UrwiskoTekst

Autor:Adam Waga
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa


Spis wierszy

Karta redakcyjna

Demostenes

Niepojęte

Marna chytrość

Zawsze na zawsze

Mówi ateusz

Traf na cmentarzu

Kazanie

Nieuczony w Piśmie

Nieparadoks

Respice finem

Witając Jadzię

Kosa życia

Kolberg

Do Ś.

Dopytanie

Przywrócić

Aby odpowiedzieć

Kaskada

Tymczasem zaś...

Po nawałnicy

Wiersz patriotyczny

Do wnuka

*** (Młodzieńcze poczucie...)

Milczący

...i odpowiedź

*** (Myliłeś się przez całe życie...)

Chwilówka

Jeżeli

*** (Ten poeta bezmierny...)

Odchodząc

Opieka redakcyjna: WALDEMAR POPEK

Korekta: EWELINA KOROSTYŃSKA, ANETA TKACZYK

Projekt okładki i stron tytułowych: ROBERT KLEEMANN

Na okładce wykorzystano obraz Teodora Axentowicza Wizja i wspomnienie. Starość i młodość Zbiory Muzeum Narodowego w Warszawie

Redaktor techniczny: ROBERT GĘBUŚ

© Copyright by Adam Waga

© Copyright by Wydawnictwo Literackie, 2019

Wydanie pierwsze

ISBN 978-83-08-07129-8

Wydawnictwo Literackie Sp. z o.o.

ul. Długa 1, 31-147 Kraków

tel. (+48 12) 619 27 70

fax. (+48 12) 430 00 96

bezpłatna linia telefoniczna: 800 42 10 40

e-mail: ksiegarnia@wydawnictwoliterackie.pl Księgarnia internetowa: www.wydawnictwoliterackie.pl

Konwersja: eLitera s.c.

DEMOSTENES

Kiedy się jąkasz, zacinasz,

kulfonisz, mamlesz, seplenisz,

bełkoczesz czy półniemówisz –

kamyka z ust nie wypuszczaj,

ćwicz, walcz o dobrą wymowę.

Nie dla głoszenia filipik,

nie dla popisów retora,

ale by słowo twe brzmiało

własnym kamieniem szlachetnym.

NIEPOJĘTE

Wszystko, co stworzyłeś słowem,

doskonałe jest i piękne.

Czemu więc do Boskiej głowy

przyszło Ci się babrać w glinie,

w mule, aby własnoręcznie

ulepić z tego człowieka.

Sam o swoim rękodziele

nie mówiłeś, że jest dobre,

tak jak o stworzonych słowem.

Słowo Twoje zatem było

potężniejsze niźli ręce.

Czyżby ono swoją siłą

stworzyło też Stworzyciela?

MARNA CHYTROŚĆ

Zatrzymałem się

między życiem a śmiercią.

Co wybrałem?

Chorobę.

Wiem, że jeszcze żyję

i że umrę później.

ZAWSZE NA ZAWSZE

Od zawsze go kocham –

mówiła żarliwie i lekkosłownie.

Będziemy zawsze razem –

zapewniała święcie.

Na zawsze pozostanie w moim sercu –

napisała w nekrologu,

niepomna, że klepsydra

pracuje także dla niej

i że jak się przesypie,

dopiero wtedy nada

temu „na zawsze”

właściwy sens.

MÓWI ATEUSZ

Jestem człowiekiem niewierzącym.

Ale gdybym wierzył,

ciebie bym wybrał

na swoje wyznanie,

religio katolicka.

Podoba mi się

twoja niezmienna od wieków

starofeudalna hierarchiczność.

Jest oto Pan władca główny

i dwaj współwładcy Mu równi,

ale cokolwiek pomniejsi

(ten trzeci nie ma nawet

przy swoim imieniu

formy grzecznościowej Pan).

Są zastępy wojska anielskiego

– konieczna strefa obronności –

oraz chóry anielskie

– ważny element kultury.

No i są liczni wasalowie,

czyli święci i błogosławieni

o różnych profilach i specjalnościach.

Wiąże się z nimi cudowne zjawisko

niekorupcyjnej protekcji niebiańskiej,

tak zwane wstawiennictwo.

Zwracasz się do wybranego świętego

z prośbą o pomoc w jakiejś trudnej sprawie,

on zaś wstawia się za tobą u Najwyższego

i z reguły masz to załatwione.

Podziwu godny jest

twój charakter totalny,

gdyż obejmujesz cały świat i zaświat

oraz wyjaśniasz je całkowicie.

Nieważne, czy te wyjaśnienia

są prawdziwe,

ważne, że są kompletne

i nie zostawiają poza sobą

żadnego skrawka rzeczywistości.

Na koniec najważniejsze:

Wszyscy twoi Bogowie

zwróceni są w stronę człowieka,

wręcz istnieją dla niego,

miłują go i chcą zbawiać.

*

Wygłosiłem oto,

stary bezbożnik,

pean na twoją cześć,

religio katolicka.

Mógłbym się może nawrócić,

ale coś mnie powstrzymuje.

Nie myśl jednak,

że to wygodnictwo

albo lęk przed reżimem

twojej dyscypliny.

Nie wiesz nawet,

bo skąd masz wiedzieć,

jak straszną rzeczą

jest nie wierzyć w nic

lub wierzyć w byle co.

Mógłbym więc runąć

w twój święty nurt

z pełną gorliwością

aż do zatracenia.

Lecz coś mnie powstrzymuje.

A nie wiem co.

PS

Nie ośmieliłem się nawet dotknąć

twego wstrząsającego principium:

zmartwychwstania.

Jest ono dla mnie

ponad możliwość reakcji.

To koniec darmowego fragmentu. Czy chcesz czytać dalej?

Inne książki tego autora