Dużo orgazmów proszę

Tekst
0
Recenzje
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa


2

ANNIKI

Lata osiemdziesiąte dobiegają powoli końca. Mam piętnaście lat. Wyszłam do klubu z grupą koleżanek. Piłyśmy grolscha i dawałyśmy się zagadywać studentom z Akademii Sztuk Pięknych St Martin’s. Wyglądają jak z reklam Levi’sa: noszą białe T-shirty i workowate dżinsy.

Jeden pyta, czy chciałabym iść z nim do jego pokoju. Moja najlepsza przyjaciółka Hannah zabiera się ze mną. Chłopak mieszka w akademiku na Battersea. Nie przedłużając: liżę się z nim, podczas gdy Hannah śpi w tym samym łóżku. Nic w tym dziwnego – łóżka to zazwyczaj deficytowe dobro i jesteśmy przyzwyczajone do takiego dzielenia miejsca do spania. Nagle, bez ostrzeżenia, chłopak włazi na mnie i zaczyna poruszać biodrami.

– Możecie przestać? – mamrocze Hannah, ale on kontynuuje.

Wreszcie po jakichś trzech minutach z gardła wyrywa mu się jęk. Wciąż mam na sobie grube rajstopy. Co najmniej dwusetki.

– Jesteście obrzydliwi – oznajmia Hannah i wstaje. – Spadam stąd.

Nie chcę zostawać bez niej, więc też wychodzę. Wsiadamy do porannego autobusu na King’s Road. Spoglądam na swoje rajstopy. Są ubrudzone białą, lepką mazią.

– Nie wierzę, że uprawiałaś seks w tym samym łóżku, tuż obok mnie – mówi przyjaciółka.

Na tym skończyła się rozmowa. Czy rzeczywiście uprawiałam seks? To było to? Kłopot w tym, że zabrakło mi słownictwa potrzebnego do wytłumaczenia, co się właściwie wydarzyło. Program zajęć z przygotowania do życia w rodzinie nie uwzględniał „posuwania na sucho”. Zastanawiałam się, czy mogę być w ciąży. Słyszałam plotki, że plemniki są dość silne, by przetrwać poza ciałem i popełznąć po nodze do góry, jeśli będą bardzo zdeterminowane. Nigdy z nikim nie rozmawiałam o tym doświadczeniu – nawet z najlepszą przyjaciółką.

Czułam wstyd, choć nie byłam pewna dlaczego. Nie miałam absolutnie nikogo, komu mogłabym się zwierzyć. Wiele godzin spędziłam na zamartwianiu się, że w przyszłości zawsze będę uprawiać seks przez rajstopy, bo kompletnie się na tym nie znam.

Sytuacje podobne do tej, która przypadła w udziale Anniki, niestety stanowią normę dla wielu młodych kobiet w pierwszych latach doświadczeń seksualnych. To prawdziwy cud, że w ogóle zdarza nam się czerpać satysfakcję z seksu bez zrozumiałej, realistycznej wizji, czego się spodziewać podczas zbliżenia – i bez edukacji wyjaśniającej, że to powinno być przyjemne.

Jeśli nie znasz własnej anatomii, nie wiesz, czym jest łechtaczka, i nie odróżniasz gry wstępnej od penetracji, to rzeczywiście może się tak nieszczęśliwie zdarzyć, że przytrafi ci się „seks przez rajstopy”. Edukacja seksualna daje nam podstawowe narzędzia do działania, a także zachęca do rozmowy o swoich doświadczeniach, dzięki czemu nie nosimy się z podejrzeniem, że coś jest z nami nie tak. Za jej sprawą zdobywamy wiedzę potrzebną do podejmowania właściwych decyzji, które mają szansę dać nam więcej orgazmów niż zmartwień i powodów do niepokoju.

Kiepski seks charakteryzuje kilka elementów wspólnych (a przynajmniej my tak to widzimy):

PO PIERWSZE: brak orgazmu. Oczywiście bez niego również może być przyjemny, ale jeśli jesteś fizycznie zdolna, by go osiąg­nąć, to trochę jak jedzenie placka z rabarbarem bez kruszonki. Albo hamburgera bez bułki. Albo jak chodzenie w adidasach bez skarpetek, aż zedrzesz sobie skórę na piętach (zachęcamy do dopisywania własnych analogii). Możesz go udawać (czasami to po prostu najłatwiejsze rozwiązanie – jeżeli nie uprawiałaś z danym partnerem zbyt wiele seksu, lubisz go, ale jeszcze nie przeczytałaś naszej książki i wciąż jesteś w trakcie stawania się wykwalifikowaną boginią, która potrafi mówić, co lubi), ale to nie sprawdza się na dłuższą metę. Im szybciej rozwiążesz ten problem, tym lepiej.

PO DRUGIE: kiepski seks często bywa bolesny. Być może nie jesteś dostatecznie nawilżona, a partner nie ma pojęcia – lub zapomniał – o grze wstępnej, a może ogląda za dużo porno i sądzi, że podnieca cię akcja w gorączkowym, chaotycznym stylu, raz-dwa i do rzeczy (jeśli rzeczywiście tak jest, to kibicujemy).

PO TRZECIE: niedobry seks czasami obejmuje doświadczenia tak upokarzające, że nawet dwadzieścia lat później twarz płonie ci żywym ogniem na samo wspomnienie.

Jeśli masz bliskie przyjaciółki, z którymi kiedykolwiek rozmawiałaś o seksie, to prawie na pewno słyszałaś kilka historii o złych doświadczeniach. Jeśli nic takiego nie miało miejsca, bo wszystkie twoje koleżanki mogą się poszczycić idealnym pożyciem, to błagamy, skontaktuj się z nami przez wydawcę (adres znajdziesz na stronie redakcyjnej) i zdradź nam ich sekret.

Z własnych rozmów i opowieści słuchaczek Hotbed wiemy, że codziennie niezliczonym rzeszom kobiet przydarza się słaby seks. Poniżej zamieszczamy garść wspomnień, którymi podzieliły się z nami słuchaczki:

Kiedyś próbowałam zrobić facetowi laskę, ale sądziłam, że należy dmuchać, a nie ssać…


Pewnego razu poszłam do łóżka z facetem, który bardzo mi się podobał, a on zobaczył, że kawałek papieru toaletowego przykleił mi się do tyłka…


Cały mój pierwszy związek opierał się na seksie, który był w porządku, ale nigdy nie skończył się dla mnie orgazmem…


Jego mama zadzwoniła w trakcie, a on odebrał i przeprowadził z nią całą rozmowę, a następnie znów zabrał się do rzeczy…


W książce Nie taka dziewczyna Lena Dunham opisuje nieprzyjemne doświadczenie seksu oralnego: „Czułam się, jakby mnie lizało cudze dziecko”12.

Pisarka i felietonistka Caitlin Moran mówi o kiepskim seksie, że to „po prostu okropna sytuacja – i historia, którą już zawsze będziesz opowiadać”13. Autorka wspomina, jak w latach dziewięćdziesiątych poszła do domu ze znanym komikiem: „Kiedy zabraliśmy się do gry wstępnej na kanapie, on się wychylił, złapał pilota i włączył swój własny program w telewizji”.

Być może też masz na koncie nieprzyjemne łóżkowe doświadczenia. Często łączy je kilka aspektów: utrata władzy, bierność, naiwność i niepewność. Robimy coś głupiego i żenującego, ale nie mamy odwagi się z tego wyplątać.

Partner jest zbyt brutalny lub nie dość stanowczy, za szybki albo za wolny, niegrzeczny, arogancki albo po wszystkim dłubie sobie w paznokciach u nóg.

12 Lena Dunham, Nie taka dziewczyna. Młoda kobieta o tym, czego „nauczyło” ją życie, przeł. Dobromiła Jankowska, Czarne, 2015, s. 72.

13 Caitlin Moran, Everything I know about sex, „Guardian”, 16.06.2018, www.theguardian.com/global/2018/jun/16/caitlin-moran-everything-i-know-about-sex [dostęp 20.02.2020].

KIEDY „KIEPSKI SEKS” OZNACZA PRZEKROCZENIE GRANIC, TO NIE JEST W PORZĄDKU

Słabe zbliżenie – takie, po którym na samo wspomnienie się krzywisz albo ziewasz – to już nic dobrego. Są jednak takie rodzaje doświadczeń, których nie wolno bagatelizować, zwłaszcza przemocowy, krzywdzący, destrukcyjny i niszczący ego seks, po którym czujesz się chora, zagrożona, rozwścieczona lub nieszczęśliwa. Jeśli odnajdujesz się w tym opisie – a najnowsze statystyki wykazują, że jedna na pięć kobiet w Wielkiej Brytanii ma na koncie doświadczenia nadużycia lub przemocy na tle seksualnym – zwróć się do specjalisty, który udzieli ci porady prawnej i medycznej, a następnie skieruje cię na odpowiednią terapię bądź ścieżkę sądową. Każdy ma prawo do przyjemności seksualnej – nie jesteś z tym sama. (Na stronie 349 znajdziesz listę organizacji oferujących pomoc i wsparcie).

Samantha z Seksu w wielkim mieście wygłosiła kiedyś słynne zdanie: „Jeśli raz mnie źle przelecisz, mogę mieć pretensje do ciebie, ale za drugim razem – już tylko do siebie samej”. Zauważ, że nie obwiniamy za kiepskie pożycie wyłącznie partnerów. Oczywiście powinni się ogarnąć: poszukać informacji o różnych technikach, kupić lubrykant, spytać, co lubisz, a czego nie, i pamiętać, że kobiet zazwyczaj nie podnieca, kiedy wciskasz ich głowę w swoje krocze. Partner powinien umieć odczytywać język twojego ciała, ale nie możesz od niego oczekiwać, że będzie ci również czytał w myślach.

Rozczarowujący seks często ma miejsce, kiedy oczekiwania są bardzo wysokie. Możesz go doświadczyć w wieku piętnastu lat albo osiemdziesięciu pięciu. Jeśli kobiety nie zaczną brać odpowiedzialności za swoją przyjemność, uczyć się, co im ją sprawia, i komunikować lub pokazywać to partnerom, ryzykują kiepski seks na resztę życia.

NIEZADOWALAJĄCE ZBLIŻENIA MAJĄ DŁUGOTRWAŁY WPŁYW NA SEKSUALNOŚĆ

To żadna tajemnica, że w latach dojrzewania kształtuje się nasz sposób myślenia o sobie. Może słyszałaś docinki na temat swojej nadwagi albo kuzyn ci powiedział, że wyglądasz jak facet, jakiś chłopak ocenił, że miałabyś świetne nogi, gdybyś grała w rugby, a może nigdy nie przeszłaś rekrutacji do drużyny siatkówki. Większość z nas ma w głowie podobne demony: głosy powtarzające, że jesteś brzydka, nic niewarta, masz obrzydliwe ciało. To często prowadzi do zaniżonej samooceny, a co za tym idzie, odmawiamy sobie prawa do odczuwania przyjemności.

Dodajmy do tego brak rzetelnej edukacji seksualnej i wszystkie mity krążące wokół tego tematu – nic zatem dziwnego, że podchodzimy do seksu ze strachem i małymi oczekiwaniami. Dla Anniki oznaczało to lęk przed penisem, bo w jej wyobraźni automatycznie był on powiązany z ciążą.

 

Nikt nie wspominał o przyjemności. Większość z nas się masturbowała, ale nie przyznałybyśmy się do tego koleżankom. Nikt nie mówi otwarcie o seksie i problemy po cichu narastają. Jeśli nie umiemy opowiadać o lepszych i gorszych doświadczeniach przyjaciółkom, to istnieje spore ryzyko, że przy partnerze jeszcze trudniej będzie nam okazać asertywność i mówić o swoich potrzebach. Mamy coraz niższe oczekiwania, złe wzorce się utrwalają, a niesatysfakcjonujący, niskiej jakości seks towarzyszy nam jeszcze długo po czasach dojrzewania i wczesnej dorosłości.

Dwadzieścia pięć lat później Anniki spytała przyjaciółkę, czy masturbowała się, kiedy były nastolatkami. Hannah musiała wyjść na kilka minut z pokoju.

– No kurde, oczywiście, że tak – odparła po powrocie.

Czy rozmawiałaś kiedykolwiek ze znajomymi o masturbacji? A teraz? Czy poruszasz ten temat z córkami? Czy wychowujesz je w świadomości, że mają prawo to robić, jeśli chcą? Że nie muszą się tego wstydzić? Czy uzbrajasz je w potrzebną wiedzę, by nie godziły się nigdy na seks przez rajstopy?

Najsmutniejsze, że w dzisiejszych czasach sytuacja wcale nie zmienia się na lepsze. Owszem, częściej widujemy zbliżenia na ekranie, ale dziewczęta wcale nie mają przez to mniej fałszywych wyobrażeń na temat seksu i tego, jak powinien on wyglądać – jeśli już, to mitów narodziło się jeszcze więcej. W dodatku młode kobiety nierzadko uczą się o seksie z materiałów pornograficznych, nie wiedząc, że porno jest fantazją, a nie materiałem instruktażowym.

Peggy Orenstein, autorka książki Girls & Sex (Dziewczyny i seks), pisze o pornografii we współczesnych czasach:

W 41 procentach filmów pornograficznych znajdują się sceny „anal-­oral”, w których penis natychmiast po wyjęciu z odbytu kobiety jest wkładany do jej ust. Sceny „bukkake” (wielu mężczyzn szczytujących na twarz kobiety jednocześnie), „atak na twarz” (seks oralny mający za zadanie sprawić, by kobieta zwymiotowała), potrójna penetracja i penetracja jednego otworu ciała wieloma członkami również stają się coraz popularniejsze. Zaryzykuję w tym miejscu stwierdzenie, że w prawdziwym życiu większość kobiet nie czerpałaby przyjemności z takich praktyk14.

Na niekorzyść wcześniejszych pokoleń kobiet działał brak wiedzy i tak ograniczony dostęp do seksu na ekranie i w mediach, że trudno było im się dowiedzieć, czego chcą i co lubią. Na szczęście miałyśmy przy tym wyobraźnię, a nasi partnerzy zazwyczaj też byli zieloni w tych sprawach. Teraz kobiety są bardziej oświecone, bo widzą dużo seksu różnego rodzaju, ale ogranicza je męska ideologia, która dominuje cały dyskurs i mówi im, co jest pożądane i atrakcyjne. Kwestie, które wcześniej nie były znormalizowane, dziś stają się powszechne, ale niektóre po prostu nie są przyjemne.

Musimy tak przepisać własną narrację na temat seksu, by stał się dla nas bardziej satysfakcjonujący i dawał nam większe poczucie kontroli. Do nas należy upewnienie się, że do następnego pokolenia trafią właściwe komunikaty.

Orenstein proponuje własną wizję zmian w tym zakresie:

Niedawno zasugerowałam przyjaciółce, również feministce, że uczenie dzieci o tym, na czym polega reprodukcja, nie wystarcza, podobnie jak zachęcanie do oporu przed niechcianymi naciskami seksualnymi. Nie wystarczy dać młodym ludziom pigułki i prezerwatywy. Musimy rozmawiać z nimi o czerpaniu przyjemności z seksu, począwszy od tego, jak działa ciało, czym jest masturbacja i orgazm.


Musimy rozmawiać z pokoleniem, które dorasta z dostępem do większej ilości materiałów niż tylko strona wyrwana ze świerszczyka i wyświechtany egzemplarz powieści Jackie Collins. To ważne, by młode kobiety dzieliły się swoimi doświadczeniami i z nich się uczyły. Trzeba rozmawiać o przyjemności i o tym, że dobry seks to coś więcej niż unikanie ciąży. Należy mobilizować kobiety i dawać im poczucie kontroli, aby nie przerażało ich mówienie o życiu intymnym i o tym, co daje im rozkosz. Teraz zdecydowanie jest na to odpowiedni moment: młodsze pokolenie już zaczęło redefiniować politykę tożsamości płciowej. Najwyższa pora zrobić to samo z seksem.

Jak jednak odejść od złego seksu? Od pozwalania facetom, by posuwali nas przez rajstopy i oglądali w trakcie telewizję. Od seksu, po którym masz ochotę wstąpić do zakonu albo przynajmniej kupić sobie habit z Opowieści podręcznej i unikać kontaktu wzrokowego z każdym, kto mógłby ci się spodobać. Nie chodzi tylko o młode kobiety, by poszerzały wiedzę i czuły się pewniej ze swoją seksualnością. Starsze pokolenia też muszą zacząć działać, powinny zrzucić z siebie bagaż negatywnych doświadczeń i odzyskać prawo do przyjemności.

Oto nasze rady:

PAMIĘTAJ, ŻE NIGDY NIE JEST ZA PÓŹNO, BY ZACZĄĆ OD NOWA PISAĆ SWOJĄ HISTORIĘ SEKSUALNĄ. Tak jak możemy zmieniać pracę i mieć wiele tożsamości w różnych sytuacjach społecznych, mamy też prawo do zmiany kierunku historii życia intymnego. Przyjrzyj mu się szczerze i uważnie i zastanów się, jaka myśl przewodnia towarzyszy tej sferze od czasów, kiedy byłaś nastolatką, do teraz. Ile z twoich doświadczeń było niesatysfakcjonujących? Czy widzisz jakieś schematy i sytuacje, które dotąd tolerowałaś, ale już nie chcesz tego robić? W jaki sposób możesz zacząć budować przyszłość na tym, co naprawdę lubisz?

POMYŚL O NAJLEPSZYM SEKSIE, JAKI CI SIĘ PRZYTRAFIŁ, CO UKSZTAŁTOWAŁO TO DOŚWIADCZENIE. Czy zadziałała konkretna technika? Nastrój? Miejsce? Raczej nie uda ci się wrócić do tego jednego lipcowego tygodnia w Hiszpanii, kiedy miałaś dwadzieścia dwa lata, ale na pewno możesz wykorzystać pewne elementy tamtego doświadczenia w swoim obecnym życiu seksualnym.

PRZESTAŃ POWTARZAĆ SOBIE, ŻE SEKS JEST NAJLEPSZY W MŁODOŚCI. W rzeczywistości często bywa odwrotnie. Przeprowadzona przez PHE ankieta, o której wspominałyśmy już wcześ­niej, wykazała, że 42 procent kobiet między dwudziestym piątym a trzydziestym czwartym rokiem życia narzeka na „brak satysfakcji seksualnej”, ale w grupie wiekowej 55–64 lata ten odsetek spada do 28 procent (więcej na ten temat w rozdziale 16: Jak się starzeć bez klasy). Zły seks może być pomocny w tym sensie, że uczy nas, czego nie szukamy w intymności, a zatem z biegiem lat możemy poprawiać jakość swoich doświadczeń (mimo że media wciąż nie potrafią przedstawiać kobiet po trzydziestce jako pociągających i aktywnych seksualnie).

SIĘGNIJ PO FANTAZJE. W młodości prowadzimy bardzo bogate życie seksualne w wyobraźni. Zazwyczaj pojawiają się w nim gwiazdy pop i aktorzy. Jak takie fantazje mogą pomóc ci teraz? Może uda ci się powrócić do tego nastoletniego stanu umysłu, gdy seks odbywał się głównie w twojej głowie? (Jeśli potrzebujesz pomocy, to dobrze się składa, bo mamy w zanadrzu cały rozdział o fantazjach).

OCZYWIŚCIE DUŻO ŁATWIEJ JEST UDAWAĆ, SZCZEGÓLNIE W NOWYCH RELACJACH, ALE PODCZAS SEKSU Z ATRAKCYJNYMI NIEZNAJOMYMI TEŻ MOŻESZ SIĘ ŚWIETNIE BAWIĆ. Pokazywanie komuś, gdzie i jak lubisz być dotykana, przyniesienie ze sobą lubrykantu i mówienie „delikatniej”, „tak jest cudownie” albo „oo, trochę boli” to zupełnie akceptowalne zachowania już od pierwszego puknięcia. No i dzięki temu oszczędzisz sobie i partnerowi trochę obciachu i marnowania czasu.

ZAAKCEPTUJ SWOJE NIEPRZYJEMNE DOŚWIADCZENIA. Rozmawiaj o nich. Szybko się przekonasz, że są dość uniwersalne. Historia, którą dzielisz się z innymi, przestaje być wstydliwym sekretem. Możecie się z niej pośmiać i uwolnić się od otoczki wstydu. Oczywiście mówimy tu o takich sytuacjach jak seks przez rajstopy. Jeśli przytrafiło ci się cokolwiek krzywdzącego lub związanego z przemocą w jakiejkolwiek formie, skontaktuj się z psychologiem lub terapeutą. Takich doświadczeń nie da się zamieść pod dywan. Często na długo zostawiają ślady w psychice, ale z pomocą specjalistów i terapii masz szanse zostawić je za sobą, by nie przeszkadzały ci w poprawie jakości życia seksualnego.

Kiepski seks może stanowić coś w rodzaju rytuału przejścia, ale czasami ciągnie się za nami także po dwudziestce, trzydziestce i jeszcze dłużej. Nawet jeśli w kolejnych scenariuszach nie pojawiają się grube rajstopy, to zawsze istnieje ryzyko, że partner nie stanie na wysokości zadania, stracisz zainteresowanie w trakcie, dziecko zacznie płakać, będziecie zbyt zmęczeni albo po prostu zabraknie wam ochoty na seks.

Przyjrzyj się uważnie schematom, jakie powtarzają się w twoim życiu seksualnym, i zastanów się, co możesz zrobić, żeby je ograniczyć. Czy masz skłonność do przedkładania satysfakcji partnera nad własną? Doceniasz, że dla niego twój orgazm jest najważniejszy, ale potem martwisz się, że byłaś zbyt natarczywa i samolubna? A może krzywisz się w duchu, kiedy mówisz, co cię podnieca?

Warto przypomnieć sobie słynne słowa Nory Ephron o tym, jak przekuwać żenujące doświadczenia na własną korzyść: „Kiedy poślizgniesz się na skórce od banana, ludzie się z ciebie śmieją, ale kiedy opowiadasz innym, że przytrafiło ci się coś takiego, to ty się śmiejesz”15. Właśnie tak Anniki myśli dziś o historii z rajstopami. Przejęła kontrolę nad swoim doświadczeniem.

14 Peggy Orenstein, Girls & Sex, Oneworld, 2016, s. 34, 234.

15 Nora Ephron, I Feel Bad About My Neck: And Other Thoughts on Being a Woman, Random House, 2008.

KILKA WSPANIAŁYCH KOBIET (I JEDEN MĘŻCZYZNA), OD KTÓRYCH MOŻEMY SIĘ UCZYĆ SEKSUALNEJ PEWNOŚCI SIEBIE (I KIEDY BUDZIĆ W SOBIE ICH ENERGIĘ)

Jakie kobiety najbardziej cię inspirują?

Czy zdarza ci się spojrzeć na kogoś i pomyśleć: RANY, ONA NA PEWNO NIE BOI SIĘ MÓWIĆ GŁOŚNO, CZEGO PRAGNIE?

Nie chciałabyś wykrzesać z siebie takiej seksualnej iskry? Czasami wystarczy mieć dobry wzór do naśladowania – popatrzeć na kobiety, które mają pozytywne nastawienie do własnej intymności, i stwierdzić: O, tak. Ona na pewno nie tolerowałaby słabego seksu i nie wstydzi się masturbacji.

COURTNEY LOVE

Courtney jest wokalistką zespołu Hole i byłą partnerką Kurta Cobaina. Dawniej media krytykowały ją za to, że jest zbyt niepokorna i nieprzyzwoicie się ubiera. My jednak uważamy ją za silną, seksowną kobietę, która wie, jak robić wrażenie. Pomyśl o Courtney za każdym razem, kiedy potrzebujesz solidnego kopa w dupę.

PEREŁKA OD COURTNEY: Jack White, ten gość jest wart mojej cipki. To klasycysta, jest pewny siebie, wie, jak się pokazać.

KIEDY OBUDZIĆ W SOBIE COURTNEY: W nudny sobotni wieczór, gdy w telewizji leci Voice, a ty właśnie zjadłaś pizzę i przydałoby się trochę podkręcić klimat. Albo w Pizza Express podczas nudnego i przewidywalnego spotkania z okazji czyichś urodzin.

GRACE JONES

Jeśli martwią cię pierwsze kurze łapki wokół oczu, radzimy wyszukać w internecie występ Slave to the Rhythm Grace Jones z 2012 roku podczas jubileuszu królowej Elżbiety (okazja dodaje sytuacji surrealistycznego charakteru). Grace ma na sobie lateksowy gorset, wielki czerwony stroik na głowie, a do tego przez cały występ kręci wielkim hula-hoopem. Wokalistka ma siedemdziesiąt lat.

PEREŁKA OD GRACE: Podjedź mi aż do zderzaka, kotku, tą swoją długą, czarną limuzyną16.

KIEDY OBUDZIĆ W SOBIE GRACE: Gdy ktoś właśnie zwrócił ci uwagę, że wyglądasz, jakbyś nie spała od sześciu miesięcy. Na weselu. Na basenie, gdy masz na sobie nowy kostium kąpielowy.

MADONNA

Mówcie sobie o niej, co chcecie – nie, żeby ktoś się powstrzymywał – ale w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych była wzorem wyzwolenia seksualnego dla wielu dojrzewających dziewcząt. Zawsze bezczelna i szczera w mówieniu o seksie i związkach. Nie bała się wyrażać swojej seksualności. Piosenki takie jak Express Yourself i Justify My Love zawsze wynosiły ją przed szereg seksualnego zeitgeistu, nie wspominając o filmie W łóżku z Madonną, w którym zademonstrowała całemu pokoleniu napalonych nastolatków, jak się robi laskę.

PEREŁKA OD MADONNY: Nie chcę być twoją matką. Ani siostrą. Chcę być tylko twoją kochanką17.

KIEDY OBUDZIĆ W SOBIE MADONNĘ: Na pierwszej randce. Na drugiej randce.

KATE BUSH

To jedna z tak wpływowych kobiet, że nawet stare, nudne dziady, którym się wydaje, że nikt poza nimi nie żył w czasach punka, godzinami ględzą o niej na BBC4 i snują niekończące się hipotezy na temat jej muzyki. Prawda jest taka, że Kate to prawdziwa żyleta. Zasługuje, żeby napisać książkę o jej geniuszu i roli tej ikony feminizmu. Fenomenalna piosenkarka, utalentowana tancerka i performerka, a przy tym seksualna enigma (co wyjaśnia, dlaczego stado starych dziennikarzy muzycznych snuje na jej temat kolejne ekscytujące hipotezy). Kate ma w sobie mroczną, pogańską seksualną energię i przypomina niesamowite wróżki i inne magiczne stworzenia, które mieszkały w drzewach średniowiecznej Anglii.

 

PEREŁKA OD KATE: Nadchodzę. To goni mnie między drzewami. Niech mi ktoś pomoże, niech mi ktoś pomoże…18 (Czy Kate ucieka przed własnymi rozbuchanymi seksualnymi pragnieniami? Teraz to chyba my przeginamy ze stawianiem hipotez).

KIEDY OBUDZIĆ W SOBIE KATE: Na festiwalu muzycznym. Na imprezie halloweenowej.

AMBER ROSE

Pierwszy raz zauważyłyśmy ją na rozdaniu nagród MTV w 2009 roku. Ma ogoloną głowę i twarz, na której widok człowiek od razu się uspokaja. Gdy Taylor Swift wygrała nagrodę za najlepszy teledysk, ówczesny chłopak Amber, Kanye West, wskoczył na scenę i zaczął nawijać o Beyoncé. Nie widziałyśmy reakcji jego partnerki, ale jesteśmy pewne, że przewróciła oczami. Później Amber stała się jedną z najsławniejszych promotorek pozytywnej seksualności w Stanach Zjednoczonych. Prowadzi podkast o seksie zatytułowany Loveline i co roku organizuje „marsz szmat”, by przypomnieć, że żadna kobieta niczym sobie nie zasłużyła na napaść seksualną – bez względu na to, jak się ubiera i zachowuje.

PEREŁKA OD AMBER: Jeśli dorosła matka dwójki dzieci lubi swoje ciało i ma ochotę się nim chwalić, to nikomu nic do tego.

KIEDY OBUDZIĆ W SOBIE AMBER: Na randce. W prawie każdy weekend.

BUCK ANGEL

Buck zdecydowanie nie jest kobietą, ale chcieliśmy umieścić go w zestawieniu, bo jako transseksualny działacz społeczny mówi o sobie „mężczyzna z kobiecą przeszłością”, a przy tym odważył się przejąć kontrolę nad swoją tożsamością seksualną i zachęca do tego innych. Korzysta z Instagrama, by promować samoakceptację, odpowiadać na pytania o zabawki seksualne dla osób z waginami (ma nawet włas­ną, którą nazwał „Buck Off”), i ogólnie robić za legendę. Nawet jeśli nie jesteś transseksualnym mężczyzną, to czytając jego słowa, na pewno poczujesz się kochana, zwłaszcza że wszystkie posty podpisuje ciepło „Tranpa”, czyli nasz transseksualny dziadek.

PEREŁKA OD BUCKA: Wstyd z powodu genitaliów jest przekazywany z pokolenia na pokolenie od bardzo dawna! Piętnowanie waginy! To prawdziwe zjawisko. Często myślę sobie, ile mam szczęścia, że nauczyłem się akceptować swoją waginę jako mężczyzna. Potrafię bez strachu pokazywać się światu.

KIEDY OBUDZIĆ W SOBIE BUCKA: Gdy chcesz uwolnić się od wstydu wokół jakiegoś aspektu swojego ciała, tożsamości lub seksualności.

I wreszcie…

POCZUJ SIEBIE

Nie chcemy bawić się w Oprah, ale pomyśl o chwili, kiedy naprawdę czułaś się ze sobą DOBRZE. Może na jakiejś imprezie. Albo spotkaniu. Podczas miesiąca miodowego. Wszystko jedno. A teraz przypomnij sobie, co sprawiało, że czułaś się swobodna i pewna siebie. Poczuj to. Włącz tę energię. Pamiętaj, że czułaś się seksowna i kiedyś znów tak się poczujesz. Obudź w sobie najlepszą wersję siebie.

16 Słowa piosenki Pull Up To My Bumper Grace Jones, tekst: Grace Jones/Kookoo Baya/Dana Manno.

17 Słowa piosenki Justify My Love Madonny, tekst: Ingrid Chavez/Madonna.

18 Słowa piosenki Hounds of Love Kate Bush, tekst: Kate Bush.