Bogać się kiedy śpiszTekst

0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Nie masz czasu na czytanie?
Posłuchaj fragmentu
Bogać się kiedy śpisz
Bogać się, kiedy śpisz
− 20%
Otrzymaj 20% rabat na e-booki i audiobooki
Kup zestaw za 63,40  50,72 
Bogać się, kiedy śpisz
Bogać się, kiedy śpisz
Audiobook
33,70 
Szczegóły
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Jak ta książka pomoże Ci się wzbogacić?

Przygotuj się na wspaniałe przeżycie. Czegokolwiek byś w życiu nie pragnął, ta książka ukaże Ci sposób sprawienia, byś to osiągnął. Mogą to być pieniądze, wpływy, miłość, szacunek ludzi, ich podziw — którakolwiek z tych rzeczy albo wszystkie one razem — staną się Twoje w obfitości. Ten sposób na zdobycie bogactwa jest uniwersalny. Przyniósł już bogactwo ludziom najprzeróżniejszych zawodów w wielu częściach świata. Nie zależy on od Twojego wykształcenia, pochodzenia czy szczęścia. Zależy od najbardziej istotnej, najgłębszej, myślącej części Ciebie.

Rozejrzyj się, a zobaczysz, jak niewielu ludzi naprawdę wie, kim są albo dokąd zmierzają. Nie mając określonego celu, nie potrafią nawet dokonać rozróżnienia pomiędzy tym, co dla nich dobre, a tym, co złe.

Jeśli jesteś właśnie taki — nie martw się. Ta książka to zmieni. Rozpocznij od zdania sobie sprawy z tego, że jesteś lepszy niż świadomie myślisz. W istocie, jeśli już wiesz, jak chciałbyś wydać masę pieniędzy, jesteś spory kawał przed większością innych ludzi!

Zanim skończysz czytać tę książkę, będziesz raz na zawsze wiedział:

 jak rozpoznawać swoje prawdziwe życiowe cele — niezależnie od tego, co inni ludzie na ten temat chcą Ci wmówić;

 jak poznać swoje prawdziwe ja — Twe autentyczne zdolności i złoża ukrytych talentów;

 jak zdobyć poczucie niewzruszonej pewności siebie;

 jak nabrać cech, które sprawią, że ludzie zaczną z przyjemnością pomagać Ci osiągać to, czego pragniesz;

 jak odnaleźć i utrzymać w śwadomości pełny, wyraźny, wspaniały obraz własnego sukcesu i rozwijać go każym swym słowem i uczynkiem.

Kiedy to, co robisz, nabiera wymiernej wartości, pamiętaj, że posiadasz nie tylko to, co się daje kupić, ale także głęboką wewnętrzną satysfakcję pochodzącą ze świadomości, iż czynisz swe życie tym, czym pragniesz, by było. Bogacenie się w sposób naprawdę Ciebie wyrażający to chyba najbardziej konstruktywna, najzdrowsza, najradośniejsza rzecz, jaką możesz ze sobą uczynić!

Kluczem do Twojego sukcesu jest Twój własny twórczy umysł!

Cała ta książka jest skonstruowana na bazie biblijnego stwierdzenia: „Jak człowiek myśli w swym sercu, taki jest”.

Nie zmieniając sensu tej wielkiej, odwiecznej prawdy, powiem Ci to samo w języku bardziej pasującym do nowoczesnej psychologii: „Człowiek jest tym, co mu na jego temat mówi jego Twórcza Podświadomość”.

Nie jesteś połączeniem ciała i umysłu. Jesteś umysłem z dołączonym ciałem. Pamiętaj o tym, a zrobisz pierwszy krok w kierunku zdobycia panowania nad własnym życiem. W istocie psychika ma dwa poziomy. Ten, który najlepiej znamy, to poziom świadomości. Odbiera on wrażania za pomocą zmysłów wzroku, słuchu, dotyku, smaku i węchu. Jest bardzo skuteczny w podejmowaniu tysięcy codziennych decyzji. Kiedy wykonujesz jakąkolwiek świadomą czynność — bierzesz ze stołu ołówek, mówisz do kelnera, dzwonisz do kogoś — Twoja Świadomość wysyła sygnały do Twojego ciała. Kiedy zaś zasypiasz, Twoja Świadomość także zasypia.

Ten drugi poziom nie śpi nigdy. To jest właśnie Twórcza Podświadomość. Twórcza Podświadomość dosłownie utrzymuje Cię przy życiu. Odpowiada za nieświadome funkcje, takie jak bicie serca i oddychanie. Wspaniale kontroluje gruczoły dokrewne, główne regulatory Twojego organizmu. Dla nas jednak najważniejsze jest to, że Twoja Twórcza Podświadomość steruje także Twą osobowością, Twym charakterem, popędami oraz najgłębszymi i najbardziej skrytymi pragnieniami!

W. Clement Stone stworzył sobie w swej Twórczej Podświadomości potężny obraz: widział samego siebie na czele wielkiej firmy ubezpieczeniowej. No i świetnie, tyle że wszyscy wiemy, iż by rozpocząć taki biznes, potrzeba kapitału. W istocie większość upadających biznesów upada właśnie z powodu braku kapitału potrzebnego do przetrzymania gorszych czasów. Otóż mój przyjaciel Stone posiadał mniej niż sto dolarów. Mimo to zdobył prywatną fortunę wartą około stu milionów dolarów... rozpoczynając od stanowiska szefa firmy ubezpieczeniowej.

Ilu sprzedawców wyruszy dziś między ludzi z dobrym produktem i dobrymi metodami sprzedaży... by nic nie sprzedać? To Twoja Świadomość zna fakty na temat produktu i tego, w jaki sposób może on pomóc klientowi. Jednak to od Twojej Twórczej Podświadomości zależy, czy wzbudzisz zaufanie, czy też podejrzliwość, wiarę czy wątpliwości — czy jesteś taką osobą, którą od chwili poznania wszyscy lubią, czy kimś, kogo uważa się za postać negatywną, z którą lepiej żadnych interesów nie mieć.

Nie chodzi mi o to, że obraz sukcesu w Twej Twórczej Podświadomości oznacza, że nigdy i przy żadnej okazji nie możesz odnieść niepowodzenia. Pokażę Ci jednak, jak ludzie, którym właśnie niepowodzenie się przydarzyło, powrócili na pole walki i pokonali wszelkie przeszkody — po prostu traktując wszelkie niepowodzenia jako znakomitą okazję do samodoskonalenia.

To nikt inny, tylko Twoja Twórcza Podświadomość umieści Cię tam, na górze, pomiędzy szczęśliwymi, dobrze ubranymi, dostatnio żyjącymi ludźmi. Ludźmi przyciągającymi miłość, potrafiącymi znaleźć wyjście z trudnych sytuacji, ludźmi zdającymi się cały czas żyć w promieniach letniego słońca.

Zgodnie z obietnicą zawartą w tytule — ta książka pokaże Ci, jak bogacić się w czasie, gdy śpisz. Osiągniesz to dzięki komunikowaniu się z własną Twórczą Podświadomością, kiedy Twoja świadomość śpi razem z resztą Twojej osoby!

W tym czasie Twoja Twórcza Podświadomość jest bardzo czuła na wszelkie przekazy, zaś Twoja Świadomość nie potrafi jej w tym przeszkadzać. Jeśli w czasie, gdy śpisz, wyślesz do swej Twórczej Podświadomości jakąś wiadomość, to ta wiadomość naprawdę zostanie zarejestrowana. W ten sposób można nawet wymazywać stare i niepożądane wiadomości. (Można to zrobić i przy innych okazjach, ale najlepsza jest właśnie wtedy, kiedy śpisz). A tak przy okazji — będziesz przy tym naprawdę znakomicie spał.

Jak Ci pokażę, sam proces komunikowania jest całkiem prosty. Niektórzy potrzebują kilku dni na poznanie tego bezcennego sekretu. Sam znam kilku, którzy osiągnęli to w ciągu jednej nocy. To naprawdę cudowne przeżycie — tak nagle znaleźć magicznego dżina wykonującego wszelkie nasze rozkazy.

Co powinieneś mówić swej Twórczej Podświadomości, kiedy śpisz? Po pierwsze — sugeruję, byś poćwiczył na przetestowanych przekazach, które znajdziesz w tej książce. Wiem z własnego doświadczenia, jak są potężne.

Bardzo szybko stworzysz sobie jednak swoje własne przekazy. A raczej obrazy... Siebie prowadzącego samochód, który pragniesz prowadzić... Siebie żyjącego w domu, w którym pragniesz mieszkać... Siebie należącego do klubów czy grup, do których od zawsze pragniesz należeć... No i, przede wszystkim, siebie z masą pieniędzy i wydającego je w sposób, który sprawia Ci najwięcej radości!

Niektórzy myślą, że już tego próbowali i im się nie udało. Jeśli Ty też tak myślisz, to zapewniam Cię, że szansa jest jak tysiąc do jednego, że nigdy nie udało Ci się dotrzeć do własnej Twórczej Podświadomości. Całkiem wielu ludzi „zmienia swą psychikę”, aby lepiej sobie radzić w życiu — tyle że wszystkim, co zmieniają ci ludzie, jest Świadomość.

Tym razem zmienimy Cię aż do samej głębi, do tego miejsca, gdzie naprawdę jesteś i naprawdę żyjesz. Tym razem odrzucisz wszelką negację, wszelkie wątpliwości, wszelkie autodestrukcyjne myśli. Optymizm, pewność siebie, odwaga, nowe wspaniałe zdolności — wszystko to będzie Twoje, a Twoja droga do bogactwa będzie gładka, prosta i szeroka.

Najzdrowsza z możliwych sytuacji

Wcale nie przesadzałem, mówiąc, że bogacenie się może być czymś najbardziej konstruktywnym, najzdrowszym, najradośniejszym ze wszystkiego, co kiedykolwiek robiłeś. Moje jedyne ostrzeżenie jest takie, że bogacić się musisz tak, by było to Twoim własnym, osobistym osiągnięciem, ponieważ wtedy zdobędziesz znacznie więcej niż tylko pieniądze.

Około trzech czwartych wszystkich naszych chorób ma tło psychiczne, czyż zatem nie jest oczywiste, iż stan naszej psychiki ma na nas naprawdę ogromny wpływ? Są na to zresztą liczne dowody. Znany badacz, dr. John A. Schindler, wykazał na przykład, że najpozytywniejszy wpływ na nasze zdrowie ma wesołe, pozytywne i optymistyczne usposobienie.

Wiem oczywiście o tym, że można się wzbogacić kosztem własnego zdrowia, stając się dość zamożnym, by móc sobie pozwolić na najdroższych lekarzy i najdroższe kuracje. Tobie to się nie przydarzy. Te najbliższe kilka lat, kiedy to będziesz budował swą fortunę, stanie się najprzyjemniejszymi latami Twojego życia. Uwolnisz się od wielu wewnętrznych konfliktów i unikniesz psychosomatycznych przypadłości w rodzaju bólów głowy czy wrzodów układu pokarmowego.

Co więcej, pozbędziesz się sporej części zmęczenia i będziesz potrafił doprowadzić do końca więcej pracy znacznie mniejszym wysiłkiem. Cóż jest bowiem bardziej wyczerpującego od porażki, od potwornego zmęczenia z powodu ciągłego walenia głową w ścianę? Najlepszym lekarstwem na tego rodzaju zmęczenie jest właśnie wykonywanie jednego zadania po drugim z pewnością i powodzeniem. Pod koniec dnia będziesz się po prostu rwał, by z oddać się swemu ulubionemu hobby. I będziesz miał poczucie, iż w pełni na tę przyjemność zasłużyłeś.

Twoja sytuacja domowa a Twój twórczy umysł

Przyszła kiedyś do mojego gabinetu drobna i bardzo zmartwiona kobietka. Okazało się, że absolutnie nie może wytrzymać ze swoim mężem. Rodzina nie miała dość pieniędzy na ubrania. Dzieci sprawiały jej mnóstwo kłopotów. Uważała, że jest skazana na smętną, beznadzieją egzystencję. Jednego tylko była całkowicie pewna — że nie ma czasu na żadne samodoskonalenie. Powiedziałem jej, iż odpowiedzi na jej problemy zawarte są w jej własnej Twórczej Podświadomości. Spędziłem nieco ponad godzinę na wyjaśnianiu jej tego, co wyjaśniam w tej właśnie książce.

 

Sześć miesięcy później przyszła znowu, by powiedzieć mi, że jej małżeństwo jest teraz idealne, że ma w szafie masę pięknych ubrań i że jej dzieci, poprzednio małe potwory, stały się niemal wyłącznie radością.

Wszystko, co uczyniła, to stworzenie w swej psychice wyraźnych obrazów tego, czego pragnęła. Te obrazy stały się w dosłownym sensie częścią jej Twórczej Podświadomości. No i fakt — by jej marzenia się spełniły, było też potrzebne zrobienie paru rzeczy. Jednak dopiero gdy uwierzyła, iż potrafi sobie poradzić z całą tą sytuacją, zabrała się za robienie tych koniecznych do zrobienia rzeczy.

Jako że głęboko wierzę, iż szczęśliwe małżeństwo jest bogactwem ponad wszelką miarę, poświęcę wiele stron, by Ci pokazać, jak odnaleźć to szczęście dzięki cudownej, naturalnej sile własnej Twórczej Podświadomości.

Jak oceniasz własną zdolność odnoszenia sukcesów?

Pisząc tę książkę, czerpię z szerokiego własnego doświadczenia — jak też z doświadczeń innych. Oto moje ulubione takie doświadczenie spośród tych wszystkich, które mi opowiedziano. Dotyczy eksperymentu przeprowadzonego na pewnym niepiśmiennym robotniku.

Ten człowiek całe swoje życie pracował za pomocą mięśni. Teraz, nieco po sześćdziesiątce, zaczął się szybko starzeć. Jednak dzięki pewnym chytrym obliczeniom „wykazano” mu, że był w błędzie i w istocie jest o dziesięć lat młodszy, niż myślał.

Niemal natychmiast ten człowiek zaczął wyglądać młodziej, młodziej też się poczuł i zachowywał. Podczas gdy uprzednio skarżył się, że nie potrafi już pracować tak ciężko jak dotąd, teraz wykonywał całodzienną ciężką robotę, codziennie, bez wielkiego zmęczenia. Nic mu nie dolegało, jednak wyraźnie w swej Twórczej Podświadomości uznał, że sześćdziesiątka to czas, kiedy należy zwolnić i zacząć narzekać — dokładnie tak, jak to robili wszyscy jego kumple.

Zauważono także, iż ludzie oślepli w młodości często po trzydziestu latach wyglądają młodziej niż ludzie widzący w tym samym wieku. Interpretowane to jest w ten sposób, że ci ludzie pamiętają własne twarze jako młodzieńcze. Nie wypatrują zmarszczek, nie spodziewają się siwych włosów.

Dokładnie w ten sam sposób wielu ludzi oczekuje od siebie samych marnych osiągnięć. No i je mają! Oto kilka spośród najpowszechniejszych sposobów, w jakie ludzie potrafią się sami degradować. Pierwszy z nich: „Jestem zbyt nieśmiała, by dobrze sobie radzić wśród ludzi”. Często oznacza to, że ich Twórcza Podświadomość stale im powtarza, iż samych siebie nie lubią. Dlatego nie lubią sposobu, w jaki postępują wśród innych ludzi, skutkiem czego wolą ich unikać.

Jednak Twojej Twórczej Podświadomości można wytłumaczyć, by radykalnie zmieniła te sygnały. Wkrótce zaczniesz samego siebie lubić, lubić innych ludzi i cieszyć się przebywaniem w dobrym towarzystwie.

Inny sposób na degradowanie samego siebie: „Moja pamięć jest tak fatalna, że cały czas muszę się z tego powodu wstydzić”. Dziwna sprawa, ale Twoja podstawowa pamięć po prostu nie może być zła. Dlaczego? Ponieważ Twoja Podświadomość zachowuje wspomnienia o wszystkim, co usłyszałeś, zobaczyłeś, przeczytałeś, poczułeś czy posmakowałeś od dnia Twojego urodzenia — a może nawet wspomnienia wszystkiego, co kiedykolwiek pomyślałeś.

Zatem „zapominać” w rzeczywistości oznacza „nie potrafić przenieść do Świadomości” czegoś, co jest gdzieś zawarte w Podświadomości. Połączenie zostało zablokowane czy może przerwane. Parę godzin albo parę dni później możesz się walnąć w czoło, wołając: „No przecież!”, ponieważ to połączenie nagle się pojawiło.

Miliony ludzi marnują większą część własnego umysłu, blokując zawartość własnej pamięci. Wykażę Ci, że dobrze działające połączenia w psychice naprawdę nie tylko poprawiają pamięć, ale także wzmacniają i uaktywniają inne umysłowe zdolności. Ta zdolność szybkiego przypominania sobie nazw, adresów, numerów telefonów, cen może być dla Ciebie bardzo cenna. Po prostu pamiętaj: masz znakomitą pamięć. Weźmiemy się razem za jej obudzenie!

„Nie potrafię się skoncentrować”. Ludzie roztargnieni czasem obawiają się, że mogą być w jakiś sposób upośledzeni. Poza rzadkimi przypadkami — tak nie jest. Znacznie bardziej prawdopodobne, że Twoja Podświadomość nauczyła się złych nawyków.

Zobaczysz, dlaczego myśli mają aż tak ogromną władzę — w jaki sposób każde działanie musi się rozpocząć od myśli. Zobaczysz też, że to Ty, w swej Podświadomości, decydujesz o tym, ile władzy przydzielić każdej pojedynczej myśli.

Najpierw poinstruujesz swą Podświadomość, by skoncentrowała się na tych ideach, które chcesz, by były najpotężniejsze. Potem Twoja Podświadomość poinstruuje Twą Świadomość, by zawsze utrzymywała te idee w zasięgu wzroku. I nie będziesz już miał trudności z koncentracją. Będzie to, co więcej, koncentracja niewymagająca od Ciebie wysiłku, za to eliminująca masę Twoich trosk i podtrzymująca Twoje witalne energie we wspólnym działaniu w celu osiągnięcia obranych celów.

Zbudź się każdym zakamarkiem swej istoty!

Staniesz się człowiekiem lepszym na tyle różnych sposobów, że poczujesz, jakbyś się na nowo narodził! Twoja podświadomość da Ci radosne, pełne zapału nastawienie do wszystkiego, co robisz. Zdecydowanie zmagając się ze wszystkimi problemami i podejmując decyzje, będziesz zdobywał więcej i więcej pewności siebie i samokontroli. Rzeczy, które innych ludzi przyprawiają o panikę, Ciebie przyprawiać o nią nie będą.

Pozwól mi opowiedzieć pewną historię. Jest ona o mnie samym. Wiele lat temu, kiedy po raz pierwszy zacząłem zdawać sobie sprawę z nieograniczonej potęgi Podświadomości, potrzebowałem, tak się akurat zdarzyło, pewnych napraw w moim domu. Zawsze jednak znajdowałem tysiące powodów, by to odłożyć. Najprawdopodobniej sam te powody wynajdowałem!

Kiedy w końcu postarałem się, by to wszystko zostało zrobione, dręczyło mnie sumienie. Tak sobie myślałem: „Jak mogę poinstruować moją Podświadomość, by przekazała mojej Świadomości, że coś musi być zrobione właśnie wtedy, kiedy musi być zrobione?”.

Odpowiedź była absurdalnie prosta. Teraz, kiedy mam coś do zrobienia, najpierw daję mojej Podświadomości obraz wykonanego zadania. Robiąc to we śnie, mogę się obudzić i odczuć całą przyjemność, którą poczuję, gdy ujrzę to zadanie wykonane. Potem, gdy naprawdę mam je wykonać, wszystkie przeszkody wydają się topnieć i znikać. Albo przynajmniej stają się niewiele znaczącymi detalami. A kiedy zadanie zostało wykonane, na nowo odczuwam całą satysfakcję.

Tu właśnie znajduje się sekretny klucz do bogacenia się. Jeszcze dzisiaj, teraz, zdecyduj w swej Podświadomości, że jesteś bogaty. (Większa część zadania wykonana!).

Kiedy przeczytasz tę książkę, będziesz dokładnie wiedział, jak łatwo zaszczepić tę wartą milion dolarów myśl w swej Podświadomości. Wtedy zaś nic, absolutnie nic, nie potrafi Ci przeszkodzić.

Jak zdefiniowałbyś bogactwa tego świata?

Odpowiedź na to pytanie to dokładnie to, co ta książka dla Ciebie znaczy. Kiedy od tego momentu użyjemy tu określenia „bogactwa”, będzie to oznaczało dokładnie to, co Ty sam przez to rozumiesz. Niektórzy z Czytelników ujrzą bogactwo w postaci niewyczerpanej ilości pieniędzy, wspaniałej posiadłości, jachtu, prywatnego odrzutowca itd. I jeśli takie są Twoje cele — w porządku. Rozbudowuj tę wizję w swej wyobraźni, a w miarę czytania tej książki zaczniesz stwierdzać, że zbliża się i znajduje w zasięgu możliwości realizacji.

Być może bogactwa interpretujesz jako przywództwo: przywództwo polityczne, w przemyśle, w biznesie. Jeśli Twe pragnienia należą do tej kategorii, zawartość tej książki skieruje Cię na drogę do ich spełnienia.

Możesz sądzić, że pragnienie bogactw, zarówno materialnych, jak i bogactwa w sensie osobistej potęgi, to za wielkie oczekiwania. Jednak tak nie jest. W istocie trudno mieć jedno bez drugiego. Uważaj jednak! Pragnienie obu — albo nawet jednego — nigdzie Cię nie zaprowadzi. Bądź ostrożny ze słowem „pragnąć”! Może Ci przynieść więcej szkody niż pożytku, o czym się niedługo dowiesz.

Słyszałem kiedyś definicję bogactw, która z pewnością stosuje się do wielu spośród Czytelników. Moja żona Edel i ja odwiedzaliśmy kiedyś przytulny bungalow pewnego robotnika i jego rodziny. Domek był niewielki, ale gustownie umeblowany. Zawierał większość nowoczesnych urządzeń. Niewielki ogródek był pięknie zagospodarowany. Hipoteka była w pełni spłacona. Ojciec rodziny miał dochód, z którego rodzina mogła wygodnie żyć, miał też zagwarantowaną emeryturę na lata, kiedy już nie będzie pracował. Całkowita wartość wszystkiego, co ta rodzina posiadała, nie przekraczała 12 tysięcy dolarów1.

„Uważam, że jesteśmy najbogatszą rodziną w mieście”, powiedziała pani domu z dumą. „Nie mamy żadnych finansowych problemów”, kontynuowała, „a w naszym domu panuje cudowna harmonia”.

Jeśli nie osiągnąłeś tego poziomu bogactwa, to pomyśl o nim jako o swoim pierwszym celu, pierwszym szczeblu drabiny — i wykorzystaj siłę zdobytą dzięki tej książce, aby się do niego wznieść. Kiedy już go osiągniesz, możesz podnieść wzrok raz jeszcze i wspinać się w kierunku jeszcze wyższych i wyższych regionów.

Istnieją ludzie nieposiadający praktycznie nic z materialnych dóbr, ale uważający się za bogatych, ponieważ są zadowoleni z życia i zdrowi. Osobiście nie uważam, by warto było starać się zostać Krezusem, materialne bogactwa równie łatwo potrafią sprowadzić nieszczęścia, jak i najwyższą ekstazę.

W tym miejscu zadam Ci bardzo niedyskretne pytanie: „Co jest najwyższym dobrem, którego można się spodziewać po bogactwach?”.

Mieć pieniądze w banku, mieć własny, przypominający pałac dom, móc wydawać luksusowe przyjęcia, móc podróżować po całym świecie — w najlepszych warunkach — no i mieć garderobę, której wszyscy będą Ci zazdrościć. Oto niektóre ze spraw, które możesz uznać za korzyści z posiadania bogactwa.

Myśli o tych wszystkich rzeczach, plus jeszcze o wszystkich innych, które można skojarzyć z pieniędzmi, a wciąż będziesz się mylił co do inteligentnej odpowiedzi na zadane Ci pytanie. Prawdziwym powodem pragnienia pieniędzy jest chęć bycia szczęśliwym. Choć ludzie myślą, że ich celem są bogactwa, w rzeczywistości poszukują wewnętrznej satysfakcji i poczucia szczęścia, wynikających z własnych osiągnięć — bogactwo jest nagrodą za osiągnięcie tych celów.

Pozwól mi w tym miejscu podać kilka przykładów, które powinny rozjaśnić ten punkt. Pewien kapitalista z Nowej Anglii miał unikalny sposób wydawania swej nadwyżki pieniędzy. Posiadał on dużą, znakomicie wyposażoną fermę. Każdego lata zapraszał na nią grupę dzieci z ubogich środowisk, by spędziły tam kilka tygodni. Te dzieci otrzymywały tam wszystko, co najlepsze: świeże, naturalne produkty mleczarskie, najlepsze mięso, soczyste owoce i jarzyny itd. Tymi chłopcami i dziewczętami zajmowali się sprawni i lubiący swoją pracę wychowawcy.

Filantrop, o którym mówię, nie mógłby być szczęśliwszy, gdyby wykorzystywał swe pieniądze w jakikolwiek inny sposób. Każdego wieczora kładł się spać z uśmiechem, myśląc o radości, którą sprawiał dzieciom do wielu radości nieprzyzwyczajonym.

Istnieje także pewien hojny finansista z Nowego Jorku, który zdobywa swoje szczęście w całkiem inny sposób. Zna wartość posiadania własnego domu i lubi widzieć, jak młodzi ludzie uzyskują domy za darmo i bez jakichkolwiek trudności. Stale wypatruje zasługujących na pomoc młodych par. Kiedy taką znajdzie, poleca swemu asystentowi zbadać sytuację, by dowiedzieć się, jak wysoka jest hipoteka i kto ją posiada.

Ten człowiek o wielkim sercu urządza spłatę hipoteki — anonimowo — i nieobciążony hipoteką dowód własności domu wysyła do młodej pary. Nie jest trudno sobie wyobrazić, jaki wewnętrzny spokój uzyskuje ten człowiek dzięki takiemu postępowaniu.

Pozwól mi teraz dać Ci przykład z drugiej strony. Historia dotyczy pewnej pary, której życie stało się naprawdę nieszczęśliwe w wyniku uzyskania bogactwa. Od razu, gdy stali się bogaci, kazali sobie zaprojektować i wybudować najbardziej ekstrawagancki z możliwych dom. W garażu mieli dwa najkosztowniejsze samochody. Żona nie mogła kupić sukienki nigdzie indziej niż w Paryżu. Mąż zadawał szyku w najbardziej snobistycznym ziemiańskim klubie.

 

Czy ta para była szczęśliwa? Ależ gdzie tam! W weekendy podejmowali wystawnie znajomych, a w poniedziałki bolały ich potwornie głowy, zaś w ustach mieli naprawdę paskudny smak. W wyniku zbyt dostatniego życia ich trawienie oraz ogólne zdrowie bardzo ucierpiały. Przez nieumiarkowanie ich twarze podkreślały ich wiek, a przy tym brak w nich było magnetyzmu, który tak łatwo się uzyskuje, żyjąc jak należy.

Byli więc szczęśliwi? Każdy rys ich twarzy zdradzał nieznośną nudę. Mąż, głowa rodziny, pracował pilnie — i bez wątpienia inteligentnie — dążąc do szczęścia. Zdobył bogactwo, ale ponieważ nie rozumiał, czym jest prawdziwe szczęście, chybił celu wręcz haniebnie.

Istnieje inna definicja bogactwa, którą powinno się rozważyć, a która, moim zdaniem, jest jedną z najważniejszych.

„On prowadzi bogate życie” — mówi się często o niektórych szczęśliwych ludziach. Co to jest „bogate życie”? Jest to życie pełne i zawierające wiele interesujących, inspirujących przeżyć. Dzień takiego kogoś jest podzielony na okresy twórczej pracy, odpoczynku — biernego i czynnego, oraz zabawy. Żadna z tych spraw samodzielnie nie jest wystarczająca do stworzenia szczęśliwego życia. Bardzo znane anglojęzyczne przysłowie głosi, że „all work and no play makes Jack a dull boy”, co na polski przekłada się (oczywiście) jako „wyłącznie praca, bez żadnej zabawy, sprawia, że Jack staje się nudnym chłopcem”. Niestety, wielu ludzi zapomina o tej zasadzie — nawet w krajach, gdzie jest ona znana każdemu od dzieciństwa.

Jednak spędzanie całego życia na odpoczynku także stałoby się dość szybko męczące. Nawet sam sens odpoczynku zostałby przecież przez to zanegowany. Relaks i wypoczynek pomiędzy okresami poświęconymi pracy są natomiast naprawdę wspaniałą sprawą, tak samo zresztą jak powrót do pracy, jeśli się człowiek odprężył i odpoczął. Zabawa czy rozrywka stanowi zaś deser, którym najlepiej się cieszymy po zakończeniu dnia owocnej pracy. „Wyłącznie zabawa, bez żadnej pracy” tak samo nie dałaby nam szczęścia, jak poprzednio zacytowana tu przez nas zasada o wadach poświęcania się wyłącznie pracy i braku zabawy.

Podczas okresów poświęconych zabawie i rozrywce powinniśmy poświęcić nieco przynajmniej czasu także rozwijającym lekturom oraz umacnianiu przyjaźni i rozszerzaniu kręgu przyjaciół i znajomych, przede wszystkim przez rozmowy z ludźmi.

Widzisz więc, że bogate życie jest mieszaniną wszystkich godnych pożądania życiowych elementów.