Terapia ketonowa. Oczyszczająca i przeciwstarzeniowa dieta ketogenicznaTekst

0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa


REDAKCJA: Irena Kloskowska

SKŁAD: Tomasz Piłasiewicz

PROJEKT OKŁADKI: Aleksandra Lipińska

TŁUMACZENIE: Katarzyna Liszyk

Wydanie III

BIAŁYSTOK 2020

ISBN 978-83-8168-553-5

Copyright © 2017, Bruce Fife

Tytuł oryginału: Ketone Therapy: The Ketogenic Cleanse and Anti-Aging Diet

© Copyright for the Polish edition by Wydawnictwo Vital, Białystok 2017

All rights reserved, including the right of reproduction in whole or in part in any form.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej publikacji nie może być powielana

ani rozpowszechniana za pomocą urządzeń elektronicznych, mechanicznych,

kopiujących, nagrywających i innych bez pisemnej zgody posiadaczy praw autorskich.

Książka ta zawiera porady i informacje odnoszące się do opieki zdrowotnej. Nie powinny one jednak zastępować porady lekarza ani dietetyka. Jeśli podejrzewasz u siebie problemy zdrowotne lub wiesz o nich, powinieneś skonsultować się z lekarzem zanim rozpoczniesz jakikolwiek program poprawy zdrowia czy leczenia. Dołożono wszelkich starań, aby informacje zaprezentowane w tej książce były rzetelne i aktualne podczas daty jej publikacji. Wydawca i autor nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za jakiekolwiek skutki dla zdrowia mogące wystąpić w wyniku stosowania zaprezentowanych w książce metod.


15-762 Białystok

ul. Antoniuk Fabr. 55/24

85 662 92 67 – redakcja

85 654 78 06 – sekretariat

85 653 13 03 – dział handlowy – hurt

85 654 78 35 – www.vitalni24.pl – detal

strona wydawnictwa: www.wydawnictwovital.pl

Więcej informacji znajdziesz na portalu www.odzywianie24.pl

Spis treści

1: Cudowna dieta

2: Ketony: superpaliwo dla naszego organizmu

3: Fakty na temat tłuszczu

4: Dieta przeciwstarzeniowa

5: Zaburzenia neurorozwojowe

6: Zaburzenia neurodegeneracyjne

7: Cukrzyca i zespół metaboliczny

8: Ochrona i zdrowie wzroku

9: Detoksykacja i odporność

10: Odpowiedź na raka

11: Zdrowie układu trawiennego

12: Utrata wagi dzięki diecie ketogenicznej

13: Terapia ketonowa

Dodatek: Wartości odżywcze niektórych produktów

Bibliografia

Polecamy

Terapia lecznicza, kuracja

„Terapia z zamiarem wyleczenia,

dążąca do odnalezienia przyczyn schorzenia”.

– Słownik Wikipedii

1 Cudowna dieta

Dla wielu ludzi dr Fred Hatfield to prawdziwy okaz zdrowia. Jest trzykrotnym mistrzem świata w trójboju siłowym, współzałożycielem i prezesem związku International Sports Sciences Association, założycielem magazynu Men’s Fitness oraz autorem sześćdziesięciu książek na temat sportu i zdrowia. Służył w marynarce Stanów Zjednoczonych, a także zrobił doktorat w dziedzinie nauk sportowych. Fred wygrał również walkę z rakiem.

„Z powodu przerzutów nowotworowych w kościach szkieletowych lekarze dawali mi trzy miesiące życia”, wspomina Fred. „Trzy miesiące! Trzech różnych lekarzy przedstawiło mi takie samo rokowanie”.

Fred cierpiał na szybko rozrastającą się postać kostniako-mięsaka – rodzaj raka kości. Możliwości leczenia obejmowały zabieg operacyjny oraz chemioterapię, lecz nawet wtedy jego szanse na wydłużenie życia były niemalże zerowe. W owym czasie Fred miał 69 lat.

Jego żona Gloria wspomina to tak: „To naprawdę straszne, potworne uczucie, gdy ktoś ci mówi, że osoba, którą kochasz, ma przed sobą zaledwie trzy miesiące życia i niebawem już nie będziecie razem”.

Fred nie godził się na to, by nowotwór zawładnął jego życiem. Zaczął szukać alternatywnych metod terapii i tak trafił na dietę ketogeniczną. Przestał jeść cukier, słodycze i węglowodany skrobiowe, natomiast w dużych ilościach zaczął spożywać zdrowe tłuszcze, takie jak olej kokosowy, organiczne masło, oliwa z oliwek, awokado, orzechy, a nawet bekon. Bogate w węglowodany produkty takie jak chleb, ryż czy makarony, które tak lubił jadać, zastąpił niskowęglowodanowymi warzywami – brokułami, szpinakiem i szparagami. Wcale się przy tym nie głodził, lecz zjadał naprawdę sycące posiłki. Na jego dietę składały się głównie naturalne, nieprzetworzone produkty spożywcze. „Produkty niezbędne w diecie ketogenicznej dostępne są w każdym sklepie spożywczym i bardzo łatwo przygotowuje się z nich dania”, mówi Gloria. „To bardzo oczyszczający sposób odżywiania – żadnego cukru ani śmieciowego jedzenia”.

Ku zdumieniu wszystkich, ta metoda faktycznie odniosła skutek. „Rak zniknął!”, wyjaśnia Fred. „Zniknął całkowicie. Do dnia dzisiejszego nie ma po nim śladu”. Minęło już pięć lat, a Fred nadal prowadzi bardzo aktywny, zdrowy tryb życia.

Niezwykły powrót Freda do zdrowia nie jest wcale zaskoczeniem dla dr. Dominica D’Agostino, adiunkta w Morsani College na Wydziale Farmakologii Molekularnej i Fizjologii Uniwersytetu Południowej Florydy. Dr D’Agostino zajmuje się rozwojem żywieniowych terapii metabolicznych, badając także dietę ketogeniczną, która zrobiła na nim ogromne wrażenie. Przykładowo, po wyeliminowaniu węglowodanów z diety chorych myszy laboratoryjnych okazało się, że w przypadku agresywnej postaci raka z przerzutami wykazywały one wyższą przeżywalność niż zwierzęta leczone chemioterapią. Dieta ta jest przydatna nie tylko w przypadku nowotworów, ale również przy wielu schorzeniach metabolicznych, wliczając w to cukrzycę czy demencję. Dr D’Agostino jest przekonany o dobroczynnym działaniu diety ketogenicznej także dlatego, że przez 95% czasu sam ją stosuje.

„Mój lekarz był podekscytowany moimi wynikami”, wspomina pacjent, Kevin Benjamin. „Powiedział mi: «Cokolwiek robisz, rób to nadal»”. Kevin jest szczupłym mężczyzną (waży 84 kg), ma normalne ciśnienie krwi oraz poziom cukru we krwi. To kolosalna różnica w stosunku do tego, w jakim był stanie zaledwie kilka lat wcześniej. W owym czasie Kevin ważył 126 kg i cierpiał na cukrzycę. Badanie krwi zwane A1C – test, który wyraża średnie stężenie glukozy we krwi w ciągu ostatnich 3 miesięcy – wykazało niezwykle wysokie wskazania. W teście A1C odczyt niższy bądź równy wartości 5,7 uznawany jest za normę, natomiast wyniki powyżej 6,5 wskazują na cukrzycę. Wynik Kevina osiągnął zdumiewającą wartość 12,7, co odpowiada mierzonemu na czczo poziomowi cukru we krwi o wartości 318 mg/dl (17,7 mmol/l), i to podczas zażywania leków obniżających poziom cukru. Tak wysoki odczyt wskazywał, że organizm źle radzi sobie z cukrzycą, co znacząco zwiększało ryzyko pojawienia się komplikacji takich jak utrata wzroku, niewydolność nerek, choroby serca oraz neuropatia obwodowa, która mogłaby doprowadzić do rozwoju gangreny, a w konsekwencji amputacji stopy.

Niskotłuszczowe diety, które stosował w przeszłości, niespecjalnie na niego działały, a zażywane leki nie skutkowały, zatem Kevin popadł w desperację i postanowił spróbować metod radykalnych – sięgnął po wysokotłuszczową dietę ketogeniczną. Rezultaty były zdumiewające. Udało mu się zrzucić 42 kg, a wyniki testów A1C nareszcie mieściły się w normie. Kevin mógł przestać brać leki. Nie jest już otyły ani nie ma cukrzycy. Odżywia się tak już od pięciu lat i ma zamiar kontynuować dietę. „Mogę się tak odżywiać do końca życia”, mówi Kevin. „Teraz cieszę się swoimi posiłkami jeszcze bardziej niż kiedykolwiek”.

Podczas gdy tłuszcz uznawany jest za głównego winowajcę powodującego otyłość i cukrzycę, wielu ekspertów twierdzi obecnie, że dieta ketogeniczna – wysokotłuszczowa i niskowęglowodanowa – może tak naprawdę odwrócić skutki tych chorób. „Dieta ketogeniczna przyczynia się do spadku wagi”, mówi dr Eric Westman, ekspert w dziedzinie otyłości i dyrektor Duke Lifestyle Medicine Clinic. „Mówię moim pacjentom: «Nie bój się tłuszczu. Jedz dużo tłuszczu, aż cię nasyci»”. Dr Westman zaleca wszystkim swoim otyłym i cukrzycowym pacjentom przejście na niskowęglowodanową dietę ketogeniczną, dzięki czemu w przeciągu kilku tygodni są w stanie odstawić leki na cukrzycę, mają lepsze wyniki badań krwi i znacząco chudną.

 

Pacjenci z cukrzycą insulinozależną są w stanie odstawić insulinę w ciągu od 1 do 4 tygodni. Dostrzegają rezultaty, jakich nie doświadczali przy żadnej innej diecie czy programie odchudzającym. „Nie ma szczęśliwszego pacjenta niż ten, który może odstawić insulinę, a któremu mówiono, że będzie cukrzykiem do końca życia”, mówi dr Westman. Jednym z takich przypadków jest John, który brał insulinę przez 25 lat. Kiedy po raz pierwszy spotkał się z dr. Westmanem, zażywał 180 jednostek insuliny dziennie, ważył 123 kg, a jego wynik testu A1C miał wartość 10,8. Po tygodniu na diecie ketogenicznej zmniejszył dawkę insuliny do 80 jednostek, a po 4 tygodniach odstawił ją całkowicie. W ciągu 12 tygodni zrzucił 9 kg, a jego wynik testu A1C osiągnął rozsądną wartość 7,3. Zupełnie inaczej niż podczas poprzednich diet – typowych niskotłuszczowych diet odchudzających – John nie miał wrażenia, że jest ciągle głodny, nie miewał nasilenia łaknienia, ale po prostu mógł się w końcu cieszyć sycącymi posiłkami pełnymi tłuszczu – bekonem, jajami, masłem, stekami, kotletami, pysznymi gulaszami z dodatkiem niskowęglowodanowych warzyw i owoców – i nigdy nie czuł się głodny. Posiłki były satysfakcjonujące i sycące. Wcale nie czuł, że jest na diecie, bez trudu zrzucił zbędne kilogramy, a tak dobrych wyników badań krwi nie miał od lat. John nie jest przypadkiem jednostkowym, lecz typowym przypadkiem sukcesu osiągniętego dzięki diecie ketogenicznej. Jak mówi dr Westman: „To niewiarygodne, że ludzie w to nie wierzą”. A przynajmniej do czasu, aż sami nie spróbują.

Efekty działania diety ketogenicznej najbardziej imponująco uwidaczniają się w przypadku zdrowia mózgu. Bez względu na to czy jesteś stary czy młody, dieta może pomóc ci zachować sprawność umysłową i ustrzec cię przed zanikami pamięci i funkcji poznawczych w podeszłym wieku. Odnotowano także sukcesy na polu odwracania skutków poważnych chorób degeneracyjnych mózgu, takich jak choroba Alzheimera, Parkinsona czy udar mózgu. Nie jest zaskoczeniem, że dieta ketogeniczna sprawdza się właśnie przy tych schorzeniach. W końcu pierwotnie stworzono ją do leczenia innego zaburzenia funkcjonowania mózgu – epilepsji. Od czasu jej opracowania na początku XX wieku dieta ta niejednokrotnie okazała się być skuteczna w leczeniu wszystkich odmian epilepsji, nawet w ostrych przypadkach lekoopornych. Jako skutek długofalowy u pacjentów, którzy stosowali dietę ketogeniczną przez 6 do 24 miesięcy, odnotowano znaczący spadek ilości ataków padaczkowych. Wielu z nich całkowicie wyzdrowiało i do końca życia nie doświadczyło już kolejnych ataków.

Dowiedziono, że dieta ketogeniczna jest przydatna w leczeniu szerokiego wachlarza schorzeń i problemów zdrowotnych, wśród których wymienić można następujące:

• epilepsja,

• depresja,

• migrena,

• choroba Alzheimera,

• choroba Parkinsona,

• stwardnienie zanikowe boczne (ALS),

• pląsawica Huntingtona,

• udar,

• traumatyczny uraz mózgu (TBI),

• stwardnienie rozsiane,

• autyzm,

• zaburzenia snu,

• cukrzyca typu I i II,

• zespół metaboliczny,

• niewydolność serca,

• otyłość/nadwaga,

• refluks żołądkowo-przełykowy (GERD),

• choroba Leśniowskiego-Crohna,

• wrzodziejące zapalenie okrężnicy,

• zespół jelita drażliwego,

• rak,

• skutki uboczne chemio- i radioterapii,

• ekspozycja na toksyczne środki chemiczne,

• jaskra,

• zwyrodnienie plamki żółtej,

• łuszczyca,

• reumatoidalne zapalenie stawów,

• fibromialgia.

Znamienne jest to, iż jest to niepełna lista potencjalnych korzyści towarzyszących stosowaniu diety ketogenicznej. Badacze wciąż pracują nad odkrywaniem kolejnych możliwych zastosowań tej diety. Wiele osób uważa ją za pomocną w stanach, które jeszcze nie zostały dobrze przebadane klinicznie czy laboratoryjnie.

Dieta ketogeniczna to wysokotłuszczowy, niskowęglowodanowy, umiarkowanie białkowy plan żywieniowy, który sprawia, że ciało przestawia się ze spalania cukru – jako głównego źródła energii – na spalanie tłuszczu. Taka zmiana metaboliczna ma ogromny wpływ na zdrowie. Czynniki ryzyka związane z chorobami przewlekłymi nagle znikają. Leki stosowane w wielu schorzeniach okazują się niepotrzebne i można zaprzestać ich zażywania. To zupełnie jak wciśnięcie przycisku „reset” w komputerze, który likwiduje większość problemów zdrowotnych, dzięki czemu zaczynasz funkcjonować na nowo z odnowioną energią do życia.

Spożycie węglowodanów zostaje zminimalizowane, co pozwala organizmowi na mobilizację i sięgnięcie po zmagazynowane rezerwy tłuszczu do wytworzenia energii. Podczas tego procesu wątroba konwertuje niektóre tłuszcze do wyjątkowej formy paliwa: ciał ketonowych, zwanych też ketonami. W normalnych warunkach w naszej krwi krąży niewiele ketonów, ale podczas diety ketogenicznej poziom ciał ketonowych wzrasta do poziomu o właściwościach leczniczych. Ketony określane są mianem „superpaliwa” dla organizmu, ponieważ są bardziej efektywnym źródłem energii niż glukoza. Kiedy organizm zasilany jest energią płynącą z ketonów i tłuszczów, zaczynają się pojawiać zmiany – normalizuje się ciśnienie krwi, poprawiają się wyniki pomiarów poziomu cholesterolu i trójglicerydów, zmniejsza się poziom cukru i insuliny, powraca równowaga hormonalna, przewlekłe problemy zdrowotne zaczynają zanikać. Terapia ketonowa wykorzystuje zdolność ketonów do rewitalizacji organizmu i odwracania skutków przewlekłych schorzeń. Uzyskiwane rezultaty są tak zdumiewające, że często dietę tę określa się mianem „diety cud”.

Z powodu niesamowitych sukcesów dieta ketogeniczna w ostatnich latach przyciąga coraz większą publiczność. Jednak nie jest to jedna z tych modnych diet, które przychodzą i odchodzą. Dieta ta stosowana jest już od ponad dziewięćdziesięciu lat. Na przestrzeni tych lat tysiące ludzi wyleczyło się dzięki niej z różnego rodzaju dolegliwości. Rezultaty działania tej diety zostały dokładnie udokumentowane w licznych badaniach. Udowodniono, że jest ona bezpieczna i wysoce skuteczna. W ostatnich latach odzyskała swą popularność, ponieważ obecnie łatwiej ją stosować i jest o wiele smaczniejsza niż kiedyś.

Klasyczna dieta ketogeniczna, która pierwotnie została stworzona w celu leczenia epilepsji, nie była zbyt wygodna do stosowania. Pacjenci musieli w 90% pokrywać swoje zapotrzebowanie kaloryczne w postaci tłuszczu i ograniczyć spożycie węglowodanów do zaledwie 2%. Wymagane było ważenie i wyliczanie co do grama dokładnej ilości tłuszczu, węglowodanów i białek w każdym posiłku, przy bardzo restrykcyjnych ograniczeniach całkowitej liczby przyswajanych kalorii. Dietę było trudno koordynować, a jeszcze trudniej było według niej jeść. Klasyczna dieta ketogeniczna musiała być także nadzorowana przez specjalnie przeszkolonych lekarzy i dietetyków, wymagała również lekcji gotowania dla pacjentów i ich rodzin, by wiedzieli, jak przygotowywać posiłki wedle bardzo precyzyjnych wytycznych. Gdyby wówczas istniała jakaś inna opcja, wielu ludzi nie wytrzymałoby długo na takiej diecie.

Wraz z odkryciem, że olej kokosowy zawiera wyjątkową grupę tłuszczów (średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe, czyli MCT), które są naturalnie ketogeniczne, dieta stała się nieco prostsza i o wiele bardziej smaczna. Dzięki dodatkowi oleju kokosowego możliwe jest zmniejszenie spożycia tłuszczów, natomiast można zwiększyć ilość przyswajanych węglowodanów i białek. Ta nowa ketogeniczna dieta z MCT lub olejem kokosowym może znacząco podnieść poziom ciał ketonowych we krwi w bardziej bezproblemowy sposób niż klasyczna dieta ketogeniczna przy jednakowych rezultatach terapeutycznych. Kokosowa dieta ketogeniczna nie wymaga ważenia i mierzenia każdej porcji dania ani nie narzuca surowych ograniczeń dotyczących spożycia kalorii. Nacisk składzie się tu na ograniczenie spożycia węglowodanów i konsumpcję odpowiednio dużej ilości dobrych tłuszczów. Dieta ta jest tak łatwa, że nie wymaga od stosującego ją żadnego specjalnego przeszkolenia, jednak w przypadku poważnych schorzeń warto skonsultować się ze swoim lekarzem.

Istnieje cała masa błędnych przekonań i nieporozumień odnośnie do diety ketogenicznej, zwłaszcza w Internecie. Niektóre z informacji są mylące lub całkowicie błędne. Chociaż dieta ta jest niskowęglowodanowa, to nie każda niskowęglowodanowa dieta jest dietą ketogeniczną. Nie jest to zwykła dieta oparta na spożyciu mięsa. Spożycie białek jest w niej stosunkowo skromne, nie większe niż zjadałbyś w zwyczajnej, codziennej diecie, a czasem nawet mniejsze. Nie jest to także dieta paleo, chociaż może nią być. Dieta ta może być również dietą wegetariańską, jeśli taka ci odpowiada. Głównym źródłem kalorii w tej diecie są tłuszcze. Z kolei tłuszcze mogą pochodzić z różnorakich źródeł, takich jak np. sosy sałatkowe, masło, śmietana, majonez, ser żółty, tłuste mięso, boczek, jaja, orzechy, kokos i awokado. Jednak niektóre oleje roślinne, o których dowiesz się więcej w kolejnych rozdziałach tej książki, nigdy nie powinny być stosowane w tej diecie. Słodycze i produkty skrobiowe eliminuje się całkowicie lub bardzo ogranicza. Posiłki wcale nie skupiają się wokół mięsa, lecz są oparte na niskowęglowodanowych warzywach, takich jak brokuły, cukinia, szparagi, kalafior, sałata czy ogórki, które stanowią główną masę całego posiłku. Zdrowa dieta ketogeniczna to w zasadzie dieta oparta na warzywach, wzbogacona dobrymi tłuszczami i odpowiednimi źródłami białka. Dieta ta całkowicie eliminuje wszelkie śmieciowe jedzenie, które sprzyja utracie zdrowia. Jest znacznie bardziej odżywcza i o wiele zdrowsza niż jakakolwiek inna dieta, której kiedykolwiek próbowałeś.

Niektórzy ludzie stosują dietę ketogeniczną jako dietę tymczasową, która pomaga im osiągnąć konkretny cel, na przykład zrzucić zbędne kilogramy, poprawić wyniki biochemii krwi, pozbyć się nagromadzonych w organizmie toksyn czy zmniejszyć ryzyko zachorowania na niektóre choroby przewlekłe. Inni implementują tę dietę jako dietę długoterminową, której zadaniem jest uporanie się z poważnymi schorzeniami, a następnie podtrzymanie dobrego stanu zdrowia. Dieta ketogeniczna opisana w tej książce jest dietą bezpieczną i wysoce odżywczą, którą można stosować przez całe życie.

2 Ketony: superpaliwo dla naszego organizmu

Leczniczy post i dieta ketogeniczna

Dieta ketogeniczna powstała w latach dwudziestych XX wieku. Jej początków upatruje się w leczniczych głodówkach, które na początku lat dwudziestych były popularną formą leczenia wielu przewlekłych problemów zdrowotnych. Pacjenci pościli, nie spożywając nic poza wodą przez 30 dni, a czasem nawet dłużej. Leczenie głodówką stosowano podczas kuracji szerokiego wachlarza trudnych do zwalczenia przypadłości, takich jak problemy trawienne, artretyzm czy rak. W wielu przypadkach wydłużenie postu przynosiło ogromne korzyści zdrowotne.

Jedną z przypadłości, która znakomicie poddawała się leczeniu postem, była epilepsja. Poszczenie przez okres 2-4 tygodni znacząco redukował częstotliwość występowania ataków padaczkowych, a korzystne efekty utrzymywały się jeszcze długo po zakończeniu postu. W niektórych przypadkach nastąpiło nawet całkowite wyleczenie pacjenta.

Jednym z orędowników terapii głodówką w leczeniu epilepsji był dr Hugh Conklin, osteopata z Wisconsin. Zalecał post trwający od 18 do 25 dni. Swoją „dietą wodną” leczył setki pacjentów cierpiących na epilepsję - w przypadku dzieci wskaźnik wyleczenia osiągał 90%, w przypadku dorosłych 50%.

Dr H. Rawle Geyelin, uznany nowojorski pediatra, był świadkiem niesamowitych sukcesów dr. Conklina i postanowił przetestować tę terapię na 36 swoich pacjentach. Osiągnął podobne rezultaty. Jego pacjentami były osoby w wieku od 3,5 roku do 35 lat. Po głodówce trwającej 20 dni 87% pacjentów przestało miewać ataki padaczkowe. Dr Geyelin zaprezentował swoje odkrycia na dorocznym spotkaniu stowarzyszenia lekarzy, American Medical Association, które odbyło się w Bostonie w roku 1921, zapoczątkowując tym samym terapię głodówką jako główny element leczenia padaczki.

W latach dwudziestych XX wieku, kiedy jedynymi dostępnymi lekami przeciwpadaczkowymi były bromki i fenobarbital, doniesienia o możliwości leczenia epilepsji postem były niesamowicie ekscytujące. Owe doniesienia wywołały spore poruszenie w dziedzinie badań i terapii klinicznych.

Na skutek leczenia postem wielu pacjentów cierpiących na epilepsję pozostało przez lata wolnych od ataków padaczkowych, a niektórzy pozbyli się ich na całe życie. W niektórych przypadkach wyleczenie było tymczasowe – trwało zaledwie rok lub dwa. U dzieci długofalowe wyleczenie z ataków wystąpiło u 18% przypadków. Powtarzanie głodówki powstrzymywało ponowne pojawianie się ataków, ale nie było gwarancji, na jak długo. Dłuższe głodówki zdawały się osiągać lepsze wyniki, ale dla niektórych pacjentów tak długi post był po prostu niepraktyczny; ludzie nie mogą powstrzymywać się od jedzenia przez tak długi czas. Badacze zaczęli więc poszukiwać sposobów, które mogłyby naśladować metaboliczny i terapeutyczny efekt głodówki, a jednocześnie umożliwiać pacjentom takie żywienie, które zapewniłoby odpowiednie odżywienie ciała przez dłuższy okres i jednocześnie pomogłoby osiągnąć efekt leczniczy. Rezultatem było stworzenie diety ketogenicznej.

 

W normalnych warunkach organizm spala glukozę w celu uzyskania energii. Podczas postu, gdy nie spożywa się glukozy ani żadnych pokarmów, które mogą zostać przetworzone do postaci glukozy, organizm zaczyna zużywać zapasy tłuszczu w celu zaspokojenia potrzeb energetycznych. Niektóre tłuszcze konwertowane są w wątrobie do postaci związków rozpuszczalnych w wodzie (beta-hydroksymaślanu, acetylooctanu i acetonu), nazywanych ciałami ketonowymi lub po prostu ketonami. Zazwyczaj mózg zużywa glukozę, by zaspokoić swoje zapotrzebowanie energetyczne. Jeśli glukoza nie jest dostępna, jedynym paliwem, jakiego może wówczas użyć mózg, stają się ketony. Inne organy i tkanki mogą użyć tłuszczu jako źródła energii, ale nie mózg – mózg musi użyć albo glukozy, albo ciał ketonowych. Ketony są w zasadzie bardziej skoncentrowanym i wydajnym źródłem energii niż glukoza. Bardziej efektywna produkcja energii pozwala mu z kolei lepiej funkcjonować. Ketony mają właściwości neuroprotekcyjne. Dzięki temu w mózgu zasilanym ketonami dysfunkcje czy krótkie „zwarcia” spowodowane epilepsją zostają pokonane, a mózg stopniowo sam się uzdrawia.

Podwyższony poziom ketonów we krwi uzyskany dzięki poszczeniu można zduplikować poprzez ograniczenie spożycia węglowodanów (skrobi i cukrów), czyli głównych źródeł glukozy w diecie. Węglowodany złożone są z cząsteczek glukozy i innych cukrów, które organizm przekształca do postaci glukozy. Skrobię oraz cukry można znaleźć we wszystkich pokarmach roślinnych, lecz szczególnie obfitują w nie zboża, skrobiowe owoce i warzywa, takie jak ziemniaki, czy też rośliny strączkowe. Błonnik pokarmowy, chociaż także zaliczany do węglowodanów, nie przyczynia się do wzrostu glukozy we krwi, ponieważ nie posiadamy enzymów niezbędnych do jego rozłożenia. A zatem cząsteczki glukozy są poniekąd „uwięzione” w błonniku, gdy ten przechodzi przez nasz układ pokarmowy. Mięso oraz jaja zawierają niewielkie ilości węglowodanów. Tłuszcz z kolei nie zawiera ich zupełnie.

Dieta ketogeniczna została stworzona, by drastycznie zredukować ilość spożywanych węglowodanów, a kalorie z nich pochodzące zastąpić tłuszczem. Konsumpcja białek również musi być ograniczona, ponieważ niektóre z protein organizm może przekształcić do formy glukozy. Zatem dieta ketogeniczna jest dietą ubogą w węglowodany, bogatą w tłuszcze, z umiarkowanym, niezbyt dużym udziałem białek. Preferowane są w niej pokarmy z dużą zawartością błonnika, a nie te zawierające skrobię lub cukry. Dieta ta dostarcza także wystarczającą ilość protein i kalorii oraz innych składników odżywczych, które zapewniają organizmowi dobrą kondycję i odnowę.

Klasyczna dieta ketogeniczna stworzona w latach dwudziestych XX wieku opiera się na proporcji 4:1 (3:1 w przypadku dzieci i nastolatków) odnoszącej się do masy tłuszczu w stosunku do masy białek i węglowodanów ujętych razem. A zatem każdy posiłek zawiera cztery razy tyle tłuszczu, ile waży mieszanka węglowodanów i białek. W jednym gramie tłuszczu znajduje się 9 kalorii, a na jeden gram białka lub węglowodanów przypadają 4 kalorie. Zwykła, pozbawiona ograniczeń dieta składa się zwykle z 30% tłuszczu, 15% białek i 55% węglowodanów. Proporcja 4:1 w diecie ketogenicznej równa się ok. 90% kalorii uzyskiwanych z tłuszczu, 8% kalorii pochodzących z białek i 2% z węglowodanów. Spożycie węglowodanów jest tu ograniczone do 10-15 gramów dziennie. Dieta ta wyklucza większość wysokowęglowodanowych zbóż, owoców i warzyw, czyli produktów takich jak pieczywo, kukurydza, banany, groch i ziemniaki. Początkowo całkowite dzienne zapotrzebowanie kaloryczne zredukowano do 80-90% zwykłego zapotrzebowania, ponieważ uważano, że sprzyja to zwiększeniu poziomu ketonów. Nie stanowiło to większego problemu, ponieważ ketony zmniejszają uczucie głodu, zatem pacjenci mogli jeść mniej i nadal czuć się syci bez uczucia głodu. Również spożycie płynów zostało początkowo zmniejszone do 80% normalnego dziennego zapotrzebowania, ponieważ wierzono, że zwiększa to poziom ketonów we krwi. Jednak niedobór płynów skutkował zwiększonym ryzykiem rozwinięcia się kamieni nerkowych. Później odkryto, że ograniczanie spożycia płynów nie przynosi żadnych korzyści, więc zaniechano dalszego stosowania tego ograniczenia.

Ponieważ każdy posiłek musiał zawierać precyzyjnie wyliczoną i zważoną ilość tłuszczów, białek i węglowodanów, pacjent nie mógł liczyć na dokładkę. Każdy posiłek musiał mieć zachowaną proporcję 4:1 lub 3:1. Każda przekąska musiała być ujęta w dziennym ujęciu przyjmowanych kalorii i musiała mieć zachowaną tę samą proporcję. Sprawiało to, że przygotowywanie posiłków, a nawet przekąsek, wymagało sporo wysiłku i było niełatwym zadaniem.

W roku 1921 dr Russel Wilder z Mayo Clinic ukuł termin „dieta ketogeniczna”, by opisać dietę, która generuje produkcję dużej ilości ciał ketonowych we krwi poprzez określony sposób odżywiania – bogaty w tłuszcze, ubogi w węglowodany. Był pierwszym, który wykorzystał dietę ketogeniczną do leczenia epilepsji. Kolega po fachu dr. Wildera, pediatra Mynie Peterman, sformułował później klasyczną proporcję 4:1 w diecie ketogenicznej. Dieta Petermana dostarczała dziennie 1 gram białka na kilogram masy ciała, 10-15 gramów węglowodanów, natomiast pozostałą część stanowiły kalorie pozyskane z tłuszczów. Peterman udokumentował pozytywne skutki działania diety – poprawa jasności umysłu, zachowania oraz snu, a ponadto opanowanie ataków. Dieta była bardzo efektywna, zwłaszcza w przypadku dzieci. W 1925 roku Peterman donosił, że w 95% przypadkach badanych pacjentów udało się opanować ataki padaczkowe dzięki diecie, a 60% pacjentów całkowicie się od nich uwolniło. To niesamowicie wysoki wskaźnik wyzdrowienia, zwłaszcza w przypadku choroby, która uchodziła za nieuleczalną.

Dieta ta nie była jednak pozbawiona wad. Część pacjentów uważała, że jest ona zbyt trudna pod względem przygotowywania posiłków i niezbyt apetyczna, a dzieci często odmawiały kontynuowania diety. Dlatego też wielu chorych nie było w stanie wytrzymać na tej diecie wystarczająco długo, by cieszyć się płynącymi z niej korzyściami. Mniej więcej 20% pacjentów nie tolerowało tej diety i przestawało jadać wedle jej wytycznych. W 1938 roku opracowano nowy lek przeciwdrgawkowy, fenytoinę (Dilantin). Zażycie tabletki było znacznie łatwiejsze niż zawracanie sobie głowy przygotowywaniem posiłków według określonej diety. Badania prędko zaczęły koncentrować się wokół nowo odkrytego leku. Dieta ketogeniczna odeszła w zapomnienie i stosowana była głównie jako ostatnia deska ratunku w bardzo poważnych przypadkach, w których pacjent nie reagował na terapię lekami. Taki stan utrzymywał się do lat siedemdziesiątych XX wieku, kiedy to na nowo odżyło zainteresowanie dietą ketogeniczną.

MCT i ketony kokosowe

W latach sześćdziesiątych XX wieku odkryto, że pewna grupa tłuszczów znana jako trójglicerydy średniołańcuchowych kwasów tłuszczowych (ang. medium chain triglycerides, MCT) może być z łatwością przekształcana w wątrobie do postaci ketonów, bez względu na poziom glukozy czy dostarczanie z dietą innych składników pokarmowych. Poziom ciał ketonowych we krwi można znacznie podnieść w bardzo prosty sposób – po prostu spożywając źródła tłuszczów MCT, bez głodzenia się czy przechodzenia na dietę ketogeniczną.

Kwasy tłuszczowe MCT nie występują w większości produktów spożywczych, zatem w typowej diecie mamy niewystarczającą ich ilość. Najbardziej obfitującym w MCT naturalnym źródłem pokarmu jest orzech kokosowy. Olej kokosowy składa się bowiem głównie z kwasów MCT1. Spożycie oleju kokosowego podnosi we krwi poziom ketonów, nawet jeśli codzienna dieta zawiera węglowodany. Odkryto, że jeśli spożywa się wystarczającą ilość oleju kokosowego (2-3 łyżki stołowe), można osiągnąć poziom ketonów o łagodnych właściwościach terapeutycznych. Ketony pochodzenia kokosowego są identyczne z tymi produkowanymi w wątrobie ze zmagazynowanego przez organizm tłuszczu. Nazywa się je czasem ketonami kokosowymi, co oznacza, że wytworzyły się na skutek spożywania źródeł kwasów MCT. Połączenie oleju kokosowego z dietą ketogeniczną podnosi poziom ketonów jeszcze wyżej i wzmaga leczniczy efekt działania diety.

Olej kokosowy w 63% składa się z trójglicerydów MCT. Naukowcy wywnioskowali, że gdyby udało się wyprodukować olej z jeszcze wyższą zawartością MCT, uczyniłoby to dietę ketogeniczną jeszcze lepszą. W procesie destylacji możliwe jest rozdzielenie poszczególnych kwasów tłuszczowych oleju kokosowego, a następnie ich rekombinacja w celu wytworzenia oleju, który w 100% składa się z MCT. Produktem tego procesu jest olej MCT, określany także mianem frakcjonowanego oleju kokosowego.