieje kilka schematów ułatwiających zapamiętywanie kart. Zamiast wkuwać na pamięć siedemdziesiąt osiem odrębnych interpretacji, można zapamiętać ogólne znaczenia pewnych grup kart, a potem, w trakcie lektury, w prosty sposób łączyć je z sobą. Opanowanie pamięciowe informacji z załączonych poniżej tabel może znacznie ułatwić wypracowanie własnych interpretacji kart. Naturalnie, jak zawsze, gdy mowa o tarocie, nie wszyscy zgodzą się z tą klasyfikacją.

Schemat ułatwiający zapamiętywanie kolorów kart


KolorElementklasycznySfera ogólnaSferaProcesMetapsychiczne istnienieZwierzęApostołSfinksPoraroku
Monety/PentakleZiemiaMateria, pieniądzeZmysłyCiałoWółŁukaszByk / TułówZima
MieczePowietrzeIdee, informacjeIntelektUmysłOrzełJanPtak / SkrzydłaJesień
KielichyWodaEmocje, uczuciaUczuciaSerce (Dusza)Anioł/ CzłowiekMateuszCzłowiek/ GłowaLato
BuławyOgieńWola,zapałIntuicjaDusza (Duch)LewMarekLew/ NogiWiosna

Pomoc w zapamiętywaniu znaczeń wartości kart


Wartość Słowa kluczoweTwoje słowa kluczowe
1 (As)początki, potencjał, szansa, dar, korzenie sytuacji
2wybór, równowaga, partnerstwo, dwoistość, unia
3rozwój, zakończenie etapu, twórczość, efekty
4struktura, stabilność, życie wewnętrzne, koniec fazy wstępnej
5strata, chaos, niestabilność, próba przełamania inercji
6współpraca, harmonia, związki, pojednanie
7refleksja, ocena, działanie na własną rękę, szansa
8postęp, moc, tajemnica, priorytety, przyczyna i skutek
9przejście, ostatni etap, granice, cierpliwość, samotność, fatum, doświadczenie
10rozwiązanie, zakończenie, wynik końcowy, konsolidacja, spełnienie

Nie ma chyba rzeczy podlegającej podziałowi na cztery kategorie, której nie próbowano by już kiedyś przypisać poszczególnym kolorom talii tarota. Na karcie Koła Fortuny widnieją cztery zwierzęta, na karcie Rydwan dwa sfinksy. Osobiście, myśląc o kolorach kart, zwykle się skupiam na dwóch kategoriach: właściwej im sferze i Jungowskim procesie poznawczym.

Te szeregi również nie dla wszystkich będą przekonujące, jednak w moim odczuciu są wiarygodne.

Karty dworskie często przedstawiają osoby z twojego otoczenia lub te, które mają wpływ na jakąś sferę twojego życia. Niektórzy tarociści kojarzą karty dworskie z pewnymi cechami charakteru, co pomaga odgadnąć, kogo z życia kwerenta dana karta przedstawia. Osobiście nie próbuję odgadnąć, kogo konkretnie przedstawia dana karta dworska, raczej skupiam się na typie osobowości i sposobie bycia. Moim zdaniem karty dworskie nie zawsze przedstawiają konkretne osoby; czasem pojawiają się po to, by zwrócić uwagę na pewne cechy samego kwerenta.

Pomoc w zapamiętywaniu kart dworskich


Karta dworska*Słowa kluczoweTwoje słowa kluczowe
Giermekpomysłowy, chłonny umysł, optymistyczny, dociekliwy, delikatny, niedoświadczony; uczeń, posłaniec
Rycerzaktywny, odpowiedzialny, w drodze, lojalny, energiczny
Królowawpływowa, opiekuńcza, pomocna, obdarzona zdolnością perswazji, opanowana
Królautorytet, sukces, doświadczenie, stanowczość, władza
* Nazwy kart dworskich różnią się w zależności od talii. Nazwy, którymi się posługuję, to nazwy stosowane w taliach RWS.