Wychowuj z głową, czyli zdroworozsądkowe rodzicielstwoTekst

Z serii: Poradniki
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Sto­so­wa­nie kon­se­kwen­cji

Spo­sób wpro­wa­dza­nia w życie kon­se­kwen­cji jest nie­mal rów­nie ważny jak one same. Nie­za­leż­nie od ich typu twoje zacho­wa­nie ma duży wpływ na to, czy pomogą ci one osią­gnąć zamie­rzony sku­tek.

Pozy­tyw­nym kon­se­kwen­cjom powinny towa­rzy­szyć pochwały i entu­zjazm. Musisz wyraź­nie poka­zać, że doce­niasz dobre postę­po­wa­nie dziecka i chcesz, żeby dalej tak się zacho­wy­wało. Praw­do­po­do­bień­stwo takiego roz­woju sytu­acji zwięk­sza się, kiedy dziecko jest nagra­dzane przez miło, szcze­rze i entu­zja­stycz­nie reagu­ją­cych rodzi­ców. Doce­nie­nie dziecka w połą­cze­niu ze sku­teczną pozy­tywną kon­se­kwen­cją, jaką jest oka­za­nie mu uwagi, to spraw­dzona recepta na zmo­ty­wo­wa­nie go do powta­rza­nia pra­wi­dło­wego zacho­wa­nia.

O nega­tyw­nych kon­se­kwen­cjach należy infor­mo­wać spo­koj­nym i sta­now­czym gło­sem, który daje dziecku do zro­zu­mie­nia, że sytu­acja jest poważna. Nie należy sto­so­wać kon­se­kwen­cji w gnie­wie, bo zazwy­czaj pro­wa­dzi to do dal­szych pro­ble­mów. Zde­ner­wo­wa­nie zacho­wa­niem dziecka może spra­wić, że posu­niemy się za daleko. Dla­tego wpro­wa­dza­jąc nega­tywne kon­se­kwen­cje, rodzic musi trzy­mać wła­sne uczu­cia na wodzy. Nie krzycz, nie mów szybko, nie rzu­caj obelg i nie groź pal­cem. Nie dopuść do tego, żeby twoje zacho­wa­nie pogor­szyło kon­se­kwen­cje. Gdy już poin­for­mu­jesz o nich dziecko, zasta­nów się, co powie­dzia­łeś i zro­bi­łeś. Czy w przy­szło­ści powi­nie­neś coś zmie­nić, żeby twoje nauki były sku­tecz­niej­sze?

Z naszych doświad­czeń wynika, że dzieci chęt­niej i wię­cej uczą się od doro­słych, któ­rzy je dopin­gują, zacho­wują spo­kój i oka­zują empa­tię, nawet kiedy wycią­gają nega­tywne kon­se­kwen­cje. Cho­ciaż opa­no­wa­nie ma decy­du­jące zna­cze­nie dla sku­tecz­nego ucze­nia, rodzice twier­dzą, że to dla nich jedna z naj­trud­niej­szych rze­czy w pro­ce­sie wycho­wa­nia. Dla­tego napi­sa­li­śmy roz­dział zawie­ra­jący wska­zówki, jak sobie radzić pod­czas stre­su­ją­cych inte­rak­cji z dziećmi (patrz roz­dział dzie­wiąty, „Zacho­wa­nie spo­koju”).

Wię­cej infor­ma­cji na temat sto­so­wa­nia nega­tyw­nych kon­se­kwen­cji w celu kory­go­wa­nia nie­wła­ści­wych zacho­wań oraz radze­nia sobie z czę­sto powta­rza­ją­cymi się i poważ­nymi nie­po­żą­da­nymi zacho­wa­niami znaj­duje się w roz­dzia­łach dzie­sią­tym i jede­na­stym.

Przy­datne wska­zówki

Oto wska­zówki, które pomogą ci zro­zu­mieć, jak twoje zacho­wa­nie wpływa na sku­tecz­ność zasto­so­wa­nych wobec dziecka kon­se­kwen­cji. Zawsze pamię­taj o nastę­pu­ją­cych zasa­dach:

Mów jasno. W zro­zu­miały dla dziecka spo­sób wytłu­macz, jakie jego postę­po­wa­nie skło­niło cię do zasto­so­wa­nia tych kon­se­kwen­cji.

Bądź kon­se­kwentny. Nie możesz cza­sem reago­wać na okre­ślone zacho­wa­nie, a innym razem je igno­ro­wać.

Mów zwięźle. Nie wygła­szaj wykła­dów, szcze­gól­nie w przy­padku młod­szych dzieci. Skup się na zaist­nia­łej sytu­acji i spo­koj­nie wyja­śnij dziecku, co zro­biło i na jakie kon­se­kwen­cje w związku z tym zasłu­żyło.

Dopro­wa­dzaj sprawę do końca. Jeśli zapla­no­wa­łeś, że nauczysz cze­goś dziecko za pomocą pozy­tyw­nych kon­se­kwen­cji, pamię­taj o nagro­dze­niu go, kiedy zachowa się w pożą­dany spo­sób. Podob­nie, jeśli uznasz, że konieczne jest zasto­so­wa­nie nega­tyw­nych kon­se­kwen­cji, nie pozwól, żeby dziecko cię od tego odwio­dło. Gdy­byś póź­niej doszedł do wnio­sku, że prze­sa­dzi­łeś lub kie­ro­wał tobą gniew, prze­proś dziecko i dosto­suj kon­se­kwen­cje do sytu­acji. Jeśli jed­nak są roz­sądne, pozo­staw je bez zmiany.

Oka­zuj empa­tię. Okaż dziecku, że rozu­miesz, iż może ono odczu­wać gniew lub smu­tek, szcze­gól­nie kiedy musisz zasto­so­wać poważne nega­tywne kon­se­kwen­cje. Twoja empa­tia ma duży wpływ na to, jak dziecko je przyj­mie.

Dosto­suj zacho­wa­nie do kon­se­kwen­cji. Zacho­wuj się miło i entu­zja­stycz­nie, kiedy infor­mu­jesz dziecko o pozy­tyw­nych kon­se­kwen­cjach. Chwal je, kiedy coś osią­gnie, szcze­gól­nie gdy pre­zen­tuje dobre zacho­wa­nie lub umie­jęt­ność, z któ­rymi wcze­śniej miało pro­blemy. Wyra­żaj uzna­nie nawet dla nie­wiel­kich postę­pów. Z kolei mówiąc, jakie wpro­wa­dzasz nega­tywne kon­se­kwen­cje, zacho­waj spo­kój, nie krzycz, uży­waj sta­now­czego i rze­czo­wego tonu. Krzyk zmniej­sza sku­tecz­ność zasto­so­wa­nych kon­se­kwen­cji, bo dziecko nie sły­szy two­ich słów, tylko gniew. Bądź dla niego dobrym wzor­cem, jeśli cho­dzi o radze­nie sobie z fru­stra­cją, gnie­wem i zde­ner­wo­wa­niem.

Nie sto­suj kon­se­kwen­cji zbio­ro­wych. Takie podej­ście jest prze­waż­nie nie­sku­teczne. Mało praw­do­po­dobne, żeby każde dziecko pre­zen­to­wało takie same zacho­wa­nia albo żeby moty­wo­wały je te same kon­se­kwen­cje. Naj­le­piej dobie­rać je indy­wi­du­al­nie.

Ostrze­że­nia

Jeśli nie prze­sta­niesz tego robić, zabiorę ci grę.

Wiesz, że nie wolno ci zacho­wy­wać się w ten spo­sób. Następ­nym razem nie pozwolę ci wyjść z kole­gami.

Jeśli jesz­cze raz będę musiała to powtó­rzyć, to…

Tego rodzaju ostrze­że­nia są z reguły nie­sku­teczne, a wręcz pogar­szają sytu­ację. Dzieci szybko się uczą, że nie wpro­wa­dzasz tych gróźb w życie. Rodzi się w nich świa­do­mość, że mogą igno­ro­wać twoje ostrze­że­nia i dalej źle postę­po­wać. I wtedy prze­sta­jesz być sku­tecz­nym rodzi­cem.

Jeśli powiesz dziecku, że zabie­rzesz mu grę za okre­ślone prze­wi­nie­nie, a ono je popełni, naprawdę zabierz tę grę. To pomoże mu zro­zu­mieć, jakie zacho­wa­nia są akcep­to­walne, a jakie nie­do­pusz­czalne. Ponadto zauważy dzięki temu zwią­zek pomię­dzy swoim postę­po­wa­niem a kon­se­kwen­cjami, które ponie­sie. Kiedy za two­imi ostrze­że­niami nie idą czyny, wywo­łu­jesz u dziecka dez­orien­ta­cję i chęć spraw­dza­nia gra­nic: „Myślę, że znowu ujdzie mi to na sucho. Mama ostrze­gała mnie już trzy razy i dotąd nic nie zro­biła”.

Pozy­tywne kon­se­kwen­cje

Pozy­tywne kon­se­kwen­cje bywają naj­lep­szymi przy­ja­ciółmi rodzi­ców, bo mogą zachę­cić dziecko do częst­szych pożą­da­nych zacho­wań. Z dru­giej strony, nie speł­niają swo­jej roli, jeśli są sto­so­wane zbyt czę­sto albo nie­pra­wi­dłowo po złym zacho­wa­niu. Zasad­ni­czo pozy­tywne kon­se­kwen­cje to przy­wi­leje i nagrody – coś, co dzieci lubią lub na czym im zależy. Dla­tego kiedy uży­wamy słowa „przy­wi­leje”, mamy na myśli róż­nego rodzaju pozy­tywne kon­se­kwen­cje, na które dzieci mogą sobie zasłu­żyć, moty­wu­jące je do częst­szych dobrych zacho­wań.

Sto­so­wa­nie pozy­tyw­nych kon­se­kwen­cji to jeden ze spo­so­bów zachę­ce­nia dziecka do wkła­da­nia więk­szego wysiłku w pożą­dane zacho­wa­nia. Kiedy posłu­gu­jesz się tą metodą, dzieci uwa­żają, że twój spo­sób ucze­nia jest fair, i mają więk­szą ochotę z tobą współ­pra­co­wać. Stop­niowo zaczy­nają rozu­mieć, że zacho­wa­nia, które sta­rasz się im wpoić, pomogą im zdo­być to, czego pra­gną. Pochwały i pozy­tywne kon­se­kwen­cje nie tylko poma­gają zmie­nić zacho­wa­nie dziecka na lep­sze, ale też popra­wiają wasze wza­jemne sto­sunki. Dzieci postrze­gają rodzi­ców rów­no­wa­żą­cych pozy­tywne i nega­tywne kon­se­kwen­cje jako bar­dziej spra­wie­dli­wych i roz­sąd­nych. Chęt­niej ich słu­chają i uwa­żają za mil­szych, a rodzice mogą wów­czas uczyć je sku­tecz­niej.

Łapówki a pozy­tywne kon­se­kwen­cje

Nie­któ­rym rodzi­com sto­so­wa­nie pozy­tyw­nych kon­se­kwen­cji wydaje się począt­kowo rodza­jem łapówki dla dzieci za robie­nie tego, co robić powinny. Ist­nieje jed­nak duża róż­nica pomię­dzy tymi meto­dami. Cza­sem rodzice rze­czy­wi­ście prze­ku­pują dzieci, dając nagrody w zamian za obiet­nicę, że w przy­szło­ści dziecko zachowa się lepiej. Na przy­kład ojciec, który pozwala synowi brać samo­chód, jeśli ten obieca, że na następ­nym świa­dec­twie będzie miał lep­sze oceny, rze­czy­wi­ście daje mu łapówkę. Prze­kup­stwem jest też nagroda za zaprze­sta­nie nie­wła­ści­wego zacho­wa­nia, jak kupie­nie dziecku bato­nika, żeby prze­stało pła­kać w kolejce do kasy. W tej publicz­nej sytu­acji rodzi­com się wydaje, że muszą zro­bić cokol­wiek, żeby dziecko się uspo­ko­iło: W porządku, możesz zjeść bato­nika, tylko się zamknij! W rezul­ta­cie dziecko jest nagra­dzane za złe zacho­wa­nie. Bato­nik zapewne spełni swe zada­nie i dziecko umilk­nie, ale zasta­nów się, co się sta­nie następ­nym razem, gdy rodzice będą musieli pocze­kać przed kasą? Masz rację – zacznie histe­ry­zo­wać, żeby znowu dostać sło­dy­cze. Nauczy się w ten spo­sób, że pła­czem może zała­twić sobie wszystko. Innymi słowy, nauczy się, że należy mu się nagroda, zanim zacznie zacho­wy­wać się tak, jak chcą rodzice.

Pozy­tywne kon­se­kwen­cje muszą być uza­leż­nione od wła­ści­wego zacho­wa­nia. Można je zasto­so­wać dopiero po tym, jak dziecko wła­ści­wie postąpi albo spełni pole­ce­nie rodzi­ców (zasada babci). Pamię­taj, że pozy­tyw­nych kon­se­kwen­cji nie należy sto­so­wać po obiet­ni­cach poprawy w przy­szło­ści lub w celu powstrzy­ma­nia złego zacho­wa­nia – to są łapówki.

Pozy­tywne kon­se­kwen­cje, które speł­niają swoją rolę

Okre­ślone pozy­tywne kon­se­kwen­cje nie będą jed­na­kowo korzyst­nie oddzia­ły­wać na wszyst­kie dzieci, bo każde z nich ma wła­sne pre­fe­ren­cje i to, co jest nagrodą dla jed­nego, dla innego może być mało atrak­cyjne. Dalej znaj­duje się lista przy­wi­le­jów, które rodzice sto­sują w cha­rak­te­rze pozy­tyw­nych kon­se­kwen­cji dla swo­ich dzieci. Na pod­sta­wie tych wska­zó­wek ustal, co lubi twoje dziecko, i wypisz to sobie na kartce. Miej tę listę pod ręką, dopóki nie wyro­bisz sobie dobrego poję­cia o jego upodo­ba­niach.

Łącze­nie pozy­tyw­nych kon­se­kwen­cji z zacho­wa­niem

 

Kiedy zależy nam, żeby dziecko kon­ty­nu­owało pewne pożą­dane zacho­wa­nie, należy je do niego zachę­cać odpo­wied­nimi pozy­tyw­nymi kon­se­kwen­cjami. Przez odpo­wied­nie rozu­miemy takie, które są ści­śle zwią­zane z tym zacho­wa­niem. Na przy­kład, jeśli twój syn woli grać w gry kom­pu­te­rowe, niż odra­biać lek­cje, możesz nagro­dzić go dodat­ko­wym kwa­dran­sem gry, gdy odrobi zada­nie domowe zaraz po szkole lub obie­dzie. Dzięki temu pozy­tyw­nie powią­żesz kon­se­kwen­cje z zacho­wa­niem, które wymaga od niego wysiłku. Kiedy dziecko wie, że okre­ślone postę­po­wa­nie pozwoli mu zdo­być nagrodę, na któ­rej mu zależy, zysku­jesz sku­teczne narzę­dzie zmiany jego zacho­wa­nia. Poni­żej przed­sta­wiono przy­kłady powią­za­nych zacho­wań i kon­se­kwen­cji oraz wyja­śnie­nia, dla­czego ich połą­cze­nie może być sku­teczne.


Zacho­wa­nie: Twoja szes­na­sto­let­nia córka przez trzy week­endy z rzędu wraca punk­tu­al­nie do domu po tym, jak zaapli­ko­wa­łaś jej nega­tywne kon­se­kwen­cje z powodu prze­kro­cze­nia tej godziny.
Pozy­tywna kon­se­kwen­cja: Prze­suń jej porę powrotu do domu o pół godziny póź­niej w jeden wie­czór.
Wyja­śnie­nie: Prze­strze­ga­nie zasady punk­tu­al­nego powrotu do domu zostaje nagro­dzone wyzna­cze­niem póź­niej­szej godziny.
Zacho­wa­nie: Twój dzie­się­cio­letni syn, nie cze­ka­jąc na pole­ce­nie, prze­biera się w piżamę i przy­go­to­wuje do spa­nia, bez jęków i narze­kań.
Pozy­tywna kon­se­kwen­cja: Pozwól mu pograć lub poczy­tać w łóżku przez dodat­kowe 15 minut, zanim wyłą­czysz świa­tło.
Wyja­śnie­nie: Dzięki przy­go­to­wa­niu się do spa­nia bez pona­gla­nia syn zyskuje wię­cej czasu do zga­sze­nia świa­tła.
Zacho­wa­nie: Twoje sied­mio- i jede­na­sto­let­nie dzieci, które zazwy­czaj czę­sto się kłócą, przez godzinę bawią się ład­nie razem na podwórku.
Pozy­tywna kon­se­kwen­cja: Pozwól im obej­rzeć film, który wspól­nie wybiorą, a ty zaapro­bu­jesz, i przy­go­tuj popcorn.
Wyja­śnie­nie: Taka kon­se­kwen­cja wydłuża zgodne wspólne spę­dza­nie czasu przez rodzeń­stwo i nagra­dza ich dobre sto­sunki.

LISTA PRZY­WI­LE­JÓW

Zaję­cia: Jakie codzienne zaję­cia lubi twoje dziecko? Gra­nie w gry kom­pu­te­rowe lub wideo, ese­me­so­wa­nie z przy­ja­ciółmi, grę w base­ball, oglą­da­nie seriali, pie­cze­nie cia­ste­czek lub czy­ta­nie?

Stan posia­da­nia: Jakie rze­czy mate­rialne lubi mieć twoje dziecko? Tele­fon komór­kowy, spe­cjalne ubra­nia lub dodatki, kosme­tyki, CD z muzyką, DVD z fil­mami, książki, karty base­bal­lowe, gry kom­pu­te­rowe, komiksy lub zabawki?

Spe­cjalne zaję­cia: Jakie spe­cjalne zaję­cia lubi twoje dziecko? Pły­wa­nie, wycieczki do zoo, cho­dze­nie do kina lub przyj­mo­wa­nie u sie­bie kole­ża­nek lub kole­gów?

Spe­cjalna żyw­ność: Jakie przy­smaki lubi twoje dziecko? Popcorn, lody, pizzę, colę, cukierki, gofry, batony zbo­żowe lub soki owo­cowe? (Ni­gdy nie wyko­rzy­stuj posił­ków jako nega­tyw­nych lub pozy­tyw­nych kon­se­kwen­cji. Dzieci mają prawo do pra­wi­dło­wego odży­wia­nia, toteż nie­do­pusz­czalne jest, żeby musiały sobie zasłu­żyć na śnia­da­nie, obiad lub kola­cję).

Ludzie: Z kim twoje dziecko lubi spę­dzać czas? Z tobą, kole­gami, dziad­kami lub kuzy­nami? Kon­takty dziecka z waż­nymi dla niego oso­bami, takimi jak rodzina, kole­dzy i przy­ja­ciele, men­to­rzy, nauczy­ciele czy tre­ne­rzy, to jeden z naj­sil­niej­szych bodź­ców wzmac­nia­ją­cych pożą­dane zacho­wa­nia. Dla­tego korzy­staj z nich jak naj­czę­ściej!

Uwaga: Jakie kon­kretne formy uwagi ze strony two­jej i innych twoje dziecko naj­bar­dziej lubi? Uści­ski, uśmie­chy, wspólne spę­dza­nie czasu, kom­ple­menty, przy­bi­ja­nie piątki, unie­sie­nie kciu­ków lub pochwały?

Inne nagrody: Czy jest jesz­cze coś innego, co twoje dziecko lubi, co je inte­re­suje, co chcia­łoby robić? Czy ma hobby lub chcia­łoby zająć się czymś kon­kret­nym, ale jesz­cze tego nie zro­biło?

Nega­tywne kon­se­kwen­cje

Kiedy dzieci nie­wła­ści­wie się zacho­wują, należy im zaapli­ko­wać nega­tywne kon­se­kwen­cje. Jak wiemy, poma­gają one zmie­nić zacho­wa­nie. Jeżeli sto­su­jesz je sta­now­czo, spra­wie­dli­wie i spój­nie, sku­tecz­nie zmniej­szają czę­sto­tli­wość złych zacho­wań.

Nega­tyw­nych kon­se­kwen­cji nie należy mylić z karami. Kara to rodzaj nie­przy­ja­znego dzia­ła­nia powo­du­ją­cego ból fizyczny (bicie) lub pozba­wia­ją­cego dziecka cze­goś, do czego ma pod­sta­wowe prawo (wysy­ła­nie do łóżka bez kola­cji). Celem takiego postę­po­wa­nia jest kara sama w sobie. Nato­miast nega­tywne kon­se­kwen­cje są huma­ni­tarne, nie­szko­dliwe i nasta­wione na ucze­nie. Można je podzie­lić na dwa rodzaje – odbie­ra­nie przy­wi­le­jów i doda­wa­nie obo­wiąz­ków.

Utrata przy­wi­leju

Ode­bra­nie przy­wi­leju jest sku­teczne w przy­padku więk­szo­ści dzieci, bo zazwy­czaj można je bez­po­śred­nio powią­zać z zacho­wa­niem, które do niego dopro­wa­dziło. Na przy­kład, jeśli nasto­let­nia córka wraca do domu godzinę póź­niej, niż to było usta­lone, możesz jej ode­brać część przy­wi­leju zwią­za­nego z wycho­dze­niem (na przy­kład kazać wró­cić o godzinę wcze­śniej następ­nym razem). Jeśli pro­blem czę­sto się powta­rza, córka może cał­ko­wi­cie utra­cić ten przy­wi­lej. Powiedz na przy­kład: Saro, ponie­waż spóź­ni­łaś się godzinę z powro­tem do domu, jutro wie­czo­rem w ogóle nie możesz wyjść. Podob­nie kiedy syno­wie kłócą się, który pro­gram tele­wi­zyjny będą oglą­dać, możesz wyłą­czyć tele­wi­zor do czasu, aż się poro­zu­mieją, albo zabro­nić im oglą­da­nia tele­wi­zji do końca wie­czoru. Jeśli taki pro­blem wystą­pił po raz pierw­szy, możesz powie­dzieć: Chłopcy, skoro kłó­ci­cie się, co oglą­dać, pro­szę, wyłącz­cie tele­wi­zor do czasu, aż uzgod­ni­cie roz­wią­za­nie i spo­koj­nie mi je przed­sta­wi­cie.

Doda­wa­nie obo­wiąz­ków

Nega­tywne kon­se­kwen­cje w postaci dodat­ko­wych obo­wiąz­ków nie tylko poma­gają w zmia­nie nie­po­żą­da­nych zacho­wań, ale też uczą odpo­wie­dzial­no­ści i innych poży­tecz­nych umie­jęt­no­ści spo­łecz­nych. Wyko­na­nie nad­pro­gra­mo­wego obo­wiązku wymaga wysiłku i czasu, który dziecko mogłoby spę­dzić z kole­gami, na zaba­wie lub robiąc coś innego, co spra­wia mu przy­jem­ność. Zaczyna poj­mo­wać, że jeśli chce unik­nąć poświę­ca­nia czasu na dodat­kowe prace odcią­ga­jące je od tego, co lubi, musi zaprze­stać źle widzia­nych zacho­wań, które mu ich przy­spa­rzają.

Naj­le­piej, żeby obo­wiązki były bez­po­śred­nio zwią­zane z pro­ble­mo­wymi zacho­wa­niami, a jed­no­cze­śnie z umie­jęt­no­ścią, którą dziecko powinno jesz­cze poćwi­czyć. Na przy­kład wytłu­ma­czy­łaś synowi, że po przyj­ściu z tre­ningu koszy­kówki powi­nien od razu zdej­mo­wać buty, żeby nie zosta­wiać w domu brud­nych śla­dów. Jeśli tego nie zrobi, możesz mu pole­cić, żeby odku­rzył dywan. W ten spo­sób wykona obo­wią­zek powią­zany z nie­wła­ści­wym zacho­wa­niem, a przy tym poćwi­czy umie­jęt­ność „wyko­ny­wa­nia pole­ceń”.

Pro­ces doda­wa­nia obo­wiąz­ków jest pro­sty. Na przy­kład córka ma obo­wią­zek sprzą­tać swoje brudne rze­czy, zamiast zosta­wiać je na pod­ło­dze. Jeśli nie dosto­suje się do tej zasady, możesz kazać jej zebrać brudy z poko­jów wszyst­kich domow­ni­ków i wło­żyć do kosza na pra­nie. Doda­nie tego obo­wiązku ma na celu poprawę jej zacho­wa­nia oraz naucze­nie dwóch umie­jęt­no­ści – „bra­nia odpo­wie­dzial­no­ści” i „wyko­ny­wa­nia pole­ceń”.

Nie­raz trudno jest wymy­ślić kon­se­kwen­cje zwią­zane z prze­winą, ale to nie szko­dzi. Dodat­kowe obo­wiązki i bez tego mogą być sku­teczne. Powiedzmy, że twoja córka wraca spóź­niona z sobot­niego wyj­ścia. Wów­czas infor­mu­jesz ją, że jeśli chce odzy­skać ten przy­wi­lej i wyjść w następny week­end, musi w nad­cho­dzą­cym tygo­dniu wyko­nać ter­mi­nowo wszyst­kie swoje obo­wiązki plus dodat­kowe zada­nie. Taka kon­se­kwen­cja pomoże oduczyć córkę spóź­nia­nia się, mimo że punk­tu­alne wyko­ny­wa­nie zadań w ciągu tygo­dnia nie ma związku z prze­kro­cze­niem wyzna­czo­nej godziny powrotu.

Poni­żej znaj­dziesz kilka przy­kła­dów nie­wła­ści­wych zacho­wań i kon­se­kwen­cji w postaci dodat­ko­wych obo­wiąz­ków:


Zacho­wa­nie: Twoja córka stłu­kła oku­lary po raz trzeci w ciągu ostat­nich trzech mie­sięcy.
Obo­wią­zek: Musi zaro­bić na kupno nowych oku­la­rów, bio­rąc na sie­bie obo­wią­zek wypro­wa­dza­nia, pie­lę­gna­cji i kar­mie­nia waszego psa.
Wyja­śnie­nie: Zle­ce­nie jej dba­nia o psa jest spo­so­bem, by nauczyć ją odpo­wie­dzial­no­ści.
Zacho­wa­nie: Syn poży­cza twój samo­chód i oddaje go punk­tu­al­nie. Jed­nak wnę­trze jest zaśmie­cone reszt­kami jedze­nia i papier­kami od cukier­ków.
Obo­wią­zek: Decy­du­jesz, że musi posprzą­tać wnę­trze samo­chodu i umyć go z zewnątrz, zanim będzie mógł dzwo­nić do kole­gów lub spę­dzać z nimi czas.
Wyja­śnie­nie: Sprząt­nię­cie i umy­cie samo­chodu nauczą go licze­nia się z innymi.
Zacho­wa­nie: Twoi syno­wie kłócą się o to, który ma korzy­stać z kom­pu­tera.
Obo­wią­zek: Pole­casz im, żeby wspól­nie zło­żyli pra­nie i zna­leźli w tym cza­sie roz­wią­za­nie, jak będą na zmianę korzy­stać z kom­pu­tera.
Wyja­śnie­nie: Wspólna praca pomoże bra­ciom nauczyć się żyć w zgo­dzie.
Zacho­wa­nie: Córka i syn wrzesz­czą na sie­bie, wykłó­ca­jąc się, kto ostat­nio cho­wał czy­ste naczy­nia.
Obo­wią­zek: Mają wspól­nie cho­wać naczy­nia przez następne trzy dni.
Wyja­śnie­nie: Wie­lo­krotne wspólne wyko­ny­wa­nie obo­wiąz­ków pomoże im nauczyć się zgod­nego współ­dzia­ła­nia.

Dalej znaj­duje się lista obo­wiąz­ków, które możesz sto­so­wać w cha­rak­te­rze nega­tyw­nych kon­se­kwen­cji w przy­padku star­szych dzieci i nasto­lat­ków. Zwróć uwagę, żeby wybie­rać zada­nia róż­niące się od zwy­kłych codzien­nych obo­wiąz­ków domo­wych dziecka oraz takie, które nie wzmoc­nią jego nega­tyw­nego zacho­wa­nia (nie może to być coś, co dziecko lubi robić). Na przy­kład dla młod­szego dziecka wspólne wyko­ny­wa­nie obo­wiązku z inną osobą może być przy­jem­no­ścią.

 

Sam musisz posta­no­wić, co dokład­nie dziecko ma robić i jak czę­sto. Uwzględ­nij przy tym jego wiek i umie­jęt­no­ści. Kon­se­kwen­cje należy też dosto­so­wać do powagi pro­ble­ma­tycz­nego zacho­wa­nia. Pamię­taj, żeby sto­so­wać jak naj­mniej­sze kon­se­kwen­cje potrzebne do zmiany postę­po­wa­nia.

Rodzice mówią nam, że dobrze się spraw­dza „słój obo­wiąz­ków”. Należy wypi­sać różne zada­nia na małych kawał­kach papieru i umie­ścić je w słoju. Kiedy dziecko źle się zacho­wuje, wylo­suje obo­wią­zek ze słoja. Rodzi­com jest w ten spo­sób łatwiej, bo zada­nia są już gotowe.

Rodzice powinni wcze­śniej powie­dzieć dzie­ciom o słoju obo­wiąz­ków i omó­wić, jak będzie wyko­rzy­sty­wany. Czę­sto sięga się po to roz­wią­za­nie w przy­padku powta­rza­ją­cych się prze­win, takich jak bez­czelne odpo­wia­da­nie czy nie­wy­ko­ny­wa­nie pole­ceń od razu. Nie­któ­rzy przy­go­to­wują drugi słój i pro­szą dzieci, żeby po wyko­na­niu zada­nia tam wkła­dały kar­teczki. Dzięki temu, kiedy jedna pula obo­wiąz­ków się skoń­czy, mają od razu gotowy drugi pojem­nik.

OBO­WI­ĄZKI WYMA­GA­JĄCE NIE­WIELE CZASU

 Skła­da­nie pra­nia

 Cho­wa­nie upra­nych ubrań

 Ście­le­nie łóżka innego członka rodziny

 Odku­rze­nie jed­nego pomiesz­cze­nia (lub kilku)

 Wygra­bie­nie czę­ści podwórka

 Sko­sze­nie trawy

 Wynie­sie­nie śmieci

 Zebra­nie śmieci z całego domu

 Poma­ga­nie bratu lub sio­strze w ich obo­wiąz­kach

 Star­cie kurzu z mebli

 Umy­cie czę­ści okien w domu

 Zamie­ce­nie werandy

 Umy­cie samo­chodu

 Odku­rze­nie samo­chodu

 Umy­cie koszy na śmieci

 Zamie­ce­nie pod­łogi w garażu

 Pomoc bratu lub sio­strze w posprzą­ta­niu zaba­wek

 Umy­cie, wytar­cie lub scho­wa­nie naczyń

 Zamie­ce­nie pod­łogi w kuchni

 Pole­ro­wa­nie srebr­nych sztuć­ców

 Sprząt­nię­cie spi­żarni i zanie­sie­nie nad­mia­ro­wych pro­duk­tów do banku żyw­no­ści

 Umy­cie lodówki

Czy to naprawdę nega­tywna kon­se­kwen­cja?

Cza­sem rodzice błęd­nie oce­niają wymy­śloną przez sie­bie kon­se­kwen­cję jako nega­tywną. Dla­tego zwra­caj uwagę, czy po jej zasto­so­wa­niu zacho­wa­nie dziecka rze­czy­wi­ście się zmie­niło. Jeśli nie­po­żą­dane zacho­wa­nie ustało lub jest rzad­sze, to zna­czy, że dobrze wybra­łeś. Jeśli trwa lub nawet się nasi­liło, można przy­pusz­czać, że kon­se­kwen­cja jest pozy­tywna lub nie­wła­ści­wie dobra­łeś jej wymiar, szyb­kość reak­cji, zna­cze­nie, czę­sto­tli­wość lub warun­ko­wość.

Na przy­kład matka pew­nego sze­ścio­latka opo­wia­dała, że jej syn stale się wier­cił i roz­ma­wiał w kościele. Pew­nego dnia pod­czas mszy powie­działa mu, że jeśli dalej będzie tak źle się zacho­wy­wał, następ­nym razem nie pój­dzie z nią do kościoła. Wtedy zaczął się ruszać jesz­cze ener­gicz­niej i gadać bez prze­rwy. Mama bez­wied­nie pogor­szyła jego zacho­wa­nie, bo on wcale nie chciał tu przy­cho­dzić! Nie wzięła pod uwagę, co dla niego jest ważne, i zasto­so­wała kon­se­kwen­cję, która jej wyda­wała się nega­tywna.

Jakie postę­po­wa­nie dora­dzi­li­śmy tej matce? Mogła:

Ode­brać chłopcu przy­wi­lej: Jeśli syn będzie się wier­cił i roz­ma­wiał w kościele, po mszy nie będzie mógł się bawić z kole­gami.

Dodać obo­wią­zek: Jeśli będzie się wier­cił i roz­ma­wiał w kościele, po mszy będzie musiał pomóc w sprzą­ta­niu kościel­nych ławek.

Matka wypró­bo­wała te metody i obie dały dobre rezul­taty. Potem potrzeb­nych było tylko kilka przy­po­mnień i chło­piec nauczył się sie­dzieć cicho w kościele.

Zwróć baczną uwagę, jak zasto­so­wana kon­se­kwen­cja wpływa na zacho­wa­nie, które chcesz zmie­nić. Jeśli stwier­dzisz, że pro­blem się zmniej­sza lub znik­nął, to zna­czy, że wybra­łeś sku­teczną nega­tywną kon­se­kwen­cję. Pamię­taj, żeby zmie­niać nawet sku­teczne kon­se­kwen­cje, bo kiedy spo­wsze­dnieją, stracą moc oddzia­ły­wa­nia.

Efekt kuli śnież­nej

Zda­rza się, że rodzice sto­su­jący nega­tywne kon­se­kwen­cje nie wie­dzą, kiedy się zatrzy­mać. Jeśli jedna nie działa, decy­dują się na inną, poważ­niej­szą i ostrzej­szą. Widząc, że nie­po­żą­dane zacho­wa­nie trwa w naj­lep­sze, nie bar­dzo wie­dzą, co robić, i dokła­dają kolejne kon­se­kwen­cje. W końcu wszystko wymyka się spod kon­troli, tak że nało­żone na dziecko nega­tywne kon­se­kwen­cje osią­gają nie­pro­por­cjo­nal­nie wielki wymiar w sto­sunku do prze­wi­nie­nia. Nazy­wamy to efek­tem kuli śnież­nej.

WYCZYSZ­CZE­NIE TABLICZKI

Kiedy nega­tywne kon­se­kwen­cje wymkną się spod kon­troli, dobrze jest zasto­so­wać metodę „wyczysz­cze­nia tabliczki”. Polega ona na tym, że zawie­sza się wszyst­kie nega­tywne kon­se­kwen­cje i wszyst­kie przy­wi­leje dziecka. Następ­nie ma ono moż­li­wość odzy­ska­nia pew­nej liczby przy­wi­le­jów jesz­cze w ciągu tego samego dnia lub następ­nego dzięki wyko­ny­wa­niu zadań i pre­zen­to­wa­niu wła­ści­wych zacho­wań, które mu przed­sta­wisz.

Przyj­rzyjmy się przy­kła­dowi:

Amy nie chciała sprzą­tać swo­jego pokoju, dla­tego ojciec ode­brał jej przy­wi­lej korzy­sta­nia z tele­fonu w ciągu week­endu. Następ­nego dnia w jej pokoju na­dal pano­wał bała­gan, więc na tydzień stra­ciła przy­wi­lej oglą­da­nia tele­wi­zji. Mimo to wciąż odma­wiała zro­bie­nia porządku, co wpra­wiło jej ojca w jesz­cze więk­szy gniew i fru­stra­cję. Powo­do­wany tymi uczu­ciami doło­żył w ramach kon­se­kwen­cji mie­siąc bez tele­fonu, następny tydzień bez tele­wi­zji i zakaz opusz­cza­nia pokoju, dopóki nie będzie wyglą­dał nie­ska­zi­tel­nie.

Jak widać lista zaapli­ko­wa­nych Amy nega­tyw­nych kon­se­kwen­cji nara­stała lawi­nowo. W ciągu trzech dni dziew­czyna nie­mal cał­ko­wi­cie stra­ciła kon­takt ze świa­tem zewnętrz­nym! A jed­no­cze­śnie utra­ciła wszelką moty­wa­cję do poprawy swo­jego zacho­wa­nia. To dobry przy­kład, do czego może dojść przy braku opa­no­wa­nia rodzica, kiedy dziecko źle się zacho­wuje. W tym wypadku gniew i brak planu dzia­ła­nia dopro­wa­dziły do efektu kuli śnież­nej. Chcąc unik­nąć takiej sytu­acji, nie daj się ponieść, gdy ogar­niają cię gniew, fru­stra­cja czy iry­ta­cja. Lepiej zrób krok do tyłu, uspo­kój się i przyj­rzyj skut­kom już zasto­so­wa­nej nega­tyw­nej kon­se­kwen­cji. Jeśli są nie­zgodne z ocze­ki­wa­niami, się­gnij po inną, ale nie piętrz jed­nej na dru­giej. Surow­sze nie­ko­niecz­nie zna­czy lep­sze. Poza tym pamię­taj, że masz być dla dziecka wzor­cem, jak radzić sobie z gnie­wem i fru­stra­cją. Kon­se­kwen­cje zasto­so­wane przez ojca Amy były nie­roz­sądne (a przy tym nie­moż­liwe do zre­ali­zo­wa­nia dla niego i córki), toteż dora­dzi­li­śmy mu wyco­fa­nie się z nich, poroz­ma­wia­nie z Amy i prze­pro­sze­nie jej za utratę pano­wa­nia nad sobą oraz stwo­rze­nie jej oka­zji, żeby też go prze­pro­siła. Zapro­po­no­wa­li­śmy, żeby potem prze­pro­wa­dził nastę­pu­jący plan:

Naj­pierw powi­nien wspie­rać dobre zacho­wa­nie córki, gdy zacznie ona sprzą­tać swój pokój, co pomoże napra­wić ich wza­jemne sto­sunki. Może podzie­lić wpro­wa­dzoną kon­se­kwen­cję na wyko­nalne czę­ści i pomóc w ten spo­sób córce stop­niowo odzy­ski­wać przy­wi­lej uży­wa­nia tele­fonu. Na przy­kład po dwu­dzie­stu minu­tach postę­po­wa­nia zgod­nie z instruk­cjami, przy­ję­ciu kry­tycz­nych uwag i kon­ty­nu­owa­niu sprzą­ta­nia pokoju Amy mogłaby odzy­skać pięt­na­ście minut czasu korzy­sta­nia z tele­fonu. Ponadto Amy może pomóc tacie w sprzą­ta­niu garażu z jed­nej strony dla­tego, że odmó­wiła wyko­na­nia jego prośby, z dru­giej – żeby udo­wod­nić, że potrafi wyko­ny­wać pole­ce­nia na tyle dobrze, by odzy­skać swo­bodę w domu. Jeśli wykona obie czę­ści planu, osta­tecz­nie ojciec przy­wróci jej wszyst­kie przy­wi­leje. Pozo­stała jesz­cze kwe­stia sta­łego utrzy­my­wa­nia porządku w pokoju. Pomo­gli­śmy zatem ojcu zna­leźć spo­sób, by zasto­so­wać zasadę babci – każ­dego dnia, gdy Amy sprząt­nie pokój, będzie mogła korzy­stać z tele­fonu i obej­rzeć ulu­biony pro­gram w tele­wi­zji. Nato­miast nie wolno jej korzy­stać z tych przy­wi­lejów, dopóki nie wykona swo­ich obo­wiąz­ków.