Czego dziś potrzeba Polsce i Europie

Tekst
0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa


Okładka: Fahrenheit 451

Zdjęcia na okładce: Alicja Marchewicz

Zespół redakcyjny: br. Grzegorz Filipiuk OFMCap, br. Tomasz Płonka OFMCap, br. Juliusz Pyrek OFMCap

Wstęp: br. Juliusz Pyrek OFMCap

Dyrektor projektów wydawniczych: Maciej Marchewicz

ISBN: 9788380794405

Imprimi potest

br. Łukasz Woźniak OFMCap

Minister prowincjalny

L.dz. 676/2018/F-7

Warszawa, 2 października 2018 r.

Copyright © Zakon Braci Mniejszych Kapucynów, Prowincja Warszawska

Wydawca:

FRONDA PL, Sp. z o.o. ul. Łopuszańska 32 02-220 Warszawa

www.wydawnictwofronda.pl

www.facebook.com/FrondaWydawnictwo

www.twitter.com/Wyd_Fronda

e-mail: kontakt@wydawnictwofronda.pl

tel.: 22 836 54 44

fax.: 22 836 37 34

Konwersja

Monika Lipiec

Dokument chroniony elektronicznym znakiem wodnym

20% rabatu na kolejne zakupy na litres.pl z kodem RABAT20

Nota Edytorska

Tomasz Płonka OFMCap

Podstawą popularnonaukowego wydania trzech dzieł bł. Honorata Koźmińskiego dotyczących patriotyzmu i cywilizacji chrześcijańskiej są rękopisy autora przechowywane w Archiwum Warszawskiej Prowincji Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów w Zakroczymiu. Ich autentyczność nie budzi wątpliwości. Zostały zapisane charakterystycznym dla Błogosławionego drobnym pismem, z dość licznymi poprawkami własnymi, z użyciem czarnego atramentu, dwustronnie, na papierze tego samego rodzaju – zeszytowym, koloru écru, z liniami pionowymi; paginacja autorska na górze strony, prawie wszystkie strony zostały przekreślone ołówkiem nieznaną ręką, na niektórych stronach znajdują się poprawki napisane inną ręką, na kilku stronach dopisano inną ręką numery.

Patriotyzm, sygn. AWP II C a 26, na kartkach formatu 22,2 cm x 17,8 cm, zszywanych, stron 8. W Archiwum przechowywany jest także poprawiony stylistycznie odpis dzieła, liczący 10 stron, wykonany inną ręką. Na stronie poprzedzającej odpis znajduje się recto tytuł: „Patrjotyzm. O. Honorat Kapucyn”, zapisany inną ręką niż odpis, verso zaś zapisane jeszcze innym charakterem pisma pozwolenie na wydanie dzieła drukiem. Obejmuje ono pozytywną opinię ks. Aleksandra Fajęckiego, cenzora kościelnego, magistra świętej teologii: „Nihil obstat. Al. Fajęcki, M. S. T. Censor librorum” oraz zezwolenie ks. prałata Leopolda Łyszkowskiego, wikariusza generalnego archidiecezji warszawskiej: „N. 4284. Imprimatur. Varsaviae d. 4 Augusti 1919 anni. Vicarius Generalis Praelatus Metropolitanus Leopoldus Łyszkowski Notarius M. Stepanowski”. Imprimatur zostało opatrzone pieczęcią arcybiskupa metropolity warszawskiego, Aleksandra Kakowskiego.

Praca powstała w latach 1908-1914, na co wskazuje brak odniesień do I wojny światowej, jak również podobieństwa w stylu i formie do datowanej na ten czas Cywilizacji chrześcijańskiej.

Co Polsce i całej Europie dziś potrzeba, sygn. AWP II C a 24, na kartkach formatu 22,2 cm x 17,7 cm, stron 14, s. 6 czysta.

Dzieło zostało napisane po wybuchu I wojny światowej, w latach 1914-1916. Na taką datację wskazuje zdanie o „barbarzyńskich wypadkach” budzących trwogę ludzi w kraju i w świecie oraz fragment: „w teraźniejszej wojnie najwięcej cierpią kraje katolickie, jak Polska, Belgia, Francja i Galicja, z których niektóre nawet nie biorą wprost udziału w wojnie, jak Belgia. Cierpi szczególniej kraj nasz bezbronny”. Krytyka wewnętrzna rękopisu sugeruje, że dzieło powstało przed dziełem bł. Honorata Wojna europejska wobec Boga.

Cywilizacja chrześcijańska, sygn. AWP II C a 28, na kartkach formatu 22,2 cm x 17,7 cm, zszywanych, stron 24. W Archiwum znajduje się ponadto, częściowo zmodernizowany językowo, odpis dzieła, obejmujący 35 stron, wykonany inną ręką, zatytułowany: „Cywilizacja chrześcijańska przez O. Honorata z Białej Kapucyna. Wydanie pośmiertne.” W odpisie tematy zostały podzielone na trzy rozdziały w kolejności, którą bł. Honorat zapisał w Regestrze rękopisu na jego ostatniej, 24 stronie, lecz której, pisząc swe dzieło, nie zastosował. Zgodnie z intencją autora wydajemy jego dzieło w tym właśnie układzie z Regestru, zapisując tytuły punktów w ostatecznej wersji w nim przyjętej oraz pomijając punkty, które nie zostały ujęte w Regestrze.

Dzieło powstało w latach 1908-1914, o czym świadczy korzystanie z wydawanego w tym okresie tygodnika „Myśl Katolicka”, brak odniesień do I wojny światowej oraz zdanie: „Ale nam się zdaje, że chyba na gorsze jeszcze czasy Bóg ten środek [zniszczenia wojennego] zostawi, a na ten raz drogą pokojową ten świat nawróci”.

Żadne z dzieł bł. Honorata o patriotyzmie nie zostało dotychczas wydane w całości. Opublikowano znaczne fragmenty Co Polsce i całej Europie dziś potrzeba we „Wspólnocie Honorackiej” 19 (2018), n. 1, s. 13-26, w opracowaniu Juliusza Pyrka OFMCap i Kazimiery Alicji Bławzdziewicz WNO, natomiast fragmenty Patriotyzmu zamieszczono w zbiorze Myśli błogosławionego Honorata Koźmińskiego, wybr. M. Grunt SNMPN, Mariówka 2016, s. 147-149, 154-160. Ponadto Krzysztof Zając OFMCap w aneksie do swojej pracy magisterskiej Miłość ojczyzny w pismach bł. Honorata Koźmińskiego, Kraków 1992 (komputeropis w Bibliotece Warszawskiej Prowincji Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów w Zakroczymiu) zamieścił ustępy dzieł: Co Polsce i całej Europie dziś potrzeba (s. 85-86) oraz Patriotyzm (s. 88-91).

W przygotowaniu niniejszej edycji uwzględniono maszynopisy dzieł wydane podczas procesu beatyfikacyjnego o. Honorata z Białej Podlaskiej w Warszawie w 1967 roku. Nie zaznaczono jednak w przypisach różnic w odczytaniu rękopisów między tamtą wersją, a obecnym wydaniem. Maszynopisy są dostępne w Bibliotece Warszawskiej Prowincji Kapucynów w Zakroczymiu.

Stosowano następujące zasady edytorskie:

Wprowadzono poprawki dokonane w rękopisie przez autora bez opisywania ich w przypisach. Poprawiono również autorskie pomyłki literowe.

Fragmenty tekstu, które autor chciał przenieść w inne miejsce, zostały tam umieszczone zgodnie z jego intencją. Pominięto wyrażenia i zdania, które po przeniesieniu fragmentów według wskazania autora stały się zbędne.

Zachowano podkreślenia poszczególnych wyrazów wprowadzone przez autora.

Skróty rozwiązano w tekście bez nawiasów kwadratowych.

Przypisy autora zapisano kursywą z końcową adnotacją [przyp. aut.].

Tekst został nieznacznie zmodernizowany zgodnie z powszechnie przyjętymi normami, pod względem interpunkcji i fleksji, np. sakramenta – sakramenty, nowemi – nowymi oraz pod względem ortografii, np. wziąść – wziąć, niema – nie ma. Ujednolicono według współczesnych zasad pisownię dużych i małych liter.

Niektóre wyrażenia zamieniono na bardziej współczesne (np. uważając rzeczy – rozważając rzeczy, mają przewrócone głowy – mają przewrócone w głowach), niektóre długie zdania podzielono na krótsze, zmieniano niekiedy szyk zdania. Ingerencji edytorskich nie odnotowano w przypisach.

Fragmenty dzieł bł. Honorata zapisano w przypisach kursywą.

Pominięto wskazówki autora dotyczące umieszczenia fragmentów dzieł w innych miejscach. Pominięto również wykonane w rękopisie obcą ręką poprawki, dodatki i skreślenia.

WSTĘP

Juliusz Pyrek OFMCap

Wydaje się, że istnieje bardzo oczywista racja wydania trzech poniższych pism bł. Honorata Koźmińskiego (1829-1916) dotyczących spraw patriotyzmu i niepodległości na rocznicę 100-lecia odzyskania niepodległości przez Państwo Polskie. Przeżycia związane z uroczystymi obchodami na całym świecie umacniają tę rację, czynią ją niejako tak oczywistą, że niewymagającą uzasadnienia, żeby nie powiedzieć irracjonalnie, mocną jak mocne są doznania radości i uczuć patriotycznych z celebrowania tej rocznicy. Już jednak współczesny bł. Honoratowi polski filozof Karol Libelt (1807-1875) w swoich rozważaniach o patriotyzmie powiedział licznym pokoleniom przygotowującym niepodległość:

„Miłość ojczyzny, jak każda inna miłość, dopóki na samym uczuciu polega, nie umie sobie zdać sprawy, dlaczego właśnie ten lub ów przedmiot stał się jej tak ulubionym, iż człowiek całego siebie przelał weń, że nim i w nim tylko żyje”1.

Trzeba więc szukać rozumnego uzasadnienia tego, co w uczuciu oczywiste, także dlatego, że patriotyzm nie jest tylko uczuciem, ale rozumną cnotą. Tym bardziej, że każda myśl o Ojczyźnie tamtego pokolenia warta jest ujawnienia ze względu na moc, która doprowadziła do niepodległości po wielu latach życia w niewoli.

1. Racja wydawania pism patriotycznych bł. Honorata

Warto więc sięgnąć do archiwum i wydawać teksty, które choć nie miały wpływu na rzeczywistość jako teksty wydane, to jednak dostęp do nich pozwala lepiej rozumieć środowisko, z którego się wywodzą i którego poglądy przedstawiają. Środowisko tworzące się przez czterdzieści lat (1855-1895) wokół bł. Honorata Koźmińskiego i małej wspólnoty kapucynów w Warszawie, Zakroczymiu i Nowym Mieście nad Pilicą, miało swoją kulturę, poglądy i praktykę działania. Rodzina Honoracka, którą tworzą zgromadzenia założone w ciągu tych czterdziestu lat przez bł. Honorata, dzisiaj związane z Konferencją Rodziny Honorackiej, choć obecnie mają różną strukturę organizacyjną (zgromadzenia, instytuty świeckie, stowarzyszenia itp.), są spadkobiercami dziedzictwa myśli i dzieła swego Patriarchy. Przedstawione teksty, choć wcześniej niewydane, zawierają poglądy, które wpływały na świadomość nie jako tekst, ale jako pogląd, jako tradycja ustna, jako przekonanie konkretnego środowiska. Wiedza o mentalności tego rodzaju środowiska patriotycznego może zainspirować niejednego dzisiejszego patriotę, a innym dać poznać prawdę historyczną.

 

Zamieszczone w niniejszym tomie pisma nie zawierają wszystkich tekstów autora dotyczących patriotyzmu2, ale dają wyobrażenie, jak ważną sprawą dla środowiska bł. Honorata było rozumienie patriotyzmu oparte na rozumieniu potrzeb Polski i Europy w kontekście cywilizacyjnym. Dzięki tym pismom możemy zrozumieć również dzieje późniejszego polskiego zmagania o suwerenność i niepodległość, opartą na miłości Ojczyzny, czyli patriotyzmie.

Ponadto, skoro ta polska myśl doprowadziła naród polski do wybicia się na niepodległość zjednoczonego patriotyzmem całego narodu, do ogłoszenia niepodległości w 1918 roku oraz do obronienia jej, to czyż moc tej myśli i tego czynu nie będzie pomocna w budowaniu nowego patriotyzmu dla współczesnego pokolenia mającego swoje wyzwania i zmagania?

„Dzisiaj, po 20 latach Trzeciej już Rzeczypospolitej – mówił prezydent Polski, Lech Kaczyński (1949-2010) – musimy budować nowy patriotyzm. Patriotyzm, który wpatrzony jest w przyszłość, ale który musi mieć korzenie w przeszłości. Musi mieć pamięć, bo nie ma patriotyzmu bez pamięci. Próbujemy tę pamięć uparcie budować i odbudowywać. Walka o miejsce Polski w Europie, która wkroczyła w nową fazę, walka o bezpieczeństwo Polski, w tym bezpieczeństwo energetyczne, walka o rozwój gospodarczy, o modernizację kraju, ale także walka o zachowanie tych wartości, które pozwoliły nam przetrwać, które stanowią dzisiaj o naszej sile – to wszystko składa się na nowy patriotyzm”3. „Patriotyzm nie oznacza nacjonalizmu. Nacjonalizm, a jeszcze tym bardziej szowinizm, bierze się z nienawiści. Patriotyzm bierze się z miłości, z poczucia utożsamienia się ze wspólnotą, ze wspólnoty kultury i historii”4.

„Patriotyzm to jest przywiązanie do własnej Ojczyzny, a Ojczyzna to trzy wielkie rzeczy wspólne: wspólna mowa, wspólna ziemia i wspólna pamięć”5.

Wspólna pamięć to również rozumienie historii, dlatego warto czytać i przekazywać myśl polską, patriotyczną poprzednich pokoleń. Już sam przekaz tej myśli jest czynem patriotycznym.

Bł. Honorat Koźmiński był człowiekiem swojej epoki, a w niej przeżywał chwile trudne, gdy pod wpływem myśli oświeceniowej utracił wiarę, potem ją odzyskał i stał się zakonnikiem i kapłanem Kościoła katolickiego. Odzyskując wiarę, odnajdywał w sobie katolicką zdolność i rozumny dostęp do tradycji myśli klasycznej, zdroworozsądkowej, zdolność do trzeźwego myślenia. Jego poglądy daje się lepiej zrozumieć na tle katolickiej i polskiej historii patriotyzmu.

2. Geneza grecko-rzymskiego patriotyzmu

Jednym ze źródeł rozumienia patriotyzmu w kulturze europejskiej jest Homerowa Odyseja. Odyseusz wraca spod Troi jako zwycięzca do Itaki, ale podróż jego się przedłuża, piętrzą się trudności. Wyraża to fragment streszczający niebezpieczeństwa i pokusy:

„Nie znam też nic milszego nad ten kąt ojczysty (...) / Mogła długo mię trzymać Kalypso, bogini / W grocie swej, chcąc, bym brał ją, mężem został przy niej. / Mogła ajajska Kirka przez chytrość i czary / Pod małżeńskie w swym zamku ciągnąć mię kotary. / Lecz gra się nie udała – byłem nieugięty (...) / Ojczyzna, ojciec, matka – skarb wielki i święty”6.

Tym, co pozwalało Odyseuszowi wrócić do Itaki i do swej żony Penelopy, była nie tylko miłość do żony, ale również miłość do ojczyzny. W narracji Homera ujawniona zostaje też stałość, która pozwala oprzeć się pokusom, a ma ona swoje źródło w zakorzenieniu w „ojczyźnie, ojcu i matce” jako „skarbie wielkim i świętym”. Opisując wędrówkę Odyseusza, Homer ostrzega, że ci, którzy ulegną pokusie wyrażonej później przez Cycerona w słowach: „gdzie dobrze, tam ojczyzna”7 i zapomną o właściwej ojczyźnie, zamienią się w świnie: „Ona [Kirke] gości swych sadza w krzesła, stół zastawia / Serami, a miód złoty z mąką im przyprawia, / Toż i wino pramnejskie; lecz durzące zioła / Miesza w nie, by o domu [dosł. ojczyźnie] zapomnieli zgoła. / Więc gdy zjedli, wypili, Kirka ich dotyka / Różdżką – i do świńskiego zapędza karmnika. / Bowiem łby ich, szczecina, kwiczenie, kształt cały / Były świńskie; li człecze mózgi im zostały”8.

To, przed czym chroni wychowanie i kultura, to właśnie zezwierzęcenie człowieka. Celem przecież wychowania jest uczłowieczenie, humanizacja, a według Homera bez patriotyzmu nie da się tego osiągnąć.

Z uwagi na obecność dzieł Homera w kanonie edukacji greckiej i rzymskiej a następnie zachodniej, patriotyzm był stałym elementem wychowania.

Także dziedzictwo filozofii greckiej ukazywało rolę patriotyzmu. Znaczenie patriotyzmu podkreślał Arystoteles, który włączył go do cnót charakteryzujących człowieka dzielnego moralnie.

„Prawdą też jest o człowieku etycznie wysoko stojącym, że wiele rzeczy czyni ze względu na przyjaciół i na ojczyznę, a nawet, jeśli trzeba, umiera za nich; wyrzeknie się bowiem i majątku, i zaszczytów, i w ogóle wszelkich dóbr, o które ludzie walczą, a będzie usiłował uzyskać to, co moralnie piękne; bo wolałby krótką a intensywną radość od długiej, lecz słabej, i życie piękne”9.

Grecka polis jest oparta na miłości przyjaźni, jaka tworzy się w społeczności wolnych ludzi dążących do szczęścia. A ukochanie ojczyzny ma swoje znaczenie nie tylko w życiu jednostki, ale również całej polis.

U Platona dobry obywatel to ten, który zna swoje miejsce w państwie, wie co mu wolno, a czego mu nie wolno. Rozumie swoje powołanie i stara się je wypełniać w zależności od tego, do jakiej grupy społecznej należy: władców, strażników czy rzemieślników. Każdy z członków danej grupy, znając swoje obowiązki obywatelskie i wypełniając je najlepiej jak potrafi, przyczynia się do przetrwania całej wspólnoty politycznej z jej tradycjami, etosem i instytucjami10. Platon jednak podporządkowuje obowiązki obywatelskie sprawiedliwości, co bez miłości może przemienić się w totalitaryzm. Miłość do ojczyzny chroni przed rutyną życia pod kontrolą.

Gdy czytamy, że Diogenes z Synopy (ok. 412-323 przed Chr.) na pytanie, gdzie jest twój kraj ojczysty, czyli z jakiej polis się wywodzisz, odpowiadał: „Jestem obywatelem świata (kosmopolitês)”11, to dotykamy innej myśli związanej z miłością ojczyzny. A choć Diogenes był cynikiem, to jednak jego intuicję kosmos i polis rozwinęli stoicy. W myśli stoików nie jest ona wadą patriotyzmu, ale innym sposobem rozumienia swojego miejsca w świecie. Etymologicznie nazwa „kosmopolityzm” wywodzi się od greckich terminów kosmos (ład, porządek, świat,) i polis (miasto-państwo). Klasyczny grecki kosmos zawierał physis (naturę) wszystkich istot, ethos społecznych konwenansów, nomos (prawo, zasadę) zwyczajów oraz logos czyli racjonalną podstawę wszystkiego, co istnieje. Kosmos był dla Greków idealnie harmonijnym, uporządkowanym wszechświatem, w którym królował logos – rozum, porządek i ład. Etymologicznie kosmos stawał się polis, ale stoicy przezwyciężyli tę myśl.

„Kosmopolita, inaczej niż grecki obywatel z pism Platona czy Arystotelesa, żyje w dwóch światach – jest zarówno obywatelem kosmosu – czyli obywatelem świata, jak i obywatelem polis – obywatelem miasta-państwa. Wedle założeń wczesnych stoików (IV-III w. przed Chr.), każdy człowiek jest ze swej natury istotą społeczną. Życie w społeczeństwie jest nakazem rozumu, który jest wspólną i podstawową naturą wszystkich ludzi. Ludzie mogą być postrzegani jako różni, ale wszyscy uczestniczą w tym samym porządku natury i posiadają rozum, dzięki któremu mogą ten naturalny porządek poznawać. Zarazem podstawowy instynkt człowieka, jakim jest chęć zachowania życia, powinien zostać rozszerzony także na inne jednostki, od rodziny, przez przyjaciół, aż po całą ludzkość. Tak jak natura nakazuje nam bowiem kochać samych siebie, tak samo nakazuje kochać innych ludzi. Jestem częścią kosmosu, rozumnego planu, tak jak inni są również jego częścią. To prowadzi do etycznego stwierdzenia, że człowiek ma obowiązki moralne wobec innych ludzi i powinien wszystkich w miarę możliwości traktować tak samo.

Jednak stoicy nie wierzyli, że życie w zgodzie z kosmosem – jako obywatele świata – wymaga krytycznego zdystansowania się od istniejących polis. Raczej, tak jak pisze Diogenes Laertios, stoicy wierzyli, że dobroć wymaga od ludzi służenia i poświęcenia się dla innych osób najlepiej, jak się potrafi, a służenie wszystkim ludziom na równi jest niemożliwe, zatem najlepsza forma poświęcenia wymaga politycznego zaangażowania – działania w polis. Oczywiście stoicy przyznawali, że takie polityczne zaangażowanie nie będzie możliwe dla każdego, dlatego niektóre osoby będą najlepiej mogły pomagać innym jako prywatni nauczyciele cnoty, a nie jako politycy. Jednakże w żadnym wypadku nie można mówić o ograniczaniu politycznego zaangażowania jedynie do konkretnej polis12.

Grecką myśl, która łączyła miłość do polis z miłością do całej Grecji, a niekiedy do całej ludzkości, podjęli Rzymianie, a rozważania o miłości ojczyzny rozwijał Cyceron.

W dziele O państwie13 Cyceron wskazał, że potrzeba obrony wspólnego dobra jest w ludziach zaszczepiona przez naturę14, ojczyzna wyświadcza człowiekowi więcej dobrodziejstw niż matka, która wydała go na świat. Stąd ojczyźnie winni jesteśmy wdzięczność15. Życie poświęcone ojczyźnie jest wyrazem najwyższej cnoty16. Największą sławę zdobywa ten, kto ocalił ojczyznę17. Obrońcy ojczyzny mają specjalne miejsce w niebie, bo służba ojczyźnie jest Bogu najmilsza18. Jest to najszlachetniejsza powinność, z której wypełnienia bez boskiego rozkazu nie można zrezygnować19.

W pracy O prawach20 Cyceron wyjaśnia, że pojęcie ojczyzny może się odnosić do miejsca urodzenia (np. jakieś miasto municypalne), ale też do całego państwa jako Rzeczypospolitej. Większą miłością należy darzyć tę drugą jako ojczyznę ogółu obywateli: „Dla niej to właśnie winniśmy poświęcać swe życie, jej oddawać się całkowicie, w niej wszystko pokładać i wszystko jej ofiarowywać”21. U Cycerona patriotyzm ma szeroki zakres, obejmujący stronę moralną, społeczną, polityczną i religijną22.

3. Patriotyzm judaistyczny

Za czasów Aleksandra Macedońskiego (356-323 przed Chr.) kultura grecka została rozszerzona na cały ówczesny świat, nastąpił proces hellenizacji kultury ówczesnego świata. Dzięki temu Izrael musiał zmierzyć się z wyrażeniem swojej wiary w jednego Boga w naciskającej kulturze politeistycznej, jaką była kultura hellenistyczna. W środowisku Żydów, którzy chcieli asymilować się z kulturą grecką, nie tracąc swej tożsamości, powstało tłumaczenie na język grecki tekstu Pisma Świętego, tzw. Septuaginta. Jednak za panowania Antiocha IV Epifanesa (panował 175-163 przed Chr.) nacisk kultury hellenistycznej coraz bardziej utrudniał zachowanie tożsamości i wiary w jednego Boga. Księgi machabejskie opisują dramat tej sytuacji (1 Mch 1,41-64). Naród Izraela po powrocie z przesiedlenia babilońskiego, odzyskał jedność, ale kultura hellenistyczna znów go podzieliła. Polityka Seleucydów spowodowała, że w świątyni składano bogom zwierzęta nieczyste, np. świnie; gimnazjon wybudowany w Jerozolimie doprowadził do uprawiania sportu na sposób grecki, czyli nago, przez co lepiej było nie być obrzezanym. Za praktykowanie zwyczajów żydowskich groziła śmierć, palono księgi Pisma Świętego itp.

 

„Kiedy [Matatiasz] zobaczył świętokradztwa, które się działy między ludem w Judzie i w Jerozolimie, powiedział: «Biada mi! Dlaczego się urodziłem? Czy po to, żeby oglądać upadek mego narodu i upadek Świętego Miasta? Oto zasiedli tam po to, żeby wydać je w ręce nieprzyjaciół, a świątynię w ręce cudzoziemców. Świątynia stała się podobna do człowieka bez czci, a wspaniałe jej naczynia zabrano do niewoli. Niemowlęta jego mordowano na ulicach, a młodzieńcy [padali] pod nieprzyjacielskim mieczem. Jakiż naród nie rozciągał nad nim władzy i siłą nie zabierał z niego łupów! Wszystkie jego ozdoby zrabowano: niegdyś wolne – stało się niewolnikiem. I oto wniwecz obrócona jest świętość nasza, piękność nasza i chwała nasza, a poganie je zbezcześcili»” (1 Mch 2,6-12).

Wybuchło powstanie machabejskie, które z jednej strony było wyrazem wiary Izraela, a z drugiej, miłości do narodu23. Męczeństwo za wiarę związane zostało z bohaterstwem narodowym i patriotycznym24. W tym kontekście mocno pojawił się problem patrioty i zdrajcy. Do przykładu tego bohaterstwa będzie nawiązywał Kościół, oświecając je męką i przykładem Jezusa Chrystusa i Jego uczniów.