Poznaj siebie i zrozum innych

Tekst
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

12. Kto może otrzymać duchowy dar?

Każdy nawrócony człowiek otrzymuje dary duchowe (Ef 4:7), ale ponieważ ich dawcą jest Duch Święty (1Kor 12:11), nie można ich zamówić, jak dania w restauracji. Jeśli ktoś twierdzi, że może Cię obdarzyć jakimś duchowym darem, jest w błędzie, a to, co oferuje, może być falsyfikatem. Zamiast szukać darów na własną rękę, proś Boga, aby działa się Jego wola.

Pismo Święte nie zawiera jakiegoś szablonu na otrzymanie darów duchowych. W przypadku Tymoteusza – przywódcy Kościoła – położyli na nim ręce, prosząc o dary dla niego (2Tm 1:6). Kiedy indziej Duch Święty przekazał je bez nakładania rąk tym, którzy przyjęli Ewangelię (Dz 10:45–46; 19:6).

Czy dary duchowe są wyznacznikiem duchowej dojrzałości? Nie. Jedynie owoce Ducha Świętego mogą świadczyć o prawdziwym nawróceniu. Niektórzy wierzący w Koryncie nie żyli według standardów zalecanych przez Słowo Boże, a jednak posiadali dary duchowe. Apostołowie też nie byli doskonali, a jednak je otrzymali. Używali ich, mimo że nie byli doskonali. Oto niektóre z ich wad wspomniane w Nowym Testamencie:

• Niezdrowa ambicja, przez którą każdy z nich chciał być najważniejszy (Mk 9:34).

• Brak wiary, przez który nie potrafili uwolnić zdemonizowanego (Mt 17:19–20).

• Kłótliwość sprawiała, że sprzeczali się między sobą (Mk 9:33).

• Mściwość wzbudziła w nich chęć do zrzucenia ognia na mieszkańców niegościnnej wioski (Łk 9:54–55).

• Brak modlitwy sprawił, że nie mogli służyć dość efektywnie (Mk 9:28–29).

• Grubiaństwo, przez które gromili matki przychodzące do Jezusa po błogosławieństwo dla dzieci (Mk 10:13).

• Tchórzostwo pchnęło Piotra do zaparcia się Jezusa, a innych uczniów do opuszczenia Go, gdy był aresztowany (Mt 26:70–74; Mk 14:50).

Jezus wybrał niedoskonałych ludzi (Łk 9:1–6), ale Jego uczniowie wyznali swoje braki i szukali Jego pomocy, prosząc, aby dodał im wiary (Łk 17:5), mądrości (Jk 1:5), nauczył, jak się modlić (Łk 11:1) i dopomógł pojąć sens ukryty w Jego przypowieściach (Mt 15:15).

My także musimy pamiętać o swojej niedoskonałości i szukać pomocy u Zbawiciela, ale tak jak braki uczniów Chrystusa i duchowa niedojrzałość korynckich chrześcijan nie przeszkodziły im w otrzymaniu i posługiwaniu się darami duchowymi, tak też my mamy nimi usługiwać, mimo swoich niedoskonałości.

Dwight Moody (1837–1899), jeden z największych ewangelistów w dziejach chrześcijaństwa, nie posiadał wykształcenia teologicznego, ani innego, kiedy poświęcił się pracy misyjnej. Na początku swej służby wygłosił najlepsze kazanie, na jakie go było stać. Dla wielu słuchaczy było ono błogosławieństwem, ale pewna nauczycielka podeszła do niego po nabożeństwie z krytyką:

– Miałeś dość dobre kazanie, ale popełniłeś w nim 26 gramatycznych błędów!

Moody milczał przez chwilę, modląc się o mądrą odpowiedź, po czym powiedział:

– To musi być prawda, skoro tak pani mówi, ale prawdą jest też, że robię to, co mogę najlepszego z tym, co mam. A pani?

Nie zrażajmy się swoimi słabościami, gdyż nikt z nas nie jest doskonały, ale służba dla Boga i bliźnich jest najlepszą rzeczą, którą możemy zrobić.

13. Kombinacje darów

Rozmaitość darów i sposobów ich wykorzystania odzwierciedla naturę Boga, który jest jednością w Ojcu, Synu i Duchu Świętym. Podobnie mają funkcjonować wierzący, których łączy jedna misja, mimo różnorodności, jak napisał apostoł Paweł:

A różne są dary łaski, lecz Duch ten sam. I różne są posługi, lecz Pan ten sam. I różne są sposoby działania, lecz ten sam Bóg, który sprawia wszystko we wszystkich. A w każdym różnie przejawia się duch ku wspólnemu pożytkowi (1Kor 12:4–7).

Tak jak różnorodność nie oznacza rozdziału, tak harmonia nie oznacza uległości. Jedność, do której prowadzi Duch Boży, nie leży w upodobnianiu się do innych, lecz w działaniu na rzecz wspólnej misji, o której napisał apostoł Piotr:

Usługujcie drugim tym darem łaski, jaki każdy otrzymał, jako dobrzy szafarze rozlicznej łaski Bożej. Jeśli kto mówi, niech mówi jak Słowo Boże. Jeśli kto usługuje, niech czyni to z mocą, której udziela Bóg, aby we wszystkim był uwielbiony Bóg przez Jezusa Chrystusa (1P 4:10–11).

W tych słowach mowa o darach w liczbie pojedynczej. Apostoł Paweł także pisał do Tymoteusza o „darze łaski” w liczbie pojedynczej (1Tm 4:14; 2Tm 1:6). Możemy przyjąć, że chodziło o konglomerat darów, zwłaszcza że Jezus uczył w przypowieści o talentach, że ludzie otrzymują zwykle więcej niż jeden.

Zazwyczaj jeden z naszych darów odgrywa dominującą rolę, a pozostałe wspierającą, tworząc kombinację darów, którą nazywam mikstem lub konglomeratem darów. Na przykład darowi nauczania często towarzyszą dary: wiedzy, mądrości i duszpasterstwa, z darem dawania występuje dar wiary, a dary uzdrawiania i zachęcania wspomagają dar miłosierdzia.

Niektóre dary zawsze występują z innymi, na przykład dary uzdrawiania, czynienia cudów, przewodzenia zawsze towarzyszą darowi wiary. Trudno wyobrazić sobie dar nauczania bez daru wiedzy. Niektóre dary nie występują w kombinacji ze sobą. Na przykład dar proroctwa, który ma konfrontacyjny charakter, raczej nie występuje z darem miłosierdzia.

Poniżej podaję kilka przykładów kombinacji z dominującym darem. Pierwsza z apostolstwem w roli główniej zawiera niektóre dary apostoła Pawła. Druga z darem proroctwa na czele wymienia dary, które posiadało wielu proroków Bożych. Dodatkowo umieściłem poniżej przykłady mikstu z dominującym darem nauczania oraz duszpasterstwa.

Apostolstwo jako dominujący dar

Proroctwo jako dominujący dar

Nauczanie jako dominujący dar

Duszpasterstwo jako dominujący dar

W zależności od potrzeb jedne dary mogą stać się bardziej dominujące niż inne, a nawet te same kombinacje darów duchowych mogą mieć różne zabarwienie w zależności od doświadczenia, dojrzałości i osobowości człowieka. Dwie osoby mogą mieć ten sam dar, ale różne zamiłowania czy typy osobowości, a zatem inną służbę i rezultaty. Z tego względu poświęciłem w tej książce wiele miejsca pasjom, temperamentom i osobowościom, mimo że jej głównym tematem są dary duchowe.

14. Podział darów

Nowy Testament wymienia 26 darów duchowych. Liczby tej nie należy jednak traktować dogmatycznie, gdyż porównując zestawienia darów, zauważymy, że niektóre wymienione w Liście do Efezjan pojawiają się także w Liście do Rzymian, a tylko niektóre dary wymienione w Liście do Rzymian występują w 1 Liście do Koryntian. Sugeruje to, że intencją apostoła Pawła nie było stworzenie zamkniętej listy darów Ducha Świętego.


Zestawienie darów duchowych w listach

Przeczytajmy fragmenty Nowego Testamentu, w których występują duchowe dary, aby je wyszczególnić:


A mamy różne dary według udzielonej nam łaski; jeśli dar prorokowania, to niech będzie używany stosownie do wiary; jeśli posługiwanie, to w usługiwaniu; jeśli kto naucza, to w nauczaniu; jeśli kto napomina, to w napominaniu; jeśli kto obdarowuje, to w szczerości; kto jest przełożony, niech okaże gorliwość; kto okazuje miłosierdzie, niech to czyni z radością (Rz 12:6–8).


W tym fragmencie apostoł Paweł wymienił siedem darów:


1. Prorokowanie

2. Usługiwanie

3. Nauczanie

4. Zachęcanie

5. Dawanie

6. Przewodzenie

7. Miłosierdzie


Nie powtarzając darów już wymienionych, odnotujmy kolejne z poniższego fragmentu:


Jeden bowiem otrzymuje przez Ducha mowę mądrości, drugi przez tego samego Ducha mowę wiedzy, inny wiarę w tym samym Duchu, inny dar uzdrawiania w tym samym Duchu. Jeszcze inny dar czynienia cudów, inny dar proroctwa, inny dar rozróżniania duchów, inny różne rodzaje języków, inny wreszcie dar wykładania języków… A Bóg ustanowił w Kościele najpierw apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, następnie moc czynienia cudów, potem dary uzdrawiania, niesienia pomocy, kierowania, różne języki (1Kor 12:8-11.28).


8. Mądrość

9. Wiedza

10. Wiara

11. Uzdrawianie

12. Czynienie cudów

13. Duchowe rozpoznawanie

14. Mówienie językami

15. Wykładanie języków

16. Apostolstwo

17. Pomoc

18. Administrowanie


Poniższy fragment z Listu do Efezjan dodaje do wcześniej wymienionych darów dwa kolejne:


I On [Chrystus] ustanowił jednych apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, innych pasterzami i nauczycielami dla przysposobienia świętych do wykonywania posługi, celem budowania ciała Chrystusowego (Ef 4:11–12).


19. Ewangelizacja

20. Duszpasterstwo


W innych miejscach Nowego Testamentu znajdziemy jeszcze kilka darów Ducha Świętego:


21. Celibat (1Kor 7:7; Mt 19:12)

22. Dobrowolne ubóstwo (1Kor 13:3)

23. Męczeństwo (1Kor 13:3)

24. Misjonarstwo (Ef 3:7–8)

25. Gościnność (1P 4:9)

26. Orędownictwo w modlitwie (Dz 12:5; Rz 8:26; 11:2)


Do tych 26 darów niektórzy dodają umiejętność wygłaszania kazań, zdolności muzyczne, pisarskie czy rzemieślnicze. Nie zaliczam ich jednak do duchowych darów, gdyż mają one charakter instrumentów, przez które przejawiają się dary. Na przykład śpiew może służyć darowi zachęcania, ewangelizacji czy prorokowania; talent pisarski może darom wiedzy i mądrości, a także duchowego rozeznawania i prorokowania; z kolei zdolności rzemieślnicze mogą służyć darowi usługiwania (Wj 31; 36:1).

 

Dary duchowe można podzielić na słowne i pomocnicze, gdyż jedne wyrażają się przede wszystkim słowami, a drugie czynami, dlatego apostoł Piotr oraz ewangelista Łukasz odnotowali podział na służbę opartą na słowie oraz na czynie (1P 4:11; Dz 6:2–4).

Z kolei pod względem ich funkcji wszystkie dary można podzielić na trzy grupy: wspierające, zarządzania i spektakularne. W takiej kolejności omówiłem je w tej książce, ale zanim przejdę do opisu każdego z darów Ducha, proponuję test, który pomoże Ci wyłonić swoje dominujące dary duchowe.


Podział darów duchowych

15. Test na dary duchowe

We wskazaniu darów duchowych może pomóc poniższy tekst, choć jego skuteczność zależy od naszego doświadczenia. Jego wyniki mogą nie uwzględnić tych darów, które dotąd nie miały okazji się zamanifestować w naszym życiu.

Odpowiedz na poniższe stwierdzenia według tego, co miało miejsce, a nie według tego, co powinno lub może nastąpić, aby wyniki były miarodajne. Test składa się ze 156 stwierdzeń. Przy każdym wybierz jedną z pięciu poniższych odpowiedzi:

• Zdecydowanie tak (4)

• Zwykle tak (3)

• Rzadko tak (2)

• Raczej nie (1)

• Zdecydowanie nie (0)

Po wypełnieniu testu wpisz wszystkie swoje odpowiedzi do tabelki na końcu tego rozdziału, a wtedy zobaczysz, które z darów uzyskały najwięcej punktów w Twoich odpowiedziach.














Przyznaj sobie 4 punkty za każde „Zdecydowanie tak”, 3 punkty za „Zwykle tak”, 2 punkty za każde „Rzadko tak”, 1 punkt za „Raczej nie”, a 0 punktów za „Zdecydowanie nie”. Podsumuj uzyskane punkty w rzędach od A do Z, wpisując sumę każdego rzędu do kolumny „Suma”, aby zobaczyć, które z darów uzyskały najwięcej punktów.


Podsumowanie wyników testu

Nie porównuj swoich sum przy poszczególnych darach z wynikami innych osób. Nie będzie to pomocne, ponieważ ludzie pewni siebie mają tendencję do zawyżania swoich wyników, a nieśmiali do zaniżania. Istotne jest tylko to, które z Twoich darów otrzymały najwięcej punktów.

W centrum poniższego diagramu wpisz dar (lub dary) z największą liczbą punktów. Stanowi on zapewne Twój dominujący dar. Obok niego wpisz te, które uplasowały się za nim z dużą liczbą punktów, które są Twoimi darami wspomagającymi.

Diagram z darem dominującym i wspomagającymi

16. Diagram Twojego talentu

Wypełnij poniższy diagram informacjami, które zebrałeś o sobie w poprzednich rozdziałach. Zacznij od daru dominującego i wspierających. Następnie wpisz swoje motywujące zdolności oraz główne obiekty Twoich zainteresowań. Z lewej strony wpisz typ swojej osobowości oraz temperament. Całość stanowi wizualny obraz Twego talentu. Spróbuj na tej podstawie wyłonić zajęcia, w których mógłbyś najlepiej wykorzystać swój talent.

Przypowieść Jezusa o talentach, przytoczona w pierwszym rozdziale tej książki, uczy nas, że ludzie posługujący się swoimi darami otrzymują kolejne. Tak więc dary, które dzisiaj są w tle, za kilka lat mogą wyjść na pierwszy plan, dlatego za jakiś czas warto zajrzeć do tej książki i ponowić test.

W kolejnych rozdziałach znajdziesz szczegółowy opis każdego z duchowych darów wraz z sugestiami dotyczącymi ich praktycznego zastosowania. Przeczytaj zwłaszcza opis tych darów, które stanowią część Twojego talentu. Na końcu książki jest rozdział omawiający sposoby rozwinięcia darów.



17. Dary wspierające

„Słowa uczą, ale przykłady pociągają” – mówi starożytne przysłowie. Osoby z darami wspierającymi przekonują i pociągają do Ewangelii niesamolubną służbą. Dary wspierające wymagają stawiania potrzeb innych ludzi na pierwszym miejscu. Jezus dał przykład takiej postawy i zachęcał do niej:


Królowie narodów panują nad nimi, a władcy ich są nazwani dobroczyńcami. Wy zaś nie tak, lecz kto jest największy wśród was, niech będzie jako najmniejszy, a ten, który przewodzi, niech będzie jako usługujący. Któż bowiem jest większy? Czy ten, który u stołu zasiada, czy ten, który usługuje? Czy nie ten, który u stołu zasiada? Lecz Ja jestem wśród was jako ten, który usługuje (Łk 22:25–27).


Służba osób z darami wspierającymi wzmaga efektywność innych darów. Nie przypadkiem występują one częściej niż dary zarządzania i spektakularne. Niestety są traktowane po macoszemu, często nawet przez tych, którzy je posiadają!

Usługiwanie darami wspierającymi dowodzi dobrego zrozumienia misji chrześcijańskiej, ponieważ wymaga świadomości, że wszystko to, co robimy ma duchową wartość i powinno być wykonane tak, jak dla samego Boga. Potwierdzają to słowa apostoła Pawła: „Cokolwiek czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą” (1Kor 10:31).

Wśród darów wspierających znajdziemy zachęcanie, orędownictwo w modlitwie, usługiwanie, pomoc, miłosierdzie, gościnność, dawanie, celibat, dobrowolne ubóstwo i męczeństwo. Niektóre z nich występują wyłącznie w parze z innymi.




A gdy wychodził z Jerycha On oraz jego uczniowie i mnóstwo ludu, syn Tymeusza, Bartymeusz, ślepy żebrak, siedział przy drodze. Usłyszawszy, że to Jezus z Nazaretu, począł wołać i mówić:

– Jezusie, Synu Dawida! Zmiłuj się nade mną!

I gromiło go wielu, aby milczał; a on tym więcej wołał:

– Synu Dawida, zmiłuj się nade mną!

Wtedy Jezus przystanął i rzekł:

– Zawołajcie go.

I zawołali ślepego, mówiąc mu:

– Ufaj, wstań, woła cię.

A on zrzucił swój płaszcz, porwał się z miejsca i przyszedł do Jezusa. A Jezus odezwawszy się, rzekł mu:

– Co chcesz, abym ci uczynił?

A ślepy odrzekł mu:

– Mistrzu, abym przejrzał.

Tedy mu rzekł Jezus:

– Idź, wiara twoja uzdrowiła cię. I wnet odzyskał wzrok, i szedł za nim drogą (Mk 10:46–52).


Dar okazywania miłosierdzia to nie tyle słowa, co czyny. Słowa zachęcają, ale to czyny wyrażają troskę, na przykład przygotowanie posiłku czy podarowanie odzienia. Czytamy o tym w Liście Jakuba:


Jeśli brat albo siostra nie mają się w co przyodziać i brakuje im powszedniego chleba, a ktoś z was powiedziałby im: Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i nasyćcie, a nie dalibyście im tego, czego ciało potrzebuje, cóż to pomoże? Tak i wiara, jeżeli nie ma uczynków, martwa jest sama w sobie (Jk 2:15–17).


Współczucie Jezusa miało zawsze praktyczny wymiar: uzdrawiał chorych, karmił głodnych, pocieszał płaczących (Łk 4:18–19). Nie zostawił bez odpowiedzi prośby: „Zmiłuj się nade mną”, choć sam rzadko spotykał się z miłosierdziem.

Wieść o skazaniu Jezusa szybko obiegła Jerozolimę. Zeszło się mnóstwo ludzi. Obok Niego szło dwóch kompanów zbrodniarza Barabasza. Na żądanie tłumu Piłat uwolnił Barabasza, a jego krzyż kazał włożyć na barki Syna Bożego.

Jezus nie miał nic w ustach od wieczerzy paschalnej. Wycieńczony bojem z siłami ciemności w Getsemani, widział zdradę i zaparcie swych uczniów. Zawleczono Go przed Annasza i Kajfasza, Piłata i Heroda, a potem przesłuchiwał Go Sanhedryn. Uderzył Go sługa arcykapłana, bili go rzymscy żołnierze. Krew ściekała Mu spod korony cierniowej.

Po drugim biczowaniu włożono na Niego ciężką belkę. Wtedy ludzka natura nie wytrzymała i Jezus upadł. Żołnierz pociągnął za linę i Jezus, wspierając się o ziemię, wstał, próbując iść z ciężarem krzyża, ale po chwili znów upadł.

W tłumie było wiele niewiast. Niektóre niedawno prosiły Go, aby pobłogosławił ich dzieci, inne były u Niego z chorymi. Teraz opowiadały o tym. Ich cichy płacz przeszedł w zawodzenie. Nie zważając na przestrogi, próbowały podać mu wodę, wytrzeć Jego twarz.

Pomimo własnego cierpienia, Jezus nie przeszedł obok nich obojętnie. Nie należały one do Jego naśladowców. Nie płakały, dlatego że był Mesjaszem. Jezus nie wzgardził ich miłosierdziem. Przewidując straszliwy los, jaki miał przypaść w udziale mieszkańcom Jerozolimy w nadchodzącej wojnie z Rzymem, Jezus litował się nad nimi:


– Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade mną; lecz płaczcie nad sobą i nad dziećmi swoimi. Bo oto idą dni, kiedy mówić będą: Błogosławione niepłodne i łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły. Gdyż, jeśli się to na zielonym drzewie dzieje, co będzie na suchym? (na podstawie Łk 23:13–31).


Przez wieki miłosierdzie i łaska zajmowały centralne miejsce w chrześcijańskim nabożeństwie. Słowa Kyrie eleison, Chryste eleison („Panie zmiłuj się, Chryste zmiłuj się”) rozbrzmiewają do dziś podczas nabożeństwa w wielu Kościołach. Greckie słowo eleeo, z którego pochodzi eleison, oznacza „okazywać miłosierdzie”.

Większość z nas nie bardzo wie, jak okazać współczucie, albo czynimy to niezręcznie. Osoby z tym darem potrafią to zrobić w sposób naturalny i praktyczny. Podnoszą na duchu strapionych, szybko wychodzą naprzeciw potrzebom ludzi, nawet tych, którzy są do nich wrogo nastawieni, nie zważając na osobiste urazy.

Biblijnym przykładem miłosierdzia w akcji jest słynna historia o Samarytaninie.


Pewien Izraelita wybrał się do Jerycha. Droga wiodła przez skalisty i odludny region. Tam zaatakowała go banda opryszków. Pobity, nagi, ledwie żywy leżał na skraju drogi.

Przechodził tamtędy kapłan wracający ze świątyni jerozolimskiej. Ominął leżącego, aby nie ulec rytualnemu zanieczyszczeniu, gdyby się okazało, że już nie żyje. Za nim szedł Lewita, ale on także przeszedł mimo.

Drogą podróżował również Samarytanin, który widział, że idący przed nim kapłan i Lewita nie pomogli potrzebującemu rodakowi. Wzruszył się i podszedł do pobitego Żyda, mimo że Izraelici byli wrogami Samarytan. Obmył jego rany winem, namaścił oliwą i opatrzył. Okrył go swoją szatą, posadził na muła i zawiózł do gospody. Następnego ranka musiał pójść dalej, ale zostawił gospodarzowi pieniądze, mówiąc:

– Zaopiekuj się nim, a jeśli wydasz coś ponad to, zwrócę ci w drodze powrotnej (na podstawie Łk 10:30–35).


Kapłan i Lewita uważali się za współpracowników Boga, ale ich religijność była formalistyczna. Samarytanin, nie bacząc na uprzedzenia między jego ziomkami a Żydami, udzielił pomocy potrzebującemu Izraelicie.

Służba osób z darem miłosierdzia często przypada na czas kryzysu. Jako pierwsi odpowiadają na apel, gdy ktoś potrzebuje pomocy. Ludzie, którzy mogą szybko zapomnieć kazanie, nie zapominają, że ktoś podał im rękę w czasie tragedii czy trudności. Osoby z darem miłosierdzia potrafią przy tym powiedzieć właściwą rzecz we właściwym czasie, wnosząc pokój i przekonanie, że wszystko będzie dobrze.

 

Wrażliwość osób z tym darem może prowadzić do braku stanowczości i odkładania poważniejszych decyzji na potem, przez co czasem zawodzą tam, gdzie potrzebna jest dyscyplina i zdecydowanie.

Ich wielkoduszność może też być nadużywana przez pasożytujących na niej ludzi, dlatego musimy chronić osoby z tym darem przed takimi niebezpieczeństwami. Służba w więzieniach należy do tych, których powinny unikać samotne kobiety, aby nie wiązać się emocjonalnie z ludźmi, którzy mają nieczyste motywacje lub okłamują samych siebie. Więźniowie znają i stosują chwyty obliczone na wzbudzanie litości i współczucia dla swoich celów.

Słowo Boże przestrzega przed niebezpieczeństwami służby miłosierdzia w słowach: „Zachowując siebie samych w miłości Bożej, oczekując miłosierdzia Pana naszego Jezusa Chrystusa, ku życiu wiecznemu. Dla jednych, którzy mają wątpliwości, miejcie litość, wyrywając ich z ognia, ratujcie ich; dla drugich miejcie litość połączoną z obawą, mając odrazę nawet do szaty skalanej przez ciało” (Jud 21–23).

Pierwszą nowotestamentową siostrą miłosierdzia była Tabita. Jej śmierć zasmuciła wielu, gdyż „życie jej wypełnione było dobrymi i miłosiernymi uczynkami” (Dz 9:36). Bóg wskrzesił ją przez apostoła Piotra, dzięki czemu członkowie Kościoła w Jafie oraz okoliczni mieszkańcy mogli znów cieszyć się owocami jej daru.

Przykładem służby miłosierdzia może być praca Matki Teresy (1910–1997), która wystąpiła z zakonu loretanek, aby założyć zakon miłosierdzia w Indiach. Jego celem miała być pomoc umierającym i ubogim. W wywiadzie z nią, opublikowanym przez magazyn Time, można dojrzeć dar miłosierdzia:

Pyt. Przy całej swej skromności, musi to być niezwykłe – być instrumentem Bożej łaski na tym świecie?

Odp. To jest Jego dzieło. Myślę, że Bóg chce okazać swoją wielkość, posługując się nicością.

Pyt. Uważasz, że nie posiadasz żadnych szczególnych cech?

Odp. Nie przypisuję sobie niczego z tej pracy. To jest Jego dzieło, a ja jestem niczym mały ołówek w Jego dłoni. To wszystko. On myśli. On pisze. Ołówek nie ma z tym wiele wspólnego. Ołówek musi tylko pozwolić się używać.

Pyt. Co jest największym Bożym darem dla ciebie?

Odp. Biedni ludzie.

Pyt. W jaki sposób mogą być dla ciebie darem?

Odp. Dzięki nim mogę przebywać z Jezusem 24 godziny na dobę.

W jednej ze swoich przypowieści Jezus wyjawił sekret, znany osobom z darem miłosierdzia, dzięki któremu każdy z nas może być z Nim codziennie:


Wtedy powie król tym po swojej prawicy:

– Pójdźcie, błogosławieni Ojca mego, odziedziczcie Królestwo, przygotowane dla was od założenia świata. Albowiem łaknąłem, a daliście mi jeść, pragnąłem, a daliście mi pić, byłem przychodniem, a przyjęliście mnie, byłem nagi, a przyodzialiście mnie, byłem chory, a odwiedzaliście mnie, byłem w więzieniu, a przychodziliście do mnie.

Wtedy odpowiedzą mu sprawiedliwi:

– Panie! Kiedy widzieliśmy cię łaknącym, a nakarmiliśmy cię, albo pragnącym, a daliśmy ci pić? A kiedy widzieliśmy cię przychodniem i przyjęliśmy cię albo nagim i przyodzialiśmy cię? I kiedy widzieliśmy cię chorym albo w więzieniu, i przychodziliśmy do ciebie?

A król, odpowiadając, powie im:

– Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście (Mt 25:34–40).


Mając dar miłosierdzia, można uczynić wiele dobrego w lokalnych sierocińcach, szkołach dla dzieci opóźnionych w rozwoju, organizacjach charytatywnych, a także odwiedzając chorych i samotnych.

Jedną ze słabości, która cechuje niektóre osoby z tym darem, jest antagonizm wobec tych, którzy nie są tak wrażliwi, jak oni. Wiąże się to z projektowaniem swoich atutów na innych, co jest szkodliwe, gdyż motywowanie innych przez wzbudzanie w nich poczucia winy rzadko przynosi dobre rezultaty. Apostoł Paweł, wymieniając dar miłosierdzia, podkreślił, że nie należy służyć z poczucia winy i obowiązku, lecz „ochotnie” (Rz 12:8).

Jak się przekonać, czy masz ten dar? Pójdź do szpitala. Jeśli bledniesz po przekroczeniu progu, nie wiesz, czy wypada usiąść na łóżku chorego i podać mu rękę, musisz ciągle uważać, żeby nie strącić lekarstw ze stolika, napominasz chorego, żeby okazał więcej wiary w uzdrowienie, albo zapewniasz go, że zobaczycie się w niebie, raczej na pewno nie masz tego daru…

Wszyscy mamy pomagać potrzebującym, śmiać się ze śmiejącymi i płakać z płaczącymi. Biblia mówi: „Czystą i nieskalaną pobożnością przed Bogiem i Ojcem jest to: nieść pomoc sierotom i wdowom w ich niedoli” (Jk 1:27). Niemniej niektóre aspekty służby miłosierdzia najlepiej zostawić osobom, które mają ten dar.

Zachętą do usługiwania innym dla nas wszystkich niechaj będzie krótka notka z życia Jana Wesleya, metodystycznego pastora, który przyczynił się do wielkiego ożywienia religijnego w Anglii w czasie, kiedy po drugiej stronie kanału La Manche szalała ateistyczna rewolucja francuska. W wieku 82 lat Wesley tak napisał w swym Dzienniku pod datą 4 stycznia 1785 roku:

O tej porze roku zwykle rozdajemy węgiel i chleb ubogim. Wydaje mi się jednak, że tak samo jak jedzenia potrzebują teraz ubrań. Tak więc tego dnia i przez cztery następne dni obszedłem całe miasto i wyprosiłem 200 funtów, aby ubrać przynajmniej najbardziej potrzebujących. Była to ciężka praca, gdyż drogi zalegał sięgający powyżej kostek topniejący śnieg, toteż moje stopy były mokre niemal od rana do wieczora. Trzymałem się dobrze aż do sobotniego wieczoru, ale złożyła mnie jakaś nieprzyjemna grypa, która wzmagała się z godziny na godzinę, aż do 6 rano, kiedy przyszedł do mnie doktor Whitehead.

Jeśli masz ten dar, poświęć szczególną uwagę fragmentom Biblii, które ukazują miłosierdzie w akcji. Zapamiętaj teksty biblijne, które mówią o przebaczeniu i łasce Bożej, gdyż posłużą Ci często w rozmowach z ludźmi w potrzebie.

Poszukaj sobie mentorów, którzy posiadają dar miłosierdzia i pracuj u ich boku, albo czytaj biografie i książki takich ludzi. Rozwijaj umiejętności, które pomogą Ci skuteczniej wychodzić naprzeciw ludzkim potrzebom.

Usługiwanie tym darem może być fizycznie i emocjonalnie wyczerpujące, dlatego nie przeciążaj się i korzystaj z pomocy osób z darami administrowania, zachęcania i duszpasterstwa, które pomogą Ci zorganizować zbalansowaną służbę miłosierdzia.




Greckie słowo paraklasis, użyte w kontekście daru zachęcania, składa się z para, czyli „w pobliżu”, oraz klasis, czyli „przywoływać”. Oznacza ono kogoś przywołanego do pomocy.

Słowo to występuje w tytule Ducha Świętego – Parakletos, czyli „Pocieszyciel” (J 16:7). Dar zachęcania spełnia podobną funkcję jak Duch Święty w dziele zbawienia. Przejawia się jako:

• Zachęcanie (Dz 11:23; 14:22; 1Kor 14:31).

• Napominanie (Dz 2:40; Rz 15:30; 16:17; 1Kor 1:10; 2Kor 9:5; 1Tes 4:1; Hbr 10:25).

• Pocieszanie (2Kor 1:4; Ef 6:22; Kol 4:8; 1Tes 4:18; 5:11).

Większość osób z darem zachęcania akcentuje tylko jeden z jego aspektów. Dlatego ten, kto kładzie nacisk na napominanie, musi szukać balansu między tym elementem a zachęcaniem. Ten zaś, kto lubi zachęcać i motywować, powinien wystrzegać się schlebiania i kompromisów.

Barnaba posiadał dar zachęcania, co było tak ewidentne, że nadano mu przydomek – Syn Pocieszenia (Dz 4:36). Czytamy, że gdy przybył do Kościoła w Antiochii „i ujrzał łaskę Bożą, uradował się i zachęcał wszystkich, aby całym sercem trwali przy Panu. Był to bowiem mąż dobry i pełen Ducha Świętego i wiary” (Dz 11:23–24).

Po swoim dramatycznym nawróceniu w drodze do Damaszku Paweł z Tarsu zaczął głosić wśród Żydów, że Jezus z Nazaretu to Mesjasz. Jego argumenty były ugruntowane w Piśmie Świętym, a towarzyszyła mu moc Boża, toteż przeciwnicy Pawła nie wiedzieli, jak go pohamować, zwłaszcza że wcześniej był jednym z nich i prześladował chrześcijan. Mieszkańcy Antiochii, którzy go słuchali, pytali w zdumieniu:

– Czy to nie ten, który prześladował w Jerozolimie wzywających imienia Pana? Czy nie przyszedł, aby ich w więzach odprowadzić do arcykapłanów?

Im więcej ludzi nawracało się pod wpływem jego nauk, tym silniejsza była opozycja wobec apostoła. Kiedy uknuto spisek na jego życie, Paweł musiał się ratować ucieczką. Udał się do Jerozolimy, chcąc przystać do uczniów Jezusa, ale ci obawiali się go, nie dowierzając, że ten, który na nich nastawał, stał się jednym z nich.


Wyjątkiem był Barnaba, który uwierzył Pawłowi, zatroszczył się o niego, a w końcu postawił go przed apostołami, sprawozdając, co mu się przydarzyło w drodze do Damaszku: jak Paweł utracił wzrok i odzyskał go na skutek modlitwy Ananiasza, a potem jak śmiało nauczał w Antiochii, że Jezus jest Synem Bożym, narażając się judaistom, którzy chcieli go za to stracić. Dopiero po wysłuchaniu świadectwa Barnaby apostołowie przyjęli Pawła do swego grona (na podstawie Dz 9:1-31).


Barnaba okazał później taką samą cierpliwość względem młodego Jana Marka (Dz 15:37–39). Apostoł Paweł stracił zaufanie do młodzieńca, który okazał niedojrzałość, zawracając ze wspólnej podróży misyjnej. Barnaba jednak zachował wiarę w niego i zajął się nim, co przyniosło dobre owoce, jak można wnosić z faktu, że Marek stał się jednym z czterech ewangelistów (Dz 13:13).

Dzięki darowi zachęcania Barnaby mamy połowę Nowego Testamentu! Tyle miejsca zajmują w nim pisma napisane przez Marka i Pawła, których Barnaba zachęcił do służby Bogu.

W pismach Pawła z Tarsu także widać dar zachęcania. Na przykład w Liście do Tesaloniczan napisał: „Wszak wiecie, że każdego z was, niczym ojciec dzieci swoje, napominaliśmy i zachęcali, i zaklinali, abyście prowadzili życie godne Boga, który was powołuje do swego Królestwa i chwały” (1Tes 2:12–14). Nieco dalej apelował: „A prosimy was, bracia, abyście darzyli uznaniem tych, którzy pracują wśród was, są przełożonymi waszymi w Panu i napominają was; szanujcie ich i miłujcie jak najgoręcej dla ich pracy. Zachowujcie pokój między sobą. Wzywamy was też, bracia, napominajcie niesfornych, pocieszajcie bojaźliwych, podtrzymujcie słabych, bądźcie wielkoduszni wobec wszystkich” (1Tes 5:12–14). Tytusowi zalecił: „To mów i tak napominaj, i tak strofuj z całą powagą” (Tt 2:15). Zasmuconych śmiercią bliskiego pocieszał nadzieją zmartwychwstania (1Tes 4:13–18), a do Koryntian napisał:


,[Bóg] który pociesza nas we wszelkim utrapieniu naszym, abyśmy tych, którzy są w jakimkolwiek utrapieniu, pocieszać mogli taką pociechą, jaką nas samych Bóg pociesza. Bo, jak liczne są cierpienia Chrystusowe wśród was, tak też i przez Chrystusa obficie spływa na nas pociecha. Jeśli tedy utrapienie was spotyka, jest to dla waszego pocieszenia i zbawienia; jeśli zaś pocieszenie, jest to ku waszemu pocieszeniu, którego doświadczacie, gdy w cierpliwości znosicie te same cierpienia, które i my znosimy. A nadzieja nasza co do was jest mocna, gdyż wiemy, iż jako w cierpieniach udział macie, tak i w pociesze” (2Kor 1:4–7).


Paweł i Barnaba mieli dar zachęcania, ale różnice w ich temperamentach oraz odmienne kombinacje darów sprawiły, że posługiwali się nim inaczej. Paweł był cholerykiem i miał dar zachęcania w kombinacji z darem duchowego rozpoznawania, prorokowania i przewodzenia, podobnie jak Jan Chrzciciel, dlatego obaj byli bardziej konfrontacyjni niż flegmatyczny Barnaba, który miał dar zachęcania połączony z darem współczucia, stąd w jego służbie był większy akcent na pocieszenie i zachętę.

To koniec darmowego fragmentu. Czy chcesz czytać dalej?