Ułomki

Tekst
Autor:Adam Waga
0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa


© Copyright by Adam Waga

© Copyright by Wydawnictwo Literackie, 2017

PROJEKT GRAFICZNY OKŁADKI: Filip Kuźniarz; na okładce wykorzystano obraz Paula Klee, "Tod und Feuer", 1940, 332, oil and coloured paste on burlap. Zentrum Paul Klee, Bern

REDAKTOR PROWADZĄCY: Waldemar Popek

KOREKTA: Ewelina Korostyńska, Aneta Tkaczyk



Wydawnictwo Literackie Sp. z o.o. ul. Długa 1, 31-147 Kraków bezpłatna linia telefoniczna: 800 42 10 40 księgarnia internetowa: www.wydawnictwoliterackie.pl e-mail: ksiegarnia@wydawnictwoliterackie.pl fax: (+48-12) 430 00 96 tel.: (+48-12) 619 27 70 ISBN: 978-83-08-05940-1 Konwersję do wersji elektronicznej wykonano w systemie Zecer Wszelkie prawa zastrzeżone. Niniejszy plik jest objęty ochroną prawa autorskiego i zabezpieczony znakiem wodnym (watermark). Uzyskany dostęp upoważnia wyłącznie do prywatnego użytku. Rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci bez zgody właściciela praw jest zabronione.

Spis treści

DWURACJA

* * *

ZMARSZCZKI

DO CUDZOZIEMKI

PROPORCJONALNE

OCZY TWOJE

KROPLÓWKA

ZWIERZENIE

OPATRUNEK

SENEKTA

JEJ WYZNANIE ALBO PÓŹNY EROTYK

REKOMPENSATA

PÓŁŻART

ŚPIEWKA

MYLICIE SIĘ

JEŻELI

WADA WYMOWY

ŻAL

MAŁEJ WIARY

ŁOTR

TOŻSAMY

Z LISTU DO GALATÓW

IN SAECULA SAECULORUM

KLEJNOTY

KLEMENS JANICJUSZ DO ZYGMUNTA KUBIAKA

BOLESŁAWIĄC

BECKETT

UŁOMKI

NIEOBECNY

BEZIMIENNY

DWURACJA

Na samym początku Pisma

wybuchają potężne obrazy

stwarzanego przez Ciebie świata.

Masy firmamentów,

które porządkujesz i utwierdzasz;

odmęty wód,

które oddzielasz od Suchej;

dzikie pustkowia,

które ożywiasz zielenią

i napełniasz zwierzem i ptakiem…

Nic przeto dziwnego,

że natchniony autor tej Księgi

mógł napisać:

Bóg widział,

że wszystko, co uczynił,

było bardzo dobre1.

Ale w głębi Pisma

znajdujemy inną Księgę,

w której autor,

także natchniony,

wielki mędrzec,

powiada:

Marność nad marnościami,

marność nad marnościami

i wszystko marność2.

(Skrupulatni bibliści obliczyli,

że powtórzył to

aż sześćdziesiąt cztery razy).

Który z nich ma rację?

Przez całe długie życie

nie zdołałem tego rozstrzygnąć.

Może Łaskawy Czytelnik…

1 Rdz 1,31 [wróć]

2 Ekl 1,2 [wróć]

* * *

Długo się żyło,

wszędzie się było,

wszystko widziało,

nic nie zrozumiało.

ZMARSZCZKI

Mam osiemdziesiąt lat

i ani jednej zmarszczki ze starości,

choć twarz poryta

jak ziemniak zeszłoroczny.

Wszystkie je zafundowała młodość

wespół z tak zwaną dojrzałością.

Trochę zmarszczek zostawił śmiech,

znacznie więcej — smutek.

Jedne zmarszczki wyrzeźbił

hulaszczy tryb życia,

inne — głupota, co na jedno wychodzi.

Żłobiła mi twarz

bezradność wobec przemocy losu,

a jeszcze bardziej —

bezradność wobec tej bezradności.

Najwięcej zmarszczek wyryła

spuścizna po moim imienniku,

praojcu Adamie.

Jego przeniewierstwo rajskie

trawi poczuciem winy do dzisiaj.

Łza,

która wypływa z mojego oka

i rozdziela się w dorzecza zmarszczek,

nie zmywa brudu życia.

Płacze.

DO CUDZOZIEMKI

Z zadumą

patrzę na ciebie,

piękna Cudzoziemko.

Tak młoda,

a już siwiejesz

wszystkimi barwami jesieni.

PROPORCJONALNE

Im bliżej starości,

tym więcej słabości.

Im więcej słabości,

tym więcej wściekłości.

Im więcej wściekłości,

tym więcej słabości.

Im więcej słabości,

tym bliżej starości.

Im bliżej starości,

tym bliżej wieczności.

OCZY TWOJE

Oczy twoje,

kochana staruszko,

przemieniły się

z wiosennych niezapominajek

w Plejady jesienne.

Ale pozostały dziecięco otwarte.

Trudno uwierzyć,

że się kiedyś zamkną.

KROPLÓWKA

Zdrowie runęło mi jak ścięte drzewo.

Leżę teraz pod małą szubienicą,

na której dyndają

plastikowe butelki z przezroczystą cieczą.

Przychodzi siostra,

układa wzdłuż krawędzi łóżka

na baczność moją rękę

i wbija w nią igłę.

Po

chwili

niespiesznie

kropelka

za

kropelką

zaczyna

we

mnie

kapać

ratunek.

ZWIERZENIE

Wyznam ci, me wnuczątko,

coś nader wstydliwego,

lecz bardzo prawdziwego:

Gdy tulę cię do siebie,

aby cię uspokoić,

tulę się też do ciebie,

aby w sobie ukoić

osiemdziesięcioletnie

dziecko.

To koniec darmowego fragmentu. Czy chcesz czytać dalej?

Inne książki tego autora