W pułapce myśli - dla nastolatków

Tekst
0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Część 2

WEWNĘTRZNA WALKA

Kiedy jesteśmy w środku chaosu, nie starajmy się go kontrolować. Zanurzmy się w nim, doświadczajmy go w chwili obecnej, bierzmy na siebie przypływ, nie próbując wpłynąć na wynik.

Leo Babauta

Rozdział 3

Początek podróży

W życia wędrówce, na połowie czasu,

Straciwszy z oczu szlak niemylnej drogi,

W głębi ciemnego znalazłem się lasu.

Dante Alighieri


GROM – umiejętności uważnego wojownika
Głęboki oddech i wyciszanie się
Rozpoznanie i obserwacja
Odkrywanie własnych wartości
Mądry wybór i podjęcie działania

Lektura naszego poradnika jest odkrywczą podróżą. Nie wyruszasz jednak w tę podróż samotnie. Podczas pracy z naszą książką będzie ci towarzyszyć dwoje nastolatków: Julia i Sebastian. Oboje znaleźli się w potrzasku i z trudem szukają swojej drogi w życiu. Czytając kolejne rozdziały, zobaczysz, jak stopniowo oboje zmieniają się w uważnych wojowników. Nie wystarczy jednak tylko chcieć, by tak się stało; jak się przekonasz, Julii i Sebastianowi potrzebna będzie spora dawka praktyki.

Do stworzenia tej dwójki bohaterów wykorzystaliśmy nasze doświadczenia z pracy z młodzieżą. Na te postacie składają się przeżycia różnych młodych osób, z którymi mieliśmy okazję pracować. Historie Julii i Sebastiana pokażą ci, jak inne nastolatki doszły do zrozumienia samych siebie i znalazły własną drogę w życiu, korzystając z umiejętności uważnego wojownika. Mamy nadzieję, że zachęci cię to do wypróbowania tych umiejętności.

Czytając historie Julii i Sebastiana, staraj się rozpoznać, co wspólnego ta dwójka ma z tobą. Zauważ też, kiedy oboje są nieuważni, a kiedy postępują jak uważni wojownicy, czyli koncentrują się na swoich uczuciach, działają odważnie i wykorzystują umiejętności GROM.

Julia: Życie się dla mnie skończyło!

Cześć! Jestem Julia.

Wszystko zaczęło się w zeszłym roku. Chociaż być może powinnam powiedzieć, że wszystko się wtedy skończyło. Moja była najlepsza przyjaciółka Sylwia zakochała się po uszy w Jacku, tylko że ona mu się wcale nie podobała. Ja mu się podobałam. Któregoś razu byliśmy na imprezie. Przyszła też Sylwia i zobaczyła, że rozmawiam z Jackiem. Tak ją to wkurzyło, że napisała do mnie wiadomość z wyzwiskami i pretensjami, że kradnę jej chłopaka, bo przecież on należy do niej. Ale on wcale nie należał do niej. Nigdy nawet nie była z nim na randce! Zresztą, jak już wspomniałam, to ja podobałam się Jackowi.


Następnego dnia Sylwia rozpuściła w szkole plotkę, że uprawiałam z Jackiem seks. Teraz cały świat myśli, że wszystko o mnie wie. A Jacek nie chce nawet na mnie spojrzeć. Wyszło na to, że wszystko jest moją winą, chociaż to tylko plotki, a on przecież dobrze o tym wie.

W jednej durnej chwili straciłam najlepszą przyjaciółkę, chłopaka, który mi się podobał, i całe normalne życie w szkole. Moje życie się skończyło z powodu takiej bzdury.

Chyba muszę ci powiedzieć o czymś jeszcze. Mam siedemnaście lat. Ja i moi dwaj bracia mieszkamy z mamą. Nasz dom nie jest wypasiony, ale może być. Mam własny pokój. Pewnie wzbudziłby twój śmiech, gdybym zaprosiła cię do siebie. Wszystkie ściany i sufit są obklejone zdjęciami i plakatami muzyków, zespołów i postaci z moich ulubionych seriali, biletami z koncertów, na których byłam, i różnymi dziwnymi przedmiotami, jak na przykład stary zepsuty iPod. Są tam też moje rysunki. Mam zdolności plastyczne.

Mój pokój dużo o mnie mówi. Mama twierdzi, że kiedyś, jak już się wyprowadzę, będzie musiała wywalić wszystkie moje klamoty. Raz nawet porobiła zdjęcia, żeby pokazać mój pokój swoim koleżankom, a później powiesiła mi na drzwiach tabliczkę: „Uwaga: rozbiórka!”. Chyba myślała, że mnie w ten sposób zmusi do generalnych porządków, ale się nie udało, a tabliczka do tej pory wisi na drzwiach. Tak jest fajnie. Obecnie mamy taki układ: ja pilnuję, żeby drzwi od mojego pokoju były zamknięte, a mama przestała się czepiać o bałagan.

Teraz są wakacje i nie chodzę do szkoły. Poza tym ciągle nie mogę spojrzeć w oczy moim tak zwanym przyjaciółkom. Więc moje życie ogranicza się do czterech ścian mojego pokoju.

Sebastian: Jak ja to wszystko sknociłem?

Cześć! Jestem Sebastian. Mam piętnaście lat. Właśnie dostałem naganę od dyrektora. Mówią, że mam problem ze złością. Wszystko zaczęło się w pierwszej klasie szkoły średniej, bo nie mogłem się dopasować. Ludzie w szkole podzielili się na kilka grup: sportowcy, towarzystwo wzajemnej adoracji, kujony bez przyjaciół zakopane w książkach. No i oczywiście twardziele. Ci rządzili całą szkołą. Trzymali się ze sobą i nie chcieli nikogo wpuścić do swojej paczki. Przeważnie zajmowali się obrażaniem ludzi spoza ich grona. Nie mówiłem o tym nikomu, ale okropnie się ich bałem. Nie chciałem im wchodzić w drogę.

Musiałem jakoś przetrwać, ale nie wiedziałem jak. Jestem dość chudy i w bójce nie miałbym szans. Dobrze o tym wiedziałem, a wkrótce wszyscy inni też się pokapowali. Zrozumiałem, że muszę coś wymyślić.

Widziałem jeden sposób – jakoś się wkręcić do bandy twardzieli. Wtedy nikt mnie nie tknie.


Pamiętam ten dzień, kiedy się z nimi spiknąłem. Był w szkole taki jeden Dorian, któremu wszyscy dokuczali. Był łatwym celem. Kiedy teraz o tym myślę, czuję się okropnie z powodu tego, co zrobiłem. Postanowiłem wszystkim wmówić, że Dorian jest gejem i że ma chłopaka o imieniu Stefan. Wymyśliłem jakieś historie o tym, co Dorian robi ze Stefanem, i rozesłałem wiadomości do paru chłopaków w szkole. Bardzo to zaimponowało twardzielom i od tamtej pory należałem do paczki. A potem ludzie po prostu spodziewali się po mnie właśnie takich rzeczy. Zacząłem udawać chojraka i wywoływać bójki, bo chciałem budzić postrach. Inaczej byłbym skończony. Musiałem zgrywać twardziela przez dwadzieścia cztery godziny na dobę.

Ojciec Doriana złożył na mnie skargę. Wyśledzili, że wiadomości zostały wysłane z mojego telefonu. Teraz mam naganę i nie wiem, co będzie potem. Ludzie zaczęli mówić, że jestem szkolnym tyranem i że naprawdę skrzywdziłem Doriana – musiał chodzić do psychologa, żeby się po tym pozbierać. A ja tylko chciałem się dopasować do innych. Teraz czuję się jak śmieć. Chyba nie jestem normalny. Czuję do siebie wstręt, ale przecież nie powiem tego kolegom. Próbowałem się wyładować, uderzając i kopiąc w różne rzeczy na podwórku, ale ciągle jestem wściekły.

ĆWICZENIE

Rozpoznanie, co się dzieje z Julią i Sebastianem

Wykonajmy ćwiczenie. Zastanów się przez chwilę, co dzieje się z Julią i Sebastianem w tych krótkich relacjach. Ściślej mówiąc, postaraj się rozpoznać, czy Julia i Sebastian postępują jak uważni wojownicy. Czy wytrwale trzymają się tego, na czym im zależy? Czy działają elastycznie, obserwując swoje myśli i uczucia oraz pracując nad nimi, czy też są sztywni w swoich działaniach i uciekają od samych siebie? Często znacznie łatwiej jest dostrzec, że coś złego dzieje się z innymi ludźmi, niż rozpoznać podobne procesy we własnym życiu. Dlatego ćwiczenie rozpoznawania i obserwacji zaczniemy od przyjrzenia się historiom Julii i Sebastiana. Zastanów się nad ich sytuacją i odpowiedz na poniższe pytania.

1. Jak podsumujesz sytuację każdego z tych młodych ludzi? Jak myślisz, co dokładnie dzieje się w ich życiu? Pomyśl o kilku rzeczach, które są najbardziej oczywiste w obu historiach.

2. Czy potrafisz w kilku słowach podsumować, jak Julia i Sebastian się teraz czują?

Oto przykłady odpowiedzi na te pytania (oczywiście nie są one jedynymi poprawnymi).

Julia

1. Julia została ośmieszona i zawstydzona w oczach całej szkoły i przyjaciół. Niczym nie zawiniła, ale zupełnie nie wie, co ma zrobić. Teraz izoluje się od koleżanek i kolegów.

2. Julia czuje się tak, jakby to jedno błahe zdarzenie zniszczyło jej życie.

Sebastian

1. Sebastian bał się i postanowił udawać twardziela. Zaczął się znęcać nad kolegą, za co dostał naganę od dyrektora.

2. Sebastian ma do siebie żal i myśli, że nie jest normalny. Cały czas czuje wściekłość i próbował rozładować złość, uderzając i kopiąc w różne rzeczy.

Mimo że ich położenie jest całkowicie odmienne, naszym zdaniem Julia i Sebastian czują się jak w pułapce, choć objawia się to w różny sposób. Oboje czują, że utknęli w życiowych sytuacjach, w których wcale nie chcieli się znaleźć, i nie potrafią uwolnić się od myśli o ucieczce. Umysł każdego z nich próbuje znaleźć sposób na odzyskanie kontroli.

ĆWICZENIE

Rozpoznanie, co się dzieje z tobą

Zastanów się, jaka jest twoja historia. Co teraz dzieje się w twoim życiu? Poświęć chwilę na podsumowanie swojej podróży przez życie i wyzwań, z jakimi się mierzysz. Kogo bardziej przypominasz: Julię czy Sebastiana? A może żadnego z nich? Opisz poniżej własną historię i swoje zmagania, podobnie jak zrobili to Julia i Sebastian. Jeżeli czujesz blokadę i nie wiesz, co napisać, opowiedz, jak to się stało, że czytasz tę książkę. Jeśli potrzebujesz więcej miejsca, możesz opisać to wszystko na osobnej kartce lub w swoim pamiętniku.

 

Teraz sprawdź, co możesz rozpoznać w swojej historii. Czy kiedy ją przeglądasz, też przychodzi ci do głowy słowo „pułapka” lub „potrzask”? Czy czujesz, że tkwisz w pułapce niepewności, złości, lęku? A może czujesz, że pułapką jest to, co ci się przytrafia? Jeżeli słowa „pułapka” i „potrzask” nie pasują do twojej sytuacji, może przychodzą ci do głowy inne, które trafnie podsumowują twoje położenie, na przykład „zmaganie”, „niepewność”, „obawa”.

Podsumowanie

Poczucie bycia w potrzasku, wpadnięcia w pułapkę jest czymś, czego my, ludzie, za bardzo nie lubimy. Pojawienie się takiego poczucia to doskonała okazja, żeby zastosować w praktyce umiejętności uważnego wojownika. Dlaczego by nie spróbować? Jesteśmy przekonani, że w trakcie pracy z tą książką twoje poczucie uwięzienia w pułapce stopniowo osłabnie i zaczniesz zauważać, iż życie otwiera się przed tobą w sposób całkiem niespodziewany.

Rozdział 4

Odnalezienie wewnętrznego spokoju

Jaźń musi poznać ciszę,

zanim odkryje swoją prawdziwą pieśń.

Ralph Blum


GROM – umiejętności uważnego wojownika
Głęboki oddech i wyciszanie się
Rozpoznanie i obserwacja
Odkrywanie własnych wartości
Mądry wybór i podjęcie działania

W tym rozdziale przedstawimy skrótowo kilka ćwiczeń, które pomogą ci odzyskać grunt pod nogami nawet w bardzo burzliwych chwilach. Wszystkie proponowane techniki sprzyjają rozwijaniu uważności – co jest kluczowe, jeśli chce się zostać uważnym wojownikiem! Wszystkie one pomogą ci również wyciszyć się, rozpoznać, co dzieje się wokół ciebie, i odnaleźć wewnętrzny spokój. A to umożliwia dokonywanie mądrych wyborów opartych na własnych wartościach. Dzięki temu nie pogubisz się podczas nieuchronnych burz życiowych. Tak jak ze wszystkim w życiu kluczem do sukcesu jest praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka. Nie ograniczaj się zatem do przeczytania opisu ćwiczeń. Poświęć czas na ich wykonanie zarówno w trakcie lektury tego rozdziału, jak i podczas dalszej pracy z naszą książką.

ĆWICZENIE

Uważne oddychanie

Oczywiście dobrze wiemy, że potrafisz oddychać, ale możesz nie wiedzieć, jak przydatna jest ta umiejętność dla uważnego wojownika. W tym ćwiczeniu nauczymy cię wykorzystywać oddech w nowy sposób: stanie się on twoją kotwicą. Wyobraź sobie statek w porcie. Morze jest wzburzone, wicher huczy. Co chroni statek przed porwaniem przez spienione fale? Właśnie kotwica. Statek, który zarzucił kotwicę, pozostaje na miejscu nawet w czasie potężnych sztormów.

Sposób oddychania, którego chcemy cię nauczyć, nazywa się uważnym oddychaniem. Jest on przydatny w rozmaitych sytuacjach. Kiedy zauważysz, że wpadasz w pułapkę myśli lub uczuć, uważne oddychanie pomoże ci znaleźć grunt pod nogami. Nie sprawi, że twoje myśli i uczucia odejdą, zresztą nie to jest twoim celem. Musisz nauczyć się żyć – i rozkwitać – ze wszystkimi swoimi myślami i uczuciami. Uważne oddychanie pomoże ci zachować stabilność, kiedy w tobie lub w świecie zewnętrznym będą szalały sztormy. Pomoże ci zastanowić się i zareagować rozważnie, a nie pochopnie i bezrefleksyjnie. Kiedy skupiasz się na oddechu, możesz odzyskać równowagę i znaleźć spokojną przestrzeń, by zdecydować, jak chcesz żyć. W miarę praktyki odnajdziesz głęboki spokój wewnętrzny, który pozwoli ci elastyczniej radzić sobie z różnymi problemami.

Krok 1. Zauważ swój oddech

Zacznij od zaobserwowania, jak oddychasz w tej chwili. Połóż jedną dłoń na klatce piersiowej, a drugą na brzuchu. Rozluźnij obie dłonie i przez chwilę obserwuj swój oddech. Czy podczas wdechu unosi się dłoń na piersi, czy też dłoń na brzuchu? A może obie nieco się unoszą?

Przypuszczamy, że wyraźniej porusza się dłoń na klatce piersiowej. Większość ludzi oddycha w ten sposób. To całkiem normalne. Nauczymy cię jednak nieco innego sposobu oddychania: oddychania brzusznego (przeponowego).

Krok 2. Nadmuchaj balon

Trzymaj obie dłonie w tej samej pozycji i koniecznie usiądź prosto. Teraz poprosimy cię o wykorzystanie wyobraźni, by zrobić coś trochę nietypowego. Otóż wyobraź sobie, że masz w brzuchu balon. Podczas wdechu balon nadyma się i „rośnie duży, okrąglutki”, dlatego twój brzuch się unosi. Podczas wydechu powietrze z balonu uchodzi i brzuch opada.

Kiedy oddychasz w ten sposób, dłoń leżąca na piersi nie powinna się za bardzo poruszać. Prawdopodobnie minie trochę czasu, nim przywykniesz do takiego oddychania. Być może będziesz potrzebować nieco ćwiczeń, bo najpewniej na co dzień oddychasz inaczej. Nie zrażaj się i dalej obserwuj swój oddech. Kiedy wdychasz powietrze, balon rośnie. Podczas wydechu balon się kurczy i robi mniejszy.

Nie przejmuj się, jeżeli masz trudność ze skupianiem się na oddechu. To zdarza się wszystkim. Pomocne może się okazać odliczanie. Robiąc wdech, pomyśl: „Wdech, dwa, trzy”. Wypuszczając powietrze, pomyśl: „Wydech, dwa, trzy”.

Ćwicz ten sposób oddychania przynajmniej przez minutę. Po minucie możesz nadal czuć, że miotają tobą emocje. Jeśli tak jest, przedłuż ćwiczenie co najmniej do trzech minut.

Krok 3. Wprawiaj się w uważnym oddychaniu

Teraz pozostała ci już tylko praktyka. Żeby dojść do prawdziwej wprawy, warto wykonywać ćwiczenie co najmniej przez kilka minut każdego dnia. Jeżeli będziesz wytrwale trenować w spokojnych momentach, znacznie łatwiej będzie ci oddychać w ten sposób, kiedy nadejdą trudniejsze chwile.

Całe piękno uważnego oddychania leży w tym, że można je ćwiczyć, gdzie chcesz i kiedy chcesz. Czekając na autobus, pomyśl o balonie, który powiększa się w twoim brzuchu podczas wdechu i kurczy podczas wydechu. Siedząc na lekcji czy słuchając muzyki w domu, wykorzystaj okazję, żeby pooddychać uważnie sposobem brzusznym.

Opisana metoda głębokiego oddychania stanowi podstawę wielu innych ćwiczeń, które pomogą ci rozwijać uważność, zaciekawienie i łączność z chwilą obecną. Ćwiczenia, które znajdziesz w dalszej części książki, stanowią tylko kilka przykładów spośród wielu istniejących technik. Przystępując do każdego z nich, postaraj się najpierw przez minutę czy dwie skupić na uważnym oddychaniu.

Za każdym razem, gdy poczujesz złość, lęk, stres, zdenerwowanie czy smutek, spróbuj kilka razy odetchnąć w opisany sposób. Zdziwisz się, jak skutecznie uważne oddychanie pomaga się uspokoić. To jedna z najlepszych umiejętności, jakie może zdobyć wojownik. Mało tego, jest to jedna z najbardziej pożytecznych umiejętności, jakie może posiąść człowiek.

Julia: W poszukiwaniu wewnętrznego spokoju

To uważne oddychanie brzmiało jakoś lamersko. Raczej się nie spodziewałam, że sposób mojego oddychania może cokolwiek zmienić. Bo niby jak? Od urodzenia oddycham i co z tego? Ale spodobał mi się pomysł, że mogę być wojowniczką. Julia – Wojownicza Księżniczka! Dlatego w końcu postanowiłam spróbować.


Poza tym już bardzo chciałam zrobić coś trochę innego niż siedzenie w domu. Miałam takiego doła, że mogłam zrobić cokolwiek. No to zaczęłam ćwiczyć oddychanie w ten specjalny sposób, ale ciągle coś mnie rozpraszało. Zaczęłam więc liczyć do trzech przy wdechu i wydechu. Trochę pomogło. Już od paru tygodni ćwiczę codziennie. Samo ćwiczenie jest spoko, ale jakoś nie widziałam, żebym się od tego zmieniała w uważnego wojownika. Nic szczególnego się nie działo – aż do niedawna.

Strasznie się pożarłam z mamą. Cała się trzęsłam, miałam ochotę wrzeszczeć i po prostu uciec. Usiadłam na łóżku i płakałam jak wariatka. Ale po chwili zaczęłam oddychać i liczyć. Złość na mamę wcale mi nie przeszła, ale odechciało mi się uciekać i trochę się opanowałam.

Przetrwać burzę

Julia całkiem dobrze poradziła sobie z tym ćwiczeniem. I miała rację: uważne oddychanie nie sprawi, że trudne uczucia znikną. Nie taki jest zresztą jego cel. Ćwiczenie służy raczej zakotwiczeniu się, aby potężne emocje nie zagnały nas na nieznane wody. To coś zupełnie innego niż pozbywanie się przykrych uczuć. Praktykując uważne oddychanie, Julia nadal czuje złość, ale zarazem trochę lepiej panuje nad sobą. Plusem jest też to, że nastolatka rozumie, iż powinna ćwiczyć codziennie, nawet gdy jest zupełnie spokojna, aby nabrać wprawy na wypadek trudnych sytuacji, które mogą mieć miejsce w przyszłości.

ĆWICZENIE

Wczucie się w swoje ciało

To ćwiczenie rozpoczynasz od wykorzystania oddechu jako kotwicy, aby rozwijać umiejętność rozpoznania i obserwacji, wczuwając się w to, co dzieje się w twoim ciele.

Zacznij od uważnego oddychania. Kilkakrotnie zaczerpnij powietrza, za każdym razem wypełniając balon w swoim brzuchu.

Skieruj uwagę na różne części swojego ciała. Najpierw zauważ stopy, świadomie poczuj, jak dotykają podłoża. Czasami trzeba poruszać palcami, by w ogóle poczuć, że ma się stopy! Przez minutę rozpoznawaj wszystkie odczucia płynące ze stóp. Być może zauważysz temperaturę, ucisk butów, zagięcia na skarpetkach – wszystko, co zaobserwujesz, jest w porządku. Cały czas uważnie oddychaj, obserwując wszelkie doznania.

Następnie skieruj uwagę na ramiona i kark. Sprawdź, czy zauważasz wszystkie doznania płynące z tych partii ciała. Sprawdź, czy potrafisz poczuć ich temperaturę oraz dotyk ubrania lub napięcie w mięśniach. Wszystko, co rozpoznasz, będzie dobre. Możesz poruszać ramionami, jeśli to ułatwi ci obserwowanie płynących z nich doznań.

Prawdopodobnie wiesz już, o co chodzi w tym ćwiczeniu. Oddychaj uważnie – powoli i głęboko – jednocześnie wczuwając się w doznania płynące z ciała. Możesz się skupić na dowolnej jego części albo po kolei przeskanować wszystkie. Ćwiczenie wzmacnia „mięśnie uważności” i pomaga radzić sobie w trudnych chwilach, na przykład gdy stresujesz się przed testem lub gdy coś idzie nie tak.

ĆWICZENIE

Słuchanie muzyki „nowymi uszami”

Oto świetna wiadomość: możesz doskonalić umiejętności uważnego wojownika, słuchając ulubionej muzyki. Do tego ćwiczenia wybierz utwór, który bardzo ci się podoba i którego często słuchasz. Posłuchasz go jeszcze raz, ale teraz będziesz ćwiczyć uważność w odniesieniu do różnych elementów muzyki.

Zanim włączysz muzykę, usiądź wygodnie.

Rozpocznij od kilku głębokich, uważnych oddechów, by się zakotwiczyć. Siedź spokojnie i licz po cichu: „Wdech, dwa, trzy, wydech, dwa, trzy”.

Następnie włącz muzykę i całkowicie skup się na niej. Nie rób nic więcej. Być może w którejś chwili stwierdzisz, że twoja uwaga gdzieś odpływa. To jest w porządku i zdarza się wszystkim. W rzeczywistości rozpoznanie, że uwaga się rozprasza, jest elementem ćwiczenia. Za każdym razem, gdy się rozproszysz, po prostu znów skup się na muzyce.

Po jednokrotnym odsłuchaniu piosenki możesz włączyć ją jeszcze raz albo puścić inną (możesz to zrobić od razu lub kiedy indziej). Znów w pełni skup się na słuchanym utworze. Tym razem jednak poćwicz przenoszenie uwagi na różne elementy utworu. Na przykład zacznij od skoncentrowania się w pełni na wokalu. Potem przenieś uwagę na gitarę, klawisze lub inny instrument. Następnie znów przenieś ją na kolejny instrument. Możesz też rozpoznawać inne cechy, takie jak rytm czy tempo. Skupiaj się na jednym aspekcie utworu przez mniej więcej trzydzieści sekund, potem skoncentruj się na innym. Jest to doskonały sposób na ćwiczenie obserwacji. Jeżeli zauważysz, że twój umysł się rozprasza, ponownie skieruj uwagę na muzykę. Niczego więcej nie trzeba, by wyćwiczyć wspomnianą umiejętność.

Inne sposoby na wyostrzenie zmysłu obserwacji

Uważność można trenować na wiele przyjemnych sposobów. Możesz na przykład ćwiczyć uważne jedzenie, z zaciekawieniem skupiając całą uwagę na spożywanych pokarmach. W trakcie jedzenia wykorzystaj wszystkich pięć zmysłów. Przyglądaj się zjadanej potrawie, wąchaj ją, smakuj, dotykaj jej, a nawet spróbuj posłuchać, jakie dźwięki wydaje.

 

Praktycznie każdą czynność da się wykonać z uważnością. Możesz ćwiczyć uważność podczas sprzątania, na spacerze, pod prysznicem czy w trakcie zabawy z psem, kotem lub innym zwierzakiem.

Możesz też prowadzić uważną rozmowę, skupiając całą uwagę na rozmówcy i szczerze próbując zrozumieć, co on czuje. Bycie uważnym oznacza autentyczne słuchanie drugiego człowieka, podczas gdy myślenie o tym, co sami chcemy powiedzieć, świadczy o postawie nieuważności w rozmowie. Zdziwisz się, jak pomocne jest uważne słuchanie w umacnianiu przyjaźni. Wybierz koleżankę lub kolegę, których chcesz lepiej poznać, i zadaj im jedno z poniższych pytań, a potem świadomie, z pełną uwagą wysłuchaj odpowiedzi.

• Jaka jest najodważniejsza rzecz, jaką udało ci się zrobić?

• Jaki jest twój najważniejszy cel w tym roku?

• Na co wydajesz najwięcej pieniędzy?

• Jaki był najprzyjemniejszy komplement pod twoim adresem?

• Jakie było twoje najfajniejsze przeżycie w zeszłym roku?

• Na jaki temat chcesz zdobyć więcej wiadomości?

Podsumowanie

Uważne oddychanie oraz rozpoznanie i obserwacja – te dwie proste umiejętności są kluczem do tego, by zostać uważnym wojownikiem. Twój oddech jest zawsze przy tobie, cały czas dostępny. Za każdym razem, gdy wpadniesz w pułapkę własnego umysłu oraz poczujesz silne emocje i być może stracisz panowanie nad sobą, wczuj się w swój oddech. Po prostu go zauważ, oddychaj głęboko i licz: „Wdech, dwa, trzy, wydech, dwa, trzy”. To jest tak proste. Pamiętaj, by często wracać do ćwiczeń z tego rozdziału, ponieważ oddychanie i rozpoznawanie to umiejętności, które będziesz wykorzystywać w dalszej części książki – i przez całe swoje życie!

To koniec darmowego fragmentu. Czy chcesz czytać dalej?