KONTEKSTUALNA TERAPIA SCHEMATÓWTekst

0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa


Spis treści

Karta redakcyjna

Przedmowa, Wendy T. Behary

Wprowadzenie: dlaczego ta książka?

Rozdział 1. Podstawy teoretyczne

Rozdział 2. Model schematów – sporządzanie mapy trudnych obszarów

Rozdział 3. Tryby schematów – czas teraźniejszy

Rozdział 4. Od czasu przeszłego do teraźniejszego – konceptualizacja przypadku

Rozdział 5. Wykorzystanie relacji terapeutycznej

Rozdział 6. Postępowanie z trybami dziecięcymi, trybami wewnętrznego krytyka i trybami radzenia sobie

Rozdział 7. Budowanie trybu Zdrowego Dorosłego

Rozdział 8. Jak spowodować zmianę

Rozdział 9. Techniki wyobrażeniowe służące zmianie trybów

Rozdział 10. Dialogi między trybami na krzesłach

Rozdział 11. Techniki zmiany zachowania

Rozdział 12. Planowanie terapii

Rozdział 13. Praca z trudnymi klientami

Rozdział 14. Do tanga trzeba dwojga – włączanie partnera klienta w terapię

Rozdział 15. Schematy terapeuty i dbanie o siebie

Epilog: możliwości i zasoby szkoleniowe

Posłowie, Jeffrey E. Young

Bibliografia

Przypisy

Tytuł oryginału: Contextual schema therapy. An integrative approach to personality disorders, emotional dysregulation & interpersonal functioning

Copyright © 2018 by Eckhard Roediger, Bruce A. Stevens, Robert Brockman,

and New Harbinger Publications,

5674 Shattuck Avenue, Oakland, CA 94609

Copyright © for the Polish edition by Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne sp. z o.o., Sopot 2020

Wszystkie prawa zastrzeżone. Książka ani żadna jej część nie może być przedrukowywana ani w żaden sposób reprodukowana lub odczytywana w środkach masowego przekazu bez pisemnej zgody Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego.

Wydanie pierwsze w języku polskim 2021 rok

Przekład: Agnieszka Pałynyczko-Ćwiklińska

Redaktor prowadząca: Patrycja Pacyniak

Konsultacja merytoryczna przekładu: Przemysław Mućko

Redakcja: Karolina Bączek, Patrycja Pacyniak

Korekta: zespół

Opracowanie graficzne i skład: Tojza

Projekt okładki: Monika Pollak

Zdjęcie na okładce: © 123 RF

ISBN 978-83-7489-908-6

Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne sp. z o.o.

ul. J. Bema 4/1a

81-753 Sopot

gwp@gwp.pl www.gwp.pl

Konwersja: eLitera s.c.

Przedmowa

Ogromnie się cieszę, że Eckhard Roediger, Bruce A. Stevens i Robert Brockman – moi drodzy przyjaciele i koledzy – napisali tę nadzwyczajną książkę.

Będzie to niewątpliwie bardzo ważna pozycja w biblioteczce każdego terapeuty. Autorzy, doświadczeni i utalentowani praktycy oraz nauczyciele terapii schematów, poświęcili wiele lat na szlifowanie własnych umiejętności klinicznych, każdy w zakresie swojej specjalizacji. Owoc ich wysiłków, którym hojnie dzielą się z czytelnikami, stanowi przemyślane i wyczerpujące dzieło – jeden z najważniejszych przewodników psychoterapeutycznych, pomagający zrozumieć i leczyć różnorodne trudne przypadki. Pokazano w nim, jak stosowanie terapii schematów, modelu o potwierdzonej skuteczności – z bogatym zasobem narzędzi diagnostycznych oraz integracyjnych strategii terapeutycznych – pozwala uzdrowić długotrwałe destrukcyjne wzorce postępowania.

Bazując na książce Terapia schematów. Przewodnik praktyka Jeffreya E. Younga, Janet S. Klosko i Marjorie E. Weishaar (2014), autorzy zgłębiają to podejście i przybliżają jego najnowsze zdobycze, byśmy mogli stosować ów poparty badaniami model w pracy z najbardziej wymagającymi klientami.

Terapia schematów pomaga osobom, których wczesne dzieciństwo zostało naznaczone przez bolesne przeżycia straty, zaniedbania, przemocy, samotności i/lub deprywacji; którym towarzyszy trwałe poczucie beznadziei, wstydu, niedowartościowania, zahamowania; które odczuwają potrzebę bycia idealnymi, kontrolowania innych lub ulegania im. Praca z takimi osobami to wielkie wyzwanie. Wymaga podejścia psychoterapeutycznego, w ramach którego z troską pochylamy się nad wczesnodziecięcymi doświadczeniami klienta widzianymi jego oczami i nad wynikającym z nich niezaspokojeniem potrzeb; które wiąże ze sobą autodestrukcyjne wzorce życiowe, tryby radzenia sobie i bieżące bodźce wyzwalające, a następnie dąży do skorygowania i uzdrowienia zniekształconych doświadczeń emocjonalnych stanowiących siłę napędową obecnych emocji, doznań płynących z ciała, nieadaptacyjnych przekonań i zachowań służących radzeniu sobie. Integracyjne podejście terapeutyczne, które Young zgrabnie zaprezentował w postaci modelu terapii schematów, zostało doskonale ujęte i rozwinięte w niniejszej wspaniałej książce. Autorzy zilustrowali zależności między stresorami bieżącymi i tymi, które pojawiały się na przestrzeni życia, a doświadczeniami z wczesnego dzieciństwa, odkrywając kluczowe niezaspokojone potrzeby emocjonalne, a także czynniki temperamentalne, które kształtują osobowość człowieka. Terapia schematów bada niezmienne prawdy, czyli wczesne nieadaptacyjne schematy oraz sposoby radzenia sobie z nimi, które zostają zapisane w pamięci i uruchamiają się zawsze, ilekroć jednostka znajdzie się w podobnych okolicznościach. W podejściu opartym na trybach schematów zdecydowanie zaleca się pomoc solidnego, elastycznego, autentycznego i wrażliwego terapeuty. W miarę lektury niniejszej książki czytelnicy przekonają się, że ów czynnik autentyczności ma zasadnicze znaczenie, jeśli mamy skorygować trwałe, zniekształcone doświadczenia emocjonalne klientów.

Autorzy genialnie przybliżają nam model terapii schematów dzięki przejrzystym, barwnym opisom przypadków i dialogom z klientem, kompleksowo ilustrując etap konceptualizacji przypadku (diagnozy) oraz skuteczne stosowanie strategii terapeutycznych. W przytaczanych przykładach czytelnicy z pewnością rozpoznają zarówno wyjątkowe, jak i powszechne wyzwania, z jakimi mierzymy się w swoich gabinetach.

Równoległe uruchomienie schematów klienta i terapeuty może osłabić skuteczność terapii i rodzić frustrację, zwłaszcza gdy przytłoczony terapeuta wchodzi w zmowę z charakterystyczną dla klienta strategią unikania bądź ostatecznie poddaje się jego żądaniom.

Jak piszę w książce Rozbroić narcyza (Behary, 2020), poświęconej mojej pracy z klientami narcystycznymi, nietrudno spotkać osoby przeskakujące między trybem emocjonalnego dystansu a trybem złości czy cynizmu. Nieraz się zdarza, że muszę odsuwać od siebie impuls poddania się, rezygnacji z własnych praw i własnego głosu (uczucia towarzyszące mi w trybie wewnętrznej „małej dziewczynki”), pozostać twarda i silna, aby zaspokoić potrzeby klienta dotyczące zaufania, granic, odpowiedzialności i więzi emocjonalnej.

Autorzy niniejszej książki pokazują, w jaki sposób integracja modeli terapeutycznych trzeciej fali, takich jak praktyka uważności i akceptacji (by zaspokoić sfrustrowane potrzeby emocjonalne), wraz z relacją terapeutyczną wzmacniają podejście terapii schematów, pozwalając przebić się przez mur emocjonalnego odłączenia, podważyć szkodliwe komunikaty wewnętrzne, dotrzeć do trybów wrażliwych, zatroszczyć się o nie i je ochronić, a jednocześnie wzmacniać tryb Zdrowego Dorosłego, by osłabić autodestrukcyjne wzorce na korzyść zdrowszych, przystosowawczych sposobów reagowania.

Bez wahania polecam tę wyjątkową książkę wszystkim terapeutom, którzy pragną działać sprawniej, pewniej i osiągać lepsze wyniki terapii. Szczególnie polecam ją specjalistom pracującym z pozornie nieprzenikalnymi klientami unikającymi, narcystycznie zastraszającymi, roszczeniowymi, ale też przejawiającymi skłonność do rezygnowania z własnych potrzeb i praw pod dyktando uwewnętrznionej krytyki i żądań.

Otwiera się przed wami skarbnica wiedzy zawierająca bezcenne wiadomości, w tym obserwacje koncepcyjne i teoretyczne, jak również praktyczne narzędzia kliniczne, porady i strategie, na dodatek ciekawie zilustrowane. Jest to książka, której nie wolno przeoczyć.

 

Wendy T. Behary

autorka książki Rozbroić narcyza

Wprowadzenie:

dlaczego ta książka?

Terapia schematów znacząco odmieniła sposób leczenia osób zmagających się z przewlekłą chorobą psychiczną czy zaburzeniem osobowości. Podejście to, oparte na mocnym fundamencie terapii poznawczej, zapewnia kompleksową mapę osobowości skonstruowaną na bazie osiemnastu schematów, dodaje do tego doświadczeniowe techniki wprowadzania zmiany oraz wykorzystuje koncepcje przywiązania i rozwoju, by zająć się nieadaptacyjnymi schematami wynikającymi z zaniedbań i traumy okresu dzieciństwa. Jego skuteczność potwierdziły randomizowane kontrolowane badania kliniczne[1].

Czas nie stoi w miejscu, dlatego w pewnej chwili dostrzegliśmy potrzebę zaktualizowania terapii schematów. Niniejsza książka stanowi wyczerpujący podręcznik praktyka, zawierający jasne zasady i wytyczne, zilustrowane przykładami klinicznymi. Uwzględniliśmy w niej również postępy w zakresie teorii, zatem jest to źródło odzwierciedlające najnowszy stan wiedzy. Innowacyjny i integracyjny sposób prezentacji treści pozostaje w pełni zgodny z duchem terapii schematów.

Od chwili powstania terapia schematów ma zdecydowanie integracyjny charakter. W 1990 roku Jeffrey E. Young wskazał podobieństwa i różnice między swoją koncepcją a głównymi modelami terapeutycznymi, w tym „poprawionym” modelem Aarona T. Becka, teorią psychoanalityczną, teorią przywiązania Johna Bowlby’ego (zwłaszcza koncepcją wewnętrznych modeli operacyjnych) oraz terapią skoncentrowaną na emocjach. Na terapię schematów wpływ wywarły również terapia Gestalt, analiza transakcyjna i psychodrama (Edwards i Arntz, 2012). W odróżnieniu od większości terapii poznawczych w większym stopniu odwołuje się ona do emocji oraz chętnie bada źródła problemów psychicznych z okresu dzieciństwa i dojrzewania. Bieżące trudności są w niej postrzegane w kategoriach towarzyszących jednostce przez całe życie wzorców, które nazywamy schematami. Wszystko to składa się na poznawczą teorię osobowości opartą na przetwarzaniu informacji. Ponadto szeroki zakres terapii schematów oraz jej zrozumiałość i przydatność do pracy nad wieloma różnymi problemami zachęcają do wszechstronnego stosowania.

Sądzimy, że właśnie ów integracyjny duch stał się kluczem do sukcesu tej metody terapii. Young zaprezentował pierwszą wersję modelu schematów w 1990 roku, a dekadę później wykonał drugi krok, publikując model trybów (Young, Klosko i Weishaar, 2014[2]). Tryby są to schematy aktywne w danej chwili. Dzięki temu, że są aktywne tu i teraz w trakcie sesji terapeutycznej, łatwiej je śledzić i nad nimi pracować. Podczas gdy w Stanach Zjednoczonych podstawowy model schematów pozostaje nadal w powszechnym użyciu, w Holandii i Niemczech (Arntz i Jacob, 2016) rozwinięto terapię schematów, koncentrując się przede wszystkim – zarówno w badaniach naukowych, jak i w praktyce klinicznej – na modelu trybów. We wszystkich przeprowadzonych dotychczas udanych randomizowanych kontrolowanych badaniach klinicznych terapii schematów wykorzystywano właśnie ten model (Jacob i Arntz, 2013).

Terapia schematów stanowi jedną z podstawowych metod opartych na dowodach naukowych w leczeniu zaburzeń osobowości. Z badań wynika, że cechy zaburzeń osobowości są bardzo powszechne w populacji ogólnej. Jedynie 23% ludzi jest od nich względnie wolnych. Jak dowodzą Min Yang, Jeremy Coid i Peter Tyrer (2010), ponad 70% populacji wykazuje pewne cechy zaburzonej osobowości. Dlatego w każdej kompleksowej teorii zmiany koniecznie trzeba uwzględnić nieadaptacyjne cechy osobowości. Zebrano już pewne dowody na potwierdzenie skuteczności terapii schematów w pracy z klientami z zaburzeniem osobowości typu borderline, zarówno w formule indywidualnej (Giesen-Bloo i in., 2006), jak i grupowej (Farrell, Shaw i Webber, 2009). Przegląd pięciu badań (trzy z nich to randomizowane kontrolowane badania kliniczne; Jacob i Arntz, 2013) wykazał średnią wielkość efektu na poziomie 2,38 (95% CI 1,70–3,07). W porównaniu z innymi metodami leczenia zaburzenia osobowości typu borderline terapia schematów cechuje się również niskim odsetkiem klientów porzucających terapię przed jej ukończeniem[3]. Dalsze badania wykazały skuteczność omawianego modelu w leczeniu zaburzeń osobowości: zależnego, unikowego i obsesyjno-kompulsyjnego (Bamelis, Evers, Spinhoven i Arntz, 2014), jak też w pracy z klientami z osobowością antyspołeczną (Bernstein i in., 2012). Jeśli zaś chodzi o koszty psychoterapii, zebrano dane wskazujące na większą opłacalność terapii schematów w porównaniu z innymi metodami terapeutycznymi (van Asselt i in., 2008). Więcej na ten temat piszą Lotte Bamelis, Josephine Bloo, David Bernstein i Arnoud Arntz (2012).

Ostatnie postępy w obszarze terapii schematów wynikają z tego, że wpisuje się ona zarówno w drugą, jak i w trzecią falę terapii behawioralnej[4]. Stosowanie modelu trybów jest zgodne z podejściem drugiej fali terapii poznawczo-behawioralnej, ponieważ terapia schematów dąży do uzyskania zmiany poprzez przemianę treści (znaczenia) wywodzącej się z wczesnych nieadaptacyjnych schematów za pomocą technik doświadczeniowych. Od kiedy w 2001 roku Tara Bennett-Goleman (2019) zaprezentowała uważność jako sposób pracy nad uzdrawianiem schematów, kolejne lata przyniosły dalszy rozwój modelu, w tym integrację koncepcji uważności i akceptacji (Cousineau, 2012; Parfy, 2012; Roediger, 2012; van Vreeswijk, Broersen i Schurink, 2014). Zatytułowaliśmy niniejszą książkę Kontekstualna terapia schematów, ponieważ ten model terapii został zrewidowany w świetle współczesnych metod terapeutycznych trzeciej fali. Obecnie terapia schematów równoważy pracę nad zmianą treści schematu z budowaniem zdrowej wersji Ja poprzez zmianę sposobu odnoszenia się do własnych doświadczeń i radzenia sobie z nimi.

Uważamy, że dzięki terapii schematów można osiągnąć więcej niż tylko zmianę sposobu reagowania na uruchomienie schematu. Otóż pomaga ona rozwijać uważną świadomość, zrezygnować ze szkodliwych wzorców odnoszenia się do przeszłych doświadczeń i generalnie dążyć do zdrowego, wyważonego zachowania. W Niemczech na przykład terapia schematów jest już uznawana za metodę należącą do trzeciej fali (Roediger i Zarbock, 2013).

Tryb Zdrowego Dorosłego stanowi jeden z kluczowych trybów w terapii schematów. Reprezentuje on zdrowie psychiczne, dojrzałość i wyważony osąd. Przekłada się na pojęcie elastyczności psychologicznej (Brockman, 2013), a w dużej mierze da się go omówić za pomocą pojęć i strategii zaczerpniętych z terapii akceptacji i zaangażowania (Hayes, Strosahl i Wilson, 2013). Przyjęte przez nas w niniejszej książce kompleksowe podejście obejmuje podstawowe zasady owej terapii i łączy właściwe jej bardziej poznawcze spojrzenie z charakterystycznym dla terapii schematów wyraźnym skupieniem na emocjach. Zatem terapia schematów staje się terapią kontekstualną (Hayes, Strosahl i Wilson, 2013), równoważąc wpływ modeli drugiej i trzeciej fali, dzięki czemu jest jeszcze bardziej elastyczna i skuteczna. Jednocześnie nie rościmy sobie praw do przedstawienia kompleksowej teorii. Fundamentem naszego podejścia pozostaje przewodnik Jeffreya E. Younga i współautorek (Young, Klosko i Weishaar, 2014). Stale czerpiemy z ich pionierskiej koncepcji.

Terapia schematów wyewoluowała z terapii poznawczej, aby pomagać w trudnych przypadkach poprzez otwartość na innowacje oraz inne punkty widzenia w ramach tak zwanej integracji asymilacyjnej (Messer, 2001). Pojęcie to oznacza sposób, w jaki terapeuci włączają różne postawy, punkty widzenia czy techniki zaczerpnięte z innych terapii w swoje pierwotne podejście, korzystając ze spójnych ram teoretycznych. Tego rodzaju systematyczne podejście wykracza poza techniczny eklektyzm i jest „prawdziwie integracyjne” (Young, 2008). Naszą ramą teoretyczną pozostaje model terapii schematów. Postrzegamy niniejszą książkę jako jeden ze sposobów rozwijania owego modelu, tak aby nadal pozostawał zgodny z integracyjnym duchem jego twórcy. Podobnie jak Young korzystamy z technik zaczerpniętych z innych nurtów terapeutycznych w konkretny sposób, bazując na konceptualizacji przypadku, i osadzamy je w ramach relacji charakterystycznej dla terapii schematów. Właśnie tak terapia schematów staje się czymś więcej niż tylko sumą elementów. Zdaniem Younga (2008) terapię tę wyróżniają trzy następujące cechy:

• konceptualizacja przypadku oparta na modelu trybów schematów;

• specyficzna relacja terapeutyczna – tak zwane ograniczone powtórne rodzicielstwo;

• intensywne korzystanie z technik doświadczeniowych, takich jak wyobrażeniowa zmiana skryptów czy dialogi między krzesłami (niemal na każdej sesji).

Model schematów jest niezwykle przystępny i bliski „zdroworozsądkowej” psychologii. Ogólnie rzecz biorąc, nasza książka ma praktyczny charakter. Podstawowe pytania stawiane przez klinicystów to: „Co działa?” i „Co działa w najtrudniejszych przypadkach?”. Stanowią one sprawdzian dla każdej metody terapeutycznej. Pomożemy ci opracować kompleksowe konceptualizacje przypadku uwzględniające różne aspekty, zgodnie z alternatywnym modelem wymiarowym przedstawionym w piątym wydaniu klasyfikacji DSM (American Psychiatric Association, 2018). Naszym celem jest dostarczenie terapeutom planu postępowania, który ułatwi opracowanie interwencji i pomoże skroić ją na miarę z wykorzystaniem skutecznych technik osadzonych w opiekuńczej relacji. W terapii schematów nazywamy tę relację powtórnym rodzicielstwem, co wydaje się naturalne, ponieważ tak właśnie postępują dobrzy rodzice ze swoimi dziećmi!

Mamy nadzieję, że nasza książka poszerzy twoją wiedzę i że cię zainspiruje – jako wartościowe narzędzie pomagające rozwijać i efektywnie prowadzić terapię schematów.

Kilka słów na temat struktury książki

Kluczową rolę w terapii schematów odgrywa autorefleksja. Dlatego też w różnych miejscach książki znajdziesz ramki zatytułowane „Do przemyślenia”, mające zachęcić cię do namysłu nad omawianymi kwestiami. W duchu autorefleksji zacznij od rozważenia odpowiedzi na następujące pytania: od jak dawna prowadzisz psychoterapię? Jakie zmiany udało ci się zauważyć? Jakie najważniejsze postępy terapeutyczne możesz wskazać? Czy dostrzegasz analogię z terapią schematów?

Z kolei w ramkach zatytułowanych „Zasada” zamieściliśmy podstawowe reguły, którymi możesz się kierować w pracy terapeutycznej. W ramkach „Wskazówka dla terapeuty” znajdziesz zaś porady pomagające opanować umiejętności kliniczne potrzebne w terapii schematów. Na koniec uwaga dotycząca rodzaju męskiego i żeńskiego: w książce używamy ich zamiennie, by żaden czytelnik nie poczuł się wykluczony.

Rozdział 1

Podstawy teoretyczne

Dlaczego rozpoczynamy od powiązania modelu terapii schematów z teorią oraz z wynikami najnowszych badań z różnych dziedzin? Choć dążymy do ujęcia istoty racjonalnych terapii w jedno spójne, stosunkowo proste podejście, to nie odważymy się zaprezentować ujednoliconej teorii. Niemniej terapeuta, który zna teorie leżące u podstaw terapii schematów, lepiej rozumie zachodzące w niej procesy, co umożliwia rozwijanie modelu oraz wyjście poza czysto praktyczne korzystanie z niego jak z „książki kucharskiej” i dostarczenie klientom terapii „szytej na miarę”. Jeffrey E. Young, Janet S. Klosko i Marjorie E. Weishaar (2014) wskazują w swoim przewodniku podstawy teoretyczne, lecz nie omawiają ich szczegółowo. My spróbujemy zrobić to w niniejszej książce.

Przyjęte przez nas podejście jest wymagające intelektualnie i złożone. Przedstawiamy treści w niezwykle skondensowanej formie, więc przyswojenie wszystkiego wymaga posiadania pewnej podstawowej wiedzy. Niniejszy rozdział ułatwi zrozumienie racjonalnego uzasadnienia terapii schematów, zwłaszcza osobom obeznanym z osiągnięciami neuronauki. To z kolei pozwoli zrozumieć główne mechanizmy zmiany, sprzyjając lepszemu dopasowaniu własnego podejścia do indywidualnego problemu. Jeżeli jednak zechcesz od razu przejść do modelu, możesz pominąć ten rozdział i zacząć od kolejnego. Być może w trakcie lektury dalszych rozdziałów pojawi się zainteresowanie kwestiami teoretycznymi. W każdym momencie możesz tu wrócić, gdy będziemy wiązać nasze praktyczne podejście z teorią, aby podkreślić, że jego fundament stanowią wyniki współczesnych badań naukowych.

Podstawowe potrzeby emocjonalne, emocje podstawowe i autonomiczny układ nerwowy

 

Potrzeby to rzecz fundamentalna. Terapia schematów koncentruje się wokół pojęcia podstawowych potrzeb emocjonalnych (zob. przegląd w: Lockwood i Perris, 2012). Potrzeby są uniwersalne i niezbywalne. Mnóstwo badań wskazuje, że długotrwała frustracja podstawowych potrzeb emocjonalnych ma szkodliwy wpływ na rozwój dziecka, przynosząc natychmiastowe i długofalowe skutki dla jego dobrostanu fizycznego i psychicznego (Vansteenkiste i Ryan, 2013; kompleksowe omówienie zob. w: Ryan i Deci, 2017). Istnieje kilka systemów potrzeb.

Systemy potrzeb. Abraham H. Maslow (2006) opracował piramidę potrzeb, poczynając od podstawowych potrzeb fizjologicznych (takich jak potrzeba pokarmu i wody), a kończąc na potrzebie samorealizacji.

Ostatnio badacze zgłębiający teorię autodeterminacji potwierdzili kluczową rolę trzech potrzeb emocjonalnych w kontekście rozwoju i dobrostanu człowieka, a mianowicie potrzeb: autonomii, kompetencji i relacji z innymi (Ryan i Deci, 2017). W ich pierwszej publikacji na temat terapii schematów Young i współautorki (Young, Klosko i Weishaar, 2014) wymienili pięć podstawowych potrzeb emocjonalnych, wśród nich potrzebę wyznaczania dziecku granic. W przeciwieństwie do innych ówczesnych praktyków Young spojrzał na potrzeby z rozwojowego punktu widzenia, czyli z perspektywy dziecka (więcej na ten temat w rozdziale 2). Jego zdaniem zaspokojenie potrzeb prowadzi do ukształtowania zdrowych schematów, a ich frustracja prowadzi bezpośrednio do powstania wczesnych nieadaptacyjnych schematów.

Staraliśmy się zminimalizować liczbę potrzeb, aby uprościć model prezentowany w niniejszej książce. W rezultacie zredukowaliśmy trzy potrzeby opisane przez Richarda M. Ryana i Edwarda L. Deciego (2017) do dwóch nieredukowalnych, postrzeganych jako dwa bieguny jednego wymiaru. Są to potrzeba przywiązania (czy też więzi/relacji) i potrzeba asertywności (obejmująca autonomię, kompetencję i kontrolę). Oba bieguny są wbudowane w złożoną orientację organizmu jako całości (zob. tabela 1.1). Łączy je relacja odwrotności – im bardziej się przywiązujemy, tym więcej musimy poświęcić asertywności i autonomii, i vice versa. Można jednak starać się wypracować między nimi dobrą, elastyczną równowagę.

Zasada

Potrzeby przywiązania i asertywności stanowią bieguny fizjologicznej, psychicznej i społecznej orientacji całego organizmu.

Tabela 1.1. Dwa bieguny organizmu człowieka


Cecha Asertywność Przywiązanie
Aktywacja autonomicznego układu nerwowego Układ współczulny Układ przywspółczulny (wagalny)
Uwaga Skierowana na zewnątrz Skierowana do wewnątrz
Typ reakcji fizjologicznej Pobudzenie systemu alarmowego Uspokojenie, odpoczynek
Dążenia społeczne Autonomia i kompetencja Nawiązywanie relacji, budowanie więzi
Oddychanie Torem piersiowym Torem brzusznym
Typ metabolizmu Wydatkowanie energii Regeneracja
Tendencja motoryczna Ekspansywna aktywacja Receptywna reakcja
Zachowania społeczne Egocentryzm, dominacja Prospołeczne, dążenie do harmonii
Typ reakcji Walka lub ucieczka Od współpracy do uległości
Aktywny biegun dziecięcy w razie zagrożenia Biegun Złoszczącego się Dziecka Biegun Wrażliwego Dziecka
Ukierunkowanie trybów wewnętrznego krytyka Zwrócone przeciwko innym Zwrócone przeciwko Ja
Kierunek działania Uzewnętrznianie (eksternalizacja) Uwewnętrznianie (internalizacja)
Styl radzenia sobie (Piaget, 1981) Alloplastyczny Autoplastyczny
Styl rodzicielski (Lockwood i Perris, 2012) Ojcowski (uczy samokojenia) Matczyny (niesie ukojenie)

Źródło: opracowanie własne.

Biegun przywiązania

Więzi z innymi są człowiekowi niezbędne do przetrwania. W porównaniu z potomstwem innych gatunków ludzkie niemowlęta rodzą się bardzo niedojrzałe i wymagają mnóstwa troskliwej opieki w okresie dorastania. Gwarantem naszego przetrwania jest zatem wrodzony, biologiczny popęd łączenia się w grupy i nawiązywania współpracy. W grupie czujemy się bezpieczniej niż w pojedynkę (Gilbert, 2010). Kiedy w grupie poczujemy się bezpiecznie, poziom pobudzenia emocjonalnego spada i autonomiczny układ nerwowy przełącza się w zdrowy tryb przywspółczulny. W trakcie wdechu i wydechu nasze tętno rośnie i maleje, co jest oznaką elastyczności emocjonalnej. Elastyczne tętno jest wskaźnikiem dobrego zdrowia. Z kolei długotrwały stan pobudzenia organizmu prowadzi do utraty elastyczności tętna i do wzrostu ryzyka zapadnięcia na jakąś chorobę (Porges, 2007).

Jak wiadomo, fizyczne i psychiczne skutki samotności, izolacji i odrzucenia społecznego są niezwykle poważne (Hawkley i Cacioppo, 2010). Naomi I. Eisenberger, Matthew D. Lieberman i Kipling D. Williams (2003) wykazali, że odrzucenie jest bolesne, pobudzając niemal te same obszary korowe wyspy, które się uaktywniają, gdy odczuwamy ból fizyczny. Ludzie często opisują odrzucenie emocjonalne jako „potężny cios” czy „cios prosto w serce”. Osoby cieszące się silniejszymi relacjami społecznymi mają o 50% większe szanse na przeżycie niż osoby ze słabą siecią relacji (Holt-Lunstad, Smith, Baker, Harris i Stephenson, 2015). Zachowanie prospołeczne bezpośrednio pobudza nasz dopaminergiczny układ nagrody (van der Meulen, Ijzendoorn i Crone, 2016) – tak samo jak używki!

Biegun autonomii, kontroli i asertywności

Biegun autonomii, kontroli i asertywności, bazując na działaniu układu współczulnego, umożliwia nam walkę lub ucieczkę. Asertywność i autonomia są naszą „drugą nogą”. Idą w parze z większym egocentryzmem i samodzielnością, pozwalają dominować i osiągać wyższą pozycję w systemie społecznym.

Zasada

Podążanie za potrzebą przywiązania i podejmowanie współpracy to działania zasadniczo prospołeczne. Dzięki nim jesteśmy mile widziani w grupie, co zwiększa nasze szanse na przeżycie. Z kolei zdolność do walki lub ucieczki jest istotna z punktu widzenia przetrwania jako jednostka.

System alarmowy

Kiedy czujemy się osobiście zagrożeni lub gdy nasza potrzeba przywiązania stale pozostaje niezaspokojona, w organizmie uruchamia się system alarmowy, który zapewnia energię do walki lub ucieczki. Jeżeli mamy dość energii i siły, to wykluczenie lub zdominowanie przez innych wzbudzają w nas wtórną złość, która każe nam upomnieć się o swoje. Wówczas mocniej opieramy się na nodze asertywnej, by odzyskać kontrolę nad sytuacją. Udane interakcje społeczne bazują na dobrej, elastycznej równowadze między tymi dwoma biegunami ludzkiego zachowania (por. tabela 1.1).

Co łączy potrzeby z emocjami podstawowymi?

Paul Ekman (1993) początkowo opisał system emocji podstawowych na bazie kulturowo uniwersalnych wyrazów twarzy. Później wyróżnił pięć podstawowych emocji: negatywnie zabarwione strach, smutek, wstręt i złość oraz pozytywną radość (Ekman, b.r.). Cztery negatywne emocje działają jak czerwone lampki na desce rozdzielczej, wskazując, że coś jest nie tak. Przede wszystkim frustracja potrzeby przywiązania najczęściej wzbudza strach lub smutek. Wstręt lub złość wskazują, że zaspokojenia nie doczekała się potrzeba asertywności lub kontroli. Radość świadczy o tym, że udało się wygasić stan alarmowy i wszystkie potrzeby zostały odpowiednio zaspokojone.

Reakcje na frustrację potrzeb. Jak możemy sobie poradzić z zagrażającą sytuacją, by zmniejszyć pobudzenie systemu alarmowego? W modelu zwierzęcym (Cannon, 2016) opisano cztery ogólne sposoby na uniknięcie niebezpieczeństwa i uspokojenie organizmu. W terapii schematów owe podstawowe reakcje nazywamy stylami radzenia sobie. Są to:

1. Walka – podejmowana wówczas, gdy dostrzegamy szansę na zwycięstwo, by stać się „panem”, a nie „poddanym”. Nazywamy to asertywną strategią pozwalającą zyskać autonomię, kontrolę, dominację i szacunek.

2. Ucieczka – czyli aktywne unikanie zagrożenia. W świecie ludzi oznacza wyraźne unikanie i podejmowanie działań mających na celu samoukojenie.

3. Znieruchomienie – czyli bierne wycofanie się z sytuacji poprzez emocjonalne odłączenie, odrętwienie lub dysocjację.

4. Podążanie – lub poddanie się, jeśli przeciwnik wydaje się silniejszy; ma na celu pozostanie częścią grupy. W odniesieniu do ludzi nazywamy to strategią przywiązania służącą osiągnięciu harmonii, rezonansu i czułej więzi.