Sowieckie krety. Jak agenci Stalina przejęli władzę nad Polską 1939-1945Tekst

0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa


Spis treści

Karta tytułowa

Karta redakcyjna

Od Autora

Wprowadzenie Ruch komunistyczny w Polsce a wywiad sowiecki do 1 września 1939 roku

Rozdział I Agenci wywiadu sowieckiego w kierownictwie Polskiej Partii Robotniczej i dowództwie Gwardii Ludowej oraz Armii Ludowej

Rozdział II Konspiracja w konspiracji – agenci Mariana Spychalskiego

Rozdział III Tajemnica tajemnic – tak zwany wywiad partyjny PPR

Rozdział IV Afera Artura Rittera-Jastrzębskiego

Rozdział V Afera Bogusława Hrynkiewicza

Rozdział VI Przejęcie archiwum kontrwywiadu Delegatury Rządu na Kraj

Bibliografia

Indeks

Okładka


Projekt okładki i stron tytułowych

Anna Damasiewicz

Redaktor prowadzący

Sylwia Ciuła

Redakcja merytoryczna

Jacek Biernacki

Redaktor techniczny

Elżbieta Bryś

Korekta

Bogusława Jędrasik

Indeks zestawił

Andrzej Zasieczny

Copyright © by Bellona Spółka Akcyjna, Warszawa 2016

Copyright © by Andrzej Zasieczny, Warszawa 2016

Zapraszamy na strony www.bellona.pl, www.ksiegarnia.bellona.pl

Dołącz do nas na Facebooku

www.facebook.com/Wydawnictwo.Bellona

Nasz adres: Bellona Spółka Akcyjna

ul. Bema 87, 01-233 Warszawa

Dział wysyłki: tel. 22 457 03 02, 22 457 03 06, 22 457 03 78

Faks: 22 652 27 01

e-mail: biuro@bellona.pl

ISBN 9788311143906

Skład wersji elektronicznej

pan@drewnianyrower.com

Dokument chroniony elektronicznym znakiem wodnym

20% rabatu na kolejne zakupy na litres.pl z kodem RABAT20

Od Autora

Proszę tych, którzy sądzą, że w historii Polski podczas II wojny światowej wszystko jest jasne i oczywiste, aby tej książki nie czytali. Po co mają psuć sobie dobre samopoczucie?

Nie polecam lektury tego opracowania osobom mającym kłopoty z układem krążenia. Mogą doznać gwałtownych skoków ciśnienia krwi, a tego wolałbym im oszczędzić.

Początkowo zamierzałem przygotować książkę o aferach, o dramatycznych wydarzeniach – często do dzisiaj niewyjaśnionych – jakie rozgrywały się w różnych organizacjach konspiracyjnych w okupowanej Polsce w czasie II wojny światowej. W tym kontekście zamierzałem wziąć na warsztat ugrupowania o wszelkich odcieniach ideowych i politycznych, od prawicy po lewicę. Zapewniam, że jest o czym pisać i nad czym się zastanawiać. Do tego tematu na pewno wrócę.

Zacząłem od opisu afery Bogusława Hrynkiewicza, który był – moim zdaniem – jednym z najwybitniejszych agentów wywiadu działających w okupowanej przez Niemców Polsce. Czy zwróciliście uwagę, Szanowni Czytelnicy, że nie nazwałem Hrynkiewicza polskim agentem ani nie napisałem, że pracował dla polskiego wywiadu?

To nie przypadek. Bogusław Hrynkiewicz był sowieckim agentem służącym wywiadowi Kominternu (Międzynarodówka Komunistyczna) lub służbie wywiadu zagranicznego NKWD – to do dzisiaj nie zostało wyjaśnione (wiadomo, że wywiad Kominternu był ściśle nadzorowany i często wykonywał zadania przekazane przez wywiad zagraniczny NKWD). Odsłaniając różne wątki działalności agenturalnej Hrynkiewicza, dotarłem do faktów, które potwierdzają pogląd, że właściwie całe kierownictwo Polskiej Partii Robotniczej i dowództwo Gwardii Ludowej (od 1 stycznia 1944 roku Armia Ludowa) były przenikającymi się siatkami wywiadu sowieckiego (wywiadu cywilnego NKWD i wywiadu wojskowego GRU) oraz wywiadu Kominternu. Taka sytuacja istniała od momentu utworzenia PPR i GL w 1942 roku do powstania Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego w lipcu 1944 roku (nie zajmuję się okolicznościami utworzenia PKWN i jego działalnością – to odrębny temat). Przypomnę, że AL przestała istnieć 29 lipca 1944 roku, kiedy to na mocy Rozkazu nr 1 Naczelnego Dowódcy WP gen. Michała Roli-Żymierskiego (także agenta sowieckiego wywiadu wojskowego, zwerbowanego na początku lat 30.) i szefa sztabu płk. Mariana Spychalskiego połączono AL i Polskie Siły Zbrojne w ZSRR, tworząc Wojsko Polskie (WP). Opis działalności agentury sowieckiej w WP wykracza poza zakres tematyczny tej książki. Zresztą później miała ona mniejsze znaczenie niż aktywność siatek wywiadowczych ZSRR w obrębie PPR.

Chcę przypomnieć, że to PPR stworzyła tzw. Polskę Ludową, w której żyliśmy i którą lepiej lub gorzej pamiętamy. Otóż w tamtej Polsce powiązania agenturalne kierownictwa PPR i dowództwa GL-AL z wywiadem sowieckim były otoczone najściślejszą tajemnicą. Cenzura tępiła jakiekolwiek wzmianki na ten temat, a historycy nie tylko bali się podejmować zakazane wątki, ale też nie mieli dostępu do archiwów (nie tylko polskich, ale przede wszystkim rosyjskich). W takich warunkach naukę historii zastępowała propaganda. Obywatele byli karmieni bajkową wizją dziejów najnowszych. Dowiadywali się, że lewica społeczna pod kierunkiem komunistów nie marzyła o niczym innym niż niepodległej Polsce, w której ludzie pracy z miast i wsi będą żyli w dobrobycie w nierozerwalnym sojuszu z ojczyzną światowego proletariatu – ZSRR. Dzieci uczyły się w szkołach, że patrioci z PPR i GL od 1942 roku (a dlaczego nie od 1939 roku?) bohatersko, często poświęcając życie, walczyli z okupantem hitlerowskim o wolną Polskę.

Przełom polityczny w 1989 roku niewiele zmienił w badaniu historii PPR oraz GL-AL pod kątem powiązań tych organizacji z wywiadem sowieckim podczas II wojny światowej. Zmieniła się koniunktura polityczna i w zakresie badań historycznych modne stały się inne tematy.

O ile wiem, niniejsze opracowanie jest pierwszym całkowicie poświęconym penetracji w latach 1942–1944 polskiego ruchu komunistycznego przez służby wywiadowcze Związku Sowieckiego. Nie było moim celem opisanie całej działalności tych służb w okupowanej Polsce. W kontekście badania historii naszego kraju najważniejsze jest poznanie agentury sowieckiej w kierownictwie PPR i w dowództwie GL-AL. To nie działacze utworzonych w Moskwie Związku Patriotów Polskich i Centralnego Biura Komunistów Polskich zdecydowali o tym, czym była i jaka była tzw. Polska Ludowa, ale aktywiści PPR i AL wykonujący plan polityczny Stalina.

Dla kierownictwa PPR i dowództwa GL-AL głównym wrogiem, co wynikało z dyrektyw nadsyłanych z Moskwy, nie był okupant niemiecki, ale Polskie Państwo Podziemne i organizacje konspiracyjne nurtu narodowego, które działały niezależnie od polskiego rządu emigracyjnego i Sztabu Naczelnego Wodza w Londynie. Stalin i polscy komuniści uważali, że będą one najpoważniejszymi przeszkodami w budowaniu nowego ustroju w Polsce, gdy w przyszłości Armia Czerwona pokona III Rzeszę. Dlatego najważniejszymi zadaniami opisanych w tej książce: wywiadu GL-AL, tzw. wywiadu partyjnego PPR, działających samodzielnie agentów NKWD będących polskimi komunistami, a także współpracujących z PPR i GL-AL sowieckich siatek wywiadowczych złożonych z Polaków (np. grupy Czesława Skonieckiego, Franciszka Karawackiego czy oddział specjalny Leona Kasmana – dwie ostatnie nie są w tym opracowaniu opisane) było rozpoznanie struktur i działaczy Polskiego Państwa Podziemnego i organizacji niepodległościowych o profilu antysowieckim, rozbijanie ich od wewnątrz i w miarę możliwości niszczenie (np. poprzez wysyłanie donosów do gestapo z nazwiskami aktywistów i adresami lokali konspiracyjnych).

Zarysowany powyżej temat stanowi wielkie wyzwanie dla historyków. W polskich archiwach dokumentacja działalności PPR oraz GL-AL jest bardzo uboga, w dodatku wiele materiałów sfałszowano lub spreparowano po wojnie. Uczestnicy i świadkowie wydarzeń nie żyją, a ich wspomnienia obfitują w kłamstwa i niedomówienia. Najważniejsze zbiory dokumentów (m.in. depesz, rozkazów i meldunków wywiadowczych) znajdują się w archiwach rosyjskich i są nadal niedostępne dla polskich badaczy.

Źródła i opracowania, z których korzystałem, wymienione są w tekście i bibliografii. Mam nadzieję, że ta praca, zapewne zawierająca liczne luki i obarczona różnymi wadami, zachęci innych autorów do podjęcia zasygnalizowanych przeze mnie problemów. Będę wdzięczny za merytoryczne polemiki i dyskusje z przedstawionymi analizami, ocenami i komentarzami.

 

Wprowadzenie
Ruch komunistyczny w Polsce a wywiad sowiecki do 1 września 1939 roku

Cała działalność wywiadowcza ruchu komunistycznego w Polsce, który wyodrębnił się 16 grudnia 1918 roku w Komunistyczną Partię Robotniczą Polski na Kongresie Zjednoczeniowym Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy (SDKPiL), PPS-Lewicy, Żydowskiego Komunistycznego Związku Robotniczego (Kombundu) i kilku innych mniejszych organizacji, była otoczona głęboką tajemnicą. Odbiorcami informacji zdobywanych przez ten wywiad od samego początku były służby wywiadowcze Rosji bolszewickiej.

W pierwszej części tego rozdziału przypomnę niektóre fakty z historii ruchu komunistycznego w Polsce przed 1939 rokiem, ponieważ prawie wszyscy agenci sowieccy w Generalnym Gubernatorstwie, którzy byli narodowości polskiej, przed wybuchem II wojny światowej krócej lub dłużej działali w KPRP/KPP i Komunistycznym Związku Młodzieży Polskiej. To wtedy ukształtował się ich pogląd na świat i przekonania polityczne. Stąd też wynikała ich motywacja do podjęcia działalności w siatkach wywiadu sowieckiego w okresie II wojny światowej.


Włodzimierz Lenin i Józef Stalin na sowieckim plakacie propagandowym wydanym dla uczczenia rocznicy rewolucji październikowej (przewrotu bolszewickiego) w 1917 roku

W drugiej części przedstawię najważniejsze służby sowieckiego wywiadu wojskowego i cywilnego (politycznego) oraz wywiad Międzynarodówki Komunistycznej, który działał pod nazwą Wydział Łączności Międzynarodowej (od 1935 roku Służba Łączności) Kominternu. Wszystkie te służby działały w II Rzeczypospolitej, współpracując z członkami KPRP/KPP i KZMP oraz z Wydziałem Wojskowym KC KPP.

* * *

Od początku swego istnienia KPRP była ściśle związana z partią rosyjskich bolszewików kierowaną przez Włodzimierza Lenina, która w latach 1918–1925 nosiła nazwę Rosyjska Partia Komunistyczna (bolszewików), w skrócie RKP(b), a w latach 1925–1952 Wszechzwiązkowa Komunistyczna Partia (bolszewików).

Nie można zrozumieć charakteru i siły powiązań polskich komunistów z wywiadem sowieckim podczas II wojny światowej bez przypomnienia, czym w istocie był ruch komunistyczny w latach 1918–1945. Dzisiejszy czytelnik, zwłaszcza młody, nie tylko nie ma o tym żadnego pojęcia, ponieważ problemy te nie są tematem nauczania w szkole, lecz także w ogóle nie jest w stanie sobie tego wyobrazić, gdyż od kołyski żyje w całkiem innym świecie.

Splot różnych wydarzeń (ich analiza wykracza poza zakres tematyczny tej książki) spowodował, że w Rosji carskiej w 1917 roku doszło do rewolucji społecznej, nazwanej rewolucją październikową. W jej wyniku powstało pierwsze na świecie państwo komunistyczne. Jego twórcami i organizatorami byli rosyjscy komuniści, których działaniami kierowała partia bolszewicka. Na jej czele stał wybitny ideolog i polityk Włodzimierz Lenin.

Ideologia komunizmu (nie będę jej tutaj szerzej omawiał) zakładała głęboką przebudowę stosunków społecznych i stworzenie idealnego społeczeństwa bezklasowego. Aby było to możliwe, należało – zgodnie z koncepcją Lenina – zniszczyć klasę wyzyskiwaczy w Rosji i następnie dokonać rewolucji w skali światowej. Zniszczenie dotychczasowych klas panujących oznaczało wymordowanie setek tysięcy ludzi, starcie ich na proch albo izolowanie w odległych miejscach (na Dalekiej Północy i na Syberii), a następnie wyniszczenie poprzez ciężką pracę i ograniczenie racji żywnościowych. Taką strategię polityczną konsekwentnie realizował następca Lenina (zmarł w 1924 roku) – Józef Stalin.

A gdzie w tym wszystkim miejsce dla polskich komunistów? Aby dokonać rewolucji komunistycznej na świecie, należało najpierw stworzyć odpowiednią organizację, która pokierowałaby walką proletariatu innych krajów ze starym porządkiem. Zakładano także udzielanie pomocy finansowej i materialnej rewolucjonistom. W tym celu w marcu 1919 roku Lenin nakazał utworzyć Międzynarodówkę Komunistyczną (w skrócie MK, Komintern). Jednym z jej założycieli była już wtedy istniejąca Komunistyczna Partia Robotnicza Polski.


Plakat wydany z okazji IV Kongresu Kominternu (III Międzynarodówki Komunistycznej) w Moskwie w 1922 roku

Strategia działania Kominternu i program polityczny tej organizacji zawsze były ustalane przez kierownictwo partii rosyjskich bolszewików – najpierw RKP(b), później WKP(b) – przy czym głos decydujący należał do Włodzimierza Lenina, a po jego śmierci do Józefa Stalina. Wszystkie partie należące do MK były zobowiązane bezwzględnie, bez dyskusji realizować linię polityczną Kominternu. Działacze komunistyczni – w większości ludzie prości, bez wykształcenia, ledwie umiejący czytać i pisać – ślepo wierzyli Leninowi i Stalinowi, którzy kierowali największą partią rewolucyjną na świecie i z sukcesami – według zapewnień propagandy sowieckiej – budowali pierwsze państwo robotników i chłopów. Atmosferę panującą wówczas, tzn. w latach 20. i 30., wśród komunistów – nie tylko polskich – najlepiej oddają słowa Władysława Gomułki z jego Pamiętników: „Prawda miała wówczas dla nas tylko jeden wymiar: zawierały ją zawsze – zmieniające się rzekomo według reguł dialektycznych oceny sytuacji, a faktycznie w zależności od potrzeb polityki WKP(b) i Związku Radzieckiego – uchwały zjazdów i posiedzeń plenarnych KC KPP, Międzynarodówki Komunistycznej i jej Komitetu Wykonawczego, którym przewodziła – jak nas uczono – nieomylna, służąca za wzór wszystkim partiom komunistycznym świata, Wszechzwiązkowa Partia Komunistyczna (bolszewików) na czele ze Stalinem”.

Chcę wyraźnie podkreślić, że co najmniej do końca II wojny światowej nie istniało coś takiego jak samodzielnie działająca partia komunistyczna. Jeśli w jakimś kraju istniała partia czy inna organizacja, która w nazwie miała słowo „komunistyczna” i nie należała do Kominternu, to była traktowana przez kierownictwo WKP(b) i Komintern jako struktura wroga, prowokatorska lub trockistowska (od nazwiska Lwa Trockiego). Z kolei partie komunistyczne należące do MK były całkowicie ubezwłasnowolnione przez Komitet Wykonawczy. Ten stan formalnie usankcjonował statut przyjęty na VI Kongresie Kominternu w 1928 roku. Na jego podstawie Komitet Wykonawczy m.in. mógł zawiesić lub unieważnić decyzje władz danej partii zwanej sekcją Kominternu, zatwierdzał zmiany we władzach sekcji, wyrażał zgodę na zwołanie zjazdu danej partii. Ponadto sekcje Kominternu były zobowiązane do niezwłocznego wykonywania decyzji i zaleceń przekazanych im przez Komitet Wykonawczy.

Dla dalszych rozważań istotne jest odnotowanie, że Międzynarodówka Komunistyczna działała na dwóch płaszczyznach: jawnej i tajnej. Jawne były władze Kominternu i powiązanych z nim wielu organizacji, starannie wyreżyserowane kongresy, zjazdy, konferencje teoretyczne, publikacje prasowe i książkowe, materiały szkoleniowe.

Mnie jednak oczywiście znacznie bardziej interesuje to, co było tajne. Mimo upływu prawie stu lat od utworzenia Kominternu wiele informacji na temat jego działalności do dziś nie zostało ujawnionych, a stosowne dokumenty są nadal ukryte w archiwach rosyjskich.

Dlaczego tak jest? Ponieważ wyszłoby na jaw, jak bardzo instrumentalną rolę ogrywał tzw. międzynarodowy ruch komunistyczny w polityce imperialnej Związku Sowieckiego i jak silnie był sterowany i powiązany ze służbami specjalnymi państwa bolszewickiego. Najważniejszą tajną częścią Kominternu był utworzony w czerwcu 1921 roku Oddział Łączności Międzynarodowej (ros. skrót nazwy OMS), który powstał w wyniku przekształcenia Tajnego Oddziału (utworzony w listopadzie 1920 roku). Jego zadaniem było utrzymywanie tajnej łączności z organizacjami komunistycznymi na świecie, w tym z KPRP/KPP. Funkcjonariusze tego oddziału, podający się za sowieckich dyplomatów, dziennikarzy czy pracowników przedstawicielstw handlowych bądź kulturalnych, przekazywali instrukcje, pieniądze, sowieckie paszporty potrzebne do wyjazdu na szkolenie w ZSRR itp. Występowali też w roli klasycznych agentów wywiadu i zbierali informacje o sytuacji politycznej, potencjale przemysłowym i wojskowym państwa, w którym przebywali. Zebrane informacje w Moskwie przekazywano wywiadowi wojskowemu i wywiadowi cywilnemu OGPU-NKWD (OGPU – Zjednoczony Państwowy Zarząd Polityczny, w 1934 roku przekształcony w NKWD – Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych). Ważnymi zadaniami, jakie wykonywali agenci OMS, były analiza i ocena sytuacji w partiach komunistycznych należących do Kominternu.

Praktycznie całe kierownictwo OMS składało się z wysokich rangą funkcjonariuszy OGPU-NKWD (było ich też wielu w jawnych strukturach Kominternu). Jeszcze w latach 20. sowieckie służby specjalne przejęły całkowitą kontrolę nad Międzynarodówką Komunistyczną i wykorzystywały ją do swoich celów. Najlepszym przykładem tego jest podporządkowanie wywiadowi wojskowemu i wywiadowi OGPU-NKWD pionów wojskowych w partiach komunistycznych.


Sowiecki dyktator Józef Stalin i bułgarski komunista Georgi Dymitrow, sekretarz generalny Kominternu w latach 1934–1943

Podsumowując ten wątek, można stwierdzić, że partie komunistyczne zrzeszone w Kominternie nie miały nic wspólnego – jako byty polityczne i struktury organizacyjne – z partiami politycznymi w Europie Zachodniej. Były to struktury niesamodzielne, całkowicie podporządkowane kierownictwu politycznemu Związku Sowieckiego i realizujące jego imperialne interesy na całym świecie.

* * *

Czy działalność Kominternu i wchodzącej w jego skład partii polskich komunistów była zgodna z polską racją stanu i polskim interesem narodowym?

Właściwie to pytanie jest źle sformułowane. Można pominąć w nim polskich komunistów, ponieważ wszystkie uchwały i dokumenty programowe KPRP/KPP musiały być konsultowane i zatwierdzane przez władze Kominternu. Bywało i tak, że z Moskwy przysyłano przygotowane tam, najczęściej w sekcji polskiej Komitetu Wykonawczego MK, gotowe teksty uchwał czy rezolucji do wykonania przez kierownictwo i członków partii.

Rozwój wydarzeń podczas I wojny światowej umożliwił odrodzenie po 123 latach niewoli niepodległego państwa polskiego. Było to spełnienie marzeń wielu pokoleń Polaków, którzy wielokrotnie wszczynali powstania narodowe, chwytając za broń i próbując zrzucić obce jarzmo ze swoich barków. Za te próby wyzwolenia się Polacy zapłacili wysoką daninę krwi, ale nigdy nie ustali w wysiłkach odzyskania wolności. Gdy nie było warunków do prowadzenia otwartej walki, na szeroką skalę działali w konspiracji, zwłaszcza od lat 90. XIX wieku do wybuchu I wojny światowej.


Ulotka Komunistycznej Partii Polski z 1933 roku

Tymczasem bolszewicy (i podporządkowane im za pośrednictwem Kominternu zagraniczne partie i organizacje komunistyczne) dążyli do przekształcenia wywołanej przez nich w Rosji rewolucji społecznej w rewolucję światową. Zamierzali wprowadzić system dyktatury proletariatu w skali globalnej. Z tego powodu negowali potrzebę istnienia państw narodowych, dopuszczając utworzenie europejskiego, a potem światowego państwa federacyjnego o bliżej nieokreślonych zasadach funkcjonowania, opartego na podstawach klasowych.

Lenin i kierownictwo Kominternu wrogo odnosili się do państw, jakie w latach 1918–1919 powstały w Europie Środkowo-Wschodniej. Były one traktowane jako przeszkoda w rozprzestrzenianiu rewolucji w całej Europie. Według komunistów kierunek rozwoju historycznego był taki, jak przepowiadała ich ideologia, i wszelkie bariery na drodze wcielania jej w życie, tworzenia nowego społeczeństwa i ustanowienia dyktatury proletariatu należało zniszczyć. Tak też działali m.in. polscy komuniści wspierani przez wywiad sowiecki.

Natchnienie do niszczenia z całych sił młodego państwa polskiego czerpali m.in. z takiego oto passusu manifestu uchwalonego na II Kongresie Kominternu (19 lipca – 7 sierpnia 1920 roku): „Jakimże potwornym naigrawaniem się z historii jest fakt, że odbudowanie Polski, które stanowiło część składową rewolucyjnej demokracji i było hasłem pierwszych wystąpień międzynarodowego proletariatu (w latach 80. XIX wieku – A.Z.), zostało urzeczywistnione przez imperializm w celach przeciwdziałania rewolucji”.

 

Jeszcze przed rewolucją październikową i powstaniem Kominternu komuniści polscy – wtedy nazywający siebie socjaldemokratami i działający w Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy – doszli do wniosku, że im i klasie robotniczej niepodległe państwo polskie nie jest potrzebne, ponieważ głównym kryterium różniącym ludzi są podziały klasowe i odmienne interesy ekonomiczne, a nie język, kultura czy wyznawana religia. Ponadto – jak twierdziła współzałożycielka SDKPiL Róża Luksemburg – „małe państwa i małe narody, ze względu na ograniczone możliwości zbytu swoich produktów, nie mogą być samowystarczalne ekonomicznie, a więc muszą zniknąć – muszą zostać wchłonięte przez wielkie państwa i wielkie narody”. To one, jej zdaniem, utworzą w Europie jedno wielkie państwo kapitalistyczne, które w wyniku zwycięstwa rewolucji robotniczej stanie się państwem komunistycznym. W urzeczywistnieniu tej wizji dziejowej przeszkodą miały być małe narody, takie jak Polacy, dlatego ich nienawidziła. W 1905 roku uznała program odbudowy niepodległej Polski za „mistyfikację, obliczoną głównie na zdziczenie umysłowe w sferach nacjonalistycznej inteligencji polskiej”.

Przypominam, że Róża Luksemburg, choć była także działaczką socjaldemokracji niemieckiej, miała silne wpływy w SDKPiL, jej książki i artykuły czytano i omawiano. Miała wpływ na kształtowanie postaw i poglądów politycznych dużego grona działaczy tej partii, którzy później, w grudniu 1918 roku, utworzyli Komunistyczną Partię Robotniczą Polski (od 1925 roku KPP). Stało się to pięć tygodni po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.

Co w tej sytuacji robili polscy komuniści? Czy wstąpili do tworzonego Wojska Polskiego, by walczyć o granice, o odzyskanie Pomorza i Wielkopolski? Czy pomagali w tworzeniu administracji państwowej?

Nic z tych rzeczy. Przygotowywali się do zbrojnego wystąpienia przeciwko państwu polskiemu, kiedy tylko nadejdą ze Wschodu „zbrojne hufce proletariatu”. Zapowiadali, że „proletariat zwalczać będzie wszelkie próby stworzenia burżuazyjnej, kontrrewolucyjnej armii polskiej”. Dążyli do „obalenia rządów kliki kapitalistycznej, do rozprawy z rodzimą burżuazją, do zaprowadzenia dyktatury proletariatu”. Na przełomie 1918 i 1919 roku działacze KPRP na terenach zajętych przez Armię Czerwoną, w Mińsku i Wilnie, pomagali w organizowaniu tzw. Zachodniej Dywizji Strzelców, zachęcając Polaków do wstępowania w jej szeregi. Dywizja miała być zalążkiem Polskiej Armii Czerwonej i w najbliższej przyszłości wspólnie z bolszewicką Armią Czerwoną wyruszyć na wojnę z Polską, niosąc do Europy płomień rewolucji proletariackiej. Szybko okazało się, że nic z tych planów nie wyjdzie, ponieważ wiosną 1919 roku, znajdując się w składzie wojsk Frontu Litewsko-Białoruskiego, poniosła duże straty w trakcie walk z oddziałami Wojska Polskiego m.in. pod Baranowiczami. Kres istnienia jednostki jako polskiej formacji wojskowej nadszedł 9 czerwca 1919 roku, kiedy to została przemianowana na 52 Dywizję Strzelecką Armii Czerwonej.

Zdecydowanie antypolska, antynarodowa propaganda i działalność KPRP zmusiła do ostrej reakcji władze państwowe, dokładniej policję i kontrwywiad (z powodu powiązań komunistów z Rosją bolszewicką). Rozpoczęto aresztowania i inwigilację najbardziej aktywnych działaczy, co spowodowało podjęcie przez aktyw KPRP działalności nielegalnej, coraz bardziej zakonspirowanej. Trzeba jednak zaznaczyć, że formalna decyzja o delegalizacji KPRP czy później KPP nie została podjęta przez władze administracyjne ani przez sąd w całym okresie istnienia II Rzeczypospolitej.

Myślę, że był to błąd. Utwierdza mnie w tym przekonaniu m.in. zachowanie komunistów w szczytowej fazie wojny polsko-bolszewickiej latem 1920 roku. Aktywiści KPRP zajmowali się wtedy antypolską propagandą, zbieraniem informacji wywiadowczych o armii polskiej i przygotowaniach obronnych, które przekazywano Armii Czerwonej, a także działalnością sabotażowo-dywersyjną na tyłach polskich oddziałów.

Nie mogąc zniszczyć niepodległej Polski w otwartej wojnie, komuniści w następnych latach przyjęli inną strategię działania. Postanowili metodami właściwymi dla służb specjalnych rozbić Polskę (i inne kraje, np. Jugosławię, Rumunię czy Czechosłowację) od wewnątrz. W tym celu podsycali tendencje nacjonalistyczne wśród mniejszości narodowych, próbowali zaogniać konflikty etniczne, wysuwali pomysły przekazania ZSRR tzw. Białorusi Zachodniej i Ukrainy Zachodniej, a Niemcom – Gdańska, Pomorza i Górnego Śląska. Wszystkie wymienione wyżej działania były uzgodnione z Kominternem.

Nie jest moim zamiarem przypominanie całej historii KPRP/KPP, choć tak naprawdę trzeba ją dopiero napisać. Przedstawię tylko niektóre fakty dotyczące działalności Wydziału Wojskowego KC KPP oraz współpracy członków tej partii przeciwko II Rzeczypospolitej z wywiadami wojskowym i cywilnym (politycznym) ZSRR.

Odpowiadając na postawione wcześniej pytanie, twierdzę, że działalność Kominternu i jego polskiej sekcji, czyli KPRP/KPP, była od chwili powstania tych organizacji całkowicie sprzeczna z polską racją stanu i polskim interesem narodowym.

* * *

Natychmiast po przejęciu władzy w Rosji jesienią 1917 roku bolszewicy zaczęli organizować wojskowe i cywilne służby wywiadowcze, które bardzo szybko zaczęły działać w skali globalnej. Choć dla głównego tematu tego opracowania działalność tych służb podczas II wojny światowej ma podstawowe znaczenie, to nie ma tu miejsca na szersze przedstawienie ich historii i przekształceń, jakimi podlegały w latach 1917–1945. Zainteresowanym tym tematem polecam Wielki leksykon służb specjalnych świata Jana Lareckiego. Przypomnę tylko podstawowe fakty.

Początki wywiadu cywilnego (politycznego) związane są z utworzeniem z polecenia Lenina 7 grudnia 1917 roku – na mocy dekretu Ogólnorosyjskiego Centralnego Komitetu Wykonawczego i Rady Komisarzy Ludowych Rosyjskiej Federacyjnej Republiki Radzieckiej – Ogólnorosyjskiej Komisji Nadzwyczajnej. W sierpniu 1918 roku jej nazwę zmieniono na Ogólnorosyjska Nadzwyczajna Komisja do Walki z Kontrrewolucją, Spekulacją i Nadużyciami Władzy (w skrócie CzeKa, Czeriezwyczajka). Komisja współpracowała z Ludowym Komisariatem Spraw Wewnętrznych (NKWD) utworzonym 26 października 1917 roku na mocy dekretu II Wszechrosyjskiego Zjazdu Rad. Od początku istnienia CzeKa wywiadem zagranicznym zajmował się Oddział Specjalny (miał on do wykonania także wiele innych zadań), w którym 20 kwietnia 1920 roku utworzono Sekcję Zagraniczną. W związku ze stałą rozbudową działalności wywiadu zagranicznego 20 grudnia 1920 roku powstał odrębny Oddział Zagraniczny (INO) w ramach CzeKa.


Feliks Dzierżyński (w środku), twórca i pierwszy szef bolszewickiej policji politycznej, która najpierw nosiła nazwę WCzK (skrót od Wszechrosyjska Nadzwyczajna Komisja do Walki z Sabotażem i Kontrrewolucją), a potem GPU, OGPU i NKWD

Jego żywot w tej postaci był bardzo krótki, ponieważ 6 lutego 1922 roku Ogólnorosyjski Centralny Komitet Wykonawczy wydał dekret o przekształceniu CzeKa w Państwowy Zarząd Polityczny przy Ludowym Komisariacie Spraw Wewnętrznych (GPU pri NKWD). Wywiadem zagranicznym zajmował się Oddział Zagraniczny (INO GPU). Kolejna reorganizacja nastąpiła 2 listopada 1923 roku, kiedy to GPU przekształcono w Zjednoczony Państwowy Zarząd Polityczny (OGPU). Istotną zmianą było to, że OGPU nie działał w ramach NKWD, lecz był usytuowany przy Radzie Komisarzy Ludowych na prawach samodzielnego ludowego komisariatu. Wywiad zagraniczny był obszarem działania Oddziału Zagranicznego (INO OGPU).


Odznaka funkcjonariusza NKWD


Odznaka OGPU z wizerunkiem Dzierżyńskiego

Kolejne zmiany organizacyjne nastąpiły w 1934 roku. Centralny Komitet Wykonawczy ZSRR 10 lipca 1934 roku podjął uchwałę o likwidacji OGPU i odtworzeniu Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych (NKWD został zlikwidowany w 1930 roku). Jednym z jego pięciu głównych zarządów był Główny Zarząd Bezpieczeństwa Państwowego (GUBG). Wywiad zagraniczny cały czas funkcjonował w ramach GUGB, choć jego nazwy często się zmieniały. W latach 1936–1938 był to Oddział Zagraniczny GUGB, w 1938 roku najpierw 7. Oddział (Oddział Zagraniczny), a później 5 Oddział I Zarządu GUGB NKWD. W latach 1938–1941 wywiad zagraniczny nosił nazwę 5 Oddział GUGB, a w latach 1941–1943 – 1 Zarząd (wywiad zagraniczny) GUGB. Przez kilka miesięcy w 1941 roku oraz w latach 1943–1946 wywiad zagraniczny wchodził w skład Ludowego Komisariatu Bezpieczeństwa Państwowego (NKGB), który powstał w wyniku wydzielenia niektórych zarządów i oddziałów z NKWD.

Wywiadem cywilnym w Polsce zajmowały się również inne instytucje i struktury, np. Ludowy Komisariat Handlu Zagranicznego poprzez przedstawicielstwa handlowe, placówki przedsiębiorstwa „Inturist”.

Odrębnym pionem wywiadu w Związku Sowieckim był wywiad wojskowy, w którym działały struktury wywiadu taktycznego i strategicznego. W kontekście omawianych przeze mnie zagadnień istotny jest wojskowy wywiad strategiczny, który zakresem swojego działania obejmował m.in. Polskę. Po okresie przemian strukturalnych wywiadu wojskowego podczas rewolucji i w trakcie wojny domowej na mocy tajnego rozkazu nr 785.141 Rady Rewolucyjno-Wojskowej Republiki z 4 kwietnia 1921 roku utworzono Zarząd Wywiadowczy Sztabu Robotniczo-Chłopskiej Armii Czerwonej (Razwiedupr). W latach 1922–1924 nosił on nazwę: Oddział Wywiadowczy Zarządu 1. zastępcy szefa Sztabu Robotniczo-Chłopskiej Armii Czerwonej. We wrześniu 1926 roku Razwiedupr przekształcono w IV (Wywiadowczy) Zarząd Sztabu Robotniczo-Chłopskiej Armii Czerwonej, znacznie go rozbudowując. Od sierpnia do listopada 1934 roku sowiecki wywiad wojskowy nosił nazwę Zarząd Informacyjno-Statystyczny Robotniczo-Chłopskiej Armii Czerwonej. Podczas kolejnej reorganizacji wywiadu wojskowego w listopadzie 1934 roku jego nazwę zmieniono na Zarząd Wywiadowczy Robotniczo-Chłopskiej Armii Czerwonej (Razwiedupr). Kolejna zmiana nazwy i podporządkowania wywiadu wojskowego nastąpiła w maju 1939 roku i obowiązywała do lipca 1940 roku. W tym okresie nosił on nazwę 5. (wywiadowczy) Zarząd Ludowego Komisariatu Obrony ZSRR. Jeszcze jedna reorganizacja nastąpiła 26 lipca 1940 roku. Od tego dnia do 16 lutego 1942 roku wywiad wojskowy nosił nazwę Zarząd Wywiadowczy Sztabu Generalnego Armii Czerwonej (ponownie w skrócie Razwiedupr). Służba ta została negatywnie oceniona przez Stalina w związku z działalnością przed i po niemieckim ataku na ZSRR. Dla poprawienia jej efektywności kolejny raz 16 lutego 1942 roku zmieniono nazwę służby na Główny Zarząd Wywiadu Sztabu Generalnego Armii Czerwonej (po raz pierwszy użyto skrótu GRU) i wprowadzono pewne zmiany organizacyjne. Niewiele to chyba pomogło, ponieważ 25 października 1942 roku dokonano kolejnej reorganizacji, tym razem nie tylko zmieniając nazwy, ale i dzieląc wywiad wojskowy na dwie struktury: Główny Zarząd Wywiadowczy Armii Czerwonej (GRU KA), który istniał do czerwca 1945 roku, i Zarząd Wywiadu Wojskowego Sztabu Generalnego Armii Czerwonej. Utworzenie tego drugiego zarządu było pomysłem absurdalnym, ponieważ nałożono na niego szereg ograniczeń, np. nie mógł on prowadzić własnej agentury i nie mógł zajmować się dywersją. W zasadzie ta służba nie jest opisywana nawet w dość bogatej rosyjskiej literaturze na temat działalności wywiadu podczas II wojny światowej. Po prostu nie ma o czym pisać. Już 19 kwietnia 1943 roku ten zarząd przekształcono w Zarząd Wywiadowczy Sztabu Generalnego Armii Czerwonej (w skrócie Razwiedupr), który istniał do czerwca 1945 roku.