Bliskie rozmowyTekst

0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Aleksandra Jagodzińska

Bliskie rozmowy…

Autor: Aleksandra Jagodzińska

Tytuł: Bliskie rozmowy…

Wydanie I

ISBN: 978-83-7701-987-0



Projekt okładki: Janusz Skierkowski

Redakcja: M.T. Media

44–100 Gliwice

ul. Kościuszki 1c

www.ZloteMysli.pl

e-mail: kontakt@zlotemysli.pl

Drukarnia Elpil sp z o. o.

ul. Artyleryjska 11

08-110 Siedlce

www.elpil.com.pl

Autor oraz Wydawnictwo „Złote Myśli” dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informacje były kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wykorzystanie, ani za związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich.

Autor oraz Wydawnictwo „Złote Myśli” nie ponoszą również żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce. Niniejsza publikacja, ani żadna jej część, nie może być kopiowana, ani w jakikolwiek inny sposób reprodukowana, powielana, ani odczytywana w środkach publicznego przekazu bez pisemnej zgody wydawcy.

Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji.

Wszelkie prawa zastrzeżone.

All rights reserved.

© Copyright by Złote Myśli Sp. z o.o. & Aleksandra Jagodzińska, rok 2017

Książkę dedykuję moim rodzicom i siostrom. Dziękuję za Waszą obecność i BLISKOŚĆ… Dziękuję za dotyk Waszej miłości…

To poradnik, który odmienia życie,

który pomaga pokonać wewnętrzne słabości i lęki,

a także budować i rozwijać szczęśliwe związki

oraz poczucie własnej wartości i miłości.

Aleksandra Jagodzińska

O autorce

Aleksandra Jagodzińska — pisarka, autorka, smakosz życia i podróży. Stworzyła m.in. Ogólnopolski Projekt Rozwoju Osobistego i Wewnętrznego. Założyła stronę o ŚWIADOMYM rozwoju (www.inside-job.pl), którą odwiedzają co miesiąc tysiące osób. Z pasją propaguje filozofię zdrowego odżywiania. Sama gotuje wegetariańskie potrawy zgodnie z tradycyjną kuchnią medycyny chińskiej według pięciu przemian.

Aleksandra wie, jak to jest ciężko pracować fizycznie za granicą, aby zarobić na studia i życie. Wie również, jak to jest zarządzać rozległą siecią sprzedaży, jeździć po Polsce, prowadzić szkolenia i gonić za tzw. sukcesem. Wie też, jak to jest poważnie zachorować — przejść pięć operacji, aby potem zatrzymać się i zacząć wszystko od nowa… Teraz potrafi podziękować za każdy dzień życia, uśmiechnąć się do słońca i ptaków i po prostu cieszyć się życiem i tym, co robi.

Wszystko jest możliwe, dopóki bije Twoje serce.

Tylko uwierz w to…

Wstępne bliskie słowo

Bliskie rozmowy… napisało życie i najważniejszy głos — głos serca, który przez kilka lat próbował przedostać się przez halucynacje i iluzje umysłu. W końcu pewnego dnia udało się, bo nastąpiło otwarcie ciała, umysłu i duszy na mądrość serca. Droga do poczucia własnej wartości, spokoju, harmonii, akceptacji, zrozumienia i miłości nie była łatwa, ale z pewnością była potrzebna.

Książka ta powstała na bazie moich osobistych doświadczeń, przeżyć, zdobytej wiedzy, a także przeprowadzonych konsultacji oraz rozmów z osobami, które pisały do mnie, prosząc o wsparcie, poradę i pomoc. Zawiera głębokie i inspirujące treści oraz rozmowy (stąd tytuł Bliskie rozmowy…) skłaniające do refleksji. Znajdziesz tutaj przykłady z życia wzięte, a także propozycje ćwiczeń oraz sposoby, jak poradzić sobie w konkretnych sytuacjach życiowych.

Książkę tę kieruję do każdej osoby, która ma otwarty umysł, której zależy, aby rozwijać swoją świadomość, inteligencję emocjonalną, poczucie własnej wartości i miłości oraz kreować szczęśliwe i spełnione życie osobiste i zawodowe.

Bliskie rozmowy… składają się z dziesięciu rozdziałów, a każdy z nich został skonstruowany tak, abyś umiejętnie przez nie przechodził, zachowując stosowną kolejność. Jest to bardzo WAŻNE, a dlaczego? Czytaj dalej, bez pośpiechu…

Przygotuj się na to, że z każdym rozdziałem i z każdym słowem będzie dokonywała się w Tobie zmiana, bo tak działa ta książka, a raczej jej energia. Jest to proces, co zauważysz i poczujesz, czytając poszczególne strony.

W książce pojawiać się będą często określenia typu: „słowo od JA” oraz „Ja” — są one częścią Jedności i pochodzą nie tylko ode mnie, ale z Głębszego Źródła. Nie pytaj mnie, jak to się dzieje… Po prostu pisząc, przenoszę się w inny wymiar, dotykam miejsc dotąd nieznanych, a czas nagle zatrzymuje się i zaczyna przemawiać ten Najważniejszy GŁOS…

Otwórz się na ten Głos, bo otwarcie rodzi zmianę… Jest to kolejny krok w rozwoju naszej świadomości.

Relacja tworząca się w Bliskich rozmowach… zbliża nie tylko osoby do nich samych, ale głównie do ODCZUCIA, że człowiek nie jest sam. Nie mam tutaj na myśli tylko fizycznego bycia, pisania, rozmów i spotkań, ale również ŚWIADOMOŚĆ tego, że nic tak naprawdę nie jest na pewno, a jednak w sercu od zawsze istnieje pewność, że NIGDY NIE BYLIŚMY I NIE JESTEŚMY SAMI, BO JEST COŚ WIĘCEJ, coś większego od nas.

Taka myśl automatycznie tworzy poczucie bezpieczeństwa, bo w tym właśnie momencie zrzucasz z siebie cały ciężar, który dotychczas Ci towarzyszył. Teraz już nie tylko wiesz, ale i czujesz, że za Tobą, nad Tobą, z Tobą, w Tobie i wokół Ciebie jest COŚ WIĘCEJ, COŚ POTĘŻNIEJSZEGO, COŚ, co czuwa, kocha i zawsze służy swoim wsparciem i pomocą.

Dlatego też:

• jeśli potrzebujesz trochę więcej zrozumienia dla tego, co dzieje się w Twoim życiu, i chcesz otworzyć się na coś nowego;

• jeśli zaufałeś, szczerze pokochałeś, a zostałeś zraniony, odrzucony lub wykorzystany;

• jeśli jeszcze nie wybaczyłeś czegoś sobie, komuś, Bogu i wciąż odczuwasz żal, smutek lub złość;

• jeśli nie potrafisz naturalnie cieszyć się i odczuwać radości z życia, z siebie, z tego, co robisz i co już masz;

• jeśli w środku Ciebie jest jeszcze poczucie winy za swoje słowa i czyny z przeszłości, a czujesz, że już czas, aby się z tym pożegnać;

• jeśli nadal zazdrościsz, porównujesz się, walczysz o uwagę, akceptację i zrozumienie, a czujesz, że chcesz się od tego wszystkiego wyzwolić;

• jeśli czujesz, że Twoje życie i serce są obciążone przeszłością i wydarzeniami, które były trudne, a Ty chcesz uwolnić się od ran i bólu, które nadal odczuwasz;

to KSIĄŻKA Bliskie rozmowy… JEST DLA CIEBIE, bo w niej odnajdziesz nie tylko odpowiedzi, ale COŚ niebywale głębokiego, coś, co jest poza zranieniem i zamknięciem życiowym.

Głęboko wierzę, że Bliskie rozmowy… będą ZAWSZE blisko Ciebie, będą Ci towarzyszyły, wspierały Cię, pomagały Ci wzrastać i radzić sobie z niewygodnymi i często trudnymi etapami w Twoim życiu. Jestem przekonana, że Bliskie rozmowy… staną się TWOIM BLISKIM PRZYJACIELEM.

Pozdrawiam serdecznie

Aleksandra Jagodzińska

Rozdział 1.
To co wewnątrz, to na zewnątrz


Nie rób niczego na siłę

Nie bez powodu zaczynam ten rozdział od słów „NIE RÓB NICZEGO NA SIŁĘ”, bo to pozwoli i pomoże Ci nie tylko zdecydować, ale i poczuć, czy ta książka jest dla Ciebie.

Nie rób niczego na siłę, nie spiesz się, nie nalegaj.

BĄDŹ CIERPLIWY…

Są przypływy i odpływy, na które nie mamy wpływu.

Jeśli trzeba na coś poczekać, to POCZEKAJ…

Wszystko ma swój czas i odpowiedni moment.

Zachowaj spokój, wsłuchaj się w siebie I ZAUFAJ…

NIEWAŻNE, JAK DŁUGO COŚ TRWA, JAK DŁUGO NA COŚ CZEKASZ, O CZYMŚ MARZYSZ…

Jeśli jest to szczere, dobre i wypływa z głębi Ciebie, to Wszechświat wesprze Cię, pomoże Ci, a dusza Cię poprowadzi.

Może to być dobre słowo, gest, informacja, spotkanie czy też nowe miejsce — bądź czujny. GDY TYLKO POCZUJESZ, ŻE JEST TO ODPOWIEDNI MOMENT — a uwierz mi, że poczujesz to — wówczas nie zastanawiaj się dłużej, tylko przystąp do działania.

NIE BÓJ SIĘ, NIE MARTW SIĘ NA ZAPAS, NIE PATRZ NA INNYCH — na to, co sobie pomyślą czy też powiedzą…

Powiesz: „Łatwo powiedzieć. Przecież widzę, że nie ma postępów, nic się nie dzieje, non stop powracają do mnie skrajne emocje, nic się nie zmienia w moim życiu”.

Odpowiem Ci: „ZAWSZE coś się dzieje i dobrze, że tak się dzieje, bo są to wskazówki, znaki, jakie otrzymujesz. Te wiadomości, informacje, jakiekolwiek by były, stanowią punkt odniesienia dla Ciebie. Tylko nie blokuj i nie powstrzymuj siebie ani tego, co odczuwasz, co do Ciebie przypływa…”.

 

JEŚLI CHCESZ PŁAKAĆ — płacz. Łzy są po to, aby oczyszczać nie tylko ciało, ale i duszę… Uwalniają od zgromadzonych napięć, obmywają wewnętrzne rany, pozwalając wypłynąć im na powierzchnię.

JEŚLI CHCESZ KRZYCZEĆ — krzycz. Twoje gardło stanowi centrum ekspresji, wyrażania siebie. Uwalniając ból, uwalniasz wszelkie blokady zgromadzone w gardle i tym samym w Twoim ciele.

Co jeszcze można i warto zrobić?

POLUB SIEBIE, BĄDŹ SWOIM NAJLEPSZYM PRZYJACIELEM — DAJ SOBIE WSPARCIE ORAZ AKCEPTACJĘ…

Większość osób ucieka od siebie samych, nie potrafi przebywać we własnym towarzystwie. Chwila ciszy to dla nich męczarnia. Dlatego tak często zagłuszają siebie głośną muzyką, oglądaniem telewizji — nieważne co, ważne, że coś gra, że coś słychać i widać. Często też próbują „ratować siebie” towarzystwem innych osób — nieważne z kim, ważne, aby być z kimś. Uznania i akceptacji szukają na zewnątrz — aby tylko ktoś pochwalił, dostrzegł i udzielił gratyfikacji słownej lub materialnej. Z chwilą, kiedy zrozumiesz i poczujesz, że to Ty jesteś siłą sprawczą, że to w Tobie tkwi cały potencjał kreowania siebie i swojego życia, nastąpi krok w stronę wielkiej zmiany.

NIE PORÓWNUJ SIĘ Z INNYMI, NIE ŚCIGAJ SIĘ…

Medialna nagonka — telewizja, radio, reklamy wciąż pokazują, jaki powinieneś być, co powinieneś robić, jak się ubierać, gdzie chodzić, co mówić, jak się poruszać, z kim przebywać itp. Koledzy i znajomi, patrząc na siebie i innych, w większości przypadków porównują się i licytują, kto ma lepszy telefon, samochód, buty czy też ubranie. Z chwilą, kiedy zrozumiesz i poczujesz, że jesteś wolny i niezależny od tego wszystkiego, zaczniesz odmieniać siebie i wszystko wokół siebie.

SKONCENTRUJ SIĘ NA TYM, CO JEST DLA CIEBIE NAJWAŻNIEJSZE, I WOKÓŁ TEGO BUDUJ SWOJE ŻYCIE…

Energia podąża za uwagą, a większość osób żyje w stresie i lęku o swoją przyszłość. Myśli skoncentrowane są na tym, co już było lub co może się wydarzyć. Większość osób uprawia „czarnowidztwo”, nie mając często świadomości, że w ten sposób zasilają swoją energią to, czego chcą uniknąć, czego się obawiają. Z chwilą, kiedy zrozumiesz i poczujesz, że masz moc twórczą, że możesz żyć szczęśliwie i tworzyć swoje życie tak jak Ty tego chcesz, a nie jak oczekują tego od Ciebie inni, zmieni się nie tylko Twoje patrzenie na świat, myślenie i odczuwanie, ale zaczniesz sięgać i dotykać głębiej.

WSZYSTKO JEST ZE SOBĄ POWIĄZANE, BO WSZYSTKO I WSZYSCY STANOWIMY JEDNOŚĆ…

Każda emocja wpływa na reakcje, jakie objawiają się w Twoim ciele. Twój umysł (Twoje myśli) wysyła sygnały do każdej komórki w Twoim organizmie, a to z kolei odcina Cię od wewnętrznego źródła siły i mocy — od Twojej duszy, która wówczas cierpi razem z Tobą. Brak kompatybilności pomiędzy Twoimi myślami, emocjami i uczuciami wysyła adekwatne wibracje energetyczne do Twojego otoczenia, do tego wszystkiego, co żyje i oddycha — bądź tego świadomy.

UWOLNIJ SIĘ, POCZUJ RADOŚĆ ISTNIENIA, bo życie to podróż, a

…KAŻDA PODRÓŻ JEST NICZYM SPADOCHRON — dopóki go nie otworzysz, nie dowiesz się, dokąd Cię poniesie.

WIĘC OTWÓRZ SIĘ NA TO, CO PRZYNOSI CI ŻYCIE…

Otwórz swoje serce i zaufaj…

Otwórz swój umysł i działaj…

JEŚLI CZUJESZ, ŻE CHCESZ COŚ ZMIENIĆ W SWOIM ŻYCIU, że chcesz żyć i myśleć inaczej, że PRAGNIESZ ROZWIJAĆ SIĘ I WZRASTAĆ W POCZUCIU MIŁOŚCI I SPEŁNIENIA, to TA KSIĄŻKA JEST DLA CIEBIE, więc czytaj ją dalej :-).


Co mi Panie dasz?

Tutaj zajrzę głębiej w modlitwę i trochę o niej porozmawiamy — będzie naprawdę BLISKO…

Niektórzy z nas modlą się codziennie, inni z kolei nie robią tego w ogóle (lub wydaje im się, że tak właśnie jest). Jawi się tutaj wniosek, że są różne oblicza modlitwy.

Czy warto się modlić?

Tak naprawdę ludzie modlą się każdego dnia, czasami nawet nie zdając sobie z tego sprawy.

Jak to? Przecież są ci niewierzący i ci negujący wszystko oraz wszystkich !

Zgadza się, że są takie osoby. Jednakże ci negujący żyją NIEŚWIADOMIE w matriksie, a to nie pozwala im, aby przyznali się, że to czynią. Negowanie wszystkiego i wszystkich zahacza o ignorancję, z którą często lubią się obnosić. Wychodzą z założenia: „ja wiem i potrafię wszystko najlepiej”, ale tak naprawdę zamykają się przed postępem, jaki czyni świat (ludzkość). Wydaje im się, że są mądrzy, że posiadają wiedzę, ale z drugiej strony zamykają się przed dalszą nauką i rozwojem, bo „zamknięty umysł” nie pozwala im na to.

Kim więc jest człowiek niewierzący?

Każdy w coś wierzy i nieważne, co to jest. Mówienie do siebie w myślach to już pewna forma modlitwy. Ważne jest jednak, w jaki sposób to czynimy, jakich słów używamy. Każda stworzona przez nasz umysł myśl potrafi zrodzić wydarzenia, których doświadczamy. Nawet niedowiarek wie, że jeśli nie skupi swoich myśli na czymś, na czym mu bardzo zależy, nie ruszy z miejsca. Tutaj dochodzimy do kwestii wiary w to, co robimy. Bez tego jaki sens miałoby codzienne wstawanie z łóżka? Dlatego też nie ma znaczenia, czy ktoś świadomie wierzy, czy też nie — jego podświadomość robi to za niego, bo ona pracuje całą dobę, nie zasypia i realizuje nawet to, co jej nieświadomie zlecamy. Nie ma znaczenia, czy jest to dobre, czy złe — podświadomość tego nie odróżnia, dlatego tak ważne jest, aby segregować swoje myśli. Zwróć zatem szczególną uwagę na to, o czym myślisz najczęściej i z jaką pasją to czynisz.

Jest wiele osób, które twierdzą, że modlą się każdego dnia rano i wieczorem , ale ich modlitwy nie zostają wysłuchane. Dlaczego tak jest?

Hm… Znasz opowieść o mężczyźnie, który codziennie przychodził do kościoła i modlił się o wygraną w totolotka?

Nie.

Więc opowiem Ci ją… Dzień w dzień przychodził do kościoła, modląc się w taki sposób: „Boże, spraw, abym wygrał w totolotka”. Minął tydzień i zawiedziony żali się: „Boże, przecież codziennie proszę cię, modlę się, a ty mnie nie słuchasz, ale dobrze, dobrze poprawię się i nie będę więcej narzekał, tylko spraw, abym wygrał w końcu w tego totolotka”. Mija kolejny tydzień, miesiąc i nic. Mężczyzna nadal codziennie przychodził do tego kościoła, modląc się w ten sam sposób, aż w końcu Bóg nie wytrzymał i rzekł: „Skreśl w końcu kupon, bo jak chcesz wygrać?”.

Tak samo jest z osobami modlącymi się codziennie. Zatracają się w swojej żarliwości, w tym, czego oczekują, nie słuchając i nie przyjmując często tego, co otrzymują, co już mają. Wydaje im się, że modlą się żarliwie, ale tak naprawdę ważne jest to, w jakim kierunku zmierza ta ich żarliwość. Czy w kierunku mówienia tego, jak chcą, aby było, aby coś się wydarzyło, czy też głębokiego zawierzenia i ufności w miłość i boską moc? Conrad Hilton w swojej autobiografii nawiązał do modlitwy, którą kierował się w chwilach upadków: „Myślę, że intuicja może być formą wysłuchanej modlitwy — napisał. — Robisz najlepiej, jak potrafisz, myśląc, licząc, planując, a potem się modlisz. Nie ma sensu się modlić: »Boże, spraw, abym to ja wygrał, a inni przegrali«, ale jest całkowicie w porządku zapytać: »Co chcesz, Boże, abym zrobił?« albo: »Jaka jest właściwa odpowiedź?«”.

Więc powinno się zamienić pytanie z „Co mi, Panie, dasz?” na „Co chcesz, Panie, abym uczynił, zrobił?”.

Tak, dokładnie! Pytania tego typu pobudzają umysł do skupienia się na tym, co naprawdę istotne. Warto zadawać sobie takie pytania tuż przed snem i zaraz po przebudzeniu, bo wówczas nasza podświadomość jest najbardziej aktywna, a świadomość znajduje się w stanie uśpienia. To powoduje, że podświadomość przechwytuje najbardziej wyraźne myśli, pytania oraz wyobrażenia i przekazuje je do realizacji. W chwilach zwątpienia, tymczasowych niepowodzeń warto posiłkować się pytaniami typu: „Co jeszcze mógłbym zrobić, aby polepszyć swoje wyniki, relacje? Gdzie mam szukać odpowiedzi, wskazówek? Jaką właściwą drogę wybrać? Pokaż mi to, daj jakieś wskazówki”. Tego typu rozmowy pomagają w osiągnięciu tego, czego bardzo pragniemy, i dzięki temu uczymy naszą podświadomość nowych nawyków myślowych. My śpimy, ale nie Wszechświat. On widzi i odbiera moc naszej energii, a ona jest zawsze i wszędzie.

Każda nerwowa sytuacja, każda kłótnia sprawia, że taka energia rośnie i uderza w nas, sprawiając nam coraz większy ból i przykrość. Dlatego tak ważne jest, aby odrzucić nienawiść, niechęć i nauczyć się rozpoznawać pojawiające się emocje oraz zachowania, a także adekwatnie na nie reagować.

Codzienna modlitwa to także wewnętrzny dialog, jaki prowadzimy sami ze sobą. Mówiąc: „Takie rozmowy to strata czasu”, zastanów się, co tak naprawdę robisz z tym swoim czasem?

Stwierdzając, że: „Są marne szanse, aby w ten sposób coś zdziałać”, pomyśl, że szanse się zdarzają, ale często je przegapiamy.

Myśląc: „Chwila modlitwy już dawno minęła”, spójrz na tych, którzy z nią obcowali i obcują do dziś. Kim są? Co osiągnęli? Czego doświadczyli? Teraz uczą innych, jak afirmować, wizualizować, jak rozmawiać z podświadomością, jak kontaktować się ze swoimi przewodnikami duchowymi, ze swoją duszą, z aniołami, jak się zmieniać, rozwijać i wzrastać w szacunku i miłości.

W modlitwie ważne jest nie to, co i jak mówisz, ale CO CZUJESZ, wypowiadając poszczególne słowa. Teraz zastanów się na spokojnie i odpowiedz sobie na pytanie: Czy głęboko wierzysz w to, co mówisz i o co prosisz?


Wybrać zamierzoną rzeczywistość

Jak myślisz, ile osób ma potencjał, aby zmienić swoje myślenie i dzięki temu otrzymać to, czego tak bardzo pragną?

Myślę, że większość.

A ilu ludzi wie, jak to zrobić?

Niewielu.

Więc dlaczego jest tak, że pomimo otrzymanych instrukcji, dostępnych materiałów naukowych i rozwojowych wiele osób nie robi nic w tym kierunku?

No cóż… Nie przekonasz do czegoś kogoś, jeśli ten ktoś tego nie chce, i też nie nauczysz kogoś czegoś, jeśli ten ktoś nie jest na to gotowy. Często bywa też tak, że próbujemy przekonywać siebie do czegoś na siłę, kierując się różnymi powodami. To z kolei rodzi wątpliwości i niepewność. Powstaje swego rodzaju wewnętrzne zaprzeczenie. Nie uwierzysz w coś, czego nie jesteś pewien, i nie przekonasz do tego innych osób, bo Twoja niepewność zostanie odkryta — zdemaskowana przez innych.

Twój umysł jest w stanie zaakceptować wszystko, nawet jeśli na chwilę obecną nie jest to prawda. Musisz jednak uwierzyć w to, a przede wszystkim POCZUĆ to głęboko w sobie.

No dobrze, w takim razie jak stworzyć umysł, który sprawi, że podczas kontaktu z drugim człowiekiem on wręcz poczuje moją pewność siebie ?

Hm… Zastanów się. Większość ludzi uważa, że nie ma czasu na przemyślenia, ale tak naprawdę brakuje im wiary w swoje możliwości. Dlatego tak ważne jest, aby każdy z nas napisał swój własny scenariusz życia. Wizja siebie robiącego to, co się kocha, o czym się zawsze marzyło, to wizja CZŁOWIEKA SZCZĘŚLIWEGO I SPEŁNIONEGO. Tylko w obliczu takich postanowień i działań człowiek znajdzie się tam, gdzie tego pragnie. Bez żadnej czarodziejskiej różdżki, bez żadnych upiększeń i przepisów na szybkie zyski.

 

Ludzie wierzą, że skopiowanie kogoś lub czegoś, co sprawdziło się u innych, zadziała także u nich. Niestety, nigdy nie ma takiej gwarancji. Należy wystrzegać się popularnych pułapek w stylu: supertechnika, błyskawiczne zyski bez żadnego wysiłku i pracy. Gotowe scenariusze owszem, sprawdzają się, ale tylko w teatrze wśród aktorów, ale nie na scenie życiowej.

Co więc mogę zrobić? Jakie konkretne działania podjąć?

Możesz zoptymalizować działanie swojego umysłu i ukierunkować go w ten sposób, aby celowo był inny niż jest teraz.

Większość ludzi nie zmieni się, nie podejmie żadnych działań, nie rozwinie się pomimo wszelkich deklaracji. Będą nadal tkwić w pracy, której tak nie lubią, na którą narzekają. Jeśli spotkasz ich za pięć czy dziesięć lat, jest duże prawdopodobieństwo, że będą robili to, co do tej pory.

Mam znajomego, który od ponad dziesięciu lat pracuje w tej samej branży. Za każdym razem, gdy się widzimy, mówi to samo: „Mam już dosyć tej pracy, muszę zająć się czymś innym”. Takie deklaracje słyszę od dobrych pięciu lat i czy coś się zmieniło? Odpowiedź już chyba znasz.

Są też osoby, które owszem, starają się, poznają różne techniki, metody, ale szybko to porzucają na rzecz czegoś nowego, jawiącego się jako coś magicznego. Zapisują się na liczne kursy, szkolenia, uczą się, czytają wiele książek. I co? I nic, bo tak naprawdę nie czują tego, co robią, przekazując w ten sposób błędny i „mglisty” komunikat do swojej podświadomości.

Co jest tego powodem?

Oczekiwania i wymagania. Wyżej opisane osoby usilnie tłumią w sobie to, co zostało „zakopane” w kanałach podświadomości. Na zewnątrz poszukują magicznej różdżki, którą sobie wymyślili i która da im gotowy, niewiarygodny scenariusz. Wynika to często z wybrania drogi na skróty. Osoba, która wierzy w siebie, w swoje możliwości i czuje to całym swoim sercem, weźmie tę „magiczną różdżkę” i wyczaruje nią to, co wypływa z jej wnętrza. Wówczas często jesteśmy skłonni stwierdzić, że w naszym życiu dzieją się cuda. Natomiast osoba uzależniająca swoje życie i tok myślenia od innych nie podejmie takich działań. Nie da sobie szansy, bo zewnętrzne oczekiwania i wymagania są dla niej zbyt silne, przytłaczające i zniewalające.

Kolejny powód to brak zrozumienia. Ci ludzie tak naprawdę nie chcą zrozumieć, dlaczego coś jest takie, a nie inne. Nie chcą widzieć ani słyszeć, że to nie inni stwarzają problem, że to nie świat należy zmienić, a zmiana powinna zacząć się właśnie od nich. Pragną otrzymać szybkie rozwiązanie, najlepiej niewymagające pracy ani nad samym sobą, ani wokół siebie. Są to oczekiwania i pragnienia typu: piękny dom, drogi samochód, dobrze płatna posada, cudowny partner/partnerka, nienaganna sylwetka oraz zdrowie niewzbudzające żadnych zastrzeżeń. Co jest tego powodem? Obrany kierunek jest niewłaściwy, bo pragnienie jest niekompatybilne z przekonaniem, które na dobre zakotwiczyło się w umyśle. Takie myślenie i działanie jest nie tylko męczące, ale i destrukcyjne.

Brak wiary w siebie i brak wsparcia — te dwa czynniki najczęściej powstrzymują przed realizacją siebie, przed kierowaniem się w życiu pasją i marzeniami, a nie zewnętrznymi oczekiwaniami i wymaganiami. Otaczanie się osobami, a nawet chociaż jedną osobą, która nas rozumie, wspiera, dodaje otuchy i wierzy w nas, to bardzo istotny aspekt. Jeśli nie mamy kogoś takiego i nie jesteśmy na tyle silni, aby samemu przejść przez pojawiające się trudności i niesprzyjające otoczenie, może to skutecznie nas spowolnić lub nawet zniechęcić przed realizacją swoich marzeń, podkopując naszą pewność siebie.

Jak więc wybrać zamierzoną rzeczywistość?

Bardzo wiele zależy od tego, CO UZNAJESZ ZA SWOJĄ RZECZYWISTOŚĆ — bycie OTWARTYM czy ZAMKNIĘTYM?

Zastanów się:

• Czy postrzegasz życie jako ciąg niepowodzeń, popadając w CIEMNOŚĆ, która od czasu do czasu jest przeplatana przebłyskami światła?

• Czy też życie jest dla Ciebie ŚWIATŁOŚCIĄ, w której czasami zdarzają się i pojawiają ciemności zakłócające panującą jasność?

Wiesz już, że…

…OTWARTOŚĆ poszerza elastyczność i kreatywność, które pozwalają i pomagają radzić sobie w chwilach, kiedy zapanują w naszym życiu ciemność i poczucie dysharmonii.

Wiedz też, że…

…SZCZĘŚCIE WYNIKA GŁÓWNIE Z CZASU, JAKI POŚWIĘCASZ NA POZYTYWNE MYŚLENIE. To z kolei wywiera niezmiernie korzystny wpływ na fizjologię całego ciała oraz na każdy aspekt w Twoim życiu.

IM WIĘKSZA JEST TWOJA WIARA, TYM WIĘKSZE SĄ EFEKTY we wszystkim, na czym skupisz swoją uwagę i swoje myśli. SZCZERA WIARA UAKTYWNIA w sposób swobodny LECZNICZE DZIAŁANIE MYŚLI. Jest to możliwe tylko wówczas, jeśli nie jest podyktowane przymusem.

Pamiętaj:

To, kim jesteś, czym się zajmujesz i co robisz, nie czyni Ciebie SZCZĘŚLIWYM lub NIESZCZĘŚLIWYM. Ważne jest to, CO O TYM WSZYSTKIM MYŚLISZ.