Sok z selera naciowego – sekret Boskiego Lekarza. Naturalny sposób na chroniczne dolegliwości i rewolucja w odżywianiu

Tekst
0
Recenzje
Oznacz jako przeczytane
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

PRZECIWUTLENIACZE

Jedną z funkcji pełnionych przez przeciwutleniacze zawarte w soku z selera naciowego jest usuwanie złogów tłuszczowych okalających nagromadzone w organizmie metale ciężkie. Lokują się one najczęściej w mózgu i wątrobie. Złogi tłuszczowe przywierają do metali ciężkich niczym bańki lekarskie; gdy złogi tłuszczowe stykają się w ten sposób z toksycznymi metalami ciężkimi, prowadzi to do utleniania tych ostatnich. Toksyczne metale ciężkie mają niszczycielski ładunek elektryczny; to jeden z powodów, dla których tak agresywnie reagują one ze złogami tłuszczowymi i innymi toksycznymi metalami ciężkimi – w procesie tym mamy do czynienia z tzw. oksydacją, czyli utlenianiem. W zasadzie mówimy tu o metalach rdzewiejących w organizmie – to korozja uszkadzająca dookólne tkanki. Złogi tłuszczowe, wykazujące wysoką chłonność, również wchłaniają te toksyczne „wyładowania elektryczne”, które w środowisku tłuszczowym niesłychanie łatwo zachodzą. W rezultacie złogi tłuszczowe stają się silnie toksyczne i mogą nawet służyć jako pożywka dla wirusa Epsteina-Barr (EBV), ludzkiego herpeswirusa typu 6 (HHV-6), półpaśca oraz każdego innego patogenu mogącego dotrzeć do mózgu, wywołując ogrom objawów i chorób; niektóre z nich diagnozuje się jako choroby autoimmunologiczne.

Metale ciężkie i ich utlenianie to nieodkryte, główne przyczyny mgły umysłowej, utraty pamięci, depresji, lęku, choroby afektywnej dwubiegunowej, zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi (ADHD) oraz autyzmu, a także ostrych zaburzeń mentalnych i fizycznych, takich jak choroba Alzheimera, stwardnienie zanikowe boczne i choroba Parkinsona. Przeciwutleniacze zawarte w soku z selera naciowego zapobiegają niszczeniu metali dzięki usuwaniu złogów tłuszczowych okalających metale ciężkie oraz je okrywają, by nie dopuszczać do ich utleniania. Klasterowe sole sodowe związane z przeciwutleniaczami występującymi w soku z selera naciowego rozładowują niszczycielskie ładunki elektryczne metali ciężkich, czyniąc je dużo mniej agresywnymi. Dzięki neutralizacji niszczycielskich ładunków elektrycznych specjalne przeciwutleniacze zawarte w soku z selera naciowego mogą dużo skuteczniej powstrzymywać utlenianie. To tylko jedna z wielu unikalnych, nieznanych właściwości soku z selera naciowego, dzięki której usuwa on objawy, zaburzenia i choroby.

WITAMINA C

Gdy myślisz o jednym szczególnym przeciwutleniaczu, witaminie C, prawdopodobnie nie przychodzi ci na myśl seler naciowy. Seler naciowy zawiera tak mało witaminy C, że właściwie niewiele to zmienia, prawda? Wprost przeciwnie. Witamina C występująca w selerze naciowym jest dużo bardziej niezwykła niż ta w pomidorze i brokule, a nawet w pomarańczy – a to dlatego, że unikalny rodzaj witaminy C występujący w selerze naciowym nie wymaga metylacji w wątrobie, co jest konieczne, by organizm mógł ją wykorzystywać. Oznacza to, że witamina C znajdująca się w soku z selera naciowego wzmacnia układ odpornościowy inaczej niż wszystkie pozostałe formy witaminy C, właśnie dzięki swej biodostępnej, premetylowanej postaci.

Większość ludzi mających takie czy inne objawy, zaburzenia czy choroby zmaga się z chorą wątrobą – spowolnioną, ociężałą oraz pełną toksyn i patogenów: wirusów, bakterii, toksycznych metali ciężkich, pestycydów, herbicydów, dichlorodifenylotrichloroetanu (DDT), a nawet śladów radioaktywności – by wymienić zaledwie kilka, nie wspominając o tym, że na co dzień bombardujemy nasze wątroby dietami wysokotłuszczowymi, pełnymi zdrowych lub niezdrowych tłuszczów. Metylacja pokarmowa zachodzi głównie w wątrobie; świat medycyny i innych nauk ścisłych nie doszedł jeszcze do tego, w jakim stopniu wątroba odpowiada za ów proces konwersji, który czyni witaminy i minerały użytecznymi dla organizmu po opuszczeniu tego organu. Jeśli połączyć fakt przeciążenia i upośledzenia wątroby, z czym tak wiele osób się zmaga, ze wspomnianą arcyważną jej funkcją, którą ma za zadanie pełnić, to wyłania się pełny obraz szeroko rozpowszechnionego problemu z metylacją. Oznacza to, że mimo iż podaż witaminy C zawartej w pożywieniu jest korzystna, to jednak wątroba musi ją przetworzyć – a to jeszcze jedno zadanie na długiej liście jej obowiązków, którego prawdopodobnie nie może ona jednak wykonywać w pełnym zakresie.

Z witaminą C zawartą w soku z selera naciowego jest inaczej – wątroba nie musi jej przetwarzać, dopasowywać, konwertować ani metylować, by była użyteczna dla organizmu. Jest ona bowiem w całości premetylowana. Witamina C występująca w owocach i warzywach jest – skromnie mówiąc – ważna, jednak ta, zawarta w soku z selera naciowego, wyraźnie od tamtych odstaje. Właśnie dlatego ten sok leczy.

Ta witamina C ma również specjalny związek z klasterowymi solami sodowymi. Mają one zdolność do otaczania innych substancji odżywczych i dostarczania ich do dowolnego miejsca w organizmie, dlatego przyłączają się do witaminy C i podróżują z nią tam, gdzie układ odpornościowy najbardziej tych dwojga potrzebuje.

W przypadku witaminy C zawartej w soku z selera naciowego więcej znaczy lepiej. Pozornie mała porcja witaminy C w soku z jednego selera w rzeczywistości jest dużo większa niż się wydaje. Wypicie na czczo premetylowanej witaminy C w pół litrze soku natychmiast wzmacnia układ odpornościowy.

Osoby cierpiące na choroby autoimmunologiczne – czyli mocno obciążone wirusowo i bakteryjnie – mają większe problemy z detoksykacją, ponieważ wątroba jest przeciążona i w zastoju, co oznacza, że krew nieustannie wypełnia się toksynami, zwłaszcza odpadami wirusowymi. Krew nasycona neurotoksynami, dermatotoksynami i odpadami wirusowymi może być przyczyną szerokiego wachlarza diagnoz: od stwardnienia rozsianego po boreliozę (chociaż nie dlatego, że lekarze czy laboranci wiedzą, iż wyniki badań skaczą w górę z powodu odpadów wirusowych i że w rzeczywistości są to choroby wirusowe; badania wykrywają je tylko jako niezidentyfikowane markery stanu zapalnego). W przypadku osób mocno zawirusowanych witamina C przetwarzana jest z trudem, zwłaszcza w dużych ilościach. Witamina C występująca w soku z selera naciowego jest inna: łagodna, biodostępna i łatwiej przyswajalna dla osób z dowolnymi problemami zdrowotnymi. Równie łatwo opuszcza organizm, a czyniąc to, wiąże się z odpadami wirusowymi znajdującymi się we krwi i eskortuje je do nerek, a nawet do skóry, skąd są wydalane. Witamina ta zatem eliminuje odpady wirusowe, które pogarszają przebieg chorób autoimmunologicznych. Witamina C zawarta w soku z selera naciowego to antidotum dla ludzi zmagających się z dolegliwościami i chorobami wywoływanymi przez wirusy.

CZYNNIK PREBIOTYCZNY

Inne prebiotyki głodzą nieproduktywne bakterie, utrudniając im odżywianie, dzięki czemu z kolei kolonie dobroczynnych bakterii mogą rozkwitać. Czynnik prebiotyczny zawarty w soku z selera naciowego działa na innym poziomie, na którym nie działają pozostałe prebiotyki: nie tylko głodzi nieproduktywne bakterie – on je aktywnie rozkłada, osłabia i niszczy.

Sok z selera naciowego odcina je również od źródeł pożywienia. Kolonie nieproduktywnych bakterii zapewniają sobie przetrwanie częściowo w powstających w przewodzie pokarmowym maleńkich uchyłkach wypełnionych rozkładającą się żywnością. Służą im jako racje żywnościowe na trudne czasy. Sok z selera naciowego działa niczym granat wrzucony w uchyłki, który rozkrusza złogi odwodnionych tłuszczów i białek i je rozprasza. Wszelkie nieproduktywne bakterie, które przetrwają wytrzebianie zainicjowane przez sok z selera naciowego, giną z braku źródeł pożywienia. Taka jest oczyszczająca siła klasterowych soli sodowych.

A oto cecha, której nie posiada żadne inne ziele, owoc, warzywo ani prebiotyk: sok z selera naciowego przetwarza rozłożone, martwe bakterie nieproduktywne na pożywienie dla bakterii produktywnych. Gdy szkodliwe bakterie zostaną nasycone klasterowymi solami sodowymi, mogą zostać spałaszowane przez dobroczynne bakterie. Jest to możliwe, ponieważ klasterowe sole sodowe zawarte w soku z selera naciowego oczyszczają bakterie nieproduktywne, wyciągając z nich trucizny po ich uśmierceniu. Te komórki bakteryjne stają się pustymi i smacznymi tuszami dla dobroczynnych bakterii, które je konsumują i się dzięki nim rozwijają.

WODA HYDROBIOAKTYWNA

Na pewno gdzieś usłyszysz, że sok z selera naciowego to głównie woda. Stwierdzenie to pomija jedno z najważniejszych faktów dotyczących tego skromnego ziela i jego wpływu na organizm człowieka. Tak, sok z selera naciowego zawiera to, co łatwo moglibyśmy nazwać wodą. Nie jest to jednak taka sama woda, którą napełniasz basen, albo którą wlałbyś do akwarium z rybkami, ani taka, która płynie z twojego węża ogrodowego, kranu czy kapie z nieba jako deszcz. Nie istnienie też na Ziemi żadne źródło, z którego wypływa woda taka jak w soku z selera naciowego. Po prostu nie jest to woda w takim sensie, w jakim o niej myślimy. Sok z selera naciowego to żywy, oddychający napój. Woda występująca w tym soku ma w sobie życie. To woda hydrobioaktywna.

Sok z selera naciowego i zwykła woda tak bardzo się różnią, że mieszanie ich to nie jest dobry pomysł. Właśnie dlatego odradzam rozcieńczanie soku z selera naciowego wodą czy dodawanie do niego kostek lodu. Zwykła woda pozbawia sok z selera naciowego jego dobroczynnych właściwości. Jest to również powód, dla którego odradzam odwadnianie selera naciowego bądź soku z niego, a następnie jego odtwarzanie przez dodanie wody. Zabieg ten nie odtworzy tego soku, ponieważ zwykła woda nie jest żywa. Świeżo wyciśnięty sok z selera naciowego ma w sobie życie – dlatego podtrzymuje również twoje życie. Twierdzenie, że niczym nie różni się on od wody to szkodliwe działanie. To tak jakbyś powiedział swojej córce, że jej praca domowa do szkoły to nic specjalnego – jest taka sama jak pozostałych uczniów. Nigdy byś czegoś takiego nie powiedział. Jest praca domowa całkowicie różni się od prac reszty klasy. Jest jak jej podpis.

 

Dlatego gdy słyszymy pogłoski, że wypicie szklaki wody to praktycznie to samo co wypicie szklanki soku z selera naciowego, nie musimy podążać za tymi niedorzecznościami. Sok z selera naciowego to uzdrawiający napój, strukturyzowany tonik wypełniony życiem ziela oraz jego historią, energią i substancjami odżywczymi. Nie powinniśmy wypowiadać się negatywnie o tym soku tak, jakby seler naciowy nie zrobił nic, by przetransformować pobraną przez siebie wodę. Nie powinniśmy przejmować się stwierdzeniami, jakoby sok z selera naciowego nie był niczym więcej niż szklanką wody z pływającymi w niej kilkoma substancjami odżywczymi.

Sok z selera naciowego nasycony jest informacjami, inteligencją, pokaźnymi ilościami pierwiastków śladowych i klasterowymi solami sodowymi. Na tym jednak jeszcze nie koniec. Woda hydrobioaktywna zorganizowana jest tak, że w sposób unikalny utrzymuje te życiodajne substancje odżywcze i fitochemiczne, by były gotowe do dostarczenia organizmowi. Jest to żywa woda, której organizacja będzie w przyszłości przedmiotem badań.

Woda wchodząca w skład twojej krwi także różni się od zwykłej wody, którą wlewasz do szklanki. Woda zawarta we krwi to zorganizowana część twojej siły życiowej. Jako część krwi nie jest już tylko wodą. Podobnie jest z sokiem z selera naciowego. Zawartą w nim wodę musimy postrzegać jako siłę życiową tej rośliny, tak jak krew uważamy za naszą siłę życiową. Siła życiowa znajdująca się w soku z selera naciowego została stworzona, by łączyć się z naszą siłą życiową – krwią – i tworzyć z nią jedną całość. Jesteśmy żywymi organizmami, dlatego picie tej żywej wody jest dla nas korzystniejsze niż picie zwykłej wody. Woda hydrobioaktywna występująca w soku z selera naciowego to coś więcej niż żywa woda. To samo życie.

Ten rozdział to świadectwo. Twoje cierpienie jest rzeczywiste, nie zasługujesz na nie, a twój organizm cię nie zawiódł. Możesz wyzdrowieć dzięki odpowiednim informacjom.

– Anthony William, boski lekarz

ROZDZIAŁ 3

ULGA W CIERPIENIU

W rozdziale tym znajdziesz zaawansowane informacje na temat przyczyn, dla których ludzie chorują oraz jak mogą w końcu zaznać ulgi.

Etykietki przypinane objawom, dolegliwościom, zaburzeniom i chorobom – zwłaszcza przewlekłym – często nie zawsze mówią zbyt wiele na temat stojącej za nimi przyczyny. Głównie dlatego, że pozostaje ona nieznana albo teoretyczna, a medycyna i inne nauki nadal szukają odpowiedzi. Zmagania z problemami zdrowotnymi to męczące doświadczenie. Od fizycznego czy mentalnego cierpienia większa jest tylko udręka w postaci utraty zaufania do własnego organizmu oraz kontakt z osobami nierozumiejącymi twojego cierpienia, umniejszającymi je albo nawet podważającymi. Istnieje wiele sprzecznych, dezorientujących informacji, które sprawiają, że ludzie zastanawiają się, czy przypadkiem nie zasłużyli na swoją chorobę, czy nie przywołali jej negatywnymi myślami albo czy nie wywołali jej w sobie w celu zwrócenia na siebie uwagi innych. Prawda jest taka: stawienie czoła izolacji i brakowi szacunku przy jednoczesnym poszukiwaniu odpowiedzi i rozwiązaniu zagadki wymaga ogromnej siły. Celem tego rozdziału jest rozwiązanie zagadki oraz uprawomocnienie prawdziwych przyczyn i doświadczeń chorób przewlekłych (na miarę jego skromnej objętości), a także prezentacja spostrzeżeń na temat sposobu, w jaki sok z selera naciowego łagodzi konkretne problemy zdrowotne bądź im zapobiega. Ten rozdział to świadectwo. Twoje cierpienie jest rzeczywiste, nie zasługujesz na nie, a twój organizm cię nie zawiódł. Możesz wyzdrowieć dzięki odpowiednim informacjom.

Wielu czytelników jest nieświadoma roli książek z serii Boski lekarz, jaką odgrywają one w demistyfikacji chorób przewlekłych i zagadkowych. Aktualnie tysiące lekarzy w całych Stanach Zjednoczonych, o reszcie świata nie wspominając, w swoich gabinetach korzystają z tych książek jako źródeł informacji, by pomagać swoim pacjentom. Wzięło to początek stąd, że od wielu lat pacjenci przynosili je do gabinetów lekarskich, mówili lekarzom o zaobserwowanej poprawie i prosili ich, by w swojej praktyce korzystali z zawartych w nich informacji. Przez wiele lat przed publikacją swoich książek współpracowałem z lekarzami, dostarczając im zaawansowanych informacji medycznych, które pomagały im w leczeniu pacjentów cierpiących na choroby przewlekłe i zagadkowe.

Jeżeli twojej głównej dolegliwości nie ma na liście zamieszczonej w tym rozdziale, nie wpadaj w panikę. Chciałbym móc uwzględnić tu wszystkich. Więcej wyjaśnień dotyczących objawów i chorób, często bardziej szczegółowych, wraz z poradami na temat ich leczenia, znajdziesz w pozostałych książkach z serii Boski lekarz. Poza tym nie jest tak, że sok z selera naciowego nie pomoże ci tylko dlatego, że twój problem zdrowotny nie znalazł się na wspomnianej liście. Czytaj dalej. Na tej liście znajdziesz przynajmniej jeden z występujących u ciebie objawów, a zajęcie się nim postawi cię na drodze ku polepszeniu ogólnego stanu zdrowia.

A teraz do rzeczy. Za chwilę poznasz prawdziwe przyczyny ponad 100 objawów i dolegliwości. Większość z nich będzie zaskakująca, jeżeli do tej pory zazwyczaj słyszałeś określenia „idiopatyczny” (czyli samoistny) lub „przyczyna nieznana” i nie rozumiałeś, dlaczego: bolą cię stawy, twoją matkę rozkładało zmęczenie przez część twojego dzieciństwa, twoja siostra miała problemy z poczęciem dziecka, dlaczego twojemu wujkowi dokucza dzwonienie w uszach, u twojego kuzyna zdiagnozowano wiele chorób autoimmunologicznych, a twoja siostrzenica ma problemy ze snem. Omawiając wszystkie te przypadki, wykażę, w jaki sposób sok z selera naciowego sobie z nimi radzi, tak aby pomóc tobie i twoim bliskim wrócić do zdrowia.

UZALEŻNIENIE

Do uzależnień często przyczynia się brak substancji odżywczych. Dysfunkcyjna wątroba, która nie jest w stanie przetwarzać substancji odżywczych i odpowiednio ich dostarczać z krwiobiegiem do mózgu i reszty organizmu, to pokaźna część uzależnienia. Kolejną jest wysoki poziom metali ciężkich – takich jak rtęć, miedź i aluminium – w wątrobie i mózgu. Do uzależnienia mogą się również przyczyniać: poczucie przymusu emocjonalnego, stresy, kompromisy, szkody, rany i urazy. Rozwiązaniem na to wszystko jest sok z selera naciowego.

Sok z selera naciowego stabilizuje wszystkie aspekty pracy wątroby, w tym wchłanianie glukozy. Oto ważny powód, dla którego jest to tak ważne: większość ludzi zmagająca się z zachowaniami związanymi z uzależnieniami cierpi również na insulinooporność. Sok z selera naciowego pomaga złagodzić insulinooporność oraz pomaga komórkom otworzyć się i pobierać glukozę bez konieczności polegania wyłącznie na insulinie.

Sok z selera naciowego odżywia mózg, regenerując neurony i uzupełniając neuroprzekaźniki. Pomaga neutralizować, unieszkodliwiać i eliminować z mózgu toksyczne metale ciężkie, a także wypłukiwać zeń produkty uboczne powstające w wyniku interakcji między metalami ciężkimi. Hormony roślinne występujące w soku z selera naciowego chronią komórki mózgu – opóźniając ich obumieranie, a nawet wspomagając powstawanie nowych – tak aby osoba doświadczająca cierpień emocjonalnych mogła odnaleźć równowagę i ukojenie. Co więcej, hormony roślinne zawarte w soku z selera naciowego usprawniają, wzmacniają i ożywiają nadnercza, równoważąc ich funkcjonowanie w przypadku nadczynności bądź niedoczynności, by przeciwdziałać zachowaniom związanym z uzależnieniami.

Kolejnym korzystnym działaniem soku z selera naciowego jest alkalizacja krwi i całego organizmu, czyli redukcja kwasicy, co samo w sobie minimalizuje impulsy skłaniające do zachowań związanych z uzależnieniami, redukując uczucie przymusu, by sięgnąć po papierosa czy kolejny kawałek czekolady. Sok z selera naciowego wypłukuje z organizmu resztki leków i innych farmaceutyków, silnie związanych z cierpieniem wynikającym z uzależnienia – wypłukuje je z wątroby i krwiobiegu, dzięki czemu obniża prawdopodobieństwo powrotu do nałogu.

KOMPLIKACJE ZWIĄZANE Z NADNERCZAMI

Wyczerpanie, obciążenie, osłabienie i choroby nadnerczy

Sok z selera naciowego pomaga leczyć wszelkie dysfunkcje nadnerczy dzięki regeneracji tkanki tych gruczołów, niezależnie od tego, czy dotknęła je choroba, czy podlegały nieustannemu stresowi z powodu funkcjonowania organizmu w trybie „walcz lub uciekaj”. Świat nauki jest nieświadomy, jak wiele nadnercza dla nas robią i ile produkują różnych mieszanek hormonów, które wspierają wszystko, co w życiu robimy. Nadnercza to nasi najważniejsi producenci hormonów – ważniejsi niż układ rozrodczy. Zawsze gdy przeżywasz problemy; gdy doświadczasz miłości, radości i szczęścia; gdy wykonujesz proste czynności, takie jak pójście do łazienki, wzięcie prysznica, mycie zębów czy jedzenie i trawienie bądź cokolwiek innego – nadnercza w tym uczestniczą, produkując unikalną mieszankę hormonów, która pomaga nam funkcjonować.

Nadnercza to gruczoł parzysty – mamy prawe i lewe nadnercze. Obydwa produkują odmienne rodzaje hormonów. Zazwyczaj jedno z nich jest silniejsze, a drugie słabsze – z przepracowania, dlatego produkuje mniej adrenaliny, zmuszając drugi gruczoł do „brania nadgodzin”, wskutek czego on również się osłabia. Substancje zawarte w soku z selera naciowego mają zdolność do wnikania w nadnercza i nasycania ich tkanki, wzmacniając ich komórki w każdym aspekcie – leczą je, pielęgnują i rozpieszczają. Klasterowe sole sodowe powinien był nazwać chyba „nadnerczowymi solami sodowymi”, ponieważ znakomicie je regenerują. Klasterowe sole sodowe to dla nadnerczy istny cud. Sól morską i górską często ogłasza się korzystnymi dla naszego zdrowia – uważamy je za najlepsze. Owszem, to sole wysokiej jakości. Mimo to jednak zawarty w nich sód nie ma właściwości leczniczych – sole te nie działają tak, jak klasterowe sole sodowe występujące w soku z selera naciowego. Pierwiastki śladowe związane są z klasterowymi solami sodowymi w sposób niespotykany w innych produktach. Klasterowe sole sodowe przywracają życie komórkom nadnerczy i sprzyjają błyskawicznemu powstawaniu nowych komórek – silnych i zdrowych.

Sok z selera naciowego równoważy nadnercza, dzięki czemu słabsze dogania silniejsze; wspomaga również ich wzajemną komunikację – to dotąd nierozpoznany naukowo aspekt ich funkcjonowania. Dochodzi do niej dzięki silnym elektrolitom zawartym w soku z selera naciowego: sole mineralne wnikają do jednego z nadnerczy, opuszczają je w krwiobiegu, a następnie wnikają do drugiego, niosąc informację wyniesioną z pierwszego.

Więcej na temat wyczerpania nadnerczy znajdziesz w sekcji „Wyczerpanie” znajdującej się w tym rozdziale oraz w rozdziale poświęconym temu zagadnieniu w książce Boski lekarz. Znajdziesz tam również informacje dotyczące 56 unikalnych mieszanek adrenalinowych, które na co dzień wychodzą naprzeciw naszym potrzebom. Sok z selera naciowego to błogosławieństwo, dzięki któremu możemy regenerować nadnercza, by nie paść ofiarą komplikacji, dysfunkcji czy choroby.

CHOROBA ALZHEIMERA, DEMENCJA I PROBLEMY Z PAMIĘCIĄ

Problemy z pamięcią mogą przybierać różne postacie: trudności z dostępem do zasobów pamięci długotrwałej, zaburzeń pamięci krótkotrwałej, a nawet naprzemiennie jednych i drugich. Nie mówimy tu o tych dniach, gdy jesteś bardzo zajęty i zapodziewasz pewne przedmioty albo nie pamiętasz, gdzie zaparkowałeś na zatłoczonym parkingu centrum handlowego – chociaż sok z selera naciowego pomaga również w przypadku obciążenia nadmiarem obowiązków, gdy mając bardzo stresujący dzień, starasz się pamiętać o pięćdziesięciu rzeczach naraz. Gdy mówimy o poważnych problemach z pamięcią, takich jak choroba Alzheimera czy demencja, mamy na myśli toksyczne metale ciężkie w mózgu, z których najpowszechniejsze są tu rtęć i aluminium, a tuż za nimi plasują się miedź, nikiel, kadm, ołów i arsen. Każda osoba ma inną ilość metali ciężkich w mózgu w różnych kombinacjach procentowych: niektóre się mieszają, inne tylko się ze sobą stykają, a jeszcze inne tworzą stopy.

Do zaburzeń pamięci dochodzi głównie podczas utleniania się metali ciężkich. Utlenianie metali prowadzi do utraty ładunku elektrycznego. Można to porównać do łat rdzy na karoserii, która w tych miejscach staje się łamliwa i się wybrzusza. Dosłownie to samo dzieje się w mózgu, aczkolwiek w skali mikroskopowej, a nawet nanoskopowej. Jedną z głównych przyczyn tej reakcji oksydacyjnej jest wysoki poziom tłuszczu we krwi – pochodzących ze zdrowych lub niezdrowych tłuszczów. Niezależnie do tego, czy dieta obfituje w wysokojakościowe oleje, orzechy, pestki, awokado, sery, jajka, kurczaki, ryby i wołowinę, czy w tłuszcze utwardzone, ciasta, ciastka, pączki i inne smażone potrawy, dostający się do krwiobiegu tłuszcz prowadzi do tego rodzaju reakcji oksydacyjnej z nagromadzonymi w mózgu metalami ciężkimi. Zaczynają one się „rozkładać” – nie w sensie pozytywnym. Rdzewieją, zmieniają formę i kształt, pękają, a nawet – działając wspólnie – rozprzestrzeniają się. Sok z selera naciowego, jako najlepsze źródło elektrolitów dostępne na tej planecie – nic go nie przewyższa ani nawet mu nie dorównuje – pomaga usuwać szkody.

 

Po pierwsze – złożona mieszanina pierwiastków śladowych zawarta w soku z selera naciowego nie tylko pomaga odbudować pierwiastki niezbędne do syntezy neuroprzekaźników, lecz również zawiera komplet tych substancji, co ma fundamentalne znaczenie, ponieważ utlenianie metali zanieczyszcza neuroprzekaźniki, przez co stają się mniej użyteczne. Po drugie – sok z selera naciowego uwalnia neurony od reakcji oksydacyjnych metali ciężkich; to druga jego funkcja o fundamentalnym znaczeniu, ponieważ neurony nie są w stanie o własnych siłach dbać o siebie, będąc bombardowanymi przez metale ciężkie. Sok z selera naciowego łączy się z materiałem oksydacyjnym, neutralizuje go i czyni go mniej toksycznym, a dzięki odnawianiu uszkodzonych neuroprzekaźników osiadłych na neuronach oraz dostarczaniu kompletu pierwiastków niezbędnych do syntezy neuroprzekaźników poprawia pamięć, a nawet może pomóc w cofnięciu choroby Alzheimera.

Jeżeli wydaje ci się, że nie miałeś styczności z metalami ciężkimi, zastanów się. Czy zjadłeś kiedyś tuńczyka z puszki? Wypiłeś piwo z aluminiowej puszki? Zjadłeś kanapkę albo przekąskę zapakowaną w folię aluminiową bądź w niej przyrządzoną? Wypiłeś wodę, która nie była najczystsza – na przykład kranówkę podawaną w milionach restauracji na całym świecie? Stosowałeś lek farmaceutyczny? To wszystko to źródła metali ciężkich, które trafiają do naszych organizmów. Tak, nawet leki farmaceutyczne zawierają metale ciężkie. Śladowe ilości metali ciężkich występują także w powietrzu, którym oddychamy, a pochodzą ze spalin samochodowych i odrzutowych. Ponadto dziedziczymy metale ciężkie przekazywane z pokolenia na pokolenie – najczęściej rtęć i miedź. Depresja może być oznaką obecności metali ciężkich w mózgu. Podobnie stany lękowe. U niektórych osób skutki obecności tych metali mogą pojawiać się bardzo szybko – stres oksydacyjny może się przytrafić nawet młodym dorosłym – u innych natomiast trwa to dłużej, rozwijając się latami. Wszystko zależy od obszaru mózgu, w którym metale te się ulokowały, jak długo tam są i w jak dużym stopniu ulegają utlenianiu. Gdy doprowadzają one do problemów z pamięcią, osoby cierpiące z tego powodu łączą następujące fakty: metale te rozpadają się, przekształcają, utleniają, wnikają w okalającą je tkankę mózgową i negatywnie oddziałują na neurony oraz na pierwiastki niezbędne do syntezy neuroprzekaźników. Gdy neuroprzekaźniki są osłabione i występują w ograniczonej ilości, czynnikiem związanym z utratą pamięci może być mgła umysłowa – zarówno przed, jak i po wystąpieniu utraty pamięci.

Z uwagi na to, jak poważnymi stanami są choroba Alzheimera, demencja i inne choroby związane z utratą pamięci, wypijanie 60 mililitrów soku z selera naciowego tygodniowo nie rozwiąże problemu. W następnym rozdziale znajdziesz porady dotyczące leczenia poważnych chorób za pomocą dużych ilości soku z selera naciowego, natomiast w rozdziale 8 możesz poczytać na temat smoothie oczyszczającego z metali ciężkich.

STWARDNIENIE ZANIKOWE BOCZNE (ALS, CHOROBA LOU GEHRIGA)

Stwardnienie zanikowe boczne nadal stanowi tajemnicę dla medycyny. Choroby tej nie diagnozuje się w oparciu o „ustalenia” wyjaśniające, co się dzieje w organizmie. Osoba ze zdiagnozowanym stwardnieniem zanikowym bocznym może mieć najróżnorodniejsze objawy natury neurologicznej – prawdę mówiąc, chorobę tę diagnozuje się często w oparciu o widzialne dla lekarskich oczu objawy, ponieważ jest to aż tak bardzo tajemnicza choroba.

Prawdziwą przyczyną stwardnienia zanikowego bocznego jest wirusowa infekcja mózgu, najczęściej przez HHV-6, której towarzyszy infekcja w innej części organizmu spowodowana przez jeden bądź dwa inne wirusy (na przykład wirus półpaśca albo Epsteina-Barr). Za objawy stwardnienia zanikowego bocznego odpowiadają wirusowe neurotoksyny, które mogą być produkowane jedynie w obecności dużych ilości metali ciężkich w organizmie: w najwyższym stężeniu aluminium, w dalszej kolejności rtęci i na końcu miedzi. Reakcje zachodzące między tymi metalami prowadzą do korozji, ta natomiast obciąża neurony. Złogi skorodowanych metali ciężkich to łatwo dostępna pożywka dla HHV-6, ponieważ wirusy te często również znajdują się w mózgu. A gdy toksyczne metale ciężkie i ich skorodowane złogi obecne są w innych obszarach organizmu, stanowią pożywkę dla pobliskich wirusów opryszczki, które także mają swój udział w tej chorobie.

Większość ludzi chorujących na stwardnienie zanikowe boczne miewa bóle w całym ciele. Ludzie ci cierpią na różne sposoby, zmagając się z niedoborami i ogólnoustrojowym przewlekłym stanem zapalnym. Wątroba nigdy nie funkcjonuje u nich poprawnie, co jest równoznaczne z problemami z konwertowaniem substancji odżywczych, co jest przyczyną ich niedoborów. Sok z selera naciowego charakteryzuje się bardzo wysoką biodostępnością – większość zawartych w nim substancji odżywczych (na przykład unikalna forma witaminy C) nie wymaga konwersji w wątrobie. Dla chorych na stwardnienie zanikowe boczne to dar niebios, ponieważ mają bezpośredni dostęp do leczniczych właściwości soku z selera naciowego.

Dzięki zastosowaniu silnego protokołu przeciwwirusowego oraz odpowiedniego oczyszczania z metali ciężkich można złagodzić objawy stwardnienia zanikowego bocznego i zregenerować neurony. Instrukcje dotyczące jednego i drugiego znajdziesz w mojej książce Uzdrawianie tarczycy według boskiego lekarza2. Sok z selera naciowego przyspiesza obydwa procesy. W przypadku stwardnienia zanikowego bocznego neurony wymagają natychmiastowego uzupełnienia, a sok z selera naciowego to najlepszy elektrolit do wykorzystania w tym celu. Zawarte w nim klasterowe sole sodowe i przyłączone do nich pierwiastki śladowe – wraz z przeciwutleniaczami, biodostępną witaminą C oraz innymi substancjami odżywczymi dostarczanymi przez klasterowe sole sodowe dzięki ich unikalnej prędkości – nie tylko uzupełniają neurony, lecz także wzmacniają i chronią dookólną tkankę mózgową. Nie wspomnę o tym, że sok z selera naciowego dostarcza komplet pierwiastków niezbędnych do syntezy neuroprzekaźników. Daje to osobie z uszkodzonymi neuronami, co ma miejsce w przypadku stwardnienia zanikowego bocznego, szansę na wyzdrowienie. Zwiększenie spożycia soku z selera naciowego do 1 litra dziennie plus codzienne picie smoothie oczyszczającego z metali ciężkich, o którym przeczytasz w rozdziale 8, oraz wspomaganie organizmu innymi sposobami, zalecanymi przeze mnie w książkach Uzdrawianie tarczycy według boskiego lekarza i Boski lekarz3, to dobra terapia w przypadku stwardnienia zanikowego bocznego.

CHOROBY AUTOIMMUNOLOGICZNE

Jeżeli masz problem zdrowotny, któremu przypięto etykietkę choroby autoimmunologicznej, to wiedz, że nie jest on rezultatem ataku przypuszczanego przez organizm przeciwko sobie samemu. Przyczyną jest polowanie na patogeny. Teorie autoimmunologiczne pojawiły się w latach 50. XX wieku; nie miały wówczas podstaw naukowych i nie mają ich również dziś. Owszem, choroby autoimmunologiczne to poważna sprawa. Poważna jest każda choroba określana mianem autoimmunologicznej. Mamy wówczas do czynienia z prawdziwymi objawami, prawdziwymi chorobami i prawdziwym cierpieniem. Termin autoimmunologiczna jest jednak niewłaściwy. Gdyby stan wiedzy naukowej był bardziej zaawansowany w czasach, gdy choroby te zaczynały dotykać ludzkość, to naukowcy użyliby terminu wirusowo-immunologiczna, ponieważ organizm ściga intruzów, najczęściej wirusy.

To koniec darmowego fragmentu. Czy chcesz czytać dalej?